Zdjęcie w tle

cebulaZrosolu

Mistrz
  • 6272wpisów
  • 38460komentarzy

Oczywiście nie biorę udziału w konkursie w którym sam jestem żuri, ale że nie mogę zasnąć postanowiłem użyć swojej makówki do czegoś konstruktywniejszego niż rozmyślanie nad błędami młodości xD


#naopowiesci #zafirewallem


Potwór z Łęgnowskich bagien.


Jesienne popołudnie nie zapowiadało niczego niepokojącego.

Robert Vredowski był przytłoczony policyjną papierologią, gdy na jego biurku zadzwonił telefon...


Halo! zawołał zachrypniętym, niemiłym głosem.

W słuchawce odezwała się kobieta, usłyszał tylko "Panie poruczniku musi tu pan przyjechać i to zobaczyć..."


Niechętnie wstał od biurka, wyjrzał przez okno na zaparkowane służbowe Clio, przypominało mu ono swojego partnera z policji, śp Przemysława Rosołowskiego... Powiedział aby "ehhh k⁎⁎wa", zdjął z wieszaka prochowiec, i wyszedł na spotkanie ze swoją rozmówczynią.


Deszcz nie ustępował, Robert podjechał pod wskazane miejsce, był to dom, drewniany, dość stary. Za domem kręciło się kilku policjantów, koguty radiowozu rozjaśniały ten smętny jesienny wieczór.


Co mu tu mamy?!

Znowu się pojawił Panie poruczniku! Powiedział ten sam kobiecy głos co w telefonie. Robert przekroczył próg kurnika znajdującego się na tyłach posesji i ujrzał masakrę, oprócz martwych kur na klepisku leżał chłop. To stary Józek Kądziela Panie poruczniku, odrzekła kobieta. A raczej to co z niego zostało, dodał Robert Vredowski.


To fakt, gdyby nie portfel w kieszeni kamizelki, ciężko byłoby rozpoznać, że to stary poczciwy Józek, denat był pozbawiony kończyn oraz głowy. Ciało było rozszarpane niczym przy kontakcie z niedźwiedziem. Jednak w okolicach Bydgoszczy nie ma niedźwiedzi jak trafnie zauważył jeden z posterunkowych oddelegowany do zabezpieczenia miejsca zbrodni.

Ano nie ma odpowiedział Robert, pociągając łyk wódki z piersiówki która zawsze miał przy sobie.


Nastepnego dnia w komisariacie odbyło się spotkanie które miało na celu zebranie faktów, burzę mózgów oraz rozdysponowanie załogi.


Znana była legenda o potworze z Łęgnowa, kilka dekad temu teren ten został silnie skażony przez chemikalia z pobliskiej fabryki zachem, podobno pewnego razu dzieci bawiły się w pobliskim lesie i jedno z nich yyy z tego co pamiętam miał na imię Wojtuś, wpadł do studzienki kanalizacyjnej i już nigdy go nie odnaleziono. Legenda owa mówi, że chłopiec przeżył, ale tak został zdeformowany od chemikaliów z fabryki, że bardziej przypominał potwora niż człowieka.

Tak wiem, nigdy go nie odnaleziono oraz nikt oprócz Starej Kądzielowej nigdy go nie widział, ale jak to z legendami, zawsze jest w tym ziarno prawdy, więc uważam, że powinniśmy to sprawdzić, zwłaszcza, że nie mamy lepszych tropów.


Porucznik Robert Vredowski stanął na czele ekspedycji poszukiwawczej, cały okoliczny las podzielili na kwadraty, rozdzielili się i zaczęli poszukiwania. Dosyć szybko trafili na pierwsze dziwne tropy, opakowania po twarogu klinek, z jednej strony no co dziwnego może być w foliowym opakowaniu po twarogu porzuconym w lesie? Ano może i nic gdyby nie to, że tych tutaj były setki jak nie tysiące...

Ale oprócz tego nic, cisza, żadnych śladów.

