Zdjęcie w tle

onpanopticon

Fanatyk
  • 490wpisów
  • 7173komentarzy

strange but not a stranger

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Denerwuje mnie czasami wprowadzający w błąd sposób ilustrowania zdjęć we wszelkiego rodzaju artykułach, nawet naukowych.


Poniżej jest zdjęcie, które jest bardzo ładne, że tak powiem "nośne", ze względu na wyraźnie widoczny ciemniejszy pas w wydrążonej bryle lodu. Jest to oczywiście zachowany zapis opadu pyłów wulkanicznych.


Niestety najczęściej jest ono wykorzystywane jako wizualizacja odwiertów bardzo historycznych. Typu - "uwaga ludzie, patrzcie, na tym zdjęciu widzicie moment jak wyginęły dinozaury". Otóż nie. A poza tym rodzi mylne wrażenie, jakoby z rdzeni szło się dowiedzieć wszystkiego. Też nie, bo właśnie mniej więcej "chwilę" przed wyginięciem dinozaurów mieliśmy okresy, gdy na Ziemi nie było lodu w ogóle.


Ten konkretny fragment to zaledwie okolice 21 tysięcy lat temu, czyli czas maksimum ostatniego zlodowacenia. Jest tak ładny i wyraźnie odcięty właśnie ze względu na swój okres. Żeby nie komplikować - było stosunkowo stabilnie, zimno, mało topnienia powierzchniowego, dodatkowo lód glacjalny jest ładny, niemal przezroczysty. Ot, wychodzi schludnie, czyściutko, a opad się odciął pięknie. No i oczywiście bardzo konkretnie dla zbieranych danych, choć też nie wszystkich, gdyż w tego rodzaju zapisie łatwiej separować okresy, ale jest mniej pęcherzyków powietrza, które też niosą dużo informacji.


W każdym razie niby pierdoła. Ale natykam się na to non stop. Później widzę komentarze i ludzie mają jakieś mylne wyobrażenia o tym, jak to wszystko wygląda. Sądzę, że lepiej gdyby ilustracji nie było, niż jeśli ma ona przedstawiać "niby to samo, ale jednak w ogóle nie", bo wygląda ładniej i bardziej clickbaitowo - co boli zwłaszcza na stronach popularnonaukowych. Szczególnie, iż to uproszczenie trochę w moim odczuciu bagatelizuje pracę naukowców, "no bo zobacz Mati, stąd wulkany wyszli", podczas gdy najczęściej, zwłaszcza w starszych okresach i mniej stabilnych warunkach, naprzemiennego topnienia i nawarstwiania, potrzeba ogromu pracy by separować okresy i wyniki, które się potrafią mieszać. Tak aby wyciągnąć najbardziej szczegółowe informacje, a nie tylko "z grubsza na oko".


#tagujtogowno

7b0437c2-1c5b-40ae-9105-91160d5e4ef2

@onpanopticon linia która odpowiada za wyginięcie dinozaurów to linia irydowa, i jest widoczna ale jako czarna warstwa w skałach.

A zapis w lodzie jest za⁎⁎⁎⁎sty. Nawet można datować wybuchy supernowych.

Zaloguj się aby komentować

18 + 1 = 19


Tytuł: Bóg nie jest wielki

Autor: Christopher Hitchens

Wydawnictwo: Post Factum

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-66661-02-8

Liczba stron: 440

Ocena: 5/10


Dobra, książki też sobie będę wrzucał, bo skorzystałem z kilku waszych recenzji i wyszło, że jest sens napisać coś też o swoich.


Jako osoba tkwiąca w zawieszeniu pomiędzy agnostykiem, a pełnym ateistą - czasami rzuci mnie na któreś z dzieł biorących temat za mordę. Tą miałem przy sobie od dłuższego czasu, ale jakoś nie chciało mi się za nią zabierać.


Po przeczytaniu stwierdzam, że powinienem móc wystawić jej dwie oceny. Dla mnie jest to mocne 3/10. Głównie dlatego, że nie dowiedziałem się z niej absolutnie niczego. Jest to zbiór przemyśleń, tematów i nawiązań, które każda osoba chcąca stawiać kategoryczne poglądy, powinna znać i wiedzieć.


Czytanie tych samych błędów, niespójności, grzechów kościoła, walk kościoła mnie nudziło. Ogólnie za dużo tego kościoła, bo miałem się dowiedzieć o Bogu, a czytam wielką krytykę instytucji i jej historii. A to zbędne, gdyż tam żadnych wątpliwości nie mam.


