Komentarze (42)

@PositiveRate no nareszcie, bo mam w pizdu roboty i przydalyby mi sie kciuki, ale musialem siedzieć i ściskać


Easy ziomuś, z takim pilotem to można latać, bo co by się nie działo to na końcu wyląduje bezpiecznie.


Gratulacje!

@PositiveRate to teraz czekamy na wpisy na nowym tagu, odpowiedniku #barteknamorzu od @bartek555 , ale w powietrzu, na lotniskach itp, jak wygląda chrzest równikowy w branży lotniczej?

@jarezz Jeszcze czeka mnie egzamin na licencję pilota zawodowego (teraz mogę go już zdać), a także szkolenie ze współpracy w załodze wieloosobowej i egzamin z angielskiego. Potem - jeśli się dostanę do linii - to będę musiał zrobić tzw. type rating, czyli szkolenie teoretyczne i praktyczne do latania takim już dużym samolotem.

@PositiveRate no to powodzenia.

Jaka jest teraz największą maszyna, że np. idziesz do kumpla, do hangaru, mówisz "daj się karnąć", a o daje kluczyki i ogień w tłoki?

@jarezz Dzięki! Obecnie to w sumie Piper PA-34 Seneca, albo bodaj Cessna 404. Mógłbym też latać Antonovem AN-2. To tak na szybko. Największy jakim dotychczas latałem to był Tecnam P2006 i na nim nalatane mam jakieś 28 godzin.

@PositiveRate ten Pecnam to kawałek maszyny już. Z tego typu maszyn to jako pasażer latałem Cessna grand caravan bodajże. Z ciekawostek to była maszyna czarterowa, żeby do pracy dolecieć. W Nairobi na lotnisku ważyli pasażerów Z ładunkiem itd. Na powrocie wylatywalismy z takiego pasa startowego i w takiej okolicy, że nie wiem czy tam słyszeli o wadze 😂

Zaloguj się aby komentować