
smierdakow
- 6015wpisów
- 15481komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Fajny komentarz od Olecha o wizycie Dudy w Afryce:
🛑WAŻNE: Jako osoba po części organizująca tę wizytę chcę odnieść się do pojawiającej się krytyki.
Nie jest to wizyta wybitna. Nie jest to też przełom w naszej polityce zagranicznej. Ale jest to bardzo dobry ruch. Liczne porozumienia, spotkania i sama obecność jest bardzo ważna.
Partnerzy z Afryki chcą rozmawiać z NAJWAŻNIEJSZĄ osobą w kraju. W tym przypadku jest to prezydent. Nie patrzą z taką uwaga (jak 🇫🇷🇩🇪🇺🇸) na naszą sytuację wewnętrzną, tylko oczekują wysokiego stopnia reprezentacji. My im to dajemy.
Dziesiątki osób, z wielu resortów, przyczyniło się, aby ta wizyta się odbyła. Co więcej, jedzie prezydent a towarzyszy mu część ministrów. Zatem oba obozy grają DO JEDNEJ BRAMKI na rzecz RP🇵🇱. Liczę, że zarówno Premier, jak i MSZ również udadzą się w nadchodzących miesiącach na kontynent afrykański.
Jeśli 🇨🇿🇺🇦🇭🇺 jeżdżą do Afryki i szukają opcji dla siebie, to my tym bardziej możemy i musimy to robić.
Czy się to podoba czy nie, nasza obecność w Afryce była, jest i będzie. Przykładów jest wiele, a to kilka z nich: cmentarzy z Tanzanii nie usuniemy, profesorowie wykładali w DRK, a inżynierzy budowali rurociągi w Libii. Ponadto jest Polonia w wielu krajach Afryki oraz nasi aktywni misjonarze. Badania prowadzą polscy naukowcy, a firmy wchodzą z inwestycjami. Wreszcie chcemy sprzedawać broń i są na nią chętni.
Można nie lubić poszczególnych osób organizujących, czy biorących udział w tej wizycie. Jednakże, szanujmy i doceniajmy próby rozwoju 🇵🇱polskiej polityki zagranicznej.
Jest takie przysłowie, które idealnie tutaj pasuje: "żeby złapać zebrę, trzeba najpierw za nią ruszyć". Dodam też, że najefektywniej poluje się w stadzie (zespole).
Powodzenia!
https://twitter.com/AleksanderOlech/status/1753852222041968668?s=19
#polityka #afryka
Zaloguj się aby komentować
#nowosciksiazkowe
Pojawiło się polskie wydanie książki Richarda V. Reeves'a Chłopcy i mężczyźni. Dlaczego współcześni mężczyźni przeżywają trudności, dlaczego to ważne i co z tym zrobić?
Do kupienia tutaj: https://tnsa.pl/chlopcy-i-mezczyzni/
Osamotnieni, pozbawieni wsparcia, przygnębieni… Nierzadko sami muszą stawiać czoła trudnościom życia. W zamian otrzymują obojętność, a ich zachowania określa się mianem „toksycznej męskości”. Co ciekawe, problemy mężczyzn są postrzegane jako wynik indywidualnych niepowodzeń, a nie destrukcyjnego otoczenia. Jeżeli mężczyźni mają depresję, to dlatego, że nie wyrażają swoich uczuć. Jeżeli chorują, to dlatego, że nie chodzą do lekarza. Jeżeli nie radzą sobie w szkole, to dlatego, że im się nie chce. Jeżeli przedwcześnie umierają, to dlatego, że za dużo piją, palą i jedzą nie to, co powinni. Niestety problemy dzisiejszych chłopców i mężczyzn najczęściej znajdują się poza mainstreamem. A przecież wiele dramatycznych zmian, jakie zaszły w ostatnim czasie, stanowi wyzwanie nie tylko dla nich, ale też dla całego społeczeństwa.
#ksiazki #czytajzhejto #dyskryminacjamezczyzn

Zaloguj się aby komentować
Potwierdzają się przypuszczenia, Tobiasz Bocheński kandydatem PiS na prezydenta Warszawy.
