Zdjęcie w tle

cweliat

Gruba ryba
  • 318wpisów
  • 2791komentarzy

Zwiedzając dzisiaj Pompeje natknąłem się na śmieszną ciekawostkę. Otóż lokalny amfiteatr (ale nie taki od przedstawień, tylko bardziej stadion, jak koloseum) został zamknięty na 10 lat przez cesarza Nerona, ponieważ w 59 roku przed Chrystusem doszło do krwawych zamieszek między lokalnymi fanami walk gladiatorskich a ich odpowiednikami z Nucerii. Normalnie się tłukli na trybunach. Lata, a nawet tysiące lat mijają, a problemy nadal te same xD

#historia #imperiumromanum

Zaloguj się aby komentować

@cweliat skrzynkę e-mail którą założyłem za młodu, którą pasowałoby zmienić że względu na ilość spamu, niestety mam zbyt dużo powiązanych z nią usług...

Zaloguj się aby komentować

Ech ależ żałuję, że nie było wczoraj na debacie Sławka Memcena. Ten budyniowy chłoptaś zostałby zaorany, sprowadzony do poziomu podłogi i użyty jako szmata, żeby tą podłogę wytrzeć xD on jest tak miałki i nietrzymający ciśnienia, że to szok. Przywódca merytorycznej opozycji, który pytany o konkrety zaczyna się motać i odpyskowywać dziennikarzowi, jak obrażony gimbus xD jego nieobecność to niepowetowana strata dla polskiej sceny kabaretowej

#debata #polityka

To nieważne jak bardzo by go poniżyli i dojechali. Nadal, tego samego dnia pojawiłby się na youtube film pod tytułem "memcen złomuje lewagów na debacie", a kuce by sobie do niego walili, nie za bardzo sobie zdając sprawę, że to ich guru jest w rzeczywistości złomowany. Podzielam ich pogląd, że upoważniene do głosowania powinny być osoby powyżej określonego IQ. To zagwarantowałoby, że pis i rusfederacja znalazłyby się natychmiast na śmietniku historii.

Przecież jak będzie organizowana normalnie Beata to będzie. To co było to jakaś szopka. Zaprosili kandydatów 1h i 40 min wcześniej xdd. Patologia gorsza niż za czasów PiS. A najgorsze jest to że się jeszcze z tego cieszycie.

Zaloguj się aby komentować

Tadeusz Batyr, bohatersko wnoszący flagę LGBT na scenę debaty w Końskich, w ramach obrony praw mniejszości seksualnych w Polsce

#polityka #debata

6279c59d-77c8-49f4-a056-c4460afd5f04

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy sprzedawal ktos z was auto w skupie? Czy jest to faktycznie operacja szybka, bezbolesna i po transakcji mozna zapomniec o istnieniu auta, czy zdarza sie, ze po 3 miesiacach Mirek handlarz sie zglosi, ze mu sprzedalem auto bez katalizatora, silnika i skrzyni biegow?

#motoryzacja

Odpowiedź 1: Do skupu dzwoniłem, ale wybrałem stację demontażu, po ludzku: szrot czyli autokasacja. Tam faktycznie było szybko i bezproblemowo - 10 minut, dwa podpisy i po aucie.

Odpowiedź 2: "Skup" z przysłowiowego fejsbuka nie dawał w zamian papieru na kasacje, a taki był potrzebny. Dzwoniłem do trzech typów od "skup aut", po prostu to były pierwsze wyniki google dla zlomowania, i w każdym wypadku ściema: "tak zlomuje, ile dają,?! 2 dychy więcej moge ale przyjade... papier? haha, nie no - umowa kupna sprzedaży tylko. tak, bo to kiedyś była kasacja, ale już nie. ".

Nawet gdybym nie potrzebował kwitu to po tym w życiu nie dałbym im wiary, że tym lub podobnym autem nie będzie ktoś jeździł na moim dowodzie kilka nastepnych lat. nie warto

Sprzedałem kiedyś auto w skupie. Chciałem się pozbyć gruza. Szybka gadka:

-chcę to sprzedać.

-ile pan chce?

-no nie wiem, 2,5tys.

-dam 2tys.

-dobra, bierz, elo, nara.

Szybka piłka, typ miał wszystko przygotowane. Jeden podpis, bez pierdolenia, robienia zdjęć na ogłoszenie, użeranie się z januszami kopiącymi w opone. Problem z głowy

@Klamra u nas w łódzkiem tysiaka to daje już poważny Auto-Handel. Profesjonalny mirek z egzotyczną wystawą na wypchanym poboczu :)) żaden tam skup.

