
rain
- 732wpisów
- 4148komentarzy
Zaloguj się aby komentować
To będzie może dziwne, może głupie pytanie, ale od dawna próbuję znaleźć na nie odpowiedź. Jak mam wiedzieć, że naprawdę chcę tego, czego chcę? Że nie jest to tylko taka "zachcianka" na parę minut lub dni, a coś co zostałoby ze mną na zawsze, albo np. na kilka lat?
Czemu o to pytam? Inaczej mówiąc - co w tym momencie było triggerem wywołującym to pytanie, które od dawna co jakiś czas do mnie wraca. Od kilku dni jestem w jednym z polskich nadmorskich miast. I oczywiście jest tu dużo jachtów i łódek różnego rodzaju. I chodzi za mną myśl, że chciałabym mieć choćby małą żaglówkę, żeby móc sobie pływać nią. Nawet nie koniecznie po morzu, ale np. po jeziorach? Skąd mam wiedzieć, że gdybym faktycznie (zakładając, że byłoby mnie stać na kupienie choćby małej żaglówki) zrealizowała pomysł kupienia takiej żaglówki, "jarałabym się" nią nie przez tydzień, czy miesiąc, ale przez kilka lat? Jak Wy to w swoim przypadku rozstrzygacie? Np. jeśli ktoś z Was zamarzyłby o motorze, to jak by zadecydował, czy rzeczywiście powinien sobie kupić motor, czy to tylko chwilowa zajawka, nawet jeśli pojawiałaby się co jakiś czas?
Mam nadzieję, że udało mi się wyartykułować moje pytanie w jakiś zrozumiały sposób. I liczę na Wasze odpowiedzi, za które z góry dziękuję.
#przemyslenia #rozkminy trochę też #psychologia
@rain to nie ma znaczenia. Wystarczy że daje powód do wstania rano z łóżka. W najgorszym wypadku sprzedasz, być może ze stratą, to będziesz miała anegdotkę z życia do opowiadania na stare lata i wnuki Twoje lub Twoich znajomych będą mówiły "ciocia @rain od żaglówki" jeszcze długo po Twoim odejściu.
@rain wszystko to co nie ma charakteru praktycznego to zachcianka. Co nie oznacza że trzeba z tego zrezygnować.
Kiedy i czy należy realizować zachcianki to jest kwestia indywidualnych celów i priorytetów w życiu. Trzeba znać siebie i możliwe że kilka razy się sparzyć by dowiedzieć się czegoś o sobie, dlatego dobrze jest przy zakupie czegoś patrzeć na potencjalna odsprzedaż.
Przykładowo o sobie wiem że zadowolenie sprawia mi nie posiadanie czegoś tylko korzystanie z tych funkcji które oferuje. Nie potrzebuję żaglówki tylko usługi żeglowania dajmy na to, a zakup zaglówki miałby sens wtedy kiedy koszty wynajmu przewyzszałyby koszta posiadania.
Nie cierpię zobowiązań zatem coś co kupuję musi być możliwie bezobsługowe.
Skąd to wiem ? M.in z tego że kiedyś kupiłem działke ROD zainwestowałem w nią około 40 tys a później sprzedałem, za 32 tyś.
Wiem też że każdy zakup cieszy mnie bardzo krótko, obojętnie czy jest to mieszkanie czy jakaś pierdoła zamówiona do paczkomatu. Wiem to z przebytych doświadczeń co oznacza że same emocje związane z zakupem nie przyniosą mi odpowiedniej przyjemności by opłacało się coś kupowac. Czyli zakup zaglówki cieszyłby mnie przez chwilę a później cieszyłoby mnie co najwyżej żeglowanie.
Wiem też że szybko się nudzę, nie jestem zdyscyplinowany by robić coś regularnie, jeżeli coś muszę zrobić danego dnia to mi się tego odechciewa, czyli wiem że żeglowanie raczej by mi się szybko znudziło.
Czyli najprawdopodobniej wynajmowałbym zaglówke, zrobiłbym to kilka razy a później bym się tym znudził i porzucił.
Tam gdzie można coś wynająć to nawet bym się nie zastanawiał i wynajmował przez jakiś czas by sprawdzić czy to jest to w sensie czy dana czynność sprawia mi przyjemność, nie stan jej posiadania.
Dziękuję Wam wszystkim za poświęcony czas i Wasze wypowiedzi. Chciałabym napisać, że rozjaśniły mi ten problem, ale w zasadzie dalej nie. Od dziecka chciałam mieć gitarę, nawet (będziecie się pewnie śmiać) jako że moi rodzice byli zbyt biedni, żeby mi kupić ten instrument (a może po prostu myśleli, że ta zajawka mi przejdzie), robiłam sobie takie "modele" gitar, które miały "struny" i jakoś tam dawało się na nich pobrzdąkać. Można by więc sądzić, że naprawdę gitara itd. to jest coś, co powinnam sobie kiedyś kupić, bo ewidentnie jest to coś, co mnie pasjonuje.
Ale kiedy (już na studiach) kupiłam sobie pierwszą (bo teraz mam aż 3, w tym jedną basową) gitarę, to nie stało się nagle tak, że nie mogłam się od niej oderwać i przerodziłam się w Jimmy'ego Hendrixa. Do tej pory gram dość słabo, bo nie znalazłam w sobie tyle samozaparcia, a może też i talentu, by nauczyć się dobrze grać. Więc marzenie, jakie miałam praktycznie od dziecka, okazało się niewypałem. A przecież nie powinno było. O co chodzi? Jak to możliwe?
Zaloguj się aby komentować
Facet stworzył bardzo sympatycznie wyglądającego, gadającego robota
Zaloguj się aby komentować
Kiedy uświadomiliście sobie, że nigdy nie widzieliście Renault Avantime na żywo?
Ja zacznę: wczoraj.
#ciekawostki #heheszki #samochody #carboners

