Pomijam fakt filmowania, bo sam nie wiem jakbym się zachował. Jednak na pewno bym z gołymi rękami nie biegł sam by obezwładnić kolesia z siekierą, skoro ochroniarz nie dał rady.
#warszawa #uniwersytetwarszawski #kryminalne #ankieta

Pomijam fakt filmowania, bo sam nie wiem jakbym się zachował. Jednak na pewno bym z gołymi rękami nie biegł sam by obezwładnić kolesia z siekierą, skoro ochroniarz nie dał rady.
#warszawa #uniwersytetwarszawski #kryminalne #ankieta

@kodyak Akurat z siekierami mam doświadczenie, bo żyjąc w krajach północnej Europy wciągnąłem się w tamtejszy sport polegający na gromadzeniu jak największej masy drewna na opał.
To nie jest tak, że rzucisz siekierą z oczekiwanym skutkiem bez ćwiczenia (bo rotuje). Poza tym, sam ruch przy rzucie zajmuje sporo czasu i jeśli cel nie będzie stać w miejscu to masz prawie pewność, że nie trafisz.
Gdyby rzucił, to rozwiązało by sprawę, bo by się pozbył broni. Wtedy tylko oklep konkretny, żeby obezwładnić.
@Compositum Tu masz rację, pytanie, czy było zgłoszenie. Jeśli było, to wynikałoby z tego, że policja zadziałała z właściwym jej profesjonalizmem. Jeśli nie, to uwaga o ludziach tam obecnych nie jest tak do końca niesłuszna, bo zauważam też to otępienie społeczne, brak inicjatywy. Co jest trochę przerażające u młodych ludzi.
Inną sprawą jest, że mówi to rzecznik MSWiA - powinien stulić pysk i robić swoje. Bo jest ostatnią osobą uprawnioną do takich uwag.
@Felonious_Gru Mało. Chyba, że masz bardzo opóźnioną reakcję, podejdziesz w strefę rażenia nie zauważając tego, zostaniesz zaskoczony bez szansy na manewr (w kącie choćby). Zwróć uwagę na czas potrzebny do wykonania ciosu. Nie bez przyczyny miecze, kiedy tylko wyewoluowały dostatecznie, by być trwałe i lekkie, dawały przewagę. Bo mieczem tniesz, zanim gość zacznie robić zamach. Kwestia wyważenia, bo ważyć mogą tyle samo.
To broń dobra z zaskoczenia, w tłumie (potyczki oddziałów plebejskich), w potrzasku.
Przy uderzeniu jest skuteczna. Ale trzeba to uderzenie doprowadzić do celu. O wiele bardziej bałbym się gościa z nożem, bo przy znikomej wadze zapewnia bardzo dużą szybkość.
@Compositum Owszem, siekiera groźniejsza jest od gołej ręki. Ale ma wady, które czynią z niej broń nieporęczną i wolną. W przypadku dosięgnięcia celu jest skuteczna, jak wiele innych broni.
@LaMo.zord Machałem siekierą kilka lat i lubię ten sport (teraz nie mieszkam w skandynawskiej wiosce, więc mam przerwę). Uszkodzić można łatwo, w końcu to służy do rąbania drewna. Ale nauczyć się tym machać świadomie i trafiać w cel za każdym razem - to wymaga kilku dni praktyki. Bo to kawał żelaza na kiju - dosyć trudny do prowadzenia, zmiana kierunku nie jest możliwa w dużym zakresie, gdy nada się mu prędkość. Poza tym, z punktu widzenia napastnika, po chybionym zamachu potrzeba ponad sekundy na wyhamowanie tego żelastwa i ponowny zamach. I to tylko wtedy, gdy ten napastnik jest odpowiednio umięśniony lub na adrenalinie, w przeciwnym przypadku to bliżej dwóch sekund. Taki człowiek jest w tym czasie praktycznie bezbronny. To, wbrew pozorom, całkiem dużo czasu.
@Compositum 39 lat wyklucza emeryta, ale nie wyklucza grupy inwalidzkiej. Będąc kiedyś na Sorze, byłem świadkiem zdarzenia, gdy jakiś patus zaczął dymić, bo jego karyńsko długo czekało w kolejce. Przyszło dwóch ochroniarzy koło czterdziestki. Na których widok pomyślałem, że zostaną w kilka sekund pozamiatani. Szczęście, że przypadkowo akurat przyszło dwóch mundurowych, z innym patusem w kajdankach.
@Compositum Kliknąłem przypadkowo, że tak, ale chciałem nie. Nie ryzykowałbym. Jakbym podszedł do typa to bym go bez problemu obezwładnił, ale jakby mi się nie udało podejść, no to tyle z bohaterstwa. A tak poważnie to nie wiem jakbym się zachował, bo na spokojnie można sobie rozważać, a faktycznie to różnie mogło by być.
