Następnym razem nie spóźnię się do pracy Tymczasem "następnym razem" #heheszki


Giereczki, muzyczka i scrollowanie.
Następnym razem nie spóźnię się do pracy Tymczasem "następnym razem" #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Radio komercyjne to jest uber ściek. Od pół roku mam nieprzyjemność słuchać muzyki puszczanej na zmianę z rmf, rmf maxx, eska, radio zet. Po pół roku jestem w stanie powiedzieć, że to jest jakieś programowanie społeczne. Wbijanie masom do głowy na zmianę 10 kawałków, w przerwach na reklamy żelu do pochwy i brainrot w postaci Mariana i Barbary z media expert.
Serio. Dziesięć kawałków, może 11, jak przypadkiem puszczą nothing else matters. Mamy tak ogromną bazę piosenek, tyle gatunków, tyłu wykonawcow, a tłuczone jest na zmianę "apacapace aha-aha", jakaś typiara co płaczę ze jej nikt nie słyszy kiedy płacze, jakaś hannah której wszystkie piosenki brzmią tak samo i ogólnie to uber dramat.
Jak można tego słuchać i to nucić? Przecież to jest deprawacja sensoryczna, dla kogokolwiek, kto słucha tego z boku i jak ja - jawnie nienawidzi tego.
Inb4 zmienić stacji nie mogę, bo odbiera tylko inny ściek pokroju eska, czy radio zet. #zalesie #pracbaza
@l100e może cię zaskoczę, ale radia nie robi się pod słuchających cały dzień, ale tych co jadą samochodem po mieście. Dlatego słuchajac tego cały dzień masz wrażenie, że to po⁎⁎⁎⁎ne.
tak, a o co chodzi?

Jak ktos nie szuka w radiu muzyki to moze sprawdzic Polskie Radio 24, tam muzyki nie ma w ogole, tylko "gadanie" i dosc malo reklam (ale oczywiscie media expert sie znajdzie). Ze radio publiczne to troche propagandy jest, ale goscie i tematy w sumie dosc zroznicowane, wiec jest w miare fajnie.
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #heheszki Skoro patogale cieszą się taką popularnością, to może by iść krok dalej i zorganizować gale gdzie biją się tylko kobiety w ciąży. Walka oczywiście do pierwszego poronienia, a ostatecznym pucharem gali jest uśmiech bombelka XD

