Zdjęcie w tle

onpanopticon

Fanatyk
  • 490wpisów
  • 7173komentarzy

strange but not a stranger

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jadę sobie do okulisty z wolna, bo trochę śniegu napadało i nagle widzę przy drodze reportera i wóz TVN.


Myślę sobie, jakiż to zaszczyt kopnął moje zadupie i co też niesamowitego musiało się wydarzyć, że jaśnie panicze przypomnieli sobie o istnieniu takiego miejsca.


Odpaliłem więc tvn24 na fonie i... o zgrozo. Dowiedziałem się, że spadł u nas śnieg. Że sporo nawet go spadło i ogólnie armageddon xD No dzdzięki… jem zuppe.


Jak chłop się barykadował w zusie i chciał go podpalić, a parę kilometrów dalej trwał protest przeciw odwiertom pod przyszłą kopalnie jakichś metali, to ta stacja transmitowała na żywo jak łoś czy k⁎⁎wa jeleń przechodził przez Wisłę w stolicy. Potem stał typek do kolan w wodzie i cały j⁎⁎⁎ny dzień do niego powracali, a on tylko powtarzał, że no był, ale już nie ma i go nie widział xD

Ale jak śnieg spadł to łooo, odpalajcie wozy, jedziem tam! Katastrofa wprost xD


Jak dobrze, że przypomnieli mi czym się zajmuje tv.

#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

244 335 + 35 = 244 370


8 na minusie, lekki wioterek, ale jakoś nadzwyczaj cieplutko mi było. Jak zwykle ten śnieg taką aurę robi. Szkoda tylko, że ciężko i wolno się jeździ po takich drogach, bo nieprzyjemne jest naprzemienne łapanie śnieżnej nadsterowności z totalnym lodowiskiem.


#rowerowyrownik #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

b47bc2e7-753f-4bd9-a20e-403c61301bc1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

73 + 1 = 74


Tytuł: Gorzki smak wody

Autor: Ryszard Kapuściński

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Bookbeat

Format: audiobook

Liczba stron: 192

Ocena: 7/10


Chciałem coś w sam raz na spacer, więc udałem się w ponad dwugodzinną podróż z Kapuścińskim do jego pierwszych zagranicznych reportaży. Bardzo mnie ciekawiło jak wyglądały jego pierwsze kroki.


W ten sposób przeniosłem się do przełomu lat 1957/58 i kolejno do Indii, Afganistanu i Japonii, do których to odbył swoje pierwsze zagraniczne podróże. Zabawnie się w kontekście tego autora czyta, czy w tym przypadku słucha, jak marzyło mu się chociażby przekroczenie granicy z Czechosłowacją i natychmiastowy powrót, podczas gdy wysłano go do Indii


Dużo satysfakcji sprawiło mi przeniesienie się aż 70 lat wstecz i zobaczenie tamtych krajów jego oczami. Wszak to jeszcze czas, gdy w Indiach żyło 300 milionów ludzi, świeżo oddzielono od nich Pakistan, Afganistan sympatyzował z ZSRR, w Japonii jeszcze umierali ludzie na popromienne skutki ataków nuklearnych, a świat jeszcze nie otrząsnął się na dobre po IIWŚ.


Wszystko to z perspektywy jeszcze tak bardzo nieopierzonego i początkującego w fachu Ryszarda. Trzeba więc brać poprawki na te okoliczności.


Dało mi to sporo satysfakcji, jednak jako że jest to książka wydana w 2024 roku, można byłoby ją ogołocić z pewnych fragmentów o Japonii. Gdzie chyba nieco do treści mogła wedrzeć się partia komunistyczna, gdyż było kilka zbędnych wstawek o marksizmie, oraz krajach kapitalistycznych i oddziaływaniu Stanów. Podczas gdy wcześniej z taką gracją udawało się całkowicie omijać te tematy. Za to odejmuję 1 od oceny i jest to bardziej uderzenie w wydanie, niż samego Kapuścińskiego.


Generalnie bardzo fajne, z przyspieszonym odsłuchem nieco ponad 2 godziny fajnej przygody. Zwłaszcza, iż spoglądamy na nie oczami nie tego doświadczonego reportażysty, który zjadł zęby na swoim fachu, a jeszcze nieopierzonego i przestraszonego wizją tych podróży zwykłego człowieka. Czyli tak, jak gdybyśmy sami oglądali te kraje.


Polecam jak najbardziej. Szczególnie z uwagi na wyjątkowość i pierwszeństwo, bo można się uśmiechnąć znając kolejne reportaże tego autora.


3/2026


#bookmeter #czytajzhejto

31a46f35-9e23-487f-b1cd-3b9f6b47ff89

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

71 + 1 = 72


Tytuł: Najbogatszy człowiek w Babilonie

Autor: George S. Clason

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Studio Emka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 176

Ocena: 6/10


Można byłoby pomyśleć, że książka o podejściu do finansów z pierwszym wydaniem w 1926 roku, może być nieco nieaktualna. Nic bardziej mylnego.


