Ostatnio byłem na rowerze (pomijając kręcenie się po mieście po bułki) w maju. Przez te ostatnie kilka miesięcy za dużo się działo, ale teraz mam nadzieję, że zacznę znowu regularnie kręcić.
Pożegnałem się z Wrocławiem i ma to swoje plusy i minusy. Rowerowo w każdym razie na duży plus, bo nowe kwadraty Pobliskie tereny wydają się przyjemne do planowania różnych tras.
Przeglądałem zdjęcia na telefonie z tego roku i na miniaturce trochę rozśmieszył mnie środkowy zarys na moich placach (smiechom nie było końca). Wam te kontury szczególnie patrząc z daleka z czymś się kojarzą?
Dla osób kreatywnych: można śmiało rysować po plecach XD
Z ostatniej luźnej #ankieta wynika, że gdyby hejto wybrało się na wycieczkę do lasu to połowa grupy by szła przez las "na nielegalu" a druga połowa by zawróciła bądź próbowała obejść zakazane miejsce
Jak widzę taki nowy znak, to zawracam. Znając nasze obyczaje, to po miesiącu zacząłbym go olewać, a po 3, kiedy o wycince nikt już nie pamięta, przestałbym go zauważać.
Macie trochę wolnego czasu, więc wybieracie się pieszo bądź rowerem w góry/do lasu. Wcześniej zaplanowaliście sobie trasę i chcecie spędzić miło dzień. Po kilku kilometrach widzicie taki znak jak na zdjęciu "ZAKAZ WSTĘPU ŚCINKA I ZRYWKA DRZEW".
Co robicie?
#ankieta #zapytajhejto #kiciochpyta #lasy #gory
Chętnie poczytam co mają do powiedzenia osoby które regularnie spacerują/biegają/jeżdżą rowerami po lasach i górach, bo taki widok jest pewnie częsty
@nobodys zależy od dat na znaku. Jak pola są puste to idę dalej. Jak będzie przypau, to powiem, że żadnego znaku po drodze nie widziałem najwyżej zawrócą
Sam książki pewnie bym nie kupił, ale prezent to uczciwa cena
Clarksona (prawie) każdy zna i większość osób za nim przepada. Ja jestem w tej większości, ale jeżeli chodzi o tę książkę to jest tylko OK. Na plus jednak, że zachęciła mnie do oglądania Farmy Clarksona, którą dodałem do kolejki
Diddly Squat jest napisana prostym językiem, ale odniosłem wrażenie, że regularnie autor/tłumacz dodawał niepotrzebnie skomplikowane słowa i część zdań. Szkoda też, że niektóre porównania które przedstawia Clarkson to tylko # pdk dla wybranych osób, głównie Brytyjczyków. Zresztą, to mnie aż tak bardzo nie dziwi, bo w Top Gear/The Grand Tour też czasami były wstawki o postaciach XY z lokalnego podwórka, a dla większości osób np. w Polsce były obce.
Książka "Diddly Squat: A Year on the Farm" autorstwa Jeremy'ego Clarksona to humorystyczna relacja z jego życia na farmie, którą kupił w Cotswolds, w Anglii. Clarkson, znany głównie z prowadzenia programu „Top Gear,” opisuje swoje próby zarządzania farmą, zmagając się z trudnościami, takimi jak zmienna pogoda, złożoność przepisów rolniczych i niesforne zwierzęta. Książka pełna jest typowego dla Clarksona humoru, anegdot i ironicznych komentarzy, ukazując jego zmagania z rzeczywistością wiejskiego życia oraz dając czytelnikom zabawną, a zarazem refleksyjną perspektywę na rolnictwo.
Od kilku lat byłem w dużym stopniu skazany na biedronkę, ale po przeprowadzce mam większą swobodę.
Cóż. Coś się kończy, coś zaczyna, a po wstępnych wizytach w lidlu już teraz widzę, że się bardziej polubimy niż z biedronką. Lidl ma co prawda dziwaczną aplikację, ale sam sklep na plus. Kasy samoobsługowe również poprawnie działają a bramki i skanowanie paragonów mi nie przeszkadza (zresztą Carrefour ma ten sam system).
Miłym akcentem są też akcje w stylu "kupuję nie marnuję" których w biedronce po prostu nie ma. W Lidlu już wiele razy widziałem przecenione produkty z bliską datą ważności i regularnie wystawiane pieczywo (a od 21 słodkie/słone bułki przecenione o 50%) a w biedronce nigdy. Prędzej znajdzie się tam produkt po terminie niż z tego tytułu przecenę.
Cóż, miałem nadzieję, że jednak nie będzie tak źle, ale..
Potwierdzam, że nowy sezon (4) The Boys to 2/10. Nowe postacie bez rewelacji a stare z dziwnymi przygodami i dramatami na siłę. Humor szczególnie niskich lotów, z perspektywy widza mało interesująca fabuła sezonu, za dużo polityki i dosyć losowych scen.
Miejscami czułem się, jakbym oglądał wulgarną telenowelę z bądź co bądź fajnymi efektami. Tego odczucia nie miałem we wcześniejszych sezonach a tutaj.. bez przedłużania: coś nie wyszło. Wiele wątków było dodanych z mojej perspektywy bez większego sensu.
