@Kaligula_Minus Zbiór to jeden wielki bazar. Brygady Kryzys i Dezerter obok DJ Witusia, dwie kopie "1999" Stachursky'ego sąsiadują z koncertówką Perfectu, Tarkan zaś leży na "Chronology" Jean-Michel Jarre'a. Jeszcze mój dziadek powiedział, że gdzieś w garażu ma jedną kasetę, które jak tylko znajdzie to mi odda, bo jest mu nie potrzebna. Jest to jedna z pirackich wersji "Mydełka Fa". Jestem ciekaw, jak wyglądałyby propozycję albumów na Spotify, gdybym do swoich tracklist dołączył te wszystkie albumy.
Natomiast z Disco Polo Live i Disco Relax to mnie zaciekawiłeś. Słabo pamiętam te programy, bo spadły z ramówki, gdy miałem sześć lat, wobec czego mogę co najwyżej odwoływać się do tego, co mogło mi przypadkiem mignąć na YouTube. Przez długi czas sądziłem, że różnica po prostu polega na tym, że w jednym programie byli muzycy Green Stara, a w drugim Blue Stara, przez co te wszystkie różnice były sztuczne. Ale jak widzę wytwórnię zaczęły później dobierać sobie wykonawców, skoro jedna z nich szła w kierunku piosenek dla dzieci, DJ Witusia czy też Stana Tutaja (tu miałem jeszcze wymienić jednego piosenkarza, który zawsze śpiewał, mając na sobie czerwoną marynarkę i czerwony beret. Mam pamięć do zapamiętywania niepotrzebnych informacji, ale mózg zaczyna buntować się przeciwko nadmiarowi disco polo). Mam niesamowitą pamięć do zapamiętywania takich nieprzydatnych informacji. Nie wiem czy to geniusz, szaleństwo czy połączenie ich obu, które w efekcie robią z mojego mózgu uniwersum Walaszka.