
boogie
- 2659wpisów
- 6506komentarzy

odkąd jestem singlem, to mam święty spokój. w domu, w garażu, na zakupach, w weekend, tylko w pracy słucham co partnerki moich kolegów znów wymyśliły ciekawego...
a co do garażu to przypomniał mi się pewien dowcip, który opowiadał jeden z moich koleżków.
Zaznaczam od razu, żeby ludzie o słabych nerwach nie czytali dalej.
Czym różni się ferrari od 20 martwych noworodków??
Ferrari nie mam w garażu.
Zaloguj się aby komentować
Peter Magyar ma jasny przekaz dla Ziobro i Romanowskiego. Przyszły premier Węgier został zapytany o Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego. „Ci panowie długo tu nie zabawią. Węgry nie będą miejscem azylu dla międzynarodowych przestępców” – powiedział Peter Magyar, którego partia TISZA zdobyła właśnie większość konstytucyjną na Węgrzech. Koniec z Orbanem i koniec z azylem dla pisowskich uciekinierów.
#heheszki #polityka
Zaloguj się aby komentować
Wyłącz myślenie, włącz się na oświecenie z internetu. Sposób na szybką i łatwą kasę z krainy szurów i przeróżnych kosmitów z dziwnych planet. To są przekazy, które trafiają tylko do odpowiednio „dostrojonych umysłów”. To są tego typu kosmici i pokemony, które całkiem przypadkiem skupiają się w pewnych środowiskach i nawet lądują na listach wyborczych?
#heheszki (?) #szury #japierdole #niedojebaniemozgowe
Zaloguj się aby komentować
Pan @bojowonastawionaowca pyta, czy nie mam za dużo planszówek.
Odpowiedź jest prosta: nigdy
#gryplanszowe #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Ale miałem sobotę, niemal 8 godzin grania
Vantage
W tej grze eksplorujesz otwarty świat, przemieszczając się między ponumerowanymi kartami lokacji, które tworzą ogromną mapę. Każda karta przedstawia widok z perspektywy pierwszej osoby, a Twoje decyzje o kierunku marszu lub interakcji z otoczeniem natychmiast przenoszą Cię do kolejnych unikalnych scen. Rozgrywka skupia się na przetrwaniu i odkrywaniu fabuły w tempie zależnym wyłącznie od Twoich wyborów.
Ocena: trochę mnie zaskoczyło, niemal wszystko. Niby wiedziałem, o czym to gra, ale jednak nie do końca. Brak kampanii było chyba złym wyborem autorów. Opisywanie kart lokacji innym graczom totalnie zbędne (przynajmniej w pierwszej grze). Na pewno zagram jeszcze kilka razy, ale z podobnych gier polecam Earthborne Rangers bo misje łączą się w kampanię i chyba takie story game ma większy sens.
Twilight Inscription
Jest to epicka gra typu "wykreślanka" (roll-and-write), w której zarządzasz czterema arkuszami: nawigacją, ekspansją, przemysłem i wojną. Co turę rzucasz kośćmi i wydajesz uzyskane zasoby, aby skreślać pola na arkuszach, co pozwala budować flotę, kolonizować planety i rozwijać technologię. Musisz sprytnie optymalizować swoje ruchy, aby zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa przed końcem ostatniego wydarzenia.
Ocena: najlepsza wykreślanka w jaką udało mi się zagrać. Łatwe zasady, mazak robi nieco syfu
Harmonies
Twoim zadaniem jest układanie kolorowych żetonów na planszy, aby tworzyć trójwymiarowe krajobrazy, takie jak góry, lasy czy rzeki. Dopasowujesz te układy do wymagań na kartach zwierząt, co pozwala Ci zasiedlać ekosystemy i zdobywać punkty. Rozgrywka wymaga przestrzennego planowania, by optymalnie wykorzystać ograniczone miejsce i stworzyć najbardziej punktowane środowiska.
Ocena: w pewnym sensie podobne do Calico (ten sam element frustrujący). Plansza do układania jest mała przez co gra jest szybka, ale z drugiej strony bardzo ogranicz co i jak można układać. Osobiście preferuję Caskadię, w podobnym stylu, ale bez ograniczeń planszy.
Castle Combo
To szybka gra karciana, w której budujesz siatkę 3x3 z postaci kupowanych na wspólnym rynku. Każda karta ma koszt, określony efekt natychmiastowy oraz warunek punktacji końcowej, który często zależy od sąsiedztwa innych kart. Musisz umiejętnie zarządzać złotem i przesuwać swój pionek po rynku, aby stworzyć jak najsilniejsze kombinacje (tytułowe "combo") w swojej posiadłości.
Ocena: ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Gra karciana, więc czasami losowa. Kupujesz karty, dzięki temu coś zyskujesz. Ułożysz gris 3x3 u po grze
Codex Naturalis
W tej grze budujesz manuskrypt, dokładając karty tak, aby ich rogi przykrywały symbole na kartach już leżących na stole. Każda karta może dostarczać niezbędnych zasobów lub dawać punkty zwycięstwa, jeśli spełnisz konkretne wymagania widoczne na jej krawędziach. Musisz precyzyjnie planować układ „siatki”, aby nie zablokować sobie dostępu do potrzebnych surowców i jednocześnie realizować cele ogólne oraz ukryte.
Ocena: gra jest ślicznie wydana: metalowa puszka, karty mają złocenia, grubość kart i jakoś papieru bardzo wysoka (na początku wydawało mi się, że karty są plastikowe). Gra niby mała i szybka, ale nieco trudniejsza. Jest chyba najbardziej abstrakcyjną grą z tej listy i podejmowanie decyzji bywa kłopotliwe.
#grybezpradu #gryplanszowe
ps. zdjęcia Vantage nie moje bo zapomniałem pstryknąć pudełko





