Zdjęcie w tle

nobodys

Gruba ryba
  • 1418wpisów
  • 3446komentarzy

Ostatnio czytam pewną książkę i zacząłem się zastanawiać, czy polihalit to materiał powszechnie znany?

Przyznam się, że wcześniej się z tą nazwą nie spotkałem, dlatego dodam post w ramach #ciekawostki (szczególnie dla osób które bawią się roślinkami )


Czym jest polihalit?


Jest to naturalnie występujący minerał (z rodziny soli), wydobywany z warstwy skał polihalitowych, ponad 1000 m poniżej poziomu Morza Północnego u wybrzeży North Yorkshire w Wielkiej Brytanii. Minerał polihalitowy zawiera wyłącznie wiązania siarczanowe, dzięki czemu nawozy są bezpieczne dla roślin i środowiska!

Aktualnie minerał jest wydobywany od jakichś 6 lat jedynie z kopalni Boulby (ICL Boulby) w UK i kraj chce dalej rozwijać tą gałąź. Zapotrzebowanie rośnie i powstaje nowa ogromna kopalnia Woodsmith. Wielka Brytania ma więc w tym momencie monopol i brakującą konkurencję


Jak powstał polihalit i dlaczego jest tak głęboko pod ziemią (800-1500m)? Głównym powodem powstania materiału jest "morze cechsztyńskie".


"Morze cechsztyńskie jest określeniem zbiorczym dotyczącym szeregu krótkotrwałych zbiorników morskich pojawiających się pod koniec permu (ponad 250 milionów lat temu) na obszarze obejmującym między innymi północno-zachodnią Polskę. W tym czasie przynajmniej pięć razy następowało zalanie tego terenu. Takie morze w ciepłym klimacie permu i przy braku wymiany wód z otwartym oceanem bardzo szybko wysychało, pozostawiając osady w formie różnych soli.


Złoża polihalitu nie ograniczają się do UK, ale właśnie tam zaczął się cały proces "produkcyjny". W Polsce na pewno są spore (a może nawet ogromne) złoża, ale to jest raczej "work in progress". Najwięcej można wyczytać o złożach w rejonie Zatoki Puckiej, jednak kiedy porównamy sobie mapy wcześniej wspomnianego morza z dzisiejszym położeniem Polski to może być w tym spory potencjał.


No dobra, ale do czego ludziom by był potrzebny ten cały polihalit? Zastosowania ma różne, ale głównie chodzi o nawóz. Jest wydobyty, kruszony i mamy gotowy produkt z (przynajmniej na papierze ) świetnymi właściwościam


Minerał ten jest naturalnym, wieloskładnikowym nawozem, który składa się głównie z siarki (48 proc. SO3), potasu (14 proc. K2O), magnezu (6 proc. MgO) i wapnia (17 proc. CaO) w formie siarczanowej i - co ważne - właściwie nie zawiera chlorków, dlatego też ma zastosowanie w wielu gatunkach uprawnych, w tym również wrażliwych na chlorki. Dodatkowo Polysulphate (nazwa oryginalna zajęta przez firmę) właściwie nie ma wpływu na zasolenie czy też zakwaszenie gleby. Polysulphate to kruszony naturalny minerał, który nie jest w żaden sposób przetwarzany chemicznie.


Gdyby ktoś w temacie znalazł jakieś nieprawidłowości zachęcam do poprawienia Sam nie jestem geologiem, chemikiem ani nawet ogrodnikiem ( XD ), ale temat wydał mi się ciekawy i bardzo przyszłościowy. Może spotkaliście się już kiedyś z tym materiałem i jesteście pozytywnie albo negatywnie do niego nastawieni?


https://www.youtube.com/watch?v=RaclRUvzbIw

Zaloguj się aby komentować

351 + 1 = 352


Tytuł: Mała księga stoicyzmu

Autor: Jonas Salzgeber

Kategoria: Poradniki, Psychologia, motywacja

Wydawnictwo: Aktywa

ISBN: 9788396032478

Liczba stron: 244

Ocena: 9/10


Licznik prywatny: 8/x


Zacznę od tego, że w tamtym roku chciałem kupić znaną i lubianą "Sztukę życia według stoików", jednak preferuję wersje papierowe a takiej wtedy brakowało. "Mała księga stoicyzmu" wydała mi się podobnie ciekawa jak wcześniejszy tytuł, więc z nią zacząłem temat stoicyzmu