Głównie dlatego, że to tak naprawdę bardziej mądra bajka, przypowieść. Na kanwie starożytnego Babilonu opowiedziane odpowiedzialne podejście do finansów, do zarządzania budżetem, swoją pracą, oszczędnościami i przede wszystkim długami.


Jest to książka nad wyraz prosta. Zbiór w zasadzie takich niewyszukanych historyjek, z wydawałoby się prozaicznym przesłaniem. Aczkolwiek jest to nawet przyjemna przypominajka o trzymaniu się pewnych zasad i odpowiednim podejściu do kwestii pieniędzy i zarabiania.


W takiej formie mogłaby moim zdaniem znaleźć miejsce jako prosta krótka lektura wciśnięta w połowie edukacji podstawowej. Wiele nie zajmuje, nie wciska kocopołów, a jest takim zbiorem przyziemnych dobrych rad z zakresu finansów. Rzecz jasna swoją głębią jedynie smyra temat po powierzchni i tłumaczy to bardziej na zasadzie siły przyjaźni w Dzieciach z Bullerbyn Jednakże rozglądając się dookoła i widząc jak ludzie obchodzą się z finansami, jak łatwo popadają w długi, czy jak chętnym okiem spoglądają na hazard - edukacja nawet na tak podstawowym poziomie kuleje. A o tym ta książka traktuje i te niedopatrzenia może prostować lub być wyjściem by sięgnąć nieco dalej.


Czy polecam? No tak, długa nie jest, ubrana w fajne historyjki i opowieści, można łyknąć. Nawet jak niczego się nie dowiecie, to jest dobrym punktem do przemyślenia sobie pewnych kwestii, przypomnieć o zaniedbanych nawykach, czy odkurzyć te sprawy które z taką chęcią chowamy pod dywan, żeby tylko nie widzieć (o tobie kredycie mówię)


2/2026


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

f56bd5d1-d0f8-4318-9409-3c89af487aee

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najmocniej przepraszam, wyleciało mi z głowy, ale na szczęście kochany @PaczamTylko jest na posterunku Więc spóźnione, ale wrzucam.



Temat: Błędy

Rymy: przystoi - oswoi - pomyłka - tyłka



Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà



#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

To nie moda, nie styl, po prostu nie przystoi,

Żaden z neta coach, ani kurs, Cię z tym nie oswoi.

Gdy wiesz, że to jedno słowo to była pomyłka,

Nie wyciągniesz zrozumienia, tak po prostu, z tyłka.

W pewnym wieku kaskaderka nie przystoi

hejto30plus po prostu deski nie oswoi

a próbowanie to często bolesna pomyłka

grozi wizytą na SORze i obiciu sobie tyłka

194452ad-49ac-46fc-8178-f0c44817e9be

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się... a to nie ja przecież.


Pragniemy poinformować, że krótkotrwałe zamieszanie związane z tym czy liczymy dystans na rowerowym równiku po przecinku, czy zaokrąglamy - znalazło swój finał.


Niestety występuje konflikt http://hejtostats.pl i skryptu sztafety, która to wyniki zaokrągla. Nie chcąc więc, aby nasz kochany @Marvin szalał i poprawiał ludzi przy każdym wpisie dodanym za pośrednictwem sztafety, musimy się dostosować i powrócić do zaokrąglania do pełnych kilometrów.


Tak więc jakby ktoś pytał o co chodzi z tymi zmianami i wyświetlaniem, to wyjaśnione Znów lecimy w całe.


Szczególnie dziękujemy za zwrócenie uwagi @Gilgamesh


#statsbymarvin #rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co ja odjebałem...


Dostałem maila od klientki, żeby podesłać jej link do płatności. Zerknąłem i Pani zrobiła literówkę w mailu przy zamówieniu i jak miała jakieś problemy przy płaceniu to nie ma jak do tego wrócić, no bo nie przyszedł jej mail.


Więc loguję się do Autopay, znajduję transakcję i klikam przycisk "Wczytaj link".


W mojej głowie, wczytaj link oznacza, że się wczytał i skopiował do schowka. Nie, nie skopiował się, a przez jakieś ustawienia Ublocka mi się też nie pokazał, więc byłem przeświadczony, że jest w schowku i mogę wkleić.


A że maile odpisuję szybciutko i bez wielkiego pomyślunku, to "Dzień dobry, ctrl+v i enter".


W schowku nie było linka. W schowku był fragment wypowiedzi @Vampiress który skopiowałem wcześniej w celu użycia cytatu i odpisania.


Tak, wysłałem takiego maila. Tak, skapnąłem się k⁎⁎wa 4 godziny później, bo coś mi tamta Pani nie odpisała i nie dokończyła też zakupu. Więc zajrzałem czy tego linka dobrze wysłałem xD


Ja pierdoleeeeee xD


#fail #zalesie #firma

3a15a50f-268e-479c-bb90-4b0aa5cbccc3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować