316 707,02 - 10,63 = 316 696,39
Wspieranie biegaczy Pieniny Ultra Trail dobrym słowem pod szczytem Wysokiej😉. #trekking #pieniny
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer


"Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu..."
316 707,02 - 10,63 = 316 696,39
Wspieranie biegaczy Pieniny Ultra Trail dobrym słowem pod szczytem Wysokiej😉. #trekking #pieniny
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
24 kwietnia:
Europejski Dzień Śniadania
Międzynarodowy Dzień Solidarności Młodzieży
Światowy Dzień Zwierząt Laboratoryjnych
Światowy Dzień Zapalenia Opon Mózgowo-Rdzeniowych
Międzynarodowy Dzień Multilateralizmu i Dyplomacji dla Pokoju
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #sniadanie

Zaloguj się aby komentować
316 750,48 - 7,17 = 316 743,31
Pętla przez Trzy Korony. Po drodze zahaczyłem o Zamek Pieniny, który okazał się tylko marnym kawałkiem muru
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer #pieniny #trekking


Zaloguj się aby komentować
Czego to już z owcy nie zrobią
#owcaspam #heheszki


Zaloguj się aby komentować
A was co dzisiaj dołuje?
#heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
22 