Zdjęcie w tle

michalnaszlaku

Autorytet
  • 240wpisów
  • 1797komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Góry, nieważne czy małe czy duże, mogą zaskoczyć. Szczególnie jak jesteś mało inteligentny, bo wybierzesz się pod namiot i rozbijesz go w dolinie między strumieniami w czasie ostrzeżenia o ulewnych deszczach i zagrożeniu powodzią

Tak, koleś poszedł na nockę w takich warunkach i mocno się zdziwił, kiedy poziom wody się podniósł i odciął wszystkie drogi.

Na szczęście służby ratunkowe zadziałały błyskawicznie.

#gory #irlandiapolnocna

860796a1-ba27-4387-a565-259e1b28ef5c

Zaloguj się aby komentować

Powoli zaczyna mi brakować miejsca na dyskach i zastanawiam się nad czymś zewnętrznym. Szukam czegoś pojemnego i w miarę wydajnego, co pozwoli na szybki dostęp do materiałów wideo. Nie mam zamiaru edytować filmów bezpośrednio z takiego dysku, ale zależy mi na szybkim przeglądaniu zawartości i kopiowaniu na główne dyski, na których będę pracował. Myślę o takim rozwiązaniu NAS z możliwością wpięcia 2 dysków.

Korzysta ktoś z tego modelu lub jest w stanie polecić coś podobnego?

#komputery #edycjavideo

bfacaa03-a3c0-4611-a2f8-e0438f79cb94

@michalnaszlaku jak bierzesz NAS to coś z tych najpopularniejszych: qnap albo synology. Masz gwarantowane długie wsparcie i społeczność.

@michalnaszlakujaki masz budżet i ile jesteś w stanie się pi⁎⁎⁎⁎lić z tym, żeby było taniej? Miałbyś problem zainstalować system na takim sprzęcie?


Możesz na starym/używanym kompie gamingowym zrobić go sobie sam. Nie będzie miał energooszczędnego procka jak ten powyżej. Będzie dużo większy i instalacja dysków będzie wymagać otwierania obudowy. I musisz dopilnować, żeby była tam karta sieciowa 2.5Gb. Ale będzie kosztował grosze w porównaniu. 


Do tego upewnij się, że Twój router domowy ma przynajmniej dwa wolne porty 2.5Gb. I że Twój kabel sieciowy tyle utrzyma. Internet poleca Cat 6, chociaż 5e teoretycznie wystarczy.


Jak sieć nie da rady to może faktycznie lepiej dopinany dysk zewnętrzny?

Zaloguj się aby komentować

Ostatni dzień urlopu to u mnie zawsze walka z myślami, że może rzucić to wszystko i ruszyć z buta dookoła świata, ale później człowiek sobie uświadamia, że jest biedny i musi wrócić do szarej rzeczywistości

W oddali jakieś miasto, a ja na klifie z dala od wszystkich.

#teneryfa

84d975e6-daf1-4910-9e26-3f645c13bf19

@PaczamTylko Człowiek już #hejto40plus mocno i taka wyprawa bez środków finansowych na ubezpieczenia i ewentualną prywatną służbę zdrowia może się szybko i boleśnie zakończyć

Zaloguj się aby komentować

Od ponad tygodnia śmigam po #teneryfa wypożyczonym samochodem chińskiej marki, której z pamięci nie przytoczę. Samochód nabity technologią niesamowicie, ale o tym może kiedyś osobny wpis. Przed chwilą miałem zabawną sytuację z automatycznymi światłami.

Szczere pola, ciemno jak w d, a ja na krętej drodze. W oddali jakiś samochód próbuje wyjechać nieudolnie z jakiejś bramy, chyba bo ciemno jak w d. Samochód wykrył pojazd przed nami i zmienił światła z długich na krótkie, ale tamten się mota, tył-przód, więc mój samochód zaczyna co chwilę zmieniać długie/krótkie, kierowca w drugim samochodzie podirytowany całą sytuacją, widzi jak jakiś debil mu mruga, więc zaczął odpowiadać, mój oczywiście, że robi to samo - cyrk jakich mało. Ja z żoną w śmiech, że zaraz dojdzie do szarpaniny, a ja tylo trzymałem ręce na kierownicy Na szczęście, osoba w drugim samochodzie migając światłami jak stroboskopem, pojechała w swoją stronę.