Czyli tego Codexa polecasz? Uwielbiam abstrakty, jak dla mnie Ostoja (Harmonies) jest całkiem spoko, ale dodaliśmy homerule, że jak co jakiś czas schodzą karty punktowania zwierząt albo wymieniamy jedną kupkę materiałow i losujemy od nowa (nie pamiętam dokładnie z którą grałem ostatnio xD). Kaskadii nienawidzę i to strasznie, mimo że gra ma bardzo fajną mechanikę to nie mam ochoty w nią grać przez to jak jest brzydka. Te kafle brrr.
Zaloguj się aby komentować
Bez dwóch zdań prezes postawił na najinteligentniejszego członka w całej partii. Przemysław Czarnek i jego błyskotliwe przemyślenia na temat sztucznej inteligencji.
#bekazpisu #bekazkonfederacji #polityka #heheszkipolityczne
Zaloguj się aby komentować
Prezydent Nawrocki upuścił snusa podczas wizyty w Kanale Zero, ale Mazurek błyskawicznie go podniósł i szybko podał spragnionemu prezydentowi.
#bekazpisu #bekazkonfederacji #polityka #clownworld #narkotykizawszespoko
Pytanie do osób palących albo spożywających tytoń w inny sposób. Naprawdę to jest aż tak silny nałóg że nie można 1,5h (tyle zakładam trwa nagranie) wytrzymać? Już pal licho że mamy uzależnionego prezydenta, bo po Kwaśniewskim to już nic specjalnego i choć trochę mi się gryzie budowanie wizerunku wysportowanego prezydenta z spożywaniem tytoniu to też trudno. Ale nie potrafię sobie wyobrazić nałogu żeby nie dało się powstrzymać będąc na wizji.
Zaloguj się aby komentować
Oliwa sprawiedliwa 😈 A samochody goli się właśnie tak 😉
#ciekawostki #motoryzacja #samochody #debilnadrodze
Zaloguj się aby komentować
Trochę pozytywnej energii na weekend :) ❤️
#feelgood #weekend #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
491 + 1 = 492
Tytuł: Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów
Rok produkcji: 2024
Reżyseria: Kenji Kamiyama
Czas trwania: 2h 14m
Ocena: 7/10
Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów to film, który pokazuje Śródziemie z zupełnie innej strony niż ta, do której przywykliśmy. Przede wszystkim od razu rzuca się w oczy świetna kreska – ma w sobie coś surowego i klasycznego, co faktycznie mocno przypomina komiksy o Thorgalu. To kawał naprawdę ładnej animacji, która buduje fajny, staromodny klimat legendy.
To chyba pierwsza historia z tego uniwersum, w której nie uświadczysz orków, nazguli czy wielkich czarnoksiężników. Nie ma tu magii ani sił nadprzyrodzonych, jest za to „zwykła” wojna między ludźmi. To sprawia, że całość wydaje się bardziej przyziemna i brutalna, bo skupia się na honorze, zdradzie i krwawym konflikcie o tron dwóch zwaśnionych rodów.
Z drugiej strony czuć, że to anime, bo twórców momentami mocno poniosła fantazja. Niektóre walki wyglądają, jakby grawitacja nagle przestała działać, a bohaterowie wyczyniają akrobacje, które średnio pasują do ciężkiej zbroi. Najbardziej widać to po samym Królu – gość momentami miał tyle pary, że wyglądał jak Sajanin z Dragon Balla, a nie zwykły człowiek.
Niestety film ma jeden spory problem: jest po prostu za długi. Całe to oblężenie ciągnęło się w nieskończoność i spokojnie można by wyciąć z niego jakieś 30 minut, żeby historia była bardziej dynamiczna. Pod koniec człowiek zaczyna już trochę zerkać na zegarek. Mimo to, jako odświeżenie świata Tolkiena w takim ludzkim, wojennym wydaniu, to całkiem ciekawa pozycja, o ile przymkniesz oko na te „odloty” w scenach akcji.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #anime #lotr

