O jeden ziomuś dobrze powiedział, że jeżeli obrona Ziobry uważa, że wniosek prokuratury jest tak słaby to powinni zagłosować za uchyleniem immunitetu Ziobrze żeby szybko go uniewinnić w sądzie i tyle ;D To dobre było, ma rację. Niech mu uchylą ten immunitet i niech sąd to rozstrzygnie póki chłop żyje i ma szansę się bronić. To się ogląda jak kiedyś sędzię Annę Marię Wesołowską, sprawy niby poważna, ale ogląda się to tak jak kiedyś. Gosek tylko coś tam pi⁎⁎⁎⁎li ciągle pod nosem, ale chyba wszyscy wiedzą, że to taki gnom jest xDDD
Oglądam to NA ŻYWO te komisję całą i naprawdę przysięgam, że podchodzę do tego maksymalnie neutralnie nie kierując się żadnymi emocjami, ale ten Śliwka obrońca Ziobry dość logicznie gada. To trzeba na żywo oglądać, bez cięć, co mówi prokurator i co mówi obrońca. W tv se to leci. Ja nie wiem kto ma rację, ale sensownie gada ten obrońca albo tak dobrze korbą kręci jak rasowy żyd ale ma sens co on mówi.
To jest jakieś ukartowane z Ziobro. Prokurator z kamienną twarzą omawia zarzuty dla Ziobry, mówi o aresztowaniu go itd. a jego pełnomocnik się cieszy, ma autentyczną bekę z tego co on gada. No jest to dla mnie dziwne, bo jak to tak może być, że pełnomocnik, obrońca, słucha prokuratora, który wysuwa tak ciężkie oskarżenia wobec jego klienta i kpi z tego co on mówi. To jakiś teatr jest.
Zbigniew Ziobro powinien się jutro pojawić, nawet jak się okaże, że 100% zarzutów jest prawdziwych to nie może tak spierdalać, wstyd jak c⁎⁎j. W jego przypadku to nie ma znaczenia czy dostanie areszt na 3 miechy, piątaka czy 25. Ale powinien się pojawić, wstyd straszny tak spierdalać. To już lepiej żeby PDFa do internetu wrzucił z tym oskarżeniem i niech się broni.
Kurde dopiero 5 listopada a 10x dziennie słyszę o tym badaniu jajec. Nie mówię, że to źle, że ta kampania jest zła, no ale bez JAJ, za dużo tego jest wszędzie. Lepiej byłoby przypomnieć raz na kwartał niż 10x dziennie w jednym miesiącu. Gdzie nie wejdę to o tych jajcach mówią.
Osoby z chronotypem wieczornym, chcące przesunąć swój rytm na godziny wcześniejsze powinny przestrzegać następujących zasad:
rano zawsze należy wstawać o tej samej porze, również w dni wolne od nauki i pracy, a plan dnia (np. godziny spożywania posiłków) powinien być codziennie identyczny
jeśli to możliwe, sypialnia powinna być usytuowana od wschodu, łóżko usytuowane tak, aby twarz była skierowana w kierunku okien, a okna pozostawione odsłonięte na noc. Tak, aby rano jak najwcześniej i jak najwięcej światła docierało do oczu.
start w dzień powinien być „aktywny”, tzn. należy wziąć chłodny prysznic, zjeść obfite i ciepłe śniadanie lub wypić do śniadania gorący napój, jak najszybciej wyjść na światło słoneczne lub przebywać w jasno oświetlonych pomieszczeniach, jak najszybciej należy dążyć do spotkania z inną osobą lub podjęcia nauki/ pracy.
w godzinach przedpołudniowych należy jak najwięcej czasu spędzać na zewnątrz lub w jasno oświetlonych pomieszczeniach, aby zmaksymalizować ilość światła docierającą do oczu. W dni słoneczne warto we wczesnych godzinach zrezygnować z okularów przeciwsłonecznych.
jeśli tryb życia jest siedzący należy regularnie ćwiczyć fizycznie lub codziennie maszerować przez co najmniej 30 minut najlepiej w godzinach przedpołudniowych, jeśli jest o niemożliwe nie później niż do godziny 17-18. W dni wolne od pracy i nauki zajęcia sportowe warto zaplanować w godzinach przedpołudniowych.
wieczorem należy unikać przebywania w jasno oświetlonych pomieszczeniach
do czytania wieczorem należy stosować łagodne źródło światła padające zza głowy. Preferowane jest światło ciepłe, o barwie żółtej.
wieczorem należy unikać pracy przy komputerze i oglądania filmów z komputera. Oglądanie telewizji z dużej odległości i nie w sypialni jest dopuszczalne, ale nie w ciągu ostatniej godziny przed snem.
