Problem z ludżmi co pi⁎⁎⁎⁎lą że chcą żyć tak jak ludzie kiedyś żyli i się żywili jest fakt, że mają absolutnie ch⁎⁎⁎we pojęcie, jak ludzie kiedyś żyli i się żywili
#gownowpis #carnivore

Problem z ludżmi co pi⁎⁎⁎⁎lą że chcą żyć tak jak ludzie kiedyś żyli i się żywili jest fakt, że mają absolutnie ch⁎⁎⁎we pojęcie, jak ludzie kiedyś żyli i się żywili
#gownowpis #carnivore

Kiedyś miałem okazję poznać parę starszych ludzi mieszkających na głębokiej prowincji i oni co chwilę mówili, że jedzą sobie zupkę, no więc naturalne dla mnie było, że idą zapewne do ogrodu i zbierają sobie trochę warzyw, do tego dodają własną kurę, bo mieli i potem gotują z tego jakąś zupę. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ci ludzie mając pod ręką wszystko do zrobienia zdrowej i pożywnej zupy chodzą do pobliskiego sklepiku i kupują zupki chińskie, które zalewają wrzątkiem. Do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego ci ludzie jedzą syf zamiast zrobić sobie własną zupę z tego co i tak chodzi po podwórku.
@PlatynowyBazant A mi z Amino Barszcz z chińskim makaronem ale teraz to już jakieś popłuczyny chemiczne. To samo z barszczem Winiary, trochę się polepszył ostatnio ale parę lat był nie do zjedzenia a parę lat temu to najlepsza zupa była z proszku na rynku. Zupka Złoty kurczak już nie istnieje, jest Złoty, też słabizna w porównaniu ale jeszcze jako tako może być
@Lubiepatrzec u mnie na głębokiej prowincji pokolenie, które samo oporządzało drób to wymarło jakieś 10 lat temu. A o pieczeniu własnego chleba pamiętam tylko wspomnienia z lat 90. To naprawdę nie byłoby nic dziwnego, gdyby taka starsza wiejska pani 70+ całe życie kupowała gotowe produkty w sklepie. Albo się tego nauczyła 30 lat temu.
@Ragnarokk A to dla równowagi napiszę że ostatnio jakoś tak zacząłem bardziej doceniać jak dobrze mamy w dzisiejszych czasach, ciepła woda bez czekania, wygodne łóżko, ciepło w mieszkaniu, jedzenie w zasadzie jakie się tylko wymarzy. Nie wiem czy nie przesadzam w drugą stronę, ale mam wrażenie że klasa średnia to żyje lepiej niż król tylko sługów brak, przecież w tych ogromnych komnatach to musiało być niesamowicie zimno w zimę, weź to ogrzej jakimś kominkiem na drewno. Przemieszczanie się też wygodniejsze i szybsze niż tłuc się jakąś karetą po dziurach. Do życia przeciętnego chłopa to się nie ma co nawet porównywać.
@Laukur Zgadzam się. Czasami też spotykałam się z opiniami "kiedyś to człowiek w trzy dni sobie pobudował dom i miał, a teraz musi pracować na niego 30 lat". Tylko ten dom kiedyś to była chata 3x4 m2 z glinianą polepą zamiast podłogi. A współczesny dom jest bliższy rozmiarowo palatium Mieszka I, które miało 11x30m, dwie kondygnacje i nieporównanie mniej wygód niż nasze współczesne domy - łazienki z bieżącą wodą, systemy ogrzewania które utrzymują stałą komfortową temperaturę, wentylację, duże okna i jasne wnętrza.
@GazelkaFarelka dokładnie.
Znajoma naprzeciwko ma domek i działkę kupioną kiedyś od chłopa, rozmiarami to on jest wielkości domku holenderskiego.
A kiedyś mieszkała w tym pewnie wielodzietna rodzina.
Mój dom podobnie, jak kiedyś patrzyłem po scianach i fundamentach to by był malutki, potem był wielokrotnie rozbudowywany co właśnie widać po ścianach w kominach, dopiero po wielu modernizacjach zaczął przypomniać coś co spełnia współczesne standardy.