Zaloguj się aby komentować
488 + 1 = 489
Tytuł: Miłość, śmierć i roboty (sezon 4)
Kategoria: Animacja
Czas trwania: 10-15 min na odcinek.
Ocena: 7/10
4 sezon już nie zaskakuje tak jak poprzednie, pewnie dlatego, że się przyzwyczaiłem do tego formatu, ale te krótkie historie nadal się fajnie ogląda. Cały sezon można oglądnąć w max 2 godziny. Wszystkie historie, jak to było w poprzednich sezonach, raczej mroczne, pesymistyczne i nie napawające optymizmem
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #netflix

Zaloguj się aby komentować
Dostałem bonusa w pracy...
Edit: Nie £554,98 tylko £885 XD to podatki tylko od tego bonusa ;/
Jak ja nie cierpię podatków
#gownowpis #pracbaza #uk
Zaloguj się aby komentować
483 + 1 = 484
Tytuł: LOL: Kto się śmieje ostatni (3 sezony)
Kategoria: Komedia
Ocena: 5/10
[Spoiler alert!]
Warto na samym początku uprzedzić, że poczucie humoru w tym programie jest bardzo specyficzne i wielu widzów może się od niego po prostu odbić. Można się wręcz zdziwić, że obejrzało się to do końca, ale tutaj z pomocą przychodzi format. Odcinki są krótkie, a w każdym sezonie jest ich tylko sześć. Dzięki temu przez wszystkie serie da się spokojnie przebrnąć w zaledwie trzy popołudnia.
Sezon 1
To był poligon doświadczalny, który pokazał, że ten format w Polsce ma sens. Największą gwiazdą był Adam Woronowicz i jego bujna czupryna. Wygrał Michał Meyer, który wykazał się niesamowitym opanowaniem, choć finałowa walka z Agatą Kuleszą trzymała w napięciu do samego końca. To była naprawdę solidna i świeża mieszanka aktorów oraz komików.
Sezon 2
Druga seria poszła w jeszcze większy absurd i chaos. Pojawienie się Jerzego Kryszaka dodało programowi charakteru, a Maciej Musiałowski okazał się totalnie nieprzewidywalnym uczestnikiem. Ten sezon był momentami bardzo dziwny, ale ostatecznie wygrała go Zosia Zborowska-Wrona, która udowodniła, że ma nerwy ze stali.
Sezon 3
Ta edycja była najbardziej „aktorska” i prestiżowa, głównie dzięki udziałowi Andrzeja Seweryna. Widok legendy kina, która próbuje nie pęknąć ze śmiechu przy żartach Izy Kuny czy Rafała Rutkowskiego (który wygrał zmagania), był wart obejrzenia. Iza Kuna zresztą kradła każdą scenę swoim specyficznym stylem. Mimo obecności wielkich nazwisk, w programie wciąż nie brakowało bardzo prostych i głupkowatych żartów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #amazon #prime #komedia