Jeżeli chodzi o książkę to jest super wprowadzeniem do tematu, ale i może pełnić funkcję takiej małej "księgi" do codziennego użytku. Nie każdy ma czas, ochotę i potrzebę rozwijania różnych wątków a taki skrócony poradnik może być "w sam raz"


Mała księga stoicyzmu nie zasłużyła na 10/10 w mojej ocenie dlatego, bo niektóre przykłady można było zastąpić bardziej zrozumiałymi niż tymi, które zaoferował autor. Pomijając ten jeden aspekt to nie mam się do czego przyczepić. Książka przekazuje historię stoicyzmu i pierwszych najbardziej znanych stoików. Dalsza część opowiada czym tak właściwie jest ta filozofia i jak można ją przełożyć na aktualne czasy. Ostatnia część to 55 stoickich praktyk (spamowałem nimi od czasu do czasu tag stoicyzm ) które są czymś w rodzaju zadaniem domowym.


Jeżeli chodzi o sam szeroko rozumiany stoicyzm to w moim przypadku akurat w wielu kwestiach pomaga, ale.. wydaje mi się, że jest to bardzo zależne od wcześniejszego charakteru. Ogólnie sama wizja kontrolowania swoich emocji, samodyscypliny, odmawiania sobie niektórych przyjemności, zaprzestania chociaż w jakimś stopniu narzekania itd. może być dla wielu osób czymś odpychającym. W świecie psychologii/psychiatrii istnieje nawet przeświadczenie, że tłumienie emocji jest czymś szkodliwym, więc jak można w takiej sytuacji połączyć te oba światy?


Ameryki pewnie nie odkryję, ale jak we wszystkim mi się wydaje, że chodzi o równowagę. Osoba ciągle wybuchająca będzie tak samo nieszczęśliwa jak ta która kompletnie nic nie czuje.

Z tej perspektywy stoicyzm wydaje mi się złotym środkiem, bo podpowiada, że często możemy obiektywnie spojrzeć na różne tematy i zdecydować czy warto zawracać sobie tym głowę i np. rozpaczać albo wręcz przeciwnie się czymś zachwycać: co jest ważne w naszym życiu, a co mniej (albo nawet wcale ).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

9ca22391-b987-4848-8568-97f629b04fc1
04d35a49-8b80-4897-a901-c0765ffc5370
9d7a6d9e-aefa-4638-9763-5a111d09c0c5
925b850b-95d4-49c6-b211-3023666c3182
876f836c-650e-41e1-b174-a02ddd459d73

@nobodys idealna filozofia dla niewolników. Gdyby stoicyzm był powszechny, nie byłoby żadnej rewolucji, w sumie wielu innowacji też by nie było. Zaakceptowalibyśmy (w duchu hinduskiego stoicyzmu) że sra się na ulicy i nie ma co zmieniać świata instalując bieżącą wodę i kanalizację.

@nobodys 

W świecie psychologii/psychiatrii istnieje nawet przeświadczenie, że tłumienie emocji jest czymś szkodliwym, więc jak można w takiej sytuacji połączyć te oba światy?

Stoicyzm nie polega na tłumieniu emocji, jest to przeświadczenie stereotypowe i szkodliwe. Stoicyzm polega na akceptowaniu swoich emocji ale nie akceptowaniu szkodliwych i autodestrukcyjnych reakcji na nie. Pokazuje, że możesz zrobić coś innego niż wybuch gniewu późniejsze nakręcanie się czy nadmierne użalanie się nad sobą.

W stoicyzmie chodzi o poznanie samego siebie i nieustanne badanie swoich stanów emocjonalnych, rozwoju, szukaniu w samym sobie optymalnych reakcji na różne sytuacje.

Nie chodzi o to, że jak Cię wkurzy, że ktoś wymusi Ci pierwszeństwo na drodze to masz zacisnąć zęby i na siłę udawać spokój, ten spokój ma być niewymuszony i prawdziwy wewnętrzny; ma wynikać z uprzedniego przyjęcia przekonań, których pełno miałeś przykładów w książce.

Nie masz też przyjmować ich wszystkich i bezrefleksyjnie bo niektóre mogą Ci podejść inne nie i tak będzie z ich skutecznością.

Trzeba je próbować w akcji i pytać się samego siebie czy to w czasie przeglądu siebie, bądź pisząc dziennik - prowadzić regularnie rozmowę z samym sobą, badać się, dowiadywać się co do Ciebie przemawia; te techniki które nie przemawiają odrzucić i tyle.