#motoryzacja

@michalnaszlaku a chętnie przeczytam Twoją opinię i tych wszystkich technicznych bajerach, bo właśnie tak mi się wydawało, że chinczycy pakują tam elektroniczne wszystko co się da (w tym opcje, za które europejczycy każą sobie grubo płacić) i jestem ciekaw jak to się sprawdza.

Zaloguj się aby komentować

@michalnaszlaku nie rozumiem zamiłowania Hiszpanów do niskozmineralizowanej wody.

¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Po pierwsze to smakują takie dużo gorzej niż np. średniozmineralizowane, a po drugie - często tam są upały, a wiadomo, że wtedy organizm potrzebuje właśnie więcej minerałów uzupełnić.

@AlvaroSoler XDDDDDDD śmiesznie wygląda Twój nick w zestawieniu z tym co napisałeś.

On używają tej wody do gotowania herbaty / kawy bo w kranie leci odsalana co daje jej specyficzny smak. No i nie ma tam źródeł na wyspach jak nasza Piwniczanka, nie ten typ geologii.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie Miesiąca, to mój autorski cykl, w którym omawiam najważniejsze premiery oraz informacje ze świata kamer sportowych, dronów, a czasem i smartwatchy. W dzisiejszym filmie, między innymi o nowym dronie DJI Mini 5 Pro, nowym modelu Max 2 od GoPro mogącym rejestrować obraz w 360° oraz odpowiadam na nurtujące nas pytanie: "Gdzie jest GoPro Hero 14?" Serdecznie zapraszam!


#tworczoscwlasna #podsumowaniemiesiaca #youtube


https://youtu.be/vrDy6mPa0ys?si=UUV01mZWctbm3n1B

Zaloguj się aby komentować

Dziennik kapitana,

Data gwiezdna 2137


Wraz z załogą statku Enterprise dotarłem do końca pierwszego sezonu. Pomimo, że znam trochę całą serię, o czym pisałem w poprzednim wpisie, tak pierwszych 10 odcinków było ciężkich. Aktorzy do końca nie wiedzieli, co robią, natomiast po 10 odcinku (tak, seriale kiedyś miały więcej na sezon) następuje niewielka zmiana w dobrą stronę, do tego pojawiają się uśmieszki i żarciki, jest lepiej. Natomiast po 20 odcinku (kurła, kiedyś to było!) pojawiają się muzyka lepiej podkreślająca sytuację, czasem jakiś ciekawy kadr, czy inna praca kamery. Niektóre CGI zyskały delikatnie lepszą jakość.

Załoga robi się zgrana, choć czasem z nieznanych powodów scenarzyści robią z kapitana strasznego buca, lub z załogi totalnych kretynów, by 5 minut później wszystko już było ok. Pomysły, poruszana tematyka na odcinkach czasem zaskakuję, tak jak epizod w którym ginie jeden z członków załogi. Podsumowując, robi się ciekawiej.

Swoją drogą pomimo moich #hejto40plus Jean-Luc Picard jest wciąż starszy odemnie. Patrick Stewart, grał go w wieku 47lat!


Teraz ruszam w dalszą drogę.

Komputer zakończ dziennik.


Panie La Forge, proszę mnie zabrać w drugi sezon.

...

Engage!