Od wyniku w Warszawie zależy czy będzie też kandydatem w wyborach prezydenckich
#polityka #warszawa

Zaloguj się aby komentować
Mówio o nas!
https://twitter.com/spectatorindex/status/1753698294352744658?s=19
#wiadomosciswiat #iran

Zaloguj się aby komentować
Wielki powrót ołówka, papieru i książek. Szwecja wycofuje ekrany z przedszkoli i szkół
Cyfrowe pomoce naukowe należy wprowadzać dopiero w późniejszym wieku, gdy zamiast rozpraszać, będą one wspierać uczniów. Badania naukowe potwierdzają, że środowisko pozbawione ekranów (telewizorów, monitorów oraz smartfonów) stwarza dzieciom lepsze warunki do rozwijania relacji oraz pomaga skoncentrować się.
Zgodnie z zapowiedziami minister Edholm, w starszych klasach tablety i laptopy będą mogły być wykorzystywane wybiórczo, jeśli korzyści z ich stosowania mają potwierdzenie naukowe.
#wiadomosciswiat #szwecja #edukacja
Zaloguj się aby komentować
O zwariowanym Stanie Tymińskim, który mało co nie wygrał wyborów prezydenckich w 1990
Mazowiecki okazał się niezdolny do prowadzenia zwycięskiej kampanii ze względu na całą swoją naturę. Mazowiecki i Geremek cofali się przed uprawianiem polityki zębami i pazurami, blokował ich inteligencki wstyd. Chcieli władzy, ale nigdy o nią naprawdę nie walczyli, nigdy nie zdobyli się na brutalność Millera, Kaczyńskiego lub Tuska. Nic dziwnego, że w listopadzie nadszedł cios. Na kilka tygodni przed wyborami okazało się, że w sondażach Mazowieckiego wyprzedził nie tylko Wałęsa, lecz także nikomu nieznany Stan Tymiński.
Do listopada nikt nie traktował Tymińskiego poważnie. Aż nagle Tymiński zaostrzył język, oświadczył, że „Solidarność” jest nie lepsza od PZPR, że reżim Wałęsy jest równie totalitarny jak Bieruta, że Mazowiecki wyprzedaje polski majątek za 5 procent wartości. I słupki poparcia natychmiast podskoczyły.
Tymiński poszedł za ciosem, oznajmił, że zmuszony jest oskarżyć premiera o zdradę narodu. Na czym polega zbrodnia premiera, tego Tymiński nie powiedział. Potem na kolejnych konferencjach prasowych powtarzał swoją mantrę o zdradzie, jednak robił to w sposób dramatycznie niewiarygodny. Zdawałoby się, że nawet dziecko nie potraktuje go poważnie. A jednak sam fakt oskarżenia premiera wystarczył, aby co piąty Polak zadeklarował, że odda na Tymińskiego swój głos.
Media zwróciły na Tymińskiego całą swoją uwagę, Kolejne teksty zaczęły odsłaniać barwny portret awanturnika.
Otóż Tymiński w trakcie studiów wyjechał do Szwecji. Ożenił się z Finką, ale zamarzył mu się szerszy świat. Wyruszył więc do Kanady. W Toronto założył małą fabryczkę, interes mu się rozrósł, jednak jego żądna przygód natura nie znalazła tu szczęścia. Ruszył więc w nieznane, przeniósł się do Peru, gdzie zaczął wieść życie na krawędzi. Osiadł w dżungli, wziął sobie peruwiańską żonę. Zaczął eksperymentować z narkotykami, przez lata był pod stałym działaniem halucynogennego środka, którym Indianie wywołują wizje. Zafascynowały go oswajanie dzikich węży i duchowe praktyki Indian. Trenował siłę woli z pytonem na szyi, ćwiczył się w przechodzeniu do „czwartego wymiaru”. Założył własną telewizję kablową, do której kradł programy z kanałów brazylijskich, kolumbijskich i wenezuelskich, własną barką szmuglował benzynę do Kolumbii. Z drugiej strony prowadził w Iquitos legalną restaurację, pod miastem uprawiał pomidory i ogórki, założył też małą partię polityczną, zupełnie bez wpływu. Dlaczego w 1990 roku przyjechał do Polski? Chyba szukał kolejnej przygody.