Jak już będziesz tak przeszkolony, poznasz siebie w większym stopniu, będziesz wiedzieć co na Ciebie działa, wtedy stoickie podejście nie będzie tylko pozą i próbą tłumienia emocji tylko będzie to prawdziwe, skuteczne i dobre dla psychiki. Potwierdza to psychologia. Ze stoicyzmu wywodzi się terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym i cały nurt psychologii. Tu masz linka do bloga 2 psycholożek, które czerpią garściami ze stoicyzmu. - https://formaminimalna.com/


I powtórzę jeszcze raz nie próbuj nigdy tłumić emocji bo jest to szkodliwe. Jak przychodzą trudne emocje jest to moment, żeby zadać pytanie samemu sobie czy to ta drobnostka tak wyprowadziła Cię z równowagi czy może problem jest gdzieś głębiej? Wypadałoby to sobie przemyśleć na spokojnie jakie wyobrażenie stoi za taką reakcją i czy jest ono prawdziwe obiektywne czy fałszywe i przyjęte nie wiadomo skąd i nacechowane negatywnym osądem? Albo chociaż spróbować opracować sobie później inny sposób reakcji na podobną sytuację i wypróbować ich kilka i szukać tego, który jest najlepszy.

A jeśli nie jest to drobnostka tylko duży życiowy problem to oszukiwanie siebie i tłumienie emocji też nie pomoże. Stoicyzm może wtedy pomóc wrócić szybciej do równowagi albo można próbować wykorzystać tą sytuację, żeby w przyszłości zadziałało to lepiej i nie załamać się w przyszłości. Ale podstawa - trzeba prowadzić dialog z samym sobą i poznawać siebie i swoje wyobrażenia a jeśli są fałszywe i negatywnie nacechowane to próbować je zmieniać na takie jakie byśmy chcieli, a najlepiej na obiektywne bez osądu a jest to często praca trudna i długotrwała.


Te wyobrażenia bez osądu to jak w tej bajce o chińskim rolniku co kiedyś wrzucałeś. Wydaje mi się, że Ty to wszystko wiesz ale jednak gdzieś się pogubiłeś z tym tłumieniem emocji co jest podstawowym błędem ale nie przejmuj się mi też się zdarzało i zdarza zgubić w niektórych stoickich tematach. Czasem muszę sobie wrócić do starego tekstu a czasem jakiś temat usłyszeć lub zobaczyć ubrany w inne słowa, żeby dotarło. A niby proste rzeczy


Edit. W podcaście ze stoickim spokojem słuchałem przynajmniej 2 rozmowy Mazura z psychologami i jedną panią seksuolog i każdy potwierdzał, że stoickie podejście jest jak najbardziej dobre dla naszej psychiki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niektórzy z was pewnie słyszeli o protestach które trwają od kilku dni w Gruzji (w sensie, te najnowsze protesty..)


Takie TLDR zamieszania podsumowuje tytuł Artykułu który został dodany kilka dni temu na hejto:


  • "Parlament Gruzji pracuje nad "rosyjską" ustawą o „zagranicznych wpływach”

Chciałbym się jednak z wami podzielić pewnym ciekawym komentarzem przetłumaczonym z reddita który również w skrócie przedstawia dlaczego Gruzji (przynajmniej jej sporej części) tak bardzo zależy nad wstąpieniem do UE. Dla osób które interesują się tematem może nie będzie w tym niczego nowego i nadzwyczajnego, ale wydaje mi się, że pokazuje w ciekawy sposób perspektywę kraju.


Dlaczego Gruzja tak bardzo chce dołączyć do UE?!


Kiedy spotykam Europejczyków, czasem widzę ich zdziwienie, że Gruzini tak często machają flagą UE. Myślicie sobie pewnie "W UE mamy własne problemy polityczne i kłopoty, jesteśmy do bani pod wieloma względami; skąd ta desperacka chęć?" Odpowiedź jest prosta. Dla nas to znacznie więcej niż tylko członkostwo w unii politycznej. To symbol naszej walki o przetrwanie i naszej niezachwianej lojalności wobec wartości zachodnich.