Kwestia nomenklatury:"kupie złom", "kasacja", "skup" to trzy różne rzeczy - a op pyta o to czy ktoś tym jeszcze pojeździ. chyba

@Klamra a jak z umową? Był jakiś zapis, że za żadne szkody nie odpowiadasz? Bo głównie o to mi chodzi, żeby się potem nie jebac z jakimś Mirkiem, bo mu coś nie gra z wtryskami w 15-letnim aucie

@cweliat


zapomniec o istnieniu auta, czy zdarza sie, ze po 3 miesiacach Mirek handlarz sie zglosi, ze mu sprzedalem auto bez katalizatora, silnika i skrzyni biegow?


To mu mówisz "spierdalaj Pan" i się rozlaczasz :)

Zaloguj się aby komentować

Chyba czas, zeby sie zaczac rozgrzewac przed kazdym wyjsciem z domu. Co wsiade na rower, zeby jechac do roboty, to za kazdym razem boli w innym miejscu

#hejto30plus

Zaloguj się aby komentować

Czy sa jakies generalnie polecane buty do biegania, za ktore nie trzeba rozbijac banku, a ktore zapewnia osobie biegajacej 2x w tygodniu (czyli taki zwyklak, nie zaden zapaleniec) komfort i w miare ochrone stawow? Jesli to robi roznice, to chodzi o kobiete

#bieganie

Decathlon spróbuj. Zawsze kupowałem trekkingi jakieś wynalazki po kilkaset zł, a w zeszłym roku kupiłem decathlonowe za ~140 i elegancko się po górach chodzi. Pewnie z biegowymi jest podobnie.

Mam z Decathlona model jogflow 500.1 kosztują koło 100-120 zł i amortyzują, czuć ta amortyzację po przesiadce ze zwykłych butów do pseudo biegania a bardziej butów na codzien, w tamtych bolały kolana i czuć było nogi, w tych nie.

Mówię to z perspektywy 85kg chłopa

@cweliat kipruny z decathlonu serio dają radę, jeśli coś więcej ostatnio dostałem na promocji hoka rincon 4, bardzo fajne, mogę polecić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

613 + 1 = 614


Tytuł: The Balkans, 1804–2012 Nationalism, War And The Great Powers

Autor: Misha Glenny

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Granta Books

Format: e-book

Liczba stron: 800

Ocena: 9/10


Mój pierwszy wpis na tagu, także proszę o wyrozumiałość.


Książka opowiada o historii Bałkanów rozumianych bardzo szeroko, bo łapią się do tego worka kraje takie jak Rumunia, Grecja, czy Turcja, a nie tylko, jak to czasem bywa, kraje byłej Jugosławii. Jest to moim zdaniem prawdziwa gratka dla miłośników regionu.


Autor w sposób naprawdę rzetelny i obiektywny przedstawia historię Półwyspu Bałkańskiego od początku XIX wieku i stara się pokazać, jak różne wydarzenia historyczne miały na siebie kolejno wpływ oraz jak jeden konflikt rodził kolejny. Możemy w bardzo przystępny sposób zobaczyć, jak zmagania mocarstw, doprowadziły do potężnej zawieruchy w tym małym skrawku świata i jak nastroje społeczne zmieniają się od lewa do prawa (choć bardziej do prawa, jak wskazuje tytuł) i z powrotem, powodując niesnaski w danych społecznościach. Całość zwieńczona jest historią najnowszą, której wydarzenia większość z nas na pewno będzie pamiętać.


Tekst jest napisany w dość ciekawy sposób, bo większość to tak naprawdę książka historyczna, która płynnie przechodzi w reportaż w momencie, kiedy autor opowiada o byłej Jugosławii, czyli w dużej części o własnych przeżyciach. Nie daję pełnej dziesiątki, bo prawdę mówiąc liczyłem na więcej smaczków z wojen lat 90.


Jeśli ktoś, tak jak ja, zawsze się zastanawiał, kto tak naprawdę jest winny tym wszystkim bałkańskim okropieństwom, to wydaje mi się, że jest to lektura godna polecenia.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

0c119fa8-469e-4f00-8849-0a4115b1ddaa

@JapyczStasiek dobre pytanie. Chyba najlepsze (tzn. stosunek jakosci materialu do przyjemnosci czytania), co czytalem po Polsku, to “Balkanskie upiory” Roberta Kaplana, ale podjezdza lekko amerykanskim podejsciem do rzeczywistosci

@JapyczStasiek Chociaż teraz mnie tak naszło, że może to była ironia, w sensie, że jak nikomu się nie chciało wydać w Polsce, to pewnie nie jest dobre Ale tak czy inaczej, to i Kaplana polecam

Zaloguj się aby komentować

Tak siedzę przed tym komputerem i stwierdzam, że nic nie umiem. Ale z drugiej strony myślę sobie, czy jakiś student albo pierwsza lepsza osoba z łapanki by to ogarnęła? No nie. To jakieś zawodowe limbo.