Zaloguj się aby komentować
Tylko na szybko się poatencjonuję i można powoli iść spać.
Przed tym prowizorycznym treningiem zrobiłam jeszcze 10-minutowe ćwiczenia na mobilność całego ciała. Wcześniej trochę olewałam takie ćwiczenia, ale wydaje mi się, że jednak są ważne, jeśli chcę mieć sprawne ciało. Od wczoraj trochę biegam. Nie lubię biegania, więc żeby się nie zrazić już od początku, stawiam sobie za cel pobieganie wolnym tempem +- 10 minut (co obecnie daje ok. 1.5 km). Szału to nie robi, ale naprawdę nie lubię biegania.
W każdym razie - so far, so good. Ale zaraz jadę na 2 tygodnie w delegację i nie wiem jak mi się w ogóle uda podtrzymać reżim treningowy.
#trening



Jakis czas temu rozmawialismy o allachach - obejrzyj ten filmik https://fb.watch/lAjVsmSYWF/
Zaloguj się aby komentować
No i wjechał pierwszy "bezsiłowniany" trening tego lata. Jeszcze nie dopracowany, bo po prostu odpaliłam jakiś filmik na youtubie pod hasłem "glutes workout with bands" i zrobiłam na kilka serii to, co tam było robione na czas. Poprzedziłam te ćwiczenia jeszcze 10-minutowymi ćwiczeniami na mobilność. Więc razem wychodzi jakieś 50 minut treningu. Jeszcze mogłam zrobić coś na górę ciała, ale od kilku dni mam problem z barkiem - kontuzja z siłowni, i chcę chwilę dać mu odpocząć.
#trening