Od lat toczona jest narracja że to państwo ma bronić obywateli, a obywatel powinien od państwa oczekiwać że będzie bezpieczny (tak w dużym uogólnieniu). I to w sumie działa, Polska jest bardzo bezpiecznym krajem, jednocześnie nie mam zbyt wielu opcji obrony. Lepiej, jakbym próbował się bronić to prawdopodobnie odpowiedziałbym za to karnie. Dorzućmy jeszcze fakt że jesteśmy społeczeństwem indywidualistów - ja jestem najważniejszy, potem moja rodzina, przyjaciele i na końcu obcy ludzie. Z ofiarą takiego morderstwa czułbym bardzo małą więź, a poczucie własnego zagrożenia z pewnością przeważałoby nad empatią.
(to nie tak że jestem bezwzględnym egoistą, po prostu próbuję jakoś wytłumaczyć dlaczego prawie nikt nie próbował powstrzymać mordercy)
@Compositum Oby żadnego z was (z których zapewne część niedawno klaskała uszami jak jakiś francuz obezwładnił nożownika) ani waszych dzieciaczków, sióstr, żon mateczek i dziadziusiów nie spotkał na ulicy jakiś sk⁎⁎⁎⁎syn z zamiarami ich mordowania (lub gwałtu, skatowania do nieprzytomności) podczas gdy stado bezmózgich zombie z telefonami z bezpiecznej odległości będzie nagrywać jak waszym bliskim dzieje się krzywda. Obyście tchórzliwe (lecz tak głośne w internecie) istoty nie musiały potem oglądać zwłok waszych bliskich na chodniku, czytać na wykopie i twitterze komentarzy że "fajne cycushki majom te zwłoki" bo nikt nie kiwnął palcem by zrobić cokolwiek. COKOLWIEK nie rzucić się na psychola - nikt tego nie wymaga. COKOLWIEK.
Słownik i pojęcie bohaterstwo są już nieaktualne - gdyby którakolwiek z tych kanalii które widziały przez okno tego debila zrobiła cokolwiek (zadzwoniła choćby na policję zamiast pisać na fb) widząc że łazi z siekierą może dziewczyna by żyła
Ludzie wyzywający ochroniarza od białorycerzy i simpów dla mnie są do wypierdolenia do kolonii dla śmieci.
Brzydzę się tym zbydlęconym społeczeństwem. W społeczeństwie jednostka powinna mieć wsparcie. A tu zbiorowisko nic nie wartych odpadów.
I na koniec - takie rzeczy dzieję się w Polsce codziennie. Mamy czas przed wyborami - temat jest grzany przez obrzydliwe indywidua próbujące na tej tragedii zbić kapitał polityczny. Zarówno wojująca demokracja jak i prawicowe odpały wymyślają i publikują najobrzydliwsze "teorie".
W 2024 roku w Polsce odnotowano ponad 500 zabójstw oraz ponad 560 zabójstw w 2023 roku w tym kilkanaście ze szczególnym okrucieństwem. Wystarczy że jedno z nich stało się medialne i widzimy wśród jakiego bydła (i nie mówię tu o mordercach) żyjemy.
@Michumi nie wiem skąd w ludziach ten brak empatii jakbym widział takiego suchoklatesa patroszącego kogokolwiek to bez zawahania brałbym co pod ręką choćby krzesło i walił na sukę.
Tam było kilka osób jakby podeszli nawet we 3 to by mu ta siekiera nie pomogła, to nie karabin maszynowy, kumam że nikt by kobiecie życia nie przywrócił ale kurwa żeby nawet nie podjeść widząc takie coś to się nie chce wierzyć.
O czym rozmawiamy dziś kobieta wyciagała z auta synka niepełnosprawnego, 3 osoby przeszły nikt nawet nie zwrócił uwagi, ja idąc do paczkomatu przywitałem się i spytałem czy pomóc okazało się że zahaczył się o pas bezpieczeństwa i pomogłem przytrzymać chłopaka, Pani odczepiła i reszta już z automatu na wózek i po sprawie, a sama męczyła się.