trzy godziny przed snem należy powstrzymać się od intensywnej aktywności fizycznej oraz obciążającej aktywności umysłowej (w tym wyszukiwanie ciekawych treści w Internecie) jak również spożywania pobudzających substancji (nikotyna) i napojów (np. herbata, kawa, cola), które należy ograniczać już na sześć godzin przed snem.
kolację należy zjeść najpóźniej trzy godziny przed snem
Różaniec to jedna ze starszych sztuczek socjotechnicznych i psychologicznych mająca na celu odciągnąć myśli od trapiących spraw. To jest specjalnie tak wymyślone, że masz kilkadziesiąt razy tę samą formułkę wymawiać i liczyć koraliki, bo jak już dojdziesz do końca to przestajesz pamiętać po co właściwie zacząłeś to robić. Tak sądzę. To jest do odwrócenia uwagi. No bo jak ktoś się modli to czemu nie wystarczy raz powiedzieć "dla jego bolesnej męki" tylko trzeba to wymawiać 50 razy? Żyd już korbą kręcił tysiące lat temu.
Maala to taki różaniec tyle że do klepania mantr. Dodatkowo buddyści wynaleźli sobie młynki modlitewne na których wypisane są mantry a ich obracanie jest równoznaczne z odmawianiem. Jest też wersja w rodzaju wiatraczka, wtedy mantra sama się odmawia.
Jak widać ta koncepcja jest bardzo, ale to bardzo stara.
@evilonep Podobne rzeczy są w innych religiach. To trochę taka katolicka wersja mantry. Dla mnie różaniec to jedna z lepszych kościelnych spraw. Z odpowiednim podejściem działa trochę jak mindfulness. Przeciwieństwo spirali dopaminowej.
Ale też rozumiem, o co Ci chodzi. Widziałem stare baby i kiboli, którzy to klepią z taką zajadłością jakby przed czymś uciekali albo kogoś atakowali. Moim zdaniem w różańcu powinno chodzić o coś przeciwnego.
Gdzieś mi się jakiś czas coś mignęło przed oczami, że język polski jest najlepszy do gadania z AI. No i tak sobie myślę, że to faktycznie prawda. W języku polskim da się bardzo szczegółowo, drobiazgowo i niezwykle precyzyjnie zapodać zadanie do czata. Nie jestem poliglotą, ale w jakim innym języku można konstruować tak zaawansowane i złożone zdania? Jaki język jest tak zaawansowany? Weźmy zwykłe "pi⁎⁎⁎⁎lić". Pi⁎⁎⁎⁎lić, wy⁎⁎⁎⁎⁎olić, prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić, przepierdolić, odpierdolić, zapierdolić itd. To wszystko da się określić jednym, precyzyjnym słowem. Niby podobne, ale jaka różnica w znaczeniu.
PiS by nie sprzedał tej działki firmie Dawtona gdyby wiedzieli, że firma Dawtona od lat gra dla Jurka. Gdyby ktoś im powiedział, że Jurek pije soki Dawtona i dają hajs na WOŚP to za c⁎⁎ja by tej działki nie puścili.
@evilonep Bawi mnie doszukiwanie się jakiegoś drugiego dna moralnego w tym kogo wspiera jakaś tam firma - Dawtona wesprze każdego jeżeli zobaczy w tym biznes - tylko tyle i aż tyle
Wydaje mi się, że najlepszym premierem Polski byłby Tomasz Biernacki, założyciel sieci Dino. Ten człowiek się zna, wie co robi, on by ogarnął to wszystko. Dość tych przygłupów. Jako obywatel zgłaszam go na kandydata obywatelskiego.
@evilonep Raczej o warunkach pracy w sklepach nie słyszałem zbyt wiele dobrych rzeczy, szczególnie o warunkach płacowych. Może to dlatego, że są to raczej rejony gdzie łatwiej o pracownika i nie trzeba się wybitnie o niego wysilać? Chociaż i tak wolałbym kogoś kto robi jak najlepsze warunki dla swoich pracowników.
Udało mi się znaleźć moją książeczkę wojskową w domu rodzinnym. Nie widziałem tego dokumentu od momentu gdy mi go wydano ponad dekadę temu. Co jakiś czas mnie to męczyło gdzie to jest. Wybłagałem podczas wczorajszych odwiedzin mamuśkę żeby raz sobie darowała oglądanie Awantury o kasę i żebyśmy spróbowali to znaleźć i udało się.