@Laukur pamiętam jak czytałem kiedyś list Chopina z Londynu, w którym prosi, żeby pościel wysuszyć i wywietrzyć przed jego powrotem, bo w Londynie jest taka wilgoć, zimno, smog i grzyb że się nie da żyć. Pisał to człowiek, ktory był wtedy "gwiazdą pop top 1" i odwiedzał stolicę globalnego mocarstwa. O bieda chłopach z zadupia lepiej nie wspominać. Nawet nie trzeba się cofać do średniowiecza, żeby zobaczyć jak wygodnie dzisiaj żyjemy.
Ps. Chopin zmarł niedługo później na chorobę płuc, którą pogorszyły warunki w jakich mieszkał na Wsypach.
@Ragnarokk Z tymi 15-20 jajek w roku to poleciałeś chyba za daleko.
Kompletnie mi to nie pasuje, bo rodzice mają ok. 17 kur i maja z tego kilkadziesiąt jaj tygodniowo.
AI:
Dokładna liczba zależy przede wszystkim od rasy, wieku oraz warunków hodowli:
Wyspecjalizowane kury nioski (np. rasy Leghorn, Rosa): 300–320+ jaj rocznie.
Kury ogólnoużytkowe (często spotykane w hodowli przydomowej, np. Sussex, Karmazyn): 200–250 jaj rocznie.
Rasy ozdobne oraz kury starsze: 100–150 jaj rocznie (lub mniej).
@SpokoZiomek chodzilo mi wlasnie o srednia dlugosc zycia \
Na przykład w roku 1900 średnia długość życia w USA wynosiła około 47 lat, zaś obecnie jest to około 77 lat. W Indiach w roku 1950 średnia długość życia wynosiła około 32 lata, a w roku 2000 osiągnęła 64 lata.\
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oczekiwana_dalsza_długość_trwania_życia
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Jednym z większych moich zarzutów do EU - dotowanie przemysłu mięsnego. Mieli by je za rynkowy hajs to by może coś dotarło do ludzi. A tak wydajemy w chuj kasy na to, by ludzie potem krócej żyli - choć może to ich plan by ratować budżety zusów xD
I tak, mięso jest bardzo smaczne. Tego ani trochę nie neguje. Rośliny też potrafią być świetne, ale trzeba mieć umiejętności kulinarne, a nie - wrzuć i usmaż, będzie git.
@Ragnarokk A jeszcze ludzie, którzy mówią jak to teraz są ciężkie czasy, sytuacja na świecie niepewna, wszędzie wojny, syf, kił i mogiła i że na przykład strach:
- mieć dzieci
- kupować dom/mieszkanie
- zmieniać pracę etc.
Żyjemy w najlepszych czasach jakie miała ludzkość. No może lata 80/90 w USA byłe lepsze niż obecnie, ale jeśli chodzi o PL to zdecydowanie jest to najlepszy czas, aby żyć w tym kraju. Przejebane to mieli nasi pradziadkowie, którzy byli uwiązan do swojej ziemii i nie mogli nigdzie uciec przed Niemcami, Ruskimi czy Ukraińcami. A do tego jeśli zachorowali na gruźlicę albo tyfus to był to praktycznie wyrok śmierci. Już nie mówiąc o śmiertelności wśród noworodków. Już nie mówię o wszechobecnej biedzie, przy której nawet lata 90 w PL to był luksus.
Nie wiem czy tak szybko się przyzwyczailiśmy do dobrobytu i do tego, że zawsze będzie tylko lepiej i lepiej.
@Ragnarokk moi rodzice to marudzą na UE, że kiedyś to dobre jedzenie było i jakoś wszystko było ok, a później przyszła unia i podrożało, wprowadzili jakieś głupie normy. A chleb to wcześniej lepiej smakował i był tańszy!
A że ich lista chorób się wydłuża to już nie ma związku... (bo przecież to spisek big pharmy że zmieniają normy chorobowe)
Chociaż ostatnio to tłumaczyli się że im nikt nie mówił że żywność to wpływa na zdrowie dziecka jak jest matka w ciąży, że nikt takiej wiedzy nie posiadał. No ale przecież wiedza nie działa wstecz i żadnej krzywdy to nie zrobiło, będzie robić od momentu kiedy się dowiedzą o czymś xD
Zaloguj się aby komentować