Wieczorem 25 listopada okazało się, że Tymiński wyprzedził Mazowieckiego, że razem z Wałęsą spotkają się w drugiej turze. Wałęsa zebrał 40 procent, Tymiński 23, a Mazowiecki 18.
Wybuchła narodowa histeria, której skutkiem była brutalna nagonka na Tymińskiego. Telewizja publiczna wyemitowała reportaż, w którym sąsiadka Tymińskiego oskarżyła go – zupełnie niesłusznie, jak się potem okaże – o głodzenie dzieci i bicie żony. Gazety dowodziły – równie nieprawdziwie – że Tymiński leczy się psychiatrycznie, że ma padaczkę, że wielokrotnie przejeżdżał przez Libię, że miał dziwne kontakty z terrorystami, że korzystał ze wsparcia SB. Tymińskiego obrzucano najgorszymi wyzwiskami, osoby o szanowanych nazwiskach nie potrafiły o nim mówić inaczej niż językiem rozzłoszczonego tłumu. Konferencje prasowe Tymińskiego miały formułę napaści, dziennikarze nie udawali, że są bezstronni.
Jednak to nie była nagonka, lecz strach, że wszystko, co udało się osiągnąć, demokrację i rynkowe reformy, za chwilę możemy stracić. Niszczono Tymińskiego w dobrej wierze, co nie zmienia faktu, że spektakl był mocno obrzydliwy.
W ogóle dwa ostatnie tygodnie kampanii należały do tych, które polska demokracja mocno potem wypierała ze swojej pamięci. Z jednej strony jeździł po Polsce Wałęsa obiecujący wszystkim Polakom sto milionów złotych, z drugiej Tymiński, który obiecywał każdemu sto milionów dolarów. Na dodatek pojawiła się sławna czarna teczka, która nadała kampanii klimat zupełnej groteski.
Pewnego dnia Tymiński pojawił się na konferencji prasowej z teczką, w której – jak mówił – ma kompromitujące materiały przeciwko Wałęsie. Co jednak jest w tych materiałach, powiedzieć nie chciał. Kilka dni potem sytuacja powtórzyła się, doszło do wielkiej konferencji prasowej, na której Tymiński siedział z kamienną twarzą. Teczka leżała przed nim, flesze strzelały non stop, a aroganckie pytania dziennikarzy odbijały się od peruwiańskich technik panowania nad sobą. Jednak Tymiński w końcu wystraszył się tej agresji, zrezygnował z debaty telewizyjnej z Wałęsą, nie otworzył mitycznej czarnej teczki. Po latach okaże się, że teczka nie była blefem. Tymiński miał w niej materiały na temat agenta „Bolka”.
Wałęsa drugą turę wygrał. Zebrał 74 procent głosów. Został prezydentem.
___
Na podstawie książki Roberta Krasowskiego Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy
#historia #historiapolski #polityka #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Rydelek:
Prawdopodobnie dzisiaj Amerykanie przeprowadzą większą operację powietrzną wymierzoną w proirańskie milicje w Syrii i Iraku.
Większość cennych celów już się jednak schroniła. Kluczowi dowódcy bojówek z Iraku "zniknęli z radaru", inni przenieśli się do tzw. "Zielonej Strefy" w Bagdadzie (dzielnica rządowa, plus zachodnie ambasady). Teheran także ewakuował część swoich ludzi. Wysocy rangą oficerowie z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wrócili do Iranu.
Amerykanie najprawdopodobniej celowo rozpowszechnili informacje o nadchodzącym ataku, aby Teheran mógł ewakuować najbardziej wartościowych ludzi. USA nie chcą bowiem wojny z Iranem. Tak samo zresztą Iran nie chce wojny z Ameryką.