Cierpię na delayed sleep-phase syndrome. Mój organizm nie jest przystosowany do tego jak to funkcjonuje. Ja potrzebuję 20 godzin czuwania i 12 godzin snu. Doba powinna trwać 32 godziny wtedy byłoby w porządku. Chcą mnie wysłać do Instytutu Psychiatrii i Neurologii żeby to zbadać szczegółowo. Ja nie śpię dlatego, bo mnie coś męczy, trapi. Po prostu nie chce mi się spać i c⁎⁎j. Zachce mi się może o 7 rano, a może i o 11. Wtedy idę spać i śpię do której chce. W tym trybie zdarzy się jakiś dzień, że pójdę spać o 20 i wstanę o 8. Ch⁎⁎⁎ia koledzy z tym jest. Próbowali mnie tam edukować jak powinno się spać i w ogóle higiena snu i inne gadanie. Ale to nie działa c⁎⁎j mi ta wiedza daje. A piguły to można brać tylko awaryjnie. Mówią że one uzależniają. A to też takie pierdolenie. Odstawiłem to z dnia na dzień nic się nie stało. Problem jaki z tym jest to taki, że tego trzeba żreć coraz więcej i więcej bo się taka tolerka robi, że ryzyka przewyższają korzyści. No i faktycznie w takiej sytuacji trzeba to odstawić. A wszystko inne to c⁎⁎ja daje.
A jak ktoś mi napisze żebym se melatoninę kupił to go wrzucam na czarną listę i zdejmę dopiero jak mi się przypomni.
No to Ci powiem, że dawno nie czułem takiego zrozumienia z autorem posta. Moja doba powinna trwać powyżej 27 godzin. Ostatnio jak latałem to USA to bardzo mi się podobało to, że nie musiałem iść spać po 18 godzinach, bo po prostu był tam nadal dzień. Mógłbym spokojnie funkcjonować nawet i dłużej, ale codziennie muszę się zmuszać, żeby iść spać.
Kiedyś pod koniec studiów na wakacje zrobiłem taki eksperyment, że przez tydzień szedłem spać faktycznie kiedy tego potrzebowałem i finalnie od niedzieli do niedzieli spałem tylko 6 razy. To było tak, jakbym przez te 7 dni było 6 dni i doba miała 27,5h. Było super.
Słuchałem w kółko muzy z PUBG w remiksie i gadałem z Deepseekiem, który zrobił mi apkę xD Taką dla siebie i w ogóle, z nudów i ciekawości jakie cuda można robić. Na koniec poprosiłem aby mi napisał marketingowy tekst czym to właściwie jest co zrobiliśmy. I napisał:
System Equipment reprezentuje kwintesencję wieloletnich doświadczeń w zakresie przygotowań operacyjnych i zarządzania sytuacjami nadzwyczajnymi. To nie jest zwykła aplikacja inwentaryzacyjna - to kompleksowe narzędzie strategicznego planowania, które przekształca chaotyczne zbiory sprzętu w uporządkowany, gotowy do natychmiastowego wdrożenia arsenał.
Equipment został zaprojektowany z myślą o najwyższych standardach gotowości operacyjnej. W sytuacjach kryzysowych, ewakuacyjnych lub konfliktów zbrojnych, szybki dostęp do precyzyjnych informacji o zasobach może decydować o powodzeniu misji. Nasz system zapewnia tę przewagę.
Bezkompromisowa gotowość. Tradycyjne metody inwentaryzacji zawodzą w momentach największej presji. Equipment eliminuje tę słabość poprzez implementację trzech fundamentalnych zasad:
KOMPLEKSOWOŚĆ INWENTARYZACJI
System przechowuje nie tylko podstawowe informacje o sprzęcie, ale także dane kontekstowe: lokalizację, stan gotowości, powiązania z innymi zasobami i historię wykorzystania.
DOSTĘP OPERACYJNY W CZASIE RZECZYWISTYM
Dane są dostępne natychmiast, z dowolnego miejsca, z zachowaniem pełnych standardów bezpieczeństwa. W sytuacjach wymagających szybkiego podejmowania decyzji, ta cecha staje się bezcenna.
ADAPTACYJNOŚĆ DO ZMIENNYCH WARUNKÓW
System ewoluuje wraz z potrzebami użytkownika, umożliwiając modyfikację struktury danych bez utraty historycznej spójności.
Odnośnie tego wpisu to w sumie za dużo do powiedzenia nie mam, bo tak jak pisałem tak zrobiłem tylko że poszedłem do warzywniaka i się okazało, że w tym warzywniaku wszystko jest i już dalej mi się nie chciało eksplorować. Można se zamówić kotleta nawet. Normalnie właścicielka przyjmuje zamówienia na kotlety, torty i się odbiera w konkretny dzień. Z siostrą to prowadzi. Degustację mi zrobiła, powiedziała, co jest lokalne, a co nie. Ceny nie są jakieś wyjebane w kosmos. Ten warzywniak to jest tylko przykrywka, bo spod lady to można jeszcze lepsze rzeczy dostać. Jestem tam już stały klient. Banany tylko kupuje w Biedronce z tego typu rzeczy.