@rain o jak świetnie
Mój chłopak leciał tym przez okres zamknięcia siłowni: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1zFP24PpYQu_ipUy74QeYYr9OWeUrkiZUNIkhpBCu7YU/edit#gid=523776347 (nie wiem czy link zadziała
Zaloguj się aby komentować
Pół godziny temu skończyłam drugi w moim życiu 24-godzinny post, tylko na wodzie, niesłodzonej herbacie i kawie bez żadnych dodatków (pewnie jakby była to kawa piernikowa, to jeszcze urosłyby mi od tego mięśnie. #pdk) Wiadomo - dla bardzo wielu ludzi to będzie żaden wyczyn, ale i tak #chwalesie Bo dla mnie taki post to jest pewne osiągnięcie. Jeśli chodzi o głód, to chyba tak naprawdę w ogóle go nie czułam, choć przez kilka godzin przed upływem zamierzonego czasu postu, nachodziły mnie myśli "kiedy wreszcie będę mogła zjeść :(" Ale nie były raczej podobne do głodu, a wydawały się mieć całkiem dużo wspólnego z odczuciami, jakie się ma np. gdy postanowisz sobie, że nie będziesz przez cały dzień siedział w internecie, a jest to twoja ulubiona czynność. W zasadzie czuję, że mogłabym pociągnąć tak jeszcze spokojnie do jutra. Ale jako że to mój w ogóle drugi taki post w życiu, a teraz czeka mnie trudny tydzień jeśli chodzi o pracę, nie chciałam na razie stawiać sobie dużego wyzwania. Ale może jak już wszystko się uspokoi z pracą to jeszcze w tym miesiącu zrobię post 48-godzinny. W każdym razie - nie rzuciłam się oczywiście na żarcie gdy minęło te 24 godziny.
#intermittentfasting #dieta #przemyslenia
Zaloguj się aby komentować
No i ostatni trening przed wakacjami wszedł.
O dziwo trochę problemów stworzył mi hack squat - zrobiłam go na takiej "specjalnej" maszynie do niego. Pierwszy raz zresztą. No i napisali na niej prawdę - pracowały przede wszystkim czworogłowe, co było dość nieprzyjemnym uczuciem.
#silownia



Zaloguj się aby komentować
Znacie powiedzenie "pisz na Berdyczów"?
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #jezykpolski
Zaloguj się aby komentować
Uczę się robienia muzyki w #flstudio. Od przedwczoraj dłubię sobie coś takiego (gdyby ktoś z Was chciał posłuchać): https://soundcloud.com/rain-deer-801091913/quantity?si=c4d1939a76864729bf221050141315f8&utm_source=clipboard&utm_medium=text&utm_campaign=social_sharing
Za radą z tutoriala z youtuba chcę iść w liczby, czyli w stworzenie jak największej ilości kolejnych kawałków, nie zaś w doskonałe obrobienie i skończenie każdego z nich. Podobno tak można się szybciej czegoś nauczyć.
Jeśli ktoś tego zechce posłuchać, to uprzedzam - nie ma tam miksu i masteringu. Na razie odpuszczam je sobie chcąc skupić się na tworzeniu melodii. Wszelkie konstruktywne uwagi są mile widziane i z góry dziękuję za nie.
#muzyka #tworczoscwlasna
@rain z konstruktywnej krytyki poprawił bym wejście werbla: wydaje się, że akcenty w początkowej melodii są rozłożone nierównomiernie, a werbel uderza zawsze równo co półnutę. Więc może wydłużyć intro tak, żeby melodja stała się powtarzalnym samplem z regularnym rytmem i potem dopiero wpuścić werbel podkreślający akcenty z melodii. Oczywiście brzmienie werbla można zmienić na coś bardziej elektronicznego, ale to już Twój styl, a połączenie syntetycznego brzmienia z akustycznymi instrumentami jest ciekawe. Niezależnie od brzmienia, poprawiłbym to co napisałem z rytmem.
Fajnie że się bawisz muzyka, sam chciałbym mieć na to czas.
Zaloguj się aby komentować
Trening z dziś. Dodałam 2.5 kg do MC, ale odjęłam po 2 powtórzenia na serię (pewnie tak naprawdę nie musiałam tego robić, no ale trudno). Doszła też jedna seria HT i po 2 powtórzenia więcej w serii w uginaniu nóg leżąc. Not good, not bad.
W screenie z ciężarówką jest błąd wyliczenia przerzuconego ciężaru - powinno być 13 034 kg - źle wpisałam ciężar w ostatniej serii HT. Ale nadal - mała ciężarówka podniesiona
Fajne w Hevy są też obrazki pokazujące na modelu człowieka jakie mięśnie się ćwiczyło danego dnia. Wychodzi na to, że najmniej popracowały dziś czworogłowe uda. Ale też nie zależy mi na ich dużym rozbudowywaniu, bo mi się uda poszerzą. Choć też nie można ich zaniedbywać, bo powoduje to problemy z kolanami.
#silownia