Zaloguj się aby komentować
Jestem takim cebulakiem, że zamiast kupić se nowy plecak, to czekam aż ten obecny rozpruje mi się do końca, albo na koncie będę miał jeszcze więcej szekli, żeby mnie nie piekło te 100-150zł XD
Nawet podwyżkę dostałem w tym miesiącu, no i 2.5k wrzuciłem na konto oszczędnościowe, pewnie wyrobię jeszcze trochę nadgodzin, ale plecaka i tak se w przyszłym miesiącu nie kupię bo poprostu lubię patrzeć na stan konta który nie pokazuje 2 cyfrowej liczby na koniec miesiąca xD
Ehhh, człowiek piniondz poczuł i mu odbija, żyje coprawda minimalistyczne, w sumie jedynie na co wydaje to czynsz, bilet i jedzenie. Alko i fajki odstawione, singiel, za siłownię place 35zl za multisporta. Tyle lat jebałem od 10 do 10, a teraz proszę, wystarczyło skończyć toxic relację, rzucić nałogi, no i viola!
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Patrzcie jakiego bydlaka znalazłem w biedrze, 6 zł za 1.5l XDDD
#pijzhejto #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Kilo twarożanu w niego wsadziłem. Jeden kilo, normalnie prawdziwa serobestia. Do tego ksylocośtam cukier, białko w proszku, kakao, brzoskwinie, skyr, no białkowy armageddon zamknięty w foremce. 5 jaj, jakby strongmen zjadł ten sernik to by go z kapci wywaliło a koszulkę musiałby zakładać rozmiar większą tak by mu w bica poszło.
#gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Byłem dziś na siłowni, było fajnie, w sobotę powtórka (albo w piątek wieczorem). Zamiast paczki żelek zjadłem serek wiejski. Czujedobrze, ale tak mi się chce tych żelek że zaraz w kimę tylko po to żeby rano się obudzić i zjeść cała paczkę do śniadania XD
#chwalesie #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Ehhh, chciałem iść się spocić na siłownię, ale rozbolał mnie łeb i chyba nic z tego :/
Dobrze że chociaż pokój odkurzyłem i śniadanie na jutro zrobiłem, to chociaż dzień nie stracony
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Odkąd przeprowadziłem się nad morze, to moim śmiertelnym wrogiem stały się mewy.
Tak, mewy.
Te gnojki codziennie rano wydzierały się jak opętane, a że mam sen twardy jak typowy Sebastian JP100% kiedy zawiną go na komisariat, to budziły mnie za każdym razem rano.
Z czasem przestałem je słyszeć i zacząłem się nimi interesować. Okazało się, że te raszple krzyczą, bo są zwierzętami stadnymi. Informują się o zagrożeniach, żerowiskach, porozumiewają się między sobą itp.
Zacząłem im się bardziej przyglądać, obserwować ich zachowania, itp.
Są to naprawdę inteligentne ptaki, choć przebiegłe. Dosłownie, takie cwaniaczki Sebastiany, tylko że się nie rozpruwają na psiarskich. Dodatkowo zauważyłem, że młode mają inną szatę niż dorosłe osobniki.
Po ponad pół roku obcowania z mewami, stały się to jedne z moich ulubionych ptaków. Serio.
Są dostojne, szczególnie duże osobniki, wydają różne dźwięki, od skrzeku, przez krzyk, trochę nie lubię ich charakteru, ale to czyni je idealnie przystosowanymi ptakami, do życia obok człowieka.
Głównie mówię tu o mewach serbrzystych, które chyba nad Bałtykiem są największe i najczęściej spotykane w okolicach miejskich w Trójmieście, ale dorzucam jeszcze fotke mewy śmieszki, którą ustrzeliłem dzisiaj na plaży.
#zwierzaczki #smiesznypiesek #przemyslenia

Moim ulubionym ich zachowaniem jest to kiedy o 3 rano w lato panuje ta krótka chwila prawie zupełnej ciszy na osiedlu i nagle jedna mewa się poderwie i krzyknie bo przez sen zobaczyła śledzia w śmietniku a za nią ruszają całe stada śpiących mew na okolicznych dachach bloków. I potem tak już do 7 rano krążą i drą p⁎⁎dy (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
@l100e Mieszkałem kilka lat w Brighton i tam są takie wielkie mewy, które Anglicy zwą "seagulls". Nienawidziłem ich. Były wielkie, wrzeszczały, wszędzie się panoszyły, lądowały na stoliku i dojadały frytki po ludziach, rozgrzebywały worki swoimi wielkimi dziobami i śmieci walały się wszędzie. Już nie mówię o tym jak srają wszędzie, czasem nawet w locie. Gościu miał otwarty szyberdach i mewa wycelowała dokładnie do wewnątrz, wszystko było obryzgane. Inny kolega też został obsrany idąc ulicą, ja na szczęście nie.
No i z plusów potrafią mordowac gołębie których jest zwykle zbyt dużo w miastach
Zaloguj się aby komentować
Przegapiony i zachnurzony, ale wschód słońca xD
#natura #spierdotrip