Zaloguj się aby komentować
482 + 1 = 483
Tytuł: Super Mario Bros. Film
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Animacja / Przygodowy
Reżyseria: Aaron Horvath, Michael Jelenic
Ocena: 7/10
Powiem krótko: nie patrzcie na te słabe oceny krytyków, bo Super Mario Bros. Film to naprawdę spoko opcja. Dałem mu 7/10 i serio pozytywnie mnie zaskoczył. Fabuła jest prosta jak budowa cepa, ale to w ogóle nie przeszkadza, bo ten film to jeden wielki plac zabaw dla każdego, kto choć raz grał w Mario.
Najlepszą zabawą było wyłapywanie tych wszystkich smaczków z gier. Szczerze? Momentami szukanie tych detali w tle było ciekawsze niż sama historia! Muzyka, postacie (Jack Black jako Bowser wymiata!) i kolory robią robotę. To idealny film na niedzielny wieczór z rodziną – dzieciaki będą zachwycone, a Ty będziesz miał frajdę z wyłapywania nawiązań do dzieciństwa. Polecam, bez spinania się na wielkie kino.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #kinofilmy #Nintendo #mario

Zaloguj się aby komentować
Tumanowicz z Konfederacji, ten, który łyknął fejka o tym, że nowy premier Węgier upiekł psa w mikrofalówce, ucieka przed dziennikarzem zadającym niewygodne pytania i przy okazji jeszcze wali głupa, że wcale tak nie napisał, bo przecież nie wymienił go z nazwiska.
#polityka #bekazpisu #bekazkonfederacji

Zaloguj się aby komentować
Timelapse wejścia w atmosferę Artemis 1 doskonale pokazuje, że kapsuła Orion, podobnie jak kapsuły Apollo, nie jest latającą cegłą i ma zdolność do generacji siły nośnej.
Dzięki obrotowi kapsuły i przemieszczeniu środka ciężkości względem wektora grawitacji, możliwa jest zmiana kąta nachylenia i „podskok” w atmosferze podczas powrotu. Dzięki temu kapsuła nie nurkuje ostro w gęstsze warstwy atmosfery, tylko rozkłada w czasie wytracanie prędkości, co jest kluczowe dla ograniczenia obciążeń termicznych osłony.
Dlatego też statek tego typu w czasie deorbitacji wykonuje skomplikowaną trajektorię, a nie spada jak cegła w atmosferę. Piękna sprawa.
#nauka #kosmos #ciekawostki #artemis
Zaloguj się aby komentować
Szukam sprawdzonego sposobu na stabilne zasilanie Raspberry Pi 4B, pod które podpięty jest dysk M.2 (USB 3.0) oraz radio Zigbee do Home Assistant. Boję się, że limit 1.2A na portach USB w końcu nie wyrobi, więc jak u Was wygląda setup, żeby uniknąć błędów napięcia i "undervoltage"? Polecacie konkretne modele aktywnych hubów USB z własnym zasilaczem, czy może stosujecie jakieś inne patenty na odseparowanie zasilania dysku od samej płytki?
#raspberrypi #technologia #siecikomputerowe