#startrek #seriale #dziennikpokladowy

57cc05c6-bff8-4b26-ba37-24e68cb20117

@MagicznaSandra ale to trzeba trochę bardziej skupić się na tzw. "contencie" - nawet Star Trek, który słynął z bycia "woke" zanim te słowo stało się modne, był po prostu przyjemnym kawałkiem kinematografii przede wszystkim.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem, ale jak za dzieciaka w latach 90. leciało w telewizji, to oglądałem z zaciekawieniem. Choć odcinków i serii było na tyle dużo, że nie pamiętam, czy kiedykolwiek widziałem ten sam dwukrotnie i czy w ogóle wszystkie były puszczone w telewizji

Tak, powoli przez te wszystkie lata całe uniwersum utrwaliło mi się w pamięci.

Dwa lata temu, po obejrzeniu serialu Picard i finalnej scenie, gdzie wszyscy usiedli do stołu, pomyślałem: ale to było dobre. Genialne zakończenie! Coś mnie tknęło, że pora wrócić do całości i zacząć oglądanie od początku.

Do obiadu, na raty, czy tam w całości jak znalazł.

Potrzebowałem chwili, aby to ugryźć w dobrym momencie i w tym tygodniu obejrzałem pierwsze 3 odcinki.

Wrażenia? Jest ciężko. Pomijam oprawę oraz efekty specjalne, które kiedyś robiły wrażenie, a do tego mały zakrzywiony kineskop telewizora maskował wiele niedociągnięć, a ja byłem mały i głupi.

Tak, dzisiaj oprawę filmu widzę jak przedstawienie w teatrze z "prostymi" efektami komputerowymi.

A gra aktorska jest dramatyczna, wszyscy z kijem w tyłku i chyba nie dokońca wierzą w to co mówią.

A przedstawione wydarzenia im nie pomagają, bo wiecie, choroba na statku, gdzie każdy ma ochotę na miłość

Tak czy inaczej oglądam dalej, bo znam postacie i wiem, że w końcu aktorzy znajdą sposób, jak je dobrze przedstawić na ekranie.

#startrek #seriale

9c0a7db0-e268-4a77-8a3f-8b2d07294735

@michalnaszlaku - obejrzałem nie tak dawno całość (znowu) - dla mnie to świetny serial - do tego nostalgia motzno - lepiej się przy nim bawiłem oglądając go znowu niż współczesne seriale - a Picard jako serial był tylko ok - chociaż miał swoje momenty - no i to zakończenie z całą obsadą, które wspomniałeś.

@koszotorobur nowy strange new worlds jest spoko. Picard tak jak mówisz. To o statku napędzanym przez medyka geja zakażonego grzybem..... xdxdxd

@michalnaszlaku serie są nierówne, w każdej z serii znajdziesz perełki a jak chcesz narzekać że reżyser zrobił ***ę z logiki to obejrzyj Obcy Prometeusz: wysłano statek kolonizacyjny a na pokład zapakowano ****łów - ciekaw jestem jak nową planetę mają zaludniać

@modulator_serwisu Ale ja nie narzekam. Opisuję tylko moje spostrzeżenia w odkrywaniu tego uniwersum na nowo i bawię się świetnie.


Co do Prometeusza, to ha tfu po całości.

Obejrzałem pierwszego Picarda i był świetny. Drugi był już dla mnie rozczarowaniem.

Na powrót do starszych się nie odważam, a z nowszych, to najbardziej podoba mi się ten animowany 'Lower Decks'. Obejrzałem też nie-'Star Trek', ten od Seta McFarlane'a (czyli 'Orville') i podobał mi się, bo to dokładnie to czego od lat brakowało. Całkiem ostatnio wziąłem się za 'Strange New Worlds' i tutaj już spore rozczarowanie, bo to bardziej podróba 'Orvilla' (który jest przecież podróbą franczyzy) niż dobry 'Star Trek'. Ledwie kilka fajnych odcinków, a reszta bardzo przeciętna.

Czekam na nowego Orville'a, bo ponoć dostali budżet, oraz na nowy 'Lower Decks', ale tu zawsze zostaje niedosyt, bo odcinki są krótkie.