Standard w serialach. Rzadko się zdarza żeby 4+ sezon jeszcze przyciągał. Z Wikingami było podobnie, 4+ sezony były wręcz irytujące. Wyjątkiem do reguły może być np. Breaking Bad.
W dniu jej adopcji główkowałem, czy na pewno będzie to dobra decyzja. Po 5 latach mogę śmiało powiedzieć, że 10/10 i chciałbym (chociaż życie to nie koncert życzeń, wiadomo), żeby żyła jak najdłużej w jak najlepszym zdrowiu.
Wpis do dzienniczka: Ostatnio brałem ślub, it's game over dla chłopa.
A tak na poważnie: była to jedna z najprostszych decyzji w życiu Z różową jesteśmy w związku od prawie 9 lat i tak żyliśmy sobie "w grzechu" (słowa jej babci XD)
Przeżyliśmy wiele szczęśliwych chwil jak i różnych życiowych dramatów i zwątpień. Wzajemnie siebie ratowaliśmy i motywowaliśmy. Wiemy czego możemy od siebie oczekiwać i sobie ufamy.
Na pewno kolejne lata nie zawsze będą łatwe, ale takie jest życie Najważniejsze, żeby się zawsze wspierać.
Dodatkowo nie mogłem sobie wymarzyć lepszych teściów, bo od samego początku naszego związku bardzo ciepło mnie przyjęli i zawsze z różową mogliśmy na nich liczyć. Miłym gestem było też jak teść powiedział po ślubie, że "dzisiaj nie stracił córki, a zyskał syna".
Zdziwiłem się czemu pod postem (wynajem mieszkania we #wroclaw ) jest tyle emotek z heheszkami. Fakt, ktoś chyba poleciał z ceną, ale to nic nowego. Z drugiej strony na załączonym komentarzu kobieta ma trochę racji, że ten "standard premium" podbija średnie ceny, które już teraz w dużych miastach są chore. Mogła to napisać z mniejszym jadem, ale co racja to racja.
Tak więc z jednej strony mamy wolny rynek, co ma oczywiście swoje plusy. Z drugiej strony jednak sytuacja na rynku świ.. mieszkań na wynajem jest nadal średnia
@nobodys No może sobie żądać za mieszkanie ile chce, co nie znaczy, że je wynajmie w takiej cenie.
Meble z Ikei i mieszkanie 46m2 w bloku dla większości ludzi nie są premium, ale wiadomo, że właścicielka chce wyciągnąć najwięcej jak się da, co nie znaczy, że ktoś tyle zapłaci.
Tak tu wrzucę z innej strony barykady. Akurat jestem w trakcie urządzania kolejnego mieszkania na wynajem, 40m2, więc nie odważyłabym się nazwać tego premium. Aczkolwiek nowe osiedle, miejsce parkingowe w garażu podziemnym, korzystna komunikacyjne lokalizacja raczej skłonią mnie do rzucenia stawki wyższej niż chodzą podobne metraże w wielkiej płycie z meblami po babci.
Nic mi nie zajmuje więcej czasu, jak kombinowanie z miarą w ręku, jak funkcjonalnie urządzić te metry. Trudno w takim metrażu stworzyć przestrzeń do przechowywania quada, ale z powodzeniem zawsze udaje mi się tak wykombinować zabudowy, że takie niezbędne sprzęty jak odkurzacz, deska do prasowania, wiadro z mopem czy proszki do prania mają swoje miejsce w sprytnych schowkach, a nie za drzwiami.
Standard wykończenia każdorazowo: kuchnia na wymiar, przedpokój i łazienka - zabudowa na wymiar, sypialnia pax ikea, salon - kanapa z funkcją spania i taka bogatsza konfiguracja Ikea besta, płytki i panele winylowe na podłagach, farba flugger. Dominują meble białe
Najem tylko długoterminowy, nigdy długo nie szukaliśmy najemców, póki co bezproblemowo.
Wiem, że zaraz pewnie wbiję kija w mrowisko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale czytając ten portal i słuchając niektórych naprawdę przeraża mnie akceptacja takich klit.
Nie, "apartament" 46 metrów nie jest normalny, to jest klita. To, że kiedyś za PRLu tak mieszkaliśmy po 10 osób to ma się nijak do współczesnych czasów. W końcu podobno się rozwinęliśmy?
W Unii Europejskiej na osobę przypada średnio 41,7 mkw, a w Polsce 27 mkw. Największe mieszkania w Europie mają Islandczycy (68,6 mkw na osobę), Duńczycy (55 mkw na osobę) i Luksemburczycy (54,6 mkw).
To, czego dotyczy ogłoszenie na zachodzie to byłaby kawalerka
Podobnie z domami, w szczególności tych od deweloperów. Dom 80 metrów xD Chyba kurnik...
Rozumiem, że ceny mieszkań odjechały mocno ale to nie powód aby akceptować takie sytuacje.
I dlatego według mnie bardzo pozytywny jest ogólny sprzeciw dla BK0%
Ciekawe co słychać u #hejtokoksy @e5aar @rain @tyci_koks @evilonep (ostatni chyba party hard ( ͡~ ͜ʖ ͡°) )
Co do aktywnych użytkowników: Macie jakieś osoby w głowie na hejto które już nie klikają a was ciekawi jak sobie żyją? (również takie ze skasowanym/zbanowanym kontem)