Obecna wymiana ciosów między USA a Iranem przeciągnie się pewnie co najmniej do wyborów prezydenckich w Ameryce. Jest co prawda możliwość, że skończy się to szybciej (byłoby tak, gdyby Izrael wycofał się ze Strefy Gazy). Jednak obecnie bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że sytuacja będzie coraz gorsza (nad regionem wisi bowiem widmo izraelskiej operacji w południowym Libanie).
https://twitter.com/PulsLewantu/status/1753518263730843661?s=19
#wiadomosciswiat #usa #iran #lagunacontent
Zaloguj się aby komentować
Prawdopodobnie zaczyna się odwet za zabicie 3 amerykańskich żołnierzy
#wiadomosciswiat #usa #syria

Zaloguj się aby komentować
Dano nam działkę, na której jest złoto. Ale ta działka jest na księżycu, a wy macie rower
Lech Wałęsa, kampania prezydencka 1990
#polityka #historia
Zaloguj się aby komentować
Lewica nam się zaraz w środku pokłóci o mężczyzn, oby kłócili się jak najgłośniej
#dyskryminacjamezczyzn #lewica #razem #polityka

Zaloguj się aby komentować
W szaleństwie Kaczyńskiego jest metoda - opinia Marcina Dumy.
Tusk wygrał, ale wyborcy PiS nie wzięli tego do siebie. Obserwowali sytuację w wygodnym fotelu i ciepłych kapciach. PiS się tego spokoju swojego elektoratu przestraszył. Świat się nie skończył, to po co wyborcy PiS mają ich poprzeć w następnych wyborach.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości wpadli na pomysł, by przekonać swoich wyborców, że powinni się bać.
Wyborca PiS nie odczuwa, że jest się czego bać, ale u wyborców coraz bardziej rozjeżdża się ocena własnej sytuacji materialnej i ocena sytuacji gospodarczej w kraju. A więc człowiek może myśleć, że u niego jest dobrze lub co najmniej znośnie, ale za to państwo jest w ruinie, na krawędzi, chyli się ku upadkowi.
Góra PiS doszła do wniosku, że trzeba wpoić wyborcy PiS, że zagrożenie dla polityków jest zagrożeniem dla niego samego. Kamiński i Wąsik przed ułaskawieniem byli ucieleśnieniem narracji "dziś oni, jutro wy". To była i jest operacja obliczona na to, by utwardzić jak najwięcej wyborców PiS. Dlatego niesłusznie moim zdaniem przedstawia się ostatnie wypowiedzi prezesa PiS jako odlot. W tym szaleństwie jest metoda.
Dla Kaczyńskiego ważniejsze jest to, by jak największa część elektoratu była przyspawana do partii, nawet kosztem jakiejś części utraconych, centrowych wyborców.
Frekwencja z wyborach samorządowych i europejskich nie sięgnie ponad 74 proc, więc wyjątkowo ważne jest to, czyi wyborcy się zmobilizują i pójdą do urn. Jeśli zwolennicy rządu Koalicji sobie odpuszczą, bo przecież już odsunęli PiS od władzy, to głos radykałów z PiS będzie liczyć się bardziej.
Stawką wyborów samorządowych jest to, kto w skali kraju zajmie pierwsze miejsce, a więc jaką opowieść uda się przeforsować.
https://natemat.pl/539561,co-sie-dzieje-z-wyborcami-pis
#polityka
Zaloguj się aby komentować
O tym jak szybko Kaczyński został w wolnej Polsce znienawidzony oraz jak cynicznym, ale też zdolnym był politykiem.
Polska polityka na początku kręciła się wokół trzech postaci: premiera Mazowieckiego, który okazał się wielkim zawodem jako premier, Wałęsy i Geremka, który był pewniakiem na następnego premiera.
Geremek zaprzepaścił swoje szanse na premierostwo, opowiadając się przeciw Wałęsie, bo do gry wkroczył Jarosław Kaczyński, który z całą premedytacją postanowił wbić klin między Geremka a Wałęsę.