Zaloguj się aby komentować

"Podsumowanie Miesiąca" to seria moich filmów, w których omawiam najważniejsze wydarzenia ze świata technologii kamer sportowych oraz dronów. W dzisiejszym odcinku usłyszycie między innymi o dronie nagrywającym w 360 stopniach oraz o takim, który nie obawia się sportów wodnych. W filmie znajdziecie dużo więcej informacji i ciekawostek, więc zapraszam Was do obejrzenia

#tworczoscwlasna #podsumowaniemiesiaca


https://youtu.be/l9DqMuq99XM?si=Xx1eTgTBu2PjEIFZ

Zaloguj się aby komentować

Cześć, mam prośbę.

YouTube ruszył z nowym testowym programem i coś tam kombinuje z podbijaniem filmów mniejszych twórców przez użytkowników.

I tak się składa, że mam kanał i film, który się załapał, a część z Was mogła ostatnio zauważyć, że na swoim koncie otrzymała punkty do rozdania.

I jeśli Wam zalegają i nie macie co z nimi zrobić, to jednym kliknięciem pod moim filmem możecie się ich pozbyć

Ps. Trochę żebro lajki, a trochę ciekawość, czy ma to sens, czy duże kanały i tak zgarną wszystko.

#youtube #tworczoscwlasna

1d9700af-faca-4023-8ea9-5774fb8fded8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Śmiejesz się, a za 200 lat to będzie arcydzieło sztuki graficznej jak obraz Wielka odaliska


Analizy anatomiczne Wielkiej odaliski wykazały, że postać przedstawiona na obrazie posiada co najmniej dwa lub trzy kręgi więcej, niż powinna. W momencie wystawienia obrazu krytycy uznali ten fakt za dowód niedostatecznej znajomości anatomii człowieka przez malarza. Dokładna analiza dzieła pozwoliła jednak stwierdzić, że dysproporcje ciała modelki zostały przez Ingres’a wprowadzone celowo. Kobieta przedstawiona na obrazie ułożona jest w niemożliwej do dokładnego powtórzenia w rzeczywistości pozycji (zbyt duża krzywizna kręgosłupa i odchylenie miednicy). Również jej lewe ramię, na którym się wspiera, jest krótsze od prawego.


https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wielka_odaliska

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mieszkam na zielonej wyspie, dookoła głównie ocean atlantycki, ale i dwa morza, więc wody sporo. Mam kilka miejsc, gdzie latem, jak jest ładna pogoda (3 razy w roku i to maksymalnie), to pływam sobie w masce i podziwiam świat pod powierzchnią wody.

Jedno miejsce jest szczególne, przy słonecznym dniu jest gdzie pływać, bo jak jest mało fal to woda czysta i w miarę ciepła 15° A przez to, że jest w miarę płytko, a dno pokrywa jasny piasek widoczność dobra. Jednak miejsce to łączy się z większym wpływem do zatoki, gdzie czasem podpływam, ale pierwsze co czuć, to prąd zimnej wody, a do tego znacznie zwiększa się głębokość i widoczność drastycznie maleje. Czasem spoglądam w otchłań i zastanawiam się, czy coś teraz również mnie obserwuje, lub ile razy coś większego tamtędy przepływało za moimi plecami. Bo do okoła wyspy #irlandia widywane są delfiny, wieloryby, orki, rekiny, czy inne jenoty.

Dziś dostałem zdjęcie od znajomego, który był w pobliżu na spacerze, że w moim miejscu taka rybka pływała. Fotka słaba, bo robiona z daleka ale okaz zdrowy.

fd0de77c-5788-4f2f-8722-8a779d5f3fa9

@michalnaszlaku - na południu wyspy w mieścine Dingle był przez lata samotny delfin o imieniu Fungie, który lubił się bawić z ludźmi i stał się atrakcją turystyczną - ale czytam teraz, że w 2020 roku zniknął

488c3c12-ec33-47f9-aa65-275806a25235

@koszotorobur Delfiny nie mają lekko, często padają ofiarą większych drapieżników. W zeszłym roku widzieliśmy jednego na plaży z odgryzioną płetwą

Zaloguj się aby komentować

Rozglądam się za niewielką kamerą, którą chciałbym nagrywać swoje filmy na YouTube w domowym studio, a i przy ładnej pogodzie trochę na zewnątrz. Zastanawiam się nad kamerą widoczną na zdjęciu: Sony ZV-E10 m2, bo chyba jest tym, co mi wystarczy, ale wolę zapytać, czy ktoś ma lub używał w przeszłości ten model, lub może polecić coś podobnego/lepszego.