U mnie były ciągłe spadki i odcinało mi dysk. Próbowałem ustawiać stany energetyczne gdzieś po kernelu i flagi w fstab, nie pomogło, zrobiłem drut - daemon co monitorował czy dysk jest i go ponownie montował (z resetem kontrolera USB, a jakże). Przynajmniej dysk wracał po wypięciu.
W końcu podpiąłem dysk zewnętrzny HDD (Toshiba canvio basics), nie żadne cudowanie z dyskiem ze starego laptopa w adapterze USB. No i działa.
Jakbym był mocno przywiązany do tego setupu to bym zdecydowanie dokupił hub z osobnym zasilaniem, albo samą kieszeń z zasilaniem, bo też widziałem. Ale powoli myślę (od pół roku, to trzeba na spokojnie) nad przesiadką na jakiegoś thin clienta, więc w graty do RPi nie inwestuję
Zaloguj się aby komentować
Zastanawialiście się kiedyś nad „masą upadłościową” swojej pasji w obliczu ostateczności? Mam na Steamie, GOG-u i Epicu łącznie ponad 2000 gier. Na regałach 150 planszówek, a kolejne 5 właśnie leci w preorderze. I nagle nachodzi mnie myśl: co, jeśli jutro mnie zabraknie?
Czy w ostatniej godzinie będę czuł żal, że nie dowiem się, jak kończy się mój ulubiony serial? Czy raczej poczuję ulgę, że ta wieczna pogoń za backlogiem i FOMO wreszcie się skończyły? Budujemy pomniki z danych i plastiku, których nie da się zabrać ze sobą, a których przekazanie komuś bliskiemu jest często prawnie niemożliwe (pozdrawiam regulaminy platform cyfrowych).
Dla świata to tylko martwe konta i używane pudełka, dla nas – kawał życia. Myśleliście kiedyś o swoim „popkulturowym dziedzictwie” w ten sposób?
#przemyslenia #retrogaming #gry #planszowki #religia #grybezpradu

Ja mam tak z moimi zdjęciami. W przeciągu ostatnich 15 lat zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy zdjęć moim telefonem, wszystkie focie trzymam w chmurze. Te zdjęcia opowiadają historię mojego życia i w momencie gdy umrę one znikną razem ze mną.
Czasem mam myśl by przenieść je do jakiejś chmury google/microsoftu tak by te chciwe korpa użyły je do wytrenowania swojego AI. Zatem historia mojego życia stałaby się małym fragmentem jakiegoś genialnego LLMa
jak mój przyjaciel zmarł, to chciałem dostać po nim notatki, rysunki itd., papier co chłop zarysował przez te wszystkie lata, no i chciałem dostać z powrotem jakieś swoje mało ważne wihajstry. O notatki trułem d⁎⁎ę miesiącami aż rodzina w końcu je spaliła (?) bo zapomniała (?), a mój sprzęt trafił do jakiegoś dalekiego kuzyna siódmej wody po kisielu.
Zaloguj się aby komentować
Magnus ostatnio był w Warszawie
https://www.youtube.com/watch?v=xA68Lm2lLe0
Ktoś poznaje, która to bulderownia?
ps. w filmiku mówi, że jedzie do lasu z wilkami. Czyżby rzucił wszystko i pojechał w Bieszczady?
#wspinaczka #warszawa
Zaloguj się aby komentować
Awaryjne lądowanie samolotu pasażerskiego.
21 września 2005 r. samolot A320 linii JetBlue Airways odbywał lot z Kalifornii do Nowego Jorku. Na pokładzie znajdowało się 140 pasażerów i 6 członków załogi.
Dwie godziny i czterdzieści minut po starcie A320 wylądował na pasie startowym z prędkością 222 kilometrów na godzinę. Podczas lądowania samolot był pilotowany przez kapitana, który starał się utrzymać nos samolotu w podniesionej pozycji tak długo, jak to możliwe, aby uniknąć zapadnięcia się kolumny nosowej. Z tego powodu nie zastosowano rewersu i hamulców aerodynamicznych.
Przy prędkości 167 km/h dowódca uruchomił konwencjonalne hamulce, a przy 111 km/h wyłączył silniki. Podpora nosowa dotknęła betonu, opony pękły, a następnie zapaliły się, ale płomienie zostały szybko ugaszone. Piloci niemal w pełni wykorzystali długość pasa startowego (3382 metry) i zatrzymali samolot 305 metrów od jego końca. Nie doszło do pożaru i nikt na pokładzie nie został ranny.
#lotnictwo #samoloty #ciekawostki #katastrofylotnicze
Zaloguj się aby komentować