Wbrew temu, co powszechnie sądzono, Kaczyński nie miał wpływu na Wałęsę. Raczej odgadywał jego potrzeby i publicznie je ogłaszał, kreując wrażenie wspólnie prowadzonej gry. Jednak po kilku miesiącach Geremek uwierzył, że Wałęsa i Kaczyński stanowią zgrany polityczny tandem, że teraz Kaczyński w imieniu Wałęsy będzie sprawował kontrolę nad solidarnościową polityką. Kaczyńskiemu udało się wytworzyć w Geremku przekonanie, że Wałęsa utracił do Geremka zaufanie. Że uznał go za wroga.
To była pierwsza intryga w historii III RP. Jak wiele opisywanych w tej książce wydarzeń rozegrała się za plecami opinii publicznej.
Już w lecie 1989 roku Kaczyński zrozumiał, że aby zdobyć trwałą pozycję, nie wystarczy mu poparcie Wałęsy, że w „Solidarności” rządzonej przez wielką trójkę nie ma miejsca na awans czwartego. Dlatego postanowił triumwirat rozbić.
Kaczyński skupił się na rozbiciu więzi Wałęsy z Geremkiem. Zaczął już w lipcu 1989 roku, od zablokowania kandydatury Geremka na premiera. Kaczyński z dumą potem opowiadał o Geremku: „Sprzątnąłem mu sprzed nosa premierostwo”.
Przez kolejne miesiące główny wysiłek Kaczyńskiego był skupiony na poszerzaniu konfliktu Geremek–Wałęsa. Lider PC sprawnie wykorzystywał casus zdrady Mazowieckiego, aby dowodzić Wałęsie, że Geremek zamierza jeszcze większą zdradę. Wałęsa był przekonywany, że Geremek zbratał się z Mazowieckim, że chce go poprzeć w wyborach, że chce przejąć Komitet Obywatelski, aby go użyć przeciw Wałęsie. Coraz częstsze kontakty z Wałęsą były okazją do opowiedzenia warszawskich plotek, które podane w sosie typowych dla Kaczyńskiego politycznych teorii w istocie były donosami na Geremka i jego środowisko.
I to jest klucz do zrozumienia geografii wojny na górze. Za Mazowieckim przeciw Wałęsie nie poszedłby niemal nikt, za Geremkiem przeciw Kaczyńskiemu poszła cała solidarnościowa lewica. Bo Geremka szanowała i ceniła, a Kaczyńskiego nie znosiła.
Za kilka miesięcy Kaczyński dopnie swego. Rozbije triumwirat. Sprawi, że Geremek opowie się za Mazowieckim. Różnie można oceniać tamten styl Kaczyńskiego, jednak jego skuteczność była imponująca. Kaczyński odwrócił logikę politycznego myślenia, całą scenę polityczną zaczął ustawiać pod własne potrzeby. Poróżnił dwóch najwybitniejszych polityków tylko po to, aby samemu wejść do gry. Była w tym nieznana wcześniej sprawność, ale była też niespotykana brutalność. Kaczyński nie uznawał świętości, nie miał skrupułów.
Jednak za ten styl zapłacił słoną cenę, został powszechnie znienawidzony. Nikt wcześniej równie brutalnie nie parł do władzy. Nikt nie zaskakiwał tak cynicznymi woltami. Przecież wiosną 1989 roku Kaczyński był za Wałęsą i za Geremkiem. W ogóle nie interesowała go prawica, poparł wycięcie z list sejmowych całej prawicy z Mazowieckim włącznie. Potem, po pierwszym konflikcie z Geremkiem, nagle obrócił się przeciw Geremkowi i był już za Mazowieckim. Minął dosłownie miesiąc i Kaczyński odebrał Mazowieckiemu „Tygodnik Solidarność”, i został głównym krytykiem premiera.
Podobnie traktował Kaczyński programowe sztandary; wybierał te, które dawały szanse na sukces. Na wiosnę założył własną partię i ku zdumieniu wszystkich ogłosił się chadekiem. Michnik szydził, że znał Kaczyńskiego od lat, a dopiero teraz dowiedział się, że jest chadekiem. Nawet jego brat przyznawał, że do tej pory Jarosław był centrystą. We wszystkich woltach jedynym stałym punktem był dla Kaczyńskiego interes własny. Przyjaźnie, hasła i poglądy tasował zimno, wedle bieżącej potrzeby. Dziś w polityce takie zachowania uważa się za normalne, jednak dla solidarnościowych idealistów było to oburzające widowisko.