Dla Gruzji bycie częścią UE i świata zachodniego to kwestia przetrwania! i ta walka nie rozpoczęła się kilka lat temu; trwa od tysięcy lat. Gruzini byli świadkami licznych imperiów próbujących nas podbić. Na tej liście zdobywców są Persowie, Arabowie, Turcy, Mongołowie, a także ostatnio i najbardziej rażąco - Rosjanie. Przez całą naszą historię Gruzja walczyła o przetrwanie przeciwko tym potęgom, szukając wsparcia na Zachodzie, nawiązując kontakty z Imperium Rzymskim i Bizantyjskim, papieżem, Austrią, Francją i innymi. Jako chrześcijanie, Zachód był dla nas naturalnym sojusznikiem.


Nie wierzcie tym, którzy mówią, że Gruzja nawet nie mieści się w granicach Europy (przypominam tylko, że jesteśmy kandydatem do przyjęcia do UE, która zgodnie z prawem akceptuje tylko kraje europejskie). Po prostu przyjedźcie do nas i sami zobaczcie, czy nasza narodowość i kultura są europejskie, czy nie. Pomimo trudności nasza historia trwała, i po 200 latach okupacji przez rosyjskie carstwo, Gruzja ogłosiła niepodległość w 1918 roku. Nawet wtedy pierwszym krokiem było szukanie pomocy i wsparcia na Zachodzie. Ale to nie tylko kwestia polityki. Byliśmy duchem zachodni - przyjęliśmy wyjątkowo postępową konstytucję dla swoich czasów - przyznając prawa wyborcze wszystkim (mieliśmy nawet pierwszą wybraną kobietę muzułmańską posłankę w parlamencie w historii ludzkości), zakazując egzekucji i poświęcając prawie połowę tekstu prawom człowieka.


Jednak nasza niepodległość była krótka, ponieważ Sowieci ponownie nas podbili. Podczas II wojny światowej, mimo że wojna nie toczyła się na naszej ziemi, zginęło około 300 000 gruzińskich żołnierzy (prawie 10% populacji) z powodu brutalnych i "genialnych" taktyk rosyjskich. Przez 70 lat znosiliśmy ucisk, z rosyjskimi władzami zabijającymi i wygnającymi gruzińskich artystów, pisarzy, aktorów, reżyserów, rolników, pracowników, urzędników itd. W 1989 roku Rosjanie brutalnie stłumili pokojowe demonstracje, zabijając 21 osób i raniąc ponad 400. Finansowali i wspierali pierwszą wojnę domową, a następnie separatyzm w Gruzji, prowadząc do zniszczonej gospodarki w latach 90. Nasza podróż powrotna na Zachód była tak sprzeczna z ich imperialistycznymi interesami, że oficjalnie zajęli dwie nasze prowincje i popełnili okrutne zbrodnie wojenne podczas wojny w 2008 roku (wiele z nich zostało uznanych przez decyzje sądów europejskich).


Teraz, raz jeszcze, grożą nam i naszej niepodległości. Nie mamy nikogo poza Zachodem; pod względem tożsamości należymy do Zachodu. To dlatego tak bardzo pragniemy UE. Apeluję i żądam! proszę, wesprzyjcie walkę Gruzji o przetrwanie.


#wiadomosciswiat #gruzja #rosja #polityka #uniaeuropejska trochę #historia

e87bb97c-a4eb-4cdb-a3d6-33586dba4910

W Gruzji powoli zmienia się na dobre, ale tylko powoli. Pani prezydent Salome Zurabiszwili jest Gruzinka z pochodzenia, ale urodziła się i wychowała się we Francji (gdzie uciekli jej prześladowani w ZSRR rodzice) i nadal zresztą mówi z silnym francuskim akcentem. Poza akcentem przywiozła z zachodu inne spojrzenie na Gruzję, przez które tak bardzo jest nienawidzona i kochana.

Gruzini żyją przeświadczeniem o swojej wielkości i wyjątkowości. takiej megalomanii, którą można było dostrzec u polskich sarmatów tuż przed wielkim upadkiem. Zurabiszwili nie podtrzymuje ten historycznej retoryki i często jej wypowiedzi traktowane są jak zdrada stanu.


Ponadto Gruzją z tylnego fotela rządzi mega oligarcha, który rozgrywa politykę po swojemu (a finansowo ma w swoich rękach media, urzędników, polityków itp).

Bidzina Iwaniszwili.

Jego majątek w ubiegłym roku szacowano na ponad 5 mld dol. (jest jedynym gruzińskim dolarowym miliarderem). Iwaniszwili dorobił się w latach 90. W Rosji, więc ma duże znajomości i duże zależności.