#it #pracbaza #przemysleniazdupy

@cweliat Normalny impostor syndrome. Aby z tym walczyć, uświadom sobie, że żyjemy w świecie, gdzie kilkanaście najważniejszych osób w USA uznało, że grupowy chat na Signalu to świetne miejsce do dzielenia się tajnymi informacjami, i na dodatek dodali przypadkowego dziennikarza.


Cokolwiek nie robisz, i czegokolwiek nie umiesz, nadajesz się do swojej roboty bardziej niż oni.

@LondoMollari zapomniałeś dopisać: nieważne jak dobry jesteś w tym co robisz, gdzieś na świecie jest Azjata, który robi to lepiej, szybciej i taniej.

@cweliat to nie jest przemyślenie z d⁎⁎y. To jest zupełnie normalne, żeby kwestionować własne umiejętności, zwłaszcza w czasach ciągłej presji i niekończących się ocen płynących ze strony otoczenia.


IMO, żeby nie dac się zwariować, sam sobie odpowiedz (co już po części zrobiłeś) czy praca, którą wykonujesz dowozi rezultaty, które są potrzebne. Jeżeli tak, no to nie ma problemu i nie pozwalaj sobie na takie wycieczki względem samego siebie. Jeżeli nie, to sprawdź co możesz poprawić i w wolnej chwili się dokształć. Miej też świadomość tego, co pisało już tutaj parę osób. Jest bardziej niż prawdopodobne, że ludzie dookoła Ciebie (a zwłaszcza na wyższych stanowiskach) są mniej kompetentni niż Ty. Rób swoje i od czasu do czasu weryfikuj, czy możesz to robić lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nic tu odkrywczego nie napiszę, ale stwierdziłem, że wrzucę swoje przemyślenia i może ktoś będzie miał coś ciekawego do dodania w dyskusji


Szukając na YouTube ćwiczeń na naciągniętą pachwinę, trafiłem na jakiegoś fizjo i tak zacząłem sobie myśleć, że przed erą YouTube, albo nawet telewizji, taki fizjoterapeuta mógł dawać porady i krzewić np. sportowy tryb życia wśród lokalnej społeczności. Każda lokalna społeczność teoretycznie mogła mieć takiego swojego fizjoterapeutę. Teraz, któryś wyróżniający się fizjo, albo co gorsza ten najbardziej charyzmatyczny i medialny, może przekazywać swoją wiedzę poprzez YouTube. Ludzie spoza jego lokalnej społeczności zaczynają czerpać wiedzę z jego filmów, a co za tym idzie, nie potrzebują już usług fizjoterapeuty ze swojej lokalnej społeczności. W ten sposób jeden fizjoterapeuta bogaci się wykładniczo, zaś cała rzesza innych fizjoterapeutów traci źródło dochodu.


Wiadomo, że taki fizjo to trochę z d⁎⁎y przykład, bo pewnie core ich działalności to jednak terapia manualna, a przed erą telewizji, to pewnie by kogoś wyśmiali, jakby powiedział, że będzie ich macał i kazał się gibać na boki, ale wiadomo o co chodzi.


Taki efekt "winner-takes-all" jest wzmacniany przez globalizację i cyfryzację, a ostatnio rozwój AI. Kiedyś każda społeczność potrzebowała lokalnych ekspertów, bo dostęp do wiedzy i usług był ograniczony geograficznie. Teraz jedna osoba (lub firma) może dotrzeć do milionów ludzi, eliminując tym samym potrzebę zatrudniania lokalnych specjalistów w takiej liczbie, jak wcześniej. To zjawisko widać praktycznie wszędzie:


  • edukacja - Krystian Karczyński może uczyć miliony online, a lokalni korepetytorzy tracą znaczenie (chociaż w tym wypadku czapki z głów dla pana Krystiana)

  • medycyna - lekarze online mogą diagnozować i konsultować pacjentów globalnie, zmniejszając rolę lokalnych przychodni (sam ostatnio miałem poradę online w ramach ubezpieczenia, którą prowadził jakiś hindus - co prawda nie byłem zbyt zadowolony)