Po latach Kaczyński dowodził, że w 1990 roku wszyscy stanęli przeciw niemu, bo naruszył dominujące interesy, bo chciał rozbić zawiązujące się układy, bo jako jedyny sprawiedliwy wystąpił przeciw rodzącemu się złu. Jednak prawda była inna – niechęć do Kaczyńskiego brała się stąd, że to właśnie jego uznano za symbol zepsucia, za oportunistę, za skończonego karierowicza, który omotał Wałęsę i dzięki brutalnym intrygom chce przeskoczyć w hierarchii bardziej zasłużonych polityków.
Sam Kaczyński dobrze o tym wiedział. Niesmak do siebie pozostał mu długo, jeszcze po latach maskował dawną aktywność, budując naciągane teorie, które dawne intrygi przeciw Geremkowi zamieniały w merytoryczny spór. Jednak na zawsze pozostała w nich poetyka donosu i insynuacji. Wszystko, co mówił Kaczyński o Geremku, było albo dramatycznie małostkowe, albo logicznie naciągane.
Dawna potrzeba oczerniania Geremka, będąca ceną za wejście do pierwszej ligi, przetrwała swój kontekst. Może ze wstydu, a może z przyzwyczajenia, Kaczyński nie potrafił się od niej uwolnić. Nigdy nie był w stanie mówić o Geremku trzeźwo i sprawiedliwie.
Jedna rzecz naprawdę różniła Kaczyńskiego w 1990 roku od obozu Geremka – jego zupełnie wyjątkowa inteligencja polityczna. Gdy po latach nawet Kuroń i Geremek w wielu sprawach będą przyznawać mu rację, to dlatego, że nie było w polskiej polityce równie błyskotliwego umysłu. Choć za prawdziwego Europejczyka uchodził Geremek, to naprawdę jedynym nieprowincjonalnym politykiem był właśnie Kaczyński.
To był fenomen, on po 1989 roku nie musiał się polityki uczyć, on nie musiał do demokracji dorastać. Od dzieciństwa śledził życie polityczne Zachodu. W 1989 roku był jedynym nieamatorem, uformowanym, dojrzałym politykiem, który rozumiał naturę politycznej gry. Wiedział, jak się buduje polityczne koalicje, jak się je obala, jak się zdobywa społeczne poparcie, jak się manipuluje opinią. Wiedział również, jakie znaczenie w polityce mają pieniądze, jakie mają media, rozumiał rolę mas, rozumiał logikę społecznych potrzeb, dynamikę ludowego gniewu, konieczność populizmu. To budziło do niego gigantyczną niechęć. Kaczyński rozbijał nie tylko hierarchię politycznej pozycji w solidarnościowej elicie, lecz także hierarchię umysłowej kompetencji. Z Kaczyńskim wszyscy intelektualnie przegrywali. Z Geremkiem włącznie.
___
Na podstawie książki Roberta Krasowskiego Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy
#historia #historiapolski #polityka #czytajzhejto

@smierdakow Pamiętam tamte czasy i "wojnę na górze". Wałęsa był tak prosty i głupi, że wierzył Kaczyńskiemu we wszystko. W Polsce dźwigającej się z komunistycznego marazmu ostatnią rzeczą jaka była nam potrzebna, była "wojna na górze", a jednak Kaczyńskiemu się to udało. Możemy się tylko domyślać kto na tym skorzystał.
Zaloguj się aby komentować
Minęło ponad 50 dni odkąd rządzi Tusk. Co z 100 konkretów?
✅ ZREALIZOWANE(12)
❓ CZĘŚCIOWO(10)
❌ NIEZREALIZOWANE(78)
Co zrealizowano?
