Widok jakiej rzeczy sprawił, że leśnik cofnął się 10 km po worki, by ją jak najszybciej w nie włożyć i wywieźć z lasu?
Zapraszam do zgadywania XD
Info po 16 #lesnapracbaza #pracbaza #las

Widok jakiej rzeczy sprawił, że leśnik cofnął się 10 km po worki, by ją jak najszybciej w nie włożyć i wywieźć z lasu?
Zapraszam do zgadywania XD
Info po 16 #lesnapracbaza #pracbaza #las

@Opornik albo pojemnik na pieluchy. Teraz się przyjrzałem „z bliska” Jest to ewidentnie coś czego autor nie chce dotykać rękoma a nawet swoim ciałem. Nie jest to niebezpieczne ale jednocześnie pnie powinno się znajdować w lesie, a że jest śmieszne, no to pewniak, musi być powiązane z pierdzeniem, a jak pierdzenie to dupa. Czyli coś w tematyce fekalne artystycznej-rzeźba z porcelany służącą do srania.
@Kaligula_Minus A weź, jakiś czas temu dostałem od jednego wujka kolekcję kaset magnetofonowych. Normalny człowiek wyrzuciłby całą kolekcję do kosza, ale trafiło na mnie, który wie, że nie wszystkie albumy muzyczne są dostępne od ręki w sieci czy na CD i mogą się trafić ciekawostki. No i tak w zeszłym miesiącu słuchałem tego wszystkiego. Spośród dwudziestu paru kaset zostawiłem cztery albumy, bo reszta po prostu była bardzo złej jakości i nadawała się wyłącznie do wyrzucenia. Zostały: piracka kopia "1999" Stachursky'ego (nie wiem po co to zatrzymałem, ponieważ mam oryginał na kasecie xD), album Tarkana (turecki pop, album nazywa się po prostu "Tarkan", na której znalazł się międzynarodowy przebój Şımarık. Tego jedynego utworu nie posłucham, ponieważ wujas nadpisał ten utwór... Jak zapomnieć Jeden osiem L xD), dziwaczną składankę przebojów z San Remo śpiewanych przez Polaków w studiu Polskiego Radia w 1989 i kurwa "Gorące wakacje" DJ Witusia. Nie dałem rady dokończyć strony A, o stronie B nie mówiąc. Zaczyna się naprawdę niezręcznie, bo pierwszy utwór to cover "Kobiety są gorące", ale zamiast kobiet są wakacje. A potem wchodzą piosenki o smerfach. To jest tak absurdalne, że uznałem, że jednak szkoda byłoby wyrzucić takie kuriozum. Trochę głupio, że DJ Wituś sąsiaduje z kasetami Brygady Kryzys i Dezerterem (tj. "Kolaboracją", ale wypikaną przez cenzurę), ale takie dziwactwo mimo wszystko warto zachować. Ku przestrodze.
@BapitanKomba to ci powiem, że masz zbiór jak w tym memie z trzygłowym smokiem. Mi witus kojarzy się z niedzielnym przedpołudniem i disco relaxem na Polsacie. W tamtych czasach wolałam disco polo live, bo to disco polo było poważniejsze. W disco relaxie to było dużo piosenek dla dzieci, kosmokwaków i jakichś innych dziadostw. xD
@Kaligula_Minus Zbiór to jeden wielki bazar. Brygady Kryzys i Dezerter obok DJ Witusia, dwie kopie "1999" Stachursky'ego sąsiadują z koncertówką Perfectu, Tarkan zaś leży na "Chronology" Jean-Michel Jarre'a. Jeszcze mój dziadek powiedział, że gdzieś w garażu ma jedną kasetę, które jak tylko znajdzie to mi odda, bo jest mu nie potrzebna. Jest to jedna z pirackich wersji "Mydełka Fa". Jestem ciekaw, jak wyglądałyby propozycję albumów na Spotify, gdybym do swoich tracklist dołączył te wszystkie albumy.
Natomiast z Disco Polo Live i Disco Relax to mnie zaciekawiłeś. Słabo pamiętam te programy, bo spadły z ramówki, gdy miałem sześć lat, wobec czego mogę co najwyżej odwoływać się do tego, co mogło mi przypadkiem mignąć na YouTube. Przez długi czas sądziłem, że różnica po prostu polega na tym, że w jednym programie byli muzycy Green Stara, a w drugim Blue Stara, przez co te wszystkie różnice były sztuczne. Ale jak widzę wytwórnię zaczęły później dobierać sobie wykonawców, skoro jedna z nich szła w kierunku piosenek dla dzieci, DJ Witusia czy też Stana Tutaja (tu miałem jeszcze wymienić jednego piosenkarza, który zawsze śpiewał, mając na sobie czerwoną marynarkę i czerwony beret. Mam pamięć do zapamiętywania niepotrzebnych informacji, ale mózg zaczyna buntować się przeciwko nadmiarowi disco polo). Mam niesamowitą pamięć do zapamiętywania takich nieprzydatnych informacji. Nie wiem czy to geniusz, szaleństwo czy połączenie ich obu, które w efekcie robią z mojego mózgu uniwersum Walaszka.
@BapitanKomba mam to samo, kupa bzdur w głowie, a nic przydatnego. Co do typa w berecie, może chodzi ci o Antosia Szprychę. Ja nie kojarzyłam, że to były programy dwóch wytwórni. Poprostu mi się disco relax kojarzyło z paździerzem, biesiadą i piosenkami dla dzieci a disco polo live to takie bardziej densy. Boys, Toples...
Zaloguj się aby komentować