Zaloguj się aby komentować
Czwartek rano i humor gituwa. Kurde, odkąd lubię swoją pracę, biorę leki na depresję i magnez, to nie narzekam na wstawanie rano i chodzenie do roboty 😆
Dzień: w sumie to jakiś 4 tydzień/270
#dziennikdepresji #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Pieruny szalejo za oknem, ale to w sumie dobrze, bo wtedy powietrze jest przyjemne i fajnie się śpi
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Mialem to zrobić wczoraj, ale miałem wyjątkowo leniwy dzień.
Dziś mija dokładnie 17 dzień odkąd zacząłem brać leki przeciwdepresyjne. Mój stan psychiczny od bardzo dawna nie był aż tak dobry. Poprostu ciężko mi uwierzyć, że naprawdę da się żyć bez dręczących myśli, które mówią ci już na podświadomym poziomie, że jesteś do niczego. Życie bez kołatania serca w każdej sytuacji, na które nie ma się zupełnie wpływu, bez przepijania każdego weekendu, bez napadów płaczu, bez złego samopoczucia. Poprostu jest to dla mnie na tyle trudne do przyswojenia, że trudno mi się przyzwyczaić, do tej... Wolności?
Tak, dokładnie, wolności. Mam wrażenie, że zdjąłem właśnie ciężar, który uniemożliwiał mi relaks. Cały czas będąc spięty, trudno było mi nawet wyobrazić sobie wykonywanie najprostszych czynności na luzie. Nawet rozmowa z ekspedientką w sklepie, zwrócenie uwagi komuś, że ma rozwiazanego buta, to wszystko było dla mnie prawie absolutnie niemożliwe, bo w moim ciele cały czas było napięcie.
Absolutnie nie żałuję decyzji o zaczęciu brania leków. Teraz jeszcze muszę nauczyć się spowrotem jakoś pozytkować czas na coś innego, niż spanie, ale tu podejrzewam, że sporo ma do gadania dosyć ciężka praca, leki i brak sportu, z uwagi na wcześniejszą kontuzje (planuje od połowy września wrócić na siłownię, oraz zacząć spowrotem robić CGI).
Miłego wieczoru
Dzień 17/270 na lekach, 30 bez alkoholu.
#dziennikdepresji - tag pod którym publikuje proces leczenia depresji na swoim przykładzie
#depresja #zdrowie
@l100e bardzo się cieszę i trzymam kciuki
@l100e dziękuję za ten wpis. W środę 03.09 idę na pierwsze spotkanie do poradni. Przybijam piąteczkę bo jakbym czytał o swoich doświadczeniach.
@l100e cieszę się, że komuś leki pomagają. Ja przeszedłem bodajże 12 leków w różnych kombinacjach i dawkach na przestrzeni ostatnich 10 lat, żaden nie dał takiego efektu. Na mnie działały raczej subtelnie, nadal byłem wyprany z emocji, bez tych trudnych, ale też bez tych przyjemnych. Żal mi było tych wszystkich lekarzy, po jakimś czasie zaczynałem im mówić to, co chcieli usłyszeć. Teraz powoli wyłączam leki i jest lepiej.
Powodzenia i zdrowia życzę.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś miałem egzamin. Napięcie dalej trzyma, mimo zdania. Dodatkowo zapomniałem rannej dawki leków xD
Egzamin z badań nieniszczacych NDT Pt1+2.
Stresometr wyjebało poza skalę, szczególnie, że nie byłem pewien odpowiedzi w kilku przypadkach, a sam egzaminator zwrócił uwagę na to, że czegoś w trakcie nie zrobiłem (overthinking zrobił resztę xD).
Trwał on z 8 godzin, a wyniki dostaliśmy na sam koniec.
Słodki jeżu, chyba mniej się trząsłem po skoku na bungee, niż w trakcie oczekiwania na wyniki.
Najważniejsze, że zdane. Chwała bogom!
#chwalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Przez ostatni tydzień uczyłem się do jutrzejszego egzaminu z badań nieniszczacych. Zrobiłem w pokoju zacny rozpierdol. Z uwagi na uczenie się do niego przez 100% czasu nie pisałem #dziennikdepresji, także życzcie mi powodzenia jutro, a do regularnych postów o chorobie wrócę w niedzielę (bo muszę pokój posprzątać).
Miłego weekendu.
PS. Jest lepiej.
Dzień 15/270 brania leków
#depresja #pracbaza #nauka

Zaloguj się aby komentować
Mimo, że było ciężko wyjść z łóżka, to uznalem, że ta k⁎⁎wa #depresja nie uziemi mnie kolejną sobotę w domu. Po powrocie spróbuję usiąść do lokomotywy w grafice 3d.
8/270 dzień brania leków
#dziennikdepresji

Zaloguj się aby komentować