1. invitro
14. ograniczenie wycinki lasów
17. brak oceny z religii na świadectwie
38. obniżenie VATu dla branży beauty
45. likwidacja prac domowych
48. polityka antyprzemocowa
49. finansowanie telefonu zaufania
50. wymiana Rzecznika Praw Dziecka
67. akty oskarżenia o aferę wizową
78. pieniądze z UE
82. powołanie ministerstwa przemysłu
87. zamrożenie cen gazu
#polityka #100konkretow

Czy aby na pewno? Ziomek z strony : https://skrotpolityczny.pl/100-konkretow/ podaje, że to tylko 3/100. Chyba, że przestał aktualizować.
Zaloguj się aby komentować
USA nakłada sankcje na 4 Izraelczyków
Stany Zjednoczone nałożyły w czwartek sankcje na czterech izraelskich osadników Zachodniego Brzegu:
Sytuacja na Zachodnim Brzegu – w szczególności wysoki poziom przemocy ze strony ekstremistycznych osadników, przymusowe wysiedlenia ludzi i wiosek oraz niszczenie mienia – osiągnęła poziom nie do zniesienia i stanowi poważne zagrożenie dla pokoju, bezpieczeństwa i stabilności – powiedział Biden
Wszelkie aktywa, które posiadają w Stanach Zjednoczonych, zostaną zablokowane
https://news.yahoo.com/biden-imposes-sanctions-over-intolerable-175336356.html?fr=sycsrp_catchall
#wiadomosciswiat #izrael #usa #wojna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nitka o problemach mężczyzn, w linku razem ze źródłami: https://twitter.com/Kucolog/status/1753102137964507444?s=19
Czy problemy Chłopców i Mężczyzn istnieją?
Tak. I rozwiązywanie ich to nie jest droga ku patriarchatowi lub przewadze mężczyzn. Tu chodzi o równość płci. Tylko równość i wyrównywanie szans.
Gdzie potrzebne jest zwrócenie uwagi opinii publicznej?
Najpopularniejsze - wiek emerytalny. Mężczyźni pracują o 5 lat dłużej. I słyszy się argumenty o tym, że kobiety zajmują się również dziećmi i domem. Ale ten model rodziny coraz bardziej odchodzi, a dodatkowo nie każda kobieta wychowuje dziecko. Samotni Ojcowie są dyskryminowani.
I co najgorsze - 25% mężczyzn w Polsce nie dożywa wieku emerytalnego – w porównaniu do niecałych 7% kobiet. Płacicie całe życie składki, harujecie o 5 lat dłużej i nawet nigdy nie przyjdzie wam odpocząć. To spotyka 25% mężczyzn.
Właściwie nawet równy wiek emerytalny byłby ukłonem w stronę kobiet. Mężczyźni nie tylko później przechodzą na emeryturę i wcześniej umierają, ale według statystyk także wcześniej zaczynają pracować. Ale mimo wszystko dobrym rozwiązaniem jest po prostu zrównanie tego wieku.
Mężczyźni w Polsce mają wiele problemów zdrowotnych. Nie ma wielu kampanii skierowanych do mężczyzn, ani działań, które zmieniłyby kulturowe nastawienie do kwestii zdrowia mężczyzn.
Polacy żyją średnio 4 lata krócej w zdrowiu niż Polki.
Problemy kulturowe sięgają znacznie dalej. 23% Polaków uważa, że mężczyzna nie może płakać. Najczęściej tę opcję zaznaczają mężczyźni. Polska jest niestety w czołówce. Problemy kulturowe, psychiczne (mężczyźni rzadziej proszą o specjalistyczną pomoc) mają dalsze skutki
Obecnie w Polsce żyje ponad 30 tys. bezdomnych i AŻ 80 % TO MĘŻCZYŹNI. Gdzie jest tutaj państwo opiekuńcze? Najczęściej mężczyźni trafiają na ulicę przez problemy w związku i uzależnienia. No i właśnie - 80% nadużywających alkohol to mężczyźni. To gigantyczny problem
Czy problemy mężczyzn są tylko kulturowe? One są przede wszystkim kulturowe. Ale niestety dodatkowo dopingowane przez system. W dzisiejszych czasach słyszymy o mnóstwie akcji aktywizujących kobiety do odpowiednich zawodów czy wspomagające je w życiu.
W przypadku mężczyzn na próżno szukać programów aktywizujących na np. studia medyczne.