Wyskrobki i te ich teorie o białorycerzykach to największe kurestwo internetu, zero zrozumienia, zero próby chociaż postawienia się w kogoś miejscu, byle dojebać i wyszydzić kogokolwiek za cokolwiek byle inny zjeb dał plusa
@Odwrocuawiacz Nic nie mów, kompletne odczłowieczenie i brak jakichkolwiek wartości poza JA. A co najlepsze 99% tych tchórzliwych podludzi tutaj i na około wychwala wniebogłosy Ukraińców i ich HEROIZM, "trzyma kciuki" i podnieca się obrazkami z gruzowania ruskich. Tu heroizm dobry bo ich obsrane bezwartościowe dupy "chronią" Ukraińcy a oni mogą być dalej amebami. jebać ich
@Michumi Przykáad 10: OskarĪony wraz z maáĪonką i siedmiorgiem dzieci w wieku: 4, 6, 8, 10,
12, 17 i 18 lat zamieszkiwali w domku na obrzeĪach wsi. Pozostaáa trójka dzieci
(dwie córki 20 i 9 lat oraz syn 15 lat) mieszkaáa u szwagierki w sąsiedniej wsi - sąd
przyznaá jej nad nimi wáadzĊ rodzicielską. Na tym tle miĊdzy rodziną oskarĪonego a
szwagierką od 4 lat istniaá konflikt. Wedáug zeznaĔ oskarĪonego i jego Īony
szwagierka wielokrotnie odgraĪDáa siĊ, Īe ich „zaáatwi”.
Krytycznego dnia okoáo godz. 21 do zabudowaĔ oskarĪonego podeszáo 5 máodych
PĊĪczyzn. OskarĪony wyszedá przed dom aby ustaliü czego chcą. Początkowo
PĊĪczyĨni utrzymywali, Īe wracają z pielgrzymki i chcieliby napiü siĊ wody.
OskarĪony przyniósá z domu kubek i zezwoliá na skorzystanie ze studni. Wtedy jeden
z mĊĪczyzn - dwudziestosiedmioletni przywódca grupy, gáówny pokrzywdzony w
procesie - zacząá wypytywaü oskarĪonego o nazwisko, o to czy ma synów i czy
synowie są w domu. Kiedy oskarĪony zaprzeczyá obecnoĞci synów w domu, w
odpowiedzi usáyszaá sáowa: „to my ich kurwa znajdziemy”.
Nagle mĊĪczyzna, z którym oskarĪony prowadziá rozmowĊ, zamachnąá siĊ, chcąc
uderzyü go piĊĞcią w twarz. OskarĪony sparowaá cios i pobiegá do kurnika, skąd
zabraá drewniany koáek. Wspomniany mĊĪczyzna w towarzystwie dwóch innych
wtargnĊli do mieszkania. ZaczĊli biü i wyzywaü synów oraz ĪonĊ oskarĪonego
(oglĊdziny potwierdziáy Ğlady uderzeĔ zwáaszcza na twarzy). Jeden z synów zdoáDá
uciec z domu przez okno. W tym czasie pozostali dwaj napastnicy byli przed domem.
Na widok oskarĪonego, który powróciá uzbrojony w drewniany koáek, uciekli z miejsca
zdarzenia.
Po chwili w korytarzu pojawiá siĊ oskarĪony. Widząc przed sobą jednego z
napastników uderzyá go od tyáu koákiem gáowĊ. Napastnik zachwiaá siĊ i przysiadá.
OskarĪony wpadá do kuchni, gdzie dwóch innych napastników biáo jego syna. Chciaá
pomóc synowi ale drogĊ blokowaá mu przywódca grupy. OskarĪony zamachnąá siĊ
koákiem, lecz zawadziá o futrynĊ, wtedy záapaá leĪący w sieni máotek i uderzyá nim
przywódcĊ napastników w gáowĊ. Ten lekko zachwiaá siĊ, oskarĪony uderzyá jeszcze
raz, w rezultacie napastnik osunąá siĊ do tyáu na oskarĪonego. Kiedy oskarĪony wstaá
zobaczyá jak powalony napastnik równieĪ próbuje wstaü, wtedy uderzyá go w gáowĊ
po raz trzeci. W tym momencie Īona oskarĪonego ujrzawszy, Īe drugi z napastników
próbuje zaatakowaü jej mĊĪa, záapaáa za siekierĊ. Napastnik widząc to wybiegá z
domu i ucieká.
W domu oskarĪonego pozostaá ranny przywódca grupy, który w trakcie oczekiwania
na przyjazd karetki ujawniá, Īe przysáDáy ich córka i szwagierka oskarĪonego. Kobiety
miaáy zapáaciü napastnikom za pobicie swojej rodziny. Córka, która przyjechaáa z
napastnikami aby wskazaü dom rodziców, w trakcie zdarzenia oczekiwaáa w
samochodzie. Przeciwko przywódcy grupy oraz jednemu z jej czáonków
sformuáowano akt oskarĪenia zarzucając im popeánienie przestĊpstwa z art. 158 § 1
w zw. z 193 k.k., córka zostaáa oskarĪona o podĪeganie i pomocnictwo do
przestĊpstwa z art. 158 § 1 k.k. (SR w Sokóáce, sygn. akt II K 588/99).