Polecano mi Canon EOS r50 V widocznego na drugim zdjęciu, ale tam jest zbyt duży crop w 60 klatkach.

Interesuje mnie tylko #filmowanie ale dla zasięgu dodam #fotografia bo może ktoś używa i do tego.

ab04c529-fd25-4a56-90fe-cd880e7e8ed9
c817e11d-4213-4346-aa5b-b78aea96fe4e

@Sweet_acc_pr0sa To nie jest takie proste. Jedni mają sprzęt znacząco wykraczający poza mój budżet, drudzy używają nie tego, czego szukam, a trzecia strona nawet nie wie, czego używa, bo ma ludzi od tego, ale jak coś, to zaoferują sprzęt z aktualnej współpracy

@michalnaszlaku A z ciekawości czego używają? Nie zwracam na to większej uwagi, ale często pojawia się albo Sony A7, albo jakiś Panasonic Lumix albo w ogóle idą w jakieś GoPro albo Dji Action.


Btw. Teraz rzuciłem trochę bardziej okiem na tego ZV-10 żeby zobaczyć ile to kosztuje. Mam nadzieje że nie planujesz używać tego obiektywu 16-50 z którym jest czasem w zestawie - bardzo słaby obiektyw.

Zaloguj się aby komentować

Nawiązując do mojego wczorajszego posta o moich problemach z plecami, to podróż do szpitala trwała wieczność, ale dotarłem. Idąc w stronę drzwi szpitala z każdym krokiem miałem uczucie wbijanie mi igły w kręgosłup i delikatnego przekręcenia jej. Więc jak można się domyślać, szło się super.

Ale nie ma tego złego, przecież już kiedyś tu byłem, znam miejsce i tu za drzwiami wejściowymi czeka pomoc. O tuż nic bardziej mylnego, ponieważ oddział Out of Hours został przeniesiony w głąb szpitala na Outpatient Area 3 No dobra, zaciskam zęby i idę dalej, podziwiając na co idą moje podatki. Przeszedłem jeden korytarz, następnie drugi i docieram do drzwi i co? Ujów Sto! Kartka na drzwiach sugeruje, że mam się teraz kierować na Outpatient Area 2, w okolicy mnie nikogo, na znakach brak jakiegokolwiek znaku w kierunku OA2. Obok mnie tylko drzwi otwierane na kartę magnetyczną i guzik do wezwania pomocy, na który nikt nie odpowiada. No dobra, więc wracam i poszukam kogoś na tych korytarzach.

Na szczęście w połowie drogi spotkałem dwie pielęgniarki, które mi pomogły. Najpierw powiedziały, że ta kartka z poczekalnią na OA 2 jest trochę myląca, bo w sumie powinienem się kierować na oddział Ward1

Na szczęście, to te drzwi, przed którymi pan stał, tylko potrzebna karta, aby je otworzyć. No za⁎⁎⁎⁎ście.

Wchodzę przez drzwi, a tam recepcja i kobieta siedzi przed komputerem. Grzecznie pytam, dlaczego nie reagowała na wezwanie, bo próbowałem wejść wcześniej i nikt nie reagował.

- A wie Pan, bo aktualnie nasze oddziały są połączone, a że już jest po godzinach wizyt, to lepiej nie reagować na dzwonek, bo dużo osób przychodzi do pacjentów w szpitalu i każdemu trzeba tłumaczyć, że są tylko wyznaczone godziny, kiedy mogą się zjawić. Więc lepiej siedzieć cicho, he he.