  • programowanie - topowi specjaliści mogą sprzedawać kursy na Udemy, a juniorzy mają trudniej z wejściem na rynek, już o AI nie wspominając


Jestem praktycznie pewny, że to po prostu doprowadzi do powstawania uprzywilejowanej kasty ekspertów i biznesmenów. To się właściwie już dzieje albo stało. Najwięksi YouTuberzy mają już taką skalę i budżety, że nowym twórcom trudno się przebić. Giganci technologiczni wykupują konkurencję, zanim ta zdąży im zagrozić. W świecie finansów ludzie z kapitałem inwestują i pomnażają majątek szybciej niż przeciętny pracownik może nadgonić zarobkami.


Kiedyś kowal mógł robić to samo przez 40 lat. Dziś programista musi uczyć się co 5 lat nowego frameworka, a tradycyjne zawody (np. kasjerzy, nauczyciele, dziennikarze) są wypierane przez AI lub globalną konkurencję.


Czy da się temu przeciwdziałać albo czy w ogóle powinno się? C⁎⁎j wi, wydaje mi się to całkiem ponurą wizją i o ile jeszcze ludzie w wieku 20-50 lat powinni dociągnąć do emerytury albo śmierci w całkiem godny sposób, to już trochę czarno to widzę, jeśli chodzi o nasze dzieci, albo dzieci naszych dzieci.

#ekonomia #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Taktyka polityczno-propagandowa komunistów polegała na przejmowaniu symboli, barw narodowych i nazw kojarzących się z niepodległą II Rzecząpospolitą Polską, aby stały się one przykryciem dla procesu budowy totalitarnego państwa komunistyczego, w pełni zależnego od Związku Radzieckiego[2].

Natrafiłem na ten fragment czytając na Wikipedii o Ludowym Wojsku Polskim. Widać że PiS i Konfederacja czerpią garściami od najpodlejszych propagandzistów wycierając sobie ryje polską flagą. Szkoda tylko, że jest tyle nierozgarniętych ludzi, którzy to łykają.

#polityka

@cweliat Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Nic nowego. Według pisu jestem lewakiem, antypatriotą, najgorszym sortem, nie wiem kim tam jeszcze. Ale na pewno nic dobrego. Na szczęście to tylko ich (zakłamane) zdanie A ja jestem tylko zwykłym Polakiem który całe życie uczciwie pracuje i poza patologią to szanuje wszystkich innych ludzi. O ile oni mnie też szanują

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cud urbanistyki i perła zabudowy łanowej w podwarszawskim Sokolowie. Przynajmniej można robić stacjonarnie zakupy online przez płot.

#budownictwo

b846ab3f-f118-4154-aef4-b11b13573162

Zaloguj się aby komentować

Od jakiegoś czasu widzę, że na fb w reelsach wyświetlają mi się jakieś szony. Leci muzyka, szon macha d⁎⁎ą, generalnie nic nadzwyczajnego. Czy one na tym jakoś zarabiają, czy to jest po prostu łechtanie ego liczbą wyświetleń tego szajsu? Nie powiedziałbym, że jakakolwiek z tych rolek cokolwiek reklamuje, więc wątpię, żeby stały za tym pieniądze choćby jakiejś firmy sprzedającej majty. Czy to działa bardziej na zasadzie, że różne płotki kręcą d⁎⁎ą na fb/insta w nadziei, że staną się choć odrobinę popularne i jakiś promil w końcu doczekuje się darmowej szminki od jakiegoś biedaproducenta kosmetyków?


Taka "kariera" na pierwszy rzut oka wydaje się łatwa i przyjemna, jak skupiamy się na jakiejś garstce, która bryluje w social mediach i ma setki tysięcy obserwujących, ale nie wierzę, że jest aż tyle chętnych na odarcie się z godności, żeby spróbować tej swojej 0.00001% szansy na przebicie się w zalewie tego szlamu.

#kiciochpyta

@cweliat A to nie są jakieś laski, które mają OF i w ten sposób reklamują swoje konta? Nie wiem, nie znam się, tak tylko głośno myślę, bo też mi się to wyświetla.

@WatluszPierwszy O tym nie pomyślałem. Jeśli tak, to też ciekawe, ilu z nich to tak naprawdę się opłaca. Ech, co ci spermiarze zrobili ze światem

@cweliat Mnie zastanawia fenomen płacenia za takie treści. Jak ma się potrzebę popatrzenia na tzw. gołe baby w internecie, to jest tego od groma i to za darmo. Po co płacić?

Zaloguj się aby komentować