Komentarze (66)

@boogie To tez oznaka starości gdy w wiedźminie ustawiasz "tylko historia".

Zamiast rzucać padem sie płaczę na zakończenie, albo wybiera sie faktycznie mniejsze zło.


Ehh...

@Thereforee nie rozumiem o która odpowiedź chodzi. Generalnie chyba chodzi o dobrą zabawę tylko jeśli spłyca się grę do oglądania filmu i twoje interakcje sa pozbawione sensu bo trzeba tylko klikać żeby pójść dalej to może lepiej obejrzeć film bez tego uporczywego klikania

@kodyak co w tym pozbawione jest sensu? Taka bezsensowna frustracja. W grze mogę poprowadzić postać w stronę w którą mi odpowiada, (mówię głównie o RPG). Nie muszę tłuc tego samego po 10x bo np boss jest OP. Film jest liniowy, w RPG oczekuję różnych rozwiązań i tego że mam wybór.

@Tomekku nie. Nie oczekujesz wyboru. Oczekujesz zakończenia gry. A jak już skończysz raz to do niej nie wracasz bo już ja "skończyłeś".


Wiem że powiesz nie ale tak właśnie ludzie widzą grę. Przejście i w planie są nastepne gry

@kodyak Przykład chociażby Wiesław 3. Praktycznie od razu wróciłem, do tego masz tryb odpalenia od nowa z poziomem w którym się zaczęło. Ciekawe po co takie coś wydali? Ogólnie nie koniecznie zakończenie gry a poszczególnych questów, jak np Baron. Dla tej linii przechodziłem W3 parę razy.


Wiem że są ludzie tak jak ty dla których gra musi być wyzwaniem, ale my lubimy się pobawić w tym czasie. Za stary jestem, żeby się frustrować nad grami. Za dużo człowiek ma na głowie.

c86053eb-3f79-41ad-99c9-289d5ce6ee95

@Tomekku eee tam. Nie chodzi o frustrację. Podałeś jeden przykład akurat gry gdzie faktycznie zwykli gracze byli ciekawi co będzie w zakonczeniu przy innych wyborach i pewnie mógłbys podać też Baldura Gate 3 jako przykład ale to nie zmienia że ludzie przechodzą i grają w następną bo już się zmęczyli.


Chodzi mi zabawę w maksowanie o kombinowanie na tym polega zabawa w grę a nie bieganie od punktu a do b żeby sobie poczytać i wciskanie fire. Po to są gry. Ja rozumiem że są jakies hardcory którzy szczycą się że grają cała gra "jedna lewa ręką" albo stojąc na głowie albo no hit czy tam golymi piesciami ale hardcorem nie musisz być.


No ale dobra niech już będzie.

@Tomekku i tak i nie. Znowu mam dylemat ( kolejny już ... Ehh starzeje się bo popuszczanie lejc powoduje że dostajemy więcej gówna które do niczego się nie nadaje a kosztuje jakieś absurdalne pieniądze. 300 400 500 za jakiś dragon Age. To przybiera już poziomy scamu. Jeśli ludziom to będzie odpowiadać to będziemy dostawać coraz gorsze gry


I dlatego mam wrażenie Microsoft sobie powykupywal co lepsze firmy żeby mieć prawa do tytułów i miał napierdalac maszynkę do generowania słabo srednich gier aby sprzedawać subskrypcje. Na razie się to trochę ryplo ale to nie koniec

@boogie a mnie to fabułka w większości gier obecnie strasznie nudzi, wszystko jest takie miałkie, szczególnie te gierki AAA próbujące być interaktywnymi filmami mam wrażenie, że wszystkie są robione na jedno kopyto


dużo bardziej wolę grać w coś skupionego na gameplayu

Najgorzej jak chcesz sobie w coś pyknąć a gra męczy cię bieda tutorialem z masą informacji i popupów. Gdy wreszcie wypuszcza cię w otwarty świat to zaraz trafiasz do miasta gdzie jest pełno dialogów, niepomijalnych cutscenek i zadań pobocznych...

Za to lubię gierki od Nintendo, tam się nie bawią w zbyt długą fabułę, najważniejszy jest gameplay

@skorpion God mode I Marines na steampackach na max cały czas. Ćpuny xD

Ogólnie totalnie bez sensu tym bardziej że kampania była trudna za dzieciaka a obecnie to przyjemnie prosta.

@boogie To jest wyzwanie przed każdym studiem deweloperskim. Gra nie może być za łatwa by nie znudziła gracza, nie może być za trudna by go od siebie nie odepchnęła.
Poza łatwością przechodzenia jest też coś takiego jak satysfakcja z osiągania jakichś celów.
W takim Metro wyłączyłem interfejs, odpaliłem tryb stalkera, biegałem mając 4 naboje w magazynku i nie wiedziałem co mnie będzie zaraz czekać. Jakiś tam stres był, ale nagroda za satysfakcje przejścia była dużo bardziej kusząca.

@notak ale ja nie mam nic przeciwko w męczenie się graniem w soulslike. To Twój wybór. Ja napisałem, że granie na easy story mode jest całkiem w porządku :)

@boogie zawsze gralem na najwyższym poziomie trudności, aż do czasu TLoU2 - tam chciałem poznać fabułę i zobaczyć skąd ten cały hejt (domyślam się skąd, uważam, że jest niezasadny) i od tego czasu dalej staram się grać na najwyższym, ale potrafię wybrać coś niższego, jak np. wiem, że mogę się irytować, bo np. mam gorszy relfeks (Clair Obscure)

To, że ktoś gra w coś innego niż Roblox czy FIFA to już jest dla mnie plus. J⁎⁎ać podziały na spoceńców i wujasów.

Najlepsze są te gry w których nie ma wyboru poziomu trudności a gra jest zaprojektowana w ten sposób, że to nie różnica w statystykach wpływa na trudność a po prostu sam gameplay.

5fd5ac65-946c-445e-accd-58cad163b6a0

@boogie Dokładnie tak. Dlatego np nie ogrywam nowych kampanii w HOTA w Heroesach, bo mają praktycznie 1-2 drogi postępowania żeby odnieść sukces. Nie chce mi się tego rozkminiać i kilka razy restartować gry.

i dokładnie o to chodzi, poświęcam mój czas żeby przenieść się do wirtualnego świata a nie wkurwia*ć się na patafianów i spoceńców w multiku

Ja juz dawna gram rekreacyjnie,ale zawsze wybieram poziom wyzszy niz najslabszy( co innego heroes 3 czy 4, tutaj zawsze najtrudniejszy poziom w kampanii).

@boogie kilkadziesiąt lat temu na c64 czy atari, gdy byłeś młody a gry były dla ludzi żeby się zrelaksować - bo to była nowość - nie było poziomów trudności. Była zabawa. Teraz też wybiorę zabawę

@FriendGatherArena Grałem. Wolę gry typu metroidvania 2D. Ten sam poziom frustracji i satysfakcji w jednym, ale w dalszym ciągu nie widzę sensu umieszczania stresu tutaj.

Zaloguj się aby komentować