W tym momencie zacząłem szukać ukrytej kamery, serio. To się nie dzieje, ale tyle leków przeciwbólowych już wziąłem, że może mi się wydaję. Tak sobie to tłumaczyłem

Poczekalnia miała fajny widok, ale jedyne na co było mnie stać to chodzić w kółko, bo trochę mniej rwało w plecach niż jak stałem. O siadaniu nawet nie myślałem.

Lekarz zjawił się szybko i mój problem na szczęście to przeciążone plecy. Więc sport to nie jest zdrowie, moje dzieci. Dostałem leki i teraz leżę w domu i odpoczywam, tzn. staram się, bo nawet leżenie w jednej pozycji sprawia problemy, więc trochę się kręcę.

Niby nic poważnego, ale ból przez ostatnie trzy dni to był pierwsza klasa, a w połączeniu z paradoksem służby zdrowia nawet można śmiechnoć.

Ps. Google od dziś wyświetla mi takie reklamy jak na ostatnim zdjęciu

#zdrowie #irlandiapolnocna

49c7041d-89f0-47fa-9910-cf161854196b
e11d8316-90eb-4519-8c2f-f6795f2b353b
34224a67-8330-4ec7-ba16-265554f751a0
28c6d6a0-991b-471f-9485-36ff8acabe96
4ef2d466-d25b-4cec-bb33-420a8dbec2e8

Masaż pleców. Rozluźnienie mięśni powinno dać radę. Przerabiałem nieraz coś podobnego (zakładam że to faktycznie przeciążone plecy). Są takie specjalne maty, ale tak po prawdzie to najlepiej zadziała fizjoterapeuta.

@dez_ Masaże ogarnięte, matę w domu mam i początkowo wątpiłem w jej działanie, ale pomaga. Fizjoterapeuty poszukam jutro, bo u mnie święto dzisiaj.

@michalnaszlaku + gdyby fizjoterapeuta dał zielone światło to drążek do podciągania (wiszenie, do dekompresji kręgosłupa)

Zaloguj się aby komentować

Będzie trochę o problemach pierwszego światła i trochę o zderzeniu z rzeczywistością w służbie zdrowia w Irlandii Północnej.

Ostatnie dni nie były zbyt łaskawe, jeśli chodzi o pogodę: zimno, deszcz i uj wie co jeszcze. Ale na horyzoncie pojawił się aktualny weekend, zero chmur na niebie i 27-29° przez bite trzy dni.

Miały być kąpiele w oceanie i spacery po klifach, jednak życie stwierdziło, że czas na ból pleców i to taki jakiego jeszcze nie było, zapewne z okazji #hejto40plus i tak sobie leżę w domu od dwóch dni, licząc, że przejdzie. Jednak nic z tego, a z racji tego, że zwykłe leki przeciwbólowe przestały działać, to od rana wydzwaniam do szpitala na tak zwane Out of Hours, czy ktoś mnie przyjmie i zobaczy.

Oczywiście, że tak i za 20 minut oddzwoni do pana lekarz. Usłyszałem w słuchawce o 9:30 rano i dalej czekam pod telefonem. Ponieważ bez wczesniejszej konsultacji z lekarzem mnie nie przyjmą.

Dwukrotnie oddzwaniałem zapytać, czy pamiętają jeszcze o mnie, ale kazali cierpliwie czekać, bo jestem na liście.

16:50 Oddzwaniają ze szpitala i przeprowadzają dość obszerny wywiad, ale okazuje się, że w szpitalu nie ma lekarza, który może mnie zbadać, więc mam wizytę w innym mieście, jakieś 45 minut w jedną stronę. Niby nic, ale z takim bólem brzmi to jak przygoda życia 🫠

No to się zbieram do wyjścia.

#zdrowie #irlandiapolnocna

@michalnaszlaku ale co tu badać. Do póki ruszasz kończynami I trzymasz mocz to nie ma tragedii. Zwykle lumbago ewentualnie jakąś przepuklina kręgosłupa.

Zaloguj się aby komentować