Książkę czyta się okropnie. Masa wtrętów, porównań, dygresji w środku myśli, jakichś krótkich odwołań do postaci/wydarzeń, których absolutnie nie trzeba znać, aczkolwiek autor musiał wcisnąć nie wiedzieć po co. Kilkukrotnie googlowałem o co chodzi z danym wtrąceniem i za każdym razem nie było warto posiąść tę wiedzę. Można było sięgnąć po znaną postać, aczkolwiek autor chce nam udowadniać na siłę, że on sięgnął głębiej. Samo tłumaczenie też jakieś takie toporne i przez to czytało mi się niespecjalnie. Jeśli co 10 stron nagle czuję się pogubiony, a w mojej głowie jest "o czym on pi⁎⁎⁎⁎li", to nie jest zbyt dobrze.


Niemniej dla osób młodych, poszukujących, czy ogólnie nie interesujących się w żadnym stopniu historią kościoła i "Boga", przewinami, nieścisłościami etc - mogę dać 7/10. Na pewno czegoś się dowiecie, choć czytanie może gdzieniegdzie boleć.


Ze średniej wychodzi mi więc jakieś takie 5/10. Można przeczytać, nie trzeba. Dla poszukujących - już nieco bardziej, ale na pewno nie jest to lektura obowiązkowa w temacie.


#bookmeter #czytajzhejto #hejtoczyta #ksiazki

9fc4be35-5e37-4857-9d67-af013cfb56a5

@AndrzejZupa No rozprawa z kościołem i religiami, ale na pewno nie z Bogiem. Stąd troszkę zawiedzionym Ale następnym razem ty czytasz, a ja odpuszczam!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Spodobał mi się fragment z pewnego artykułu o #rosja


To wszystko skłania do refleksji, że gdyby nie ropa, gaz i kilka tysięcy przerdzewiałych głowic jądrowych, trudno byłoby mówić o mocarstwowości Rosji. Owszem, jest wielka, wręcz niezmierzona, lecz jej istotę najlepiej oddaje zadomowiony w polszczyźnie rusycyzm: Barachło.

Czy należy się jej bać? Jeszcze jak! Niestety cham z siekierą zawsze jest groźny, nawet pijany, brudny i oszczany po pachy.

Zaloguj się aby komentować

Jako ze wiele osób nie wrzucało na równik wszystkich swoich jazd przez cały rok, co było widać po osobistych podsumowaniach wielu rowerzystów - darujemy sobie w tym roku roczne podsumowanie. Byłoby zbyt daleko odbiegające dla wielu od rzeczywistych przebiegów.


Jako starzy ludzie wiemy, że rok mija baaaardzo szybko, stąd pisze już teraz z myślą o przyszłym.


Postarajcie się wrzucać na równik wszystko. Dla tych mniej regularnych, wystarczy na koniec miesiąca dorzucić zaległe jazdy.


Mam zamiar na przyszły rok przygotować coś fajnego, więc nie chce żeby potem w komentarzach były same zawiedzione osoby weryfikujące swoje wyniki, że olaboga zrobiłem dwa razy tyle


Dodam, że możecie wrzucać fotki, mogą być użyte, ale to kiedyś tam.


Dziękuję za uwagę.


#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Częstochowskimi rymami Nowy Rok czas zacząć.

Temat: Postanowienia noworoczne

Rymy: oczy - troczy - wkrótce - wódce



Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Piorunujesz jak najęty

  • Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

Poeto litości, ryby mają ości.

#zafirewallem #naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna

W nowego roku patrzę wielkie oczy

czy ze starego coś się jeszcze przytroczy?

nieistotne, dowiem się sam już wkrótce!

chętnie przy dobrym piwku, dziękuję już wódce

Łżesz i kłamiesz w żywe oczy,

Że nam smutków nie przytroczysz!

Nowy roku - wiem, że wkrótce,

Topić je będziemy w wódce…

Siłowni nie widziały dotąd moje oczy

Nie wiem jak to wszystko się dźwiga i troczy

Ale Schwarzeneggerem mam plan zostać wkrótce

Już karnet kupiłem w Sylwestra przy wódce.

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon abym po powrocie do pracy przestawił również rok i będę miał z głowy. W tamtym roku dopiero w połowie lutego się zorientowałem.

