Komentarze (46)

@AdelbertVonBimberstein w ogóle ile kosztuje butelka wódki? nie piję tego trunku i autentycznie nie mam pojęcia, ale wydaje mi się że więcej niż książka (20-50 zł, niektóre świeże pozycje 7-8 dych)

@cyberpunkowy_neuromantyk dlatego książek praktycznie nie kupuję, a biblioteka to dla mnie chleb powszedni od przynajmniej 30 lat

@cyberpunkowy_neuromantyk Jak chodzisz do biblioteki to równie dobrze możesz sobie ją sięgnąć, chodzi o to żeby ksiażkę kupować jak małpkę.

@orzeszty


Tezą jest, że czytelnictwo spada, ponieważ książki są droższe niż pół litra wódki.


Obalam ją, ponieważ istnieją biblioteki, w których książki są dostępne za darmo.


A lepiej wypożyczyć książkę z biblioteki niż ją pobrać. Autorzy na koniec roku otrzymują jakieś tam pieniądze w oparciu o wypożyczenia ich twórczości.

@cyberpunkowy_neuromantyk Może i tak, ale ja nadal wolał bym rynek z mojego dzieciństw gdzie kupowałem sobie z 2-3 książki na miesiąc, do tego komiksy z kiosku i była też biblioteka. No tak, kiedyś to było i się dało Wiem to po sobie że to się zmieniło po upowszechnieniu komputerów, nowe medium - nowe nałogi.

Dzisiaj biblioteka musiała by się łączyć z dobrym kebabem, ale jak chcesz coś konkretnego przeczytać to albo piracisz albo wydajesz 50-100 zł, są też cyfrowe subskrypcje ale nie sprawdzałem czy da się tam coś przeczytać nowego płacąc 15-20 zł

Oj tam... Wieczne narzekanie na ceny książek, ale jakoś nie słuchać narzekan na ceny wódki.


Poza tym są biblioteki. Wiele klasyków jest dostępnych za grosze. Na allegro można kupować używane książki też za śmieszne pieniądze...


Ważne aby czytać rzeczy wartościowe.

>Wieczne narzekanie na ceny książek, ale jakoś nie słuchać narzekan na ceny wódki.


@YouWillEatZeBugs - po prostu obracasz się w towarzystwie które na to nie narzeka

@Arientar

Ceny książek to po prostu wygodna wymówka: "Nie czytam bo książki są drogie".


Drogie to są może książki specjalistyczne, np dla studentów medycyny itp.

Dopytywany, ile zatem powinna kosztować książka, odparł, że „nie więcej niż 20 zł”. – Ja zawsze twierdziłem, że ponieważ jest to kwestia preferencji i wyboru, książka nie może kosztować więcej niż pół litra wódki – powiedział Sapkowski, który z wykształcenia jest ekonomistą.

Powieszę to sobie na ścianie i będę podziwiała każdego dnia, jest to bowiem wytwór czystego geniuszu.

Problem polega na tym, że to, co wydaje supernova, koło wódki nawet nie stało, to jakiś denaturat przepuszczony przez chleb, żeby niebieski kolor straciło. Jakość ich książek to największy chłam, życzą sobie za te cieniutkie wypierdki od Sapkowskiego 50-70 zł gdzie jakość tych książek to papier toaletowy, ale nie taki zwykły, tylko jednowarstwowy szary. Do dziś mnie smuci jak Sapkowski razem z tym wydawnictwem, zeszmacił uniwersum Wiedźmina czy to tragicznym wydaniem książek czy serialem.

Tanie ksiazki- fajny pomysl,ale niestety ludzie sa juz tak przebodzcowani,ze malo kto jest w stanie w ciszy i spokoju przeczytac dobra ksiazke. Takie jest moje zdanie

Skoro tak to niech uderza do swoich wydawnictw i każe im obniżyć cenę jego książek do ceny odpowiadającej połowie litra wódki.

Odkąd mam problemy z kręgosłupem.

(A, lubiłem czytać leżąc na boku z podpartą głową konsumując, kanapki, cukierki, owoce i inaczej nie potrafię.)

I odkąd wzrok mi się pogorszył, brak czasu, praca za kółkiem tylko słucham.

Średnio coś 20 h tygodniowo co na 1,5 x prędkości w zależności od „grubości” książki coś ok. 1-2 tomów.

Za 35 zł miesięcznie.

Brakuje trochę tego zapachu i fizycznego kontaktu z papierem, ale da się przeżyć.

Kiedyś jeszcze na YouTube było audiobooków i słuchowisk, ale jest tego coraz mniej.

@utede Ja jestem leniwy, głupi i czytam, ale zdecydowanie mniej niż kiedyś z kilku powodów:

  1. Brak czasu

  2. Książki są coraz droższe (kiedyś około 25 zł, a teraz około 50zł. Czasem nawet jeszcze więcej.)

  3. Biblioteki nie mają zazwyczaj tego co mnie interesuje.

@BoTak „brak czasu” to wytłumaczenie dla swoich zainteresowań które są mniej priorytetowe, lub po prostu wymówka. A co do ceny… wszystko jest droższe z czasem, bo tak działa świat i zdrowa gospodarka; natomiast zakładam że zarabiasz też więcej niż „kiedyś” ;)

Ee, pierniczenie. Tak łatwego dostępu do książek nie było jeszcze nigdy. Można piracić w 100% za free, niektóre biblioteki rozdają subskrypcje na ebooki czy audiobooki, a same subskrypcje kosztują dziś w stosunku do zarobków grosze. Do tego sama dostępność, przez neta da się dziś kupić wszystko do paczkomatu, nie trzeba jeździc po księgarniach i się wk**wiać, że w piątej z rzędu nie ma, i w najlepszym razie mogą zamówić "na kiedyś".

Ebooki są za drogie. Ebooki powinny mieć chodizć po kilka, kilkanaście złotych. Ludzie powinni być zachęcani do kupowania ebooków w stylu "A może kiedys przeczytam", trochę jak promocje gier na steamie, gdzie kupuje się po taniości a później nie gra. To, że ebooki mają ceny porównywalne do wydań papierowych to nieśmieszny żart.
I jest duża szansa, że jak ktos przeczyta ebooka, to później kupi książkę papierową.

Wspomniane biblioteki. Klasyczne I cyfrowe. Antykwariaty, targi staroci... Jak ktoś chce czytać to znajdzie sposób bez konieczność wyboru pomiędzy książka a pół litra :D

Przed wiekiem, gdzieś pod koniec lat 90, człowiek szedł z niewielką kwotą na najbliższe w mieście targowisko i wracał z reklamówka pełną książek...

Od jakiegoś czasu przeszedłem na ebooki (przeprowadzki, miejsce do zagospodarowania na coś innego) i w sumie nie narzekam - treść jest treścią.

Zaloguj się aby komentować