Jednak Robert miał pewne przeczucie, postanowił wspiąć się na drzewo i zaczaić.

Nie mylił się, po kilku godzinach usłyszał szmer dobiegający z pobliskich krzaków, a chwilę później zobaczył postać zbliżającą się do miejsca w którym robił przyczajke.


Robert zeskoczył z drzewa, oczywiście nieporadnie jak to on i skręcił sobie kostkę. Jednak jednym szybkim ruchem wyciągnął zza pazuchy colta, pamiątkę po swoim śp. Towarzyszu Przemysławie Rosołowskim.

I wymierzył w bestie!

Stój bo strzelam sk⁎⁎⁎⁎synu!

Podświetlił go latarką a to co ujrzał go zmroziło...


Człowiek blady jak kreda, wyżyłowany, z wąsem jak sum. Jedyne co mówił to TWAAAAAARÓÓÓÓGGG


O k⁎⁎wa! Zdążył wykrzyczeć Robert Vredowski...


Cdn.

47940d05-6008-4f01-a1c1-8ca32f301a0f

Zaloguj się aby komentować

Odpowiednia segmentacja to podstawa ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Uprzedzając mądralińskich. Żona dostała za darmo jak w ciąży była, rzuciła w kąt, ja ostatnio znalazłem i sobie łykam


#zdrowie #suplementy

4eb6b10c-d1ba-4d68-a0e1-56a2960ada30

@cebulaZrosolu lubiłem nawet oglądać Skoczylasa, bo wydawało się, że mądrze mówi i nawet popierał to badaniami (nie że weryfikowałem, ale dobrze to wyglądało) ale jak zaczął na filmach sprzedawać swoje suple, a część tego co mówił była do kupienia tylko i niego, to zwątpiłem w człowieka

Zaloguj się aby komentować

Jak to się mówi lepiej późno niż później. I nauczyliśmy się z żoną wzajemnie wspierać by mieć czas na sport.


Ja ją wyganiam żeby chodziła biegać (jak nie ma motywacji), ona mi napisze coś miłego, żarełko zrobi żebym sobie zjadł jak wrócę z gymu. Nie musi bo sam sobie gotuje, ale ona chce to fajnie


#zwiazki #hejtokoksy

710abe18-10b5-4846-8ea7-350dea39664a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najgorzej jak zaśniesz przy usypianiu i się przebudzisz po półtorej godzinie. Czujesz się jakbyś dostał obuchem w łeb, wiesz że z czasu dla siebie nic nie będzie, kładziesz się do łóżka i tak leżysz jak kiep nie mogąc znowu zasnąć

@cebulaZrosolu póki szczypiorek nie stanął na nogi, to pikuś, między pierwszym, a 5 tym rokiem, jest najwięcej roboty

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu wiele miast ma swoje charakterystyczne odchyły. Kiedyś prześledziłem kilka lokalnych "newsów z lokalnej prasy" i wyłaniał się obraz np.:

W Zawierciu się zachowują jakby rury wodociągowe z ołowiu mieli

W Ciechanowie sami pijani kierowcy w rowach i na drzewach, albo handel narkotykami

W Stargardzie Gdańskim morderstwa i patola

Itpm itd.

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu może odkupcie sobie od sąsiadów Ojca Mateusza, bo wam się cały kryminał zjechał.


Albo zawsze tak było, tylko już nie dajesz rady tego tuszować.

#pulawymiastozbrodni

Zaloguj się aby komentować

I to jest porządny cosplay a nie jakieś pancerze klejone na miarę, malowane farba z jednorożca, blogoslawione moczem dzordza Lukasa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu

SweetAcPr0sa po mistrzowsku rozpoczął minetę,

Najpierw lizał po wierzchu, rozpalał kobietę.

Jęła więc Tinderówa wzdychać, jęczeć, wreszcie krzyczeć.