06becd55-098e-44b8-bd51-05a37fd5c13b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Łuch, ależ mnie osób wyjebało na czarno, dobre pół hejto xD Ulga że weź, bo faktycznie jakoś spokojniej na tej mojej tablicy.


#hejtopodsumowanieroku2025 #hejto

e340cff8-bf15-462c-9c12-58dd5fa36e24

@cyberpunkowy_neuromantyk ja wolę, żeby ktoś mnie dodał, niż żebym ja musiał go dodawać. Oszczędza wiele nerwów.


A co do listy, to byle co komuś nie spasuje i wrzuci. U większości też nie mam pojęcia za co jestem, ale ogólnie chuj im w dupę.


Ciebie natomiast faktycznie trudno stwierdzić za co, ale część już tak ma. Nie warto się zastanawiać

@cyberpunkowy_neuromantyk czasem z kimś piszesz, czasem nie masz kontaktu, a i tak Cię ludzie dadzą na czarno jak sam autor @onpanopticon, co nie autorze? Niezła hipokryzja z tym postem i komentarzami, bo sam dokładnie to robisz ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Jako że się boję strasznych rzeczy, przeszedłem serce z kamienia tylko raz. Za dużo duchów. Byłem pierwszym wiedźminem uciekającym od zjaw i duchów xd

Zaloguj się aby komentować

241 870 + 31 + 24 + 16 = 241 941


Wieje jak jasny wuj, to tylko taka drobnica. Nie chcę przewiać znowu zatok i znowu wylądować w łóżku. Zwłaszcza, że no jeszcze w pełni do siebie nie doszły.


A testowanie kamerki po nocach jest bez sensu xD Nawiasem to bardzo widać różnicę w mocy lampki na nagraniu, a na żywo aż tak nie.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

241 403 + 36 + 21 = 241 460


No i 10 000km wbite. Późno, bo choróbsko niemal dwa tygodnie męczyło, a i jeszcze nie do końca zdrowym.


Podsumowując. Niemal 3 letnia przerwa od pedałowania, nawet brak roweru, bo kontuzja kolana uniemożliwiała jazdę. W sumie to uniemożliwiała niemal wszystko, bo zakres zgięcia kolana to jakieś... zero, nie zginało się. "Wyleczenie" i kupno rowerka w maju, dla sprawdzenia czy dam radę kręcić. O dziwo - dałem. Później gdzieś tam przesiadka na gravela i tak się to kręci. MTB - 3934.5km, Gravel - 5521.5km i reszta nie wiem, bo nie zawsze wbijalem na stravie którym rowerem jechałem


Na statsach deczko mniej, bo paru początkowych jazd nie wrzucałem jeszcze na równik.


Styczeń - Kwiecień - 0km, brak roweru xd

Maj - 1314.8km (start 5 maja)

Czerwiec - 2255.7km

Lipiec - 2500.6km

Sierpień - 1726.6km

Wrzesień - 401.8km (początek sezonu w pracy)

Październik - 88km (sezon pracy w pełni)

Listopad - 1187.6km

Grudzień - 526.3km (choróbsko zasrane)


No i fajen xD Jak zdrowie pozwoli, to w przyszłym roku może koło 20k się zakręcę. Niemniej to nie jest żaden cel, będzie to będzie miło, nie to nie 2026 w planach będzie nieco inny, wyzwania się zmieniają.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

1b64b0bf-aa78-45ae-bfeb-a97cdaa64ece

Panie 20k to już 100 km dziennie jeżeli przewidujesz jakieś dni na odpoczynek. No i jak nie szosą to chyba węgorzem... oczywiście gratuluję i po opisie sezonów to chyba zbierasz grzyby

@mirek1512 hehe, nie zbieram już, bo właśnie nie mam czasu akurat jak są wysypy


Nie no, średnio 55 dziennie, to źle nie ma Liczę, że pewnie w 4 letnie miesiące będę miał ponad 10k już. No to zostanie 8 miesięcy na drugie tyle. Nie mówię, że wbiję, ale coś koło tego może wyjść. Tam w sumie widzisz, 2 miesiące i prawie 5kkm zrobiłem, a to jeszcze było na mtb robione po lasach xD

@onpanopticon druga opcja to szkutnik życzę powodzenia z dystansem kiedyś zrobiłem połowę tego w tym 156 razy 50 km na mtb. Plan na 20k to odjazd bez szosy, jakaś choroba, kontuzja czy wyjazd i będziesz musiał nawet w zimę robić po 150 km dziennie. Ale kim jest Samuraj bez celu

Przyjedź to stolicy to będę miał pretekst żeby iść na rower i przeciągnąć przez perełki. Albo zrobisz krwawą pętlę

Zaloguj się aby komentować

164 + 1 = 165



Tytuł: Wiedźmin Dziki Gon

Developer: CD Projekt Red

Rok wydania: 2015

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10

Czasy gry: 140h


Trochę lat mi się zeszło, zanim siadłem i faktycznie ograłem tego Wiedźmina. Wielokrotnie się odbijałem na początku, ale ostatnio się przemogłem i cóż, poszło.


