@elmorel
Program masowej inwigilacji obywateli USA przedstawiony przez Snowdena, wyroki ETPC, wycieki danych, ciagle rozszerzanie wpływów rządów na życie obywateli - fakt, szurstwo niczym nie poparte.
Tak szurstwo niczym nie poparte bo łączysz z dupy PRISM z USA z ograniczeniem wiekowym w Australii. Ot take czyste foliarskie przekładanie 1:1 bez kontekstu. Oczywiście podane w formie ogólników żeby każdy sobie dopasował "logikę" pod siebie.
Każdy obywatel będzie musiał się zostać zweryfikowany.
Nie, tylko Ci co używają social mediów i tylko jeżeli będą chcieli dalej korzystać z nich. Pierwsze przeinaczenie.
Argument o tym, że może nie korzystać z platformy to żaden argument i zakrawa o granice absurdu.
A czemu niby zakrawa o granice absurdu? Prawo dotyczy konkretnie social mediów, które nie są nawet używane przez wszystkich i które już teraz zbierają o Tobie legalnie wuchtę danych. Jeżeli cenisz sobie prywatność to it tak ich nie masz - więc Ciebie temat w ogóle nie dotyczy.
Oczywiście pozostaje kwestia tego, czy prywatność obywateli jest więcej czy mniej warta od szkód, które media społecznościowe wyrządzają dzieciom.
Mniej, bo dotyczy serwisów które i tak zbierają dane za Twoją zgodą, a rejestracja jako 16+ oparta jest na chwilowym posiadaniu danych wrażliwych. No nie ma jak kręcić żeby wykręcić że taka pierdoła jest gorsza niż rozpierdol któremu poddawane są młodsze pokolenia. Rozpierdol potwierdzony naukowo, a nie wymyślony.
Można tez odwrócić pytanie: czy to faktycznie rola państwa, a nie czasem rodziców?
Oczywiście że państwa, bo rodzić nie ma takiej kontroli nad dzieckiem i samym faktem że dzieciak będzie mieć smartphone pozwala po cichu założyć sobie SM. Rodzic jest więc postawiony przed wyborem - albo nie dawać do 16 rż. smartphona (i wykluczyć dzieciaka społecznie), dawać ale kontrolować (co wymaga kompletnego przeszkolenia się z zabezpieczeń i ich obejść, a jednocześnie będzie ciążyć na relacji rodzic-dziecko), albo zaakceptować że dziecko będzie korzystać wmawiając sobie że będzie dobrze (nie będzie).
Rozwiązane proponowane przez Australię przekłada kontrolę na organ który może zmusić SM do działania zgodnie z prawem. I robi to dość małym kosztem ryzyka, bo dane użyte do weryfikacji mają nie być przechowywane dłużej.
Jak widać wszystko zależy od punktu siedzenia. Ja stoję na stanowisku, że anonimowość i prywatność w Internecie to fundamenty wolności słowa.
To nie tytułuj się utilitarystą żeby brzmieć mądrzej, skoro de facto masz poglądy deontologiczne.
O ile zgadzam się z intencją, że pewne treści nie powinny być dla dzieci dostępne o tyle nie zgadzam się z mechanizmem egzekwowania tego.
Z którą częścią tego mechanizmu się nie zgadzasz? Bo jak na razie to walisz takim ogólnym "bo prywatność zabierajo, znaczy źle, czyli nie lubię". Jakie nadmierne ryzyko widzisz w prostej weryfikacji danymi które są po weryfikacji usuwane. Konkrety proszę, jak na InfoSeca przystało.
Druga sprawa, to wprowadzenie mechanizmu o ograniczonej funkcjonalności to pierwszy krok do tego, żeby przestać dalej granice i dokładać kolejne "ficzery" juz nie tylko ograniczające dostęp do treści przez dzieci.
Konkrety, nie pierdololo. Jakie "ficzery" mają zostać wprowadzone przy istnieniu systemu który potwierdza że jesteś 16+ jak weryfikujesz konto. Systemu który jest po stronie firmy dostarczającej usługę, z dowolnością interpretacji i odpowiedzialnością za wynik. W jaki sposób brak tego systemu spowoduje że nie zostaną wprowadzone?
Cała twoja logika opiera się na błędzie logicznym równi pochyłej.
Tyle z mojej opinii, warto spojrzeć na problem z kilku perspektyw. Myślenie emocjami to cos co pozwala wprowadzać szkodliwe zmiany.
Stary, ale to Ty dzwonisz. Ja logicznie dyskutuje na chłodni z Twoimi przykładami które w większości są właśnie emocjonalnym "złe rządy nam prywatność zabierajo". Zero konkretów, logika pełna błędów logicznych i zero odniesienia do argumentów które Ci się przedstawia.
Zachęcam do własnej analizy mojego punktu widzenia.
Typie, a co ja właśnie robię od kilku komentarzy. Sero brzmisz jakbyś chciał wyjść na stoickiego myśliciela, a wychodzi Ci klimat szurskiego guru xD