@Sweet_acc_pr0sa rad jej więcej rozkoszy użyczyć,

Wsadził głębiej, językiem jak młynkiem obracał,

Rękami Tinderówę z góry aż do dołu macał,

Przy tym ruchliwy język coraz głębiej wtykał,

Krztusił się, dławił, ślinę i włosy połykał,

Obracając językiem coraz żwawiej, głodniej,

Wreszcie zajęczał lekko i spuścił się w... spodnie.

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu

Na grobach znicz — błyska jak neon,
kicz się leje po betonie jak beton.
Plastikowy anioł, złota ramka,
życie to insta — śmierć to reklama.

Choroby duszy? — nie biorą recept,
pamięć na story, a żal na preset.
Wosk się leje jak łzy z automatu,
kto dziś pamięta, gdy brak etatu?

Kicz się pali, znicz się tli,
groby w fleszach, w duszy gli.
Modlitwa w ciszy to towar deficyt —
a Bóg ma dziś tryb “please visit”.

(na melodię "I dont know but I were told")


My jesteśmy Pruszków Znicz

Na boisku jebiem kicz

Patałachy aż po grób

Od przepicia i chorób!


(moja ciotka jest z Pruszkowa)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry moi milusińscy


Z rozpędu niczym po kopnięciu przez bojowonastawionego-parzystokopytnego...


Otwieram XXII edycję #naopowiesci #zafirewallem


Temat: fabryka (około fabryczny, industrialny)

Forma: dowolna dowolnośćiowa dowolność

Czas: do 30 listopada 2025


Jako, że z natury jestem człowiekiem prostym (pewnie dla wielu też prostakiem xD) to temat też musi być prosty wpisujący się w prosty żywot mój lubię fabryki, fabryczne miasta, przemysł ciężki, chemię i takie tam


Endżoj


ZASADY:

Wrzucasz opowiadanie w ww. tematyce, okraszone tagami #naopowiesci #zafirewallem , masz czas do końca miesiąca potem wybiorę zwycięzcę ktory wygra nagrodę oraz niepowtarzalną okazję poprowadzić następna edycję #naopowiesci

52c7b79b-1916-4cb5-9749-7f39f2bc766c

Zaloguj się aby komentować

Z roboty wyszedłem o 21:40. Pojechalem sobie na siłownię zrobiłem bardzo przyjemny trening. Niedawno wróciłem do ciepłego mieszkania, dałem żonie buziaka w czoło bo już śpi, i będę jadł kolację która mi owa żona zostawiła. Pewnie niedługo obudzi się szczypiorek, też go ucałuje, dam mu butle i ululam.

Wstawię zmywarkę i pójdę spać.


Jest super ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


A jeszcze nie tak dawno człowiek by aby myślał, żeby zachlać pałe i się zgnoić.

Tfu tego nawet myśleniem nie można było nazwać...


#oswiadczeniezdupy

Nawrót... To teraz jeden dzień się czujesz lepiej, czy już od kilku dni ,,odpuściło"? Bo jak jeden, to zaraz może ,,cheć" wrócić, ze zdwojoną siłą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

829 + 1 = 830


Tytuł: Lock, Stock and Two Smoking Barrels- porachunki

Rok produkcji: 1998

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Guy Ritchie

Czas trwania: 1h 47m

Ocena: 10/10


Film „Porachunki” (oryg. Lock, Stock and Two Smoking Barrels) to brytyjska czarna komedia kryminalna w reżyserii Guya Ritchiego. Opowiada o grupie przyjaciół, którzy po przegranej w karcianej grze popadają w długi wobec bezwzględnego gangstera i wpadają w serię absurdalnych, pełnych przemocy i humoru wydarzeń. To dynamiczna, stylowa opowieść o londyńskim półświatku, pełna błyskotliwych dialogów i nieoczekiwanych zwrotów akcji.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy

21dfd13c-34f5-489d-8ad9-1041261c1413

Zaloguj się aby komentować

A bym se wycieczkę zrobił takim leśnym wózkiem Kilimat mega! Uwilebiam lasy o tej porze roku, są niesamowite

Zaloguj się aby komentować