Komentarze (4)
Dla niekumatych: samochud
odkąd jestem singlem, to mam święty spokój. w domu, w garażu, na zakupach, w weekend, tylko w pracy słucham co partnerki moich kolegów znów wymyśliły ciekawego...
a co do garażu to przypomniał mi się pewien dowcip, który opowiadał jeden z moich koleżków.
Zaznaczam od razu, żeby ludzie o słabych nerwach nie czytali dalej.
Czym różni się ferrari od 20 martwych noworodków??
Ferrari nie mam w garażu.
Zaloguj się aby komentować