Ponadto "fikanie" za bardzo Rosji może przynieść kolejna inwazję "wyzwoleńczą", a Gruzja jeszcze nie wyleczyła raz z 2008r.

Łatwo nie jest, ale trzymam kciuki.

Mój ulubiony fragment:

"Po prostu przyjedźcie do nas i sami zobaczcie, czy nasza narodowość i kultura są europejskie, czy nie."

Tymczasem kultura gruzińska w Polsce:

Gruzini wykorzystują przywileje i odpowiadają za blisko 20 proc. przestępstw dokonanych przez cudzoziemców. Są to włamania, napady. głównie dopuszczali się kradzieży – 1156. Z nich ma za to zarzuty oraz kierowania pod wpływem alkoholu – łącznie 1109 osób. Ponad pół tysiąca osób jest podejrzanych o posiadanie narkotyków, a 152 o łamanie zakazu sądowego. Udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia -noża.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@nobodys niby fajne ale dość płytkie. Bo dobro jest kwestią subiektywną, a większość nie zawsze ma rację. Kibolowi, który obija komuś mordę w jego pojmowaniu rzeczywistości wydaje się, że robi coś dobrego. Interweniował w imię wyższego celu aby przerwać zło, a nie biernie się przyglądać. To samo tyczy się ekstremistów politycznych im wszystkim wydaje się, że stoją po stenie dobra.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za tydzień kolejna rozrywka polityczna, więc sprawdźmy nastroje na hejto


#polityka #wroclaw #wybory #ankieta #sutryk #bodnar

79aaae4a-cf08-412a-8127-5cd009cf98d0

Kogo wolisz wybrać na prezydenta Wrocławia?

645 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#samochody #motoryzacja #kiciochpyta #gownowpis


(losowe zdjęcie z neta)

04a37bb4-cf85-4db3-a647-70c1bc243981

Czy wozisz ze sobą koło zapasowe/dojazdowe?

798 Głosów

Polecam wozić. Po montażu podtlenku gazotu przestałem wozić i oczywiście zemściło sie to na mnie w trasie. Doturlałem sie do najbliższego wulkanizatora na kapciu. Opona śmietnik, musiałem kupić od niego coś tymczasowego, oraz finalnie koszt dwóch nowych opon. Na szczęście felga cała. Dowiedziałem się też, ze spraye do uszczelniania opon nie działają przy 17”

Zaloguj się aby komentować

@AndrzejZupa Kiedyś jak chodziła bez smyczy po górach się czegoś przestraszyła i nam prawie uciekła, więc głupio by było się nie uczyć na własnych błędach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyskoczyło mi na fb i zastanawiam się co oznacza te 100 lat gwarancji. Firma działa pewnie od kilku lat i daje taką "gwarancję"? Skąd pewność, że będą jeszcze wtedy na rynku


Ogólnie ich konstrukcje wydają się dosyć ciekawe i dawno nie widziałem domów o takim kształcie (jak wszystko, ma to pewnie swoje plusy i minusy).


#nieruchomosci #budowadomu #gownowpis

77218469-226a-4589-8de0-a87c2c1922cd

Takie gwarancje daje się np w przetargach na roboty publiczne, np słyszałem o firmie która dała 35 lat gwarancji na stolarke okienna, która trzeba było zamontować w szpitalu. Nie mieli najtańszej oferty, ale przez to wygrali przetarg. Oczywiście wezwań serwisowych w takich placówkach tyle co nic, więc teoretycznie warto.

W przypadku prywatnego przedsiębiorcy to może być tylko hasło reklamowe, gdzie chociaż w umowie taki okres gwarancji będzie zachowany to po zrealizowaniu inwestycji i zainkasowania całej siopy przez przedsiebiorce ogłasza on upadłość działalności i w praktyce jego zobowiązania gwarancyjne powinny przejść na jego następcę prawnego, ale żaden taki nie istnieje.

W praktyce tak jak ktoś napisał wyżej to taka gwarancja pewnie sporo podnosi cenę dla kupującego, gdzie pewnie c⁎⁎ja będzie z tego miał.

Nie ma nigdy nic za darmo ludzie, a każda "okazja" jest podszyta jakimś gownem zazwyczaj

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak często tracimy rozum z powodu czegoś tak nieistotnego jak pierdnięcie w łazience

xd Jeszcze nie zdarzyło mi się stracić rozumu z powodu pierdnięcia w łazience, w końcu też po to ona jest

Zaloguj się aby komentować