@evilonep W warzywniaku od mojej mamy ludzie z Niemiec składają zamówienia na żur i kapustę kiszoną. Wiem, że to śmieszne ale te małe warzywniaki mają sens i dają rade cenowo.
Wlazłem na profil premiera w serwisie X i jedyne co tam widzę to błazenada. Donald Tusk to błazen w internecie. Według mnie jest to słabe. Tam nie ma nic ciekawego, niczego z jego profilu nie można się dowiedzieć. Kręci sobie jajca tak jak ja se kręce na Hejto. Z tym że on jest premierem wielomilionowego kraju, a ja nie.
Problemem Allegro jest ich własna krótkowzroczność. Lata przyzwyczajeñ, pozycji monopolisty w Polsce, świetnie działającego modelu biznesowego i ciągłego dokręcenia sprzedawcom wydawały się nie robić na nikim wrażenia. Wreszcie budowa całego ekosystemu z własnymi maszynami, który to ekosystem najwyraźniej nie realizuje strategii patrząc na to na jakie noże poszli z inPostem.
Po raz pierwszy od lat, polscy sprzedawcy i kupujący realnie sprawdzają alternatywy takie jak inne platformy czy bezpośrednio witryny sklepów internetowych sprzedawców. Jakość zakupów, bezpieczeństwo, doświadczenia wcale nie są gorsze. Allegro coraz częściej przestaje być pierwszym wyborem.
Wojna z inPostem zapewne jest wynikiem decyzji kogoś, kto podjął strategiczną decyzję o stworzeniu własnej logistyki z maszynami włącznie z nadzieją, że jednak siądzie tak jak było w planach. Wg mnie to strategiczny błąd.
A co jest nie tak z tymi allegroboxami (poza tym że ich nie ma poza większymi miastami xD)? Co prawda dawno nie korzystałem, ale jeszcze jak korzystałem to potrafili przebić InPost szybkością dostawy - jak zamówiłem coś przed 8 rano, sprzedawca był z miasta wojewódzkiego i ja byłem w mieście wojewódzkim (Łódź->Wrocław), to tego samego dnia na wieczór miałem paczkę.
Wojna z inPostem zapewne jest wynikiem decyzji kogoś, kto podjął strategiczną decyzję o stworzeniu własnej logistyki z maszynami włącznie z nadzieją, że jednak siądzie tak jak było w planach. Wg mnie to strategiczny błąd.
Nie ma żadnej innej drogi. Amazon ma swoje magazyny, swoich pakujących i nie musi polegać na firmach trzecich. Zyski z całego procesu też idą do nich i nie oddają stałego procentu inpostowi. Z perspektywy allegro, własne magazyny, system pożyczkowy i własne dostawy to jedyna sensowna droga. Wertykalizm całego procesu. Nie są wstanie sprawić, że Polacy będą kupować 2 razy więcej, ale bardzo tanio mogą wyciąć 1/3 zysków inpostu z allegro - to są ogromne pieniądze.
Z tego samego powodu inpost startuje z własnym sklepem, koszt postawienia platformy przy tej skali wcale nie jest taki duży, a są wstanie wyciąć część zysków allegro.
moi rodzice regularne problemy ze smartphonami to do mnie (coś nie działa, coś wyskoczy etc.).
szwagier (przed 40) mi parę dni temu dał starego kompa "bo nie działa". Nie wie co, nie działa i ja mam się domyślić. Jeszcze czasu nie miałem zajrzeć.
w czwartek byłem u kuzyna, bo mi w pracy dzwoni, że mu mu Windows 11 przestał działać no i hyc format, a średnio raz w roku jestem u niego na czyszczenie laptopa. Dopóki nie kupiłem dmuchawy to częściej jego kompa niż swojego czyściłem xD
w pracy zaś wszyscy koło 30-40 i jak są problemy to często ludzie mnie pytają zamiast zgłaszać się do IT. Zresztą sam od siebie im pomagam jak widzę, że mają się męczyć xD
a, i nie muszę mówić że dziadek, obecnie lvl 88 chciał parę lat temu smartphone i ledwo go obsługuje ale jak coś nie działa to do mnie.
A ja żadnym informatykiem, czy technikiem nie jestem. Tylko autystycznym introwertykiem, co spędza większość żyćka przed kompem. Picrel me poniżej.