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hevy to bardzo zabawna apka, wg niej dziś na treningu podniosłam w sumie tyle ile waży słoń.
Rozpiętki tym razem zrobiłam z linkami, nie zaś jak wcześniej - z hantlami na ławce. No ale musiałam zrzucić trochę ciężaru.
#silownia
Apki to: tradycyjnie Strong i Hevy.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak brzmiały niektóre z dawnych języków: https://youtu.be/Wc22W3bos64
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
Zaloguj się aby komentować
Nikt nie pytał, więc oto jest - dzisiejszy trening. Dorzuciłam po 2.5 kg w hack squat i MC, oraz 2 kg w wyprostach na ławce rzymskiej. To był kolejny raz, kiedy czułam się całkowicie wypompowana z sił jeszcze na samym początku treningu. Nie wiem, może mam za słabą regenerację? Przez większą część dnia czułam się potem zmęczona i obolała.
Jeśli chodzi o wagę - ostatnie 2 dni trochę zawaliłam sprawę - wpadło za dużo jedzenia, głównie węgli i efekt w postaci skoku wagi widać.
#silownia #dieta
Apki to: Strong, Hevy i Zdrowie Huawei



@rain o jak świetnie!
Ale mnie kusi pobranie tej aplikacji
Ja byłam na weekend w rodzinnych stronach i wskoczyłam na Tanitę u koleżanki xD Upały, okres, stres, mało wody w dzień, trochę przetworzonego jedzenia i co? 62,4kg xD Dlatego tak rzadko się ważę. Ale fajnie wskoczyć na taką wagę, bo masa mięśniowa wyszła bodajże 46kg. Ani trochę nie przejmuj się tymi cyferkami
Mam bardzo podobny zjazd energetyczny! Chciałam być taka obrotna i wszystko mieć poukładane, ale czasami trzeba zwolnić. Mi baterie naładował ten wyjazd do rodziny, taki zupełni inny wymiar wypoczynku
Zaloguj się aby komentować
Völuspá (staronorweski poemat) w wykonaniu Einara Selvika, orkiestry filharmonii w Bergen i chóru Edvarda Griega.
#muzyka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trening zrobion. W wiosłowaniu sztangą zaraz przeskoczę liczbę kilogramów z martwego ciągu. Popatrzyłam, że właściwie to teraz biorę 57.5 kg na 10 powtórzeń, więc 60 kg to nie będzie jakaś drastyczna zmiana.
OHP poszło gorzej niż ostatnio tylko 3 x 8 powtórzeń. Ale nie dałam rady więcej. Także przez ból kręgosłupa w odcinku krzyżowym.
#silownia



@bartek555 sprawdziłam na zdjęciach w necie i wychodzi mi, że lędźwiowy łamany przez piersiowy. Wiem, że pochylenie się bardziej utrudnia to ćwiczenie. Ale naprawdę boję się o swój kręgosłup. Mam tylko jeden.
@NaCoToKomu seal row to mógłby być dobry pomysł - wydaje się, że może nie obciążać kręgosłupa.
Zaloguj się aby komentować
Znacie może kanał Danny Huynh Creations na #youtube ? Gość robi świetne animatroniki.
#ciekawostki #animacja #animatronika
Zaloguj się aby komentować