Czym jest Wiesiek pisać nie będę, każdy wie.


Gra jest oczywiście wyśmienita, ale nie mogę jej dać dychy. Głównie przez wzgląd na moje preferencje. Moim zdaniem jest za bardzo przegadana i jej kinowość przykrywa mocno sam element rozgrywki. Sądzę, że gdyby z takim pietyzmem jak wszelkie rozmowy, przerywniki i dyskusje o każdej pi⁎⁎⁎⁎le - potraktowano aspekt walki i systemu erpegowego, to gra byłaby idealna.


Mam po prostu odczucie, że balans pomiędzy aspektami fabularnymi a samym graniem jest przegięty. Przykładowo - potrafiłem usiąść na 4 godziny, chcąc pchnąć trochę główny wątek i istotniejsze zadania poboczne. Grania w grę było może z pół godziny. Reszta to przerywniki filmowe, rozmowy i bieganie za inną postacią, a jakże, żeby w międzyczasie se gadać. Dla mnie zdecydowanie za dużo tego. Nie chciałbym oczywiście, aby tego było mniej, bo naprawdę jest to wyśmienicie zrealizowane, aczkolwiek gdybym znał grę wcześniej, to na wiele fragmentów nie siadałbym do kompa, tylko wziął lapka do łóżka i z popcornem oglądał sobie.


No i tutaj właśnie sama rozgrywka na tym nieco straciła. Gra jest prosta, mało skomplikowana, a walki uproszczone i nudne. Na najtrudniejszym poziomie opiera się bardziej na ewentualnym dodatkowym przygotowaniu wcześniej, ale ona sama jest już powtarzalna i nijaka.


Podsumowując. Jestem pod ogromnym wrażeniem świata, filmowości i rozmachu. Ale jestem też rozczarowany samym "graniem". Bardziej widzę w tym interaktywny serial, w którym po prostu odpalamy sobie poszczególne sceny i odcinki, a sama rozgrywka jest tylko dodatkiem. Bardzo smacznym, ale przez swoje uproszczenia - nużącym jak na tak długą i pełną w treść grę. Mechanika samej zabawy jest wystarczająca do gierki na 30h, a nie 100 czy 200, bo nuży. Natomiast przy tym ile jest contentu cinema i gadaniny, to dla mnie aspekt rozgrywki musiałby być skomplikowany i mniej powtarzalny. Realnie, aby zbalansować filmowość, content dookoła powinien być pewnie na 300h i mieć bebechy mechaniki skomplikowane na wyższym poziomie, bo co mi po wydlużaniu grania robieniem zleceń wiedźmińskich, skoro to jedno i to samo non stop. No i sama walka też fajnie, gdyby była nieco bardziej urozmaicona. Stąd 9/10, bo ten 1 punkt muszę odjać, z racji za mało gry w grze.


#gry #gamesmeter

00e3ea42-1ea9-4937-94e6-8bbdb35957e5

Zaloguj się aby komentować

Noo, mój Mikołaj się postarał w tym roku Przebąkiwałem, że w przyszłym roku duże plany z wyprawami #rower to przydałaby mi się jakaś kamerka, żeby ponagrywać sobie jakieś materiały. No i mam, dokładnie taką jaką bym sam wybrał, więc lepiej nie może być.


No to będzie nagrywane ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czas planować trasy i zawody, no i nauczyć się coś montować.


#swieta

82037ce4-cbf3-43bd-8887-a2c1310fe229

@onpanopticon a mój Mikołaj ma ze mną łatwo, wie, że jestem dresiarzem więc kupił mi dresiwo nowe. I dresiarz zadowolony ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Co do tras, przyjedź kiedyś do #pulawymiasto na kawę

175656ac-8426-4c5a-aef0-8aec83978640

Zaloguj się aby komentować