@Michumi Biorąc pod uwagĊ, Īe w praktyce sądów i prokuratur wystąpiáa wyraĨna – bo
dotycząca aĪ 91, 3 % badanych spraw - tendencja do formuáowania odmiennej oceny
prawnej zdarzeĔ z zakresu obrony koniecznej lub przekroczenia jej granic, naleĪy
postawiü pytanie: jakie byáy zasadnicze powody tego rodzaju rozbieĪnoĞci? Problem
ten wydaje siĊ szczególnie powaĪny jeĞli wziąü pod uwagĊ liczbĊ spraw, w których
zarzut popeánienia przestĊpstwa, postawiony bez związku z przekroczeniem granic
obrony koniecznej, nie znalazá najmniejszego potwierdzenia w prawomocnym wyroku
Vądu. Chodzi tu o przypadki, kiedy sąd uniewinniá oskarĪonego od stawianego
zarzutu na zasadzie art. 25 § 1 k.k. Przypomnijmy, Īe tak skrajna rozbieĪnoĞü w
ocenach dotyczyáa aĪ 36,9% analizowanych postĊpowa
@Michumi podsumowując tak czy siak nie ma co kiwać pakcem. Trzeba jak najszybciej uciec żeby broń boże nie wzięli cię na świadka bo oczywiście jest to standardem że jak chcą komuś postawić zarzuty to najpierw wzywają cię na świadka bo jako świadek nie możesz kłamać i musisz mówić bo nie przysługują ci prawa oskarżonego.
@kitty95 nie ma, i od niedawna jest kontrowersyjny przepis że jeśli jesteś zwykłym obywatelem i przerywasz przestępstwo to jesteś traktowany jak funkcjonariusz służb.
Nie trzeba być kafarem żeby obezwładnić takiego gościa. Znieczulica jest powszechna niestety. Mój znajomy policjant ma z 60-70 kg wagi i 175 wzrostu a potrafi spacyfikować gości dwa razy większych od siebie. Czasami to kwestia przeszkolenia, odwagi i trochę pomyslunku
@libertarianin Ale ty nie mów jaki jest przepis, tylko jak praktyka wygląda. Jak przykładowo uszkodzę złodzieja na posesji, przez przypadek, czy nawet z premedytacją, ze skutkiem śmiertelnym, to mam zarzuty i na dwoje babka wróżyła.
Jak wpierdolisz patusowi i ten ci sprawę o pobicie założy, to też masz przekichane, nawet jak masz świadków.
W większości przypadków strach przed interwencją wiąże się ze świadomością późniejszych skutków prawnych, a nie braku chęci.
Natomiast atak na człowieka z bronią ZAWSZE jest obarczony ryzykiem i to sporym. Przykładu policjanta nie dawaj, bo raz jest szkolony, dwa w razie czego ma broń, gaz, pałkę, czy co tam jeszcze. A ty co najwyżej scyzoryk albo krzesło, gdzie masz zwykle jedną szansę.
Więc to nie takie proste i ludzie mają prawo nie ryzykować.
@kitty95 nie uszkadzaj ze skutkiem śmiertelnym, jak cię próbuje zabić albo masz takie podejrzenie to działając pod wzburzeniem nasz prawo pod wpływem chwili się bronić.
Możesz potem mieć problem taki że dobry papuga jest potrzebny ale to lepsza opcja niż śmierć z rąk jakiegoś śmiecia
Pamiętaj że patusy i ćpuny nie mają na prawnika kasy ;)
@libertarianin Policja też po sądach jest ciągana i badane czy nie przekroczyli uprawnień i czasem zostają skazani, więc to, że będziesz traktowany jako funkcjonariusz może Cię nie ochronić. Ale kurde, generalnie nie wiedziałem, że jest taki przepis, muszę poszukać. To coś nowego i brzmi dobrze, ale co w ustawie jest to nie wiem...
@libertarianin
Pamiętaj że patusy i ćpuny nie mają na prawnika kasy
Ale ich tatuś może mieć, albo wujek.
Przepis powinien być jasny i prosty - do obrony miru domowego masz prawo użyć każdych środków, nawet niewspółmiernych, bo nikt nie ma czasu na ocenianie czy wystarczy dać w mordę, czy trzeba zastrzelić, przykładowo.
I z automatu nie ponosisz żadnej odpowiedzialności. Wszystko inne, to ochrona patologii, jakże ulubiona w Polsce.
Zaloguj się aby komentować