Absurdalna kulminacja państwowych nierówności miała miejsce ostatnio. PKP Intercity zaoferowała posiłki w czasie pracy kobietom, nie biorąc pod uwagę mężczyzn. Co ciekawe - było to oparte na już dyskryminującym mężczyzn przepisie rządowym o posiłkach w czasie pracy.
Czym się kończą problemy kulturowe, nierówności, dyskryminacja, brak pomocy państwa, brak odpowiedniej pomocy psychologicznej, i brak zwrócenia społeczeństwa na problemy mężczyzn? Śmiercią. Mężczyźni w Polsce popełniają samobójstwa znacznie częściej. To są realne problemy.
To tylko wierzchołek góry lodowej. W naszym systemie jest znacznie więcej absurdalnych nierówności dla niekorzyść mężczyzn.
Walka z problemami mężczyzn nie musi oznaczać ignorancji wobec problemów kobiet, bo one też przecież istnieją i cieszę się, że jest wiele organizacji, które pomagają kobietom w trudnej sytuacji, samotnym matkom i naprawiają kulturowe nierówności.
#dyskryminacjamezczyzn
Myślę że aktywizacja zawodowa kobiet działa na plus dla mężczyzn, zdejmując z nich mentalne obciążenie bycia jedynymi żywicielami rodziny. Odpowiednikiem dla mężczyzn nie jest akcja “chłopaki ma medycynę”, ale zachęcanie ich do aktywnego rodzicielstwa, brania udziału w życiu domowym, dzielenia się swoimi emocjami, bo do roboty zwykle chłopów zachęcać nie trzeba. Ogólnie uważam że im większe partnerstwo w związkach i wspólne niesienie tego żyćka na dwóch grzbietach, zamiast połowy na jednym, połowy na drugim, daje ogólnie mniejsze ryzyko tego, że któreś z nich się przedwcześnie wyloguje. Wbrew pozorom ruchy równościowe (nazywane może mylnie feminizmem) służą obu płciom.
Jestem za zrównaniem wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Mam córki i syna, w moim domu każdy może płakać, kiedy mu źle, każdy może używać wkrętarki jeśli chce się nauczyć. Większość wymienionych w poście problemów wynika wg mnie z “toksycznej męskości”, czyli wychowania chłopców tak, że mają wszystko znosić, nie skarżyć się, nie wylewać żali, nie być smutnym. Nic dziwnego, że te emocje znajdują ujscie w alkoholu, narkotykach, w efekcie także bezdomności, agresji, depresji, i samobójstwach.
Jedną z najbardziej martwiących mnie kwestii jest podejście do własnego zdrowia, wiem że przykład z życia wzięty nie daje pełnego obrazu (dają to za to statystyki), ale we własnej rodzinie i wśród znajomych widzę jak bardzo poważne jest to zagrożenie. Suszę ciągle mężowi głowę o regularne badania, zwracanie uwagi na anomalia, niestety jak ja latam po różnych lekarzach systematycznie, to u niego jest to wyłącznie sytuacja wyjątkowa :(
Panowie, proszę dbajcie o siebie ♥️
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Proszę sobie wyobrazić prezesa Kaczyńskiego na emeryturze idącego do sklepu. Kto go będzie tam chronił? To jest człowiek, którego ochrona dzisiaj kosztuje, z tego co wiemy, co najmniej kilkaset tysięcy złotych miesięcznie i on z emerytury tych kilkuset tysięcy nie wyda na swoją ochronę. W związku z tym śmiem wątpić w plany emerytalne prezesa Kaczyńskiego w najbliższej przyszłości.
Antoni Dudek
#polityka
Zaloguj się aby komentować
Dobrze czy źle? Pod względem ekspansji firmy, wpłacanych podatków do budżetu, zdolności nabywczej PL.
Ja już zapomniałem że najniższa netto w PL w 2012 roku to 1112 zł a litr paliwa 5,58.
Jeżeli przywrócić normalnośź z tamtych lat to litr paliwa powinien dziś kosztować 16,17 zł i zmniejszone wpływy do budżetu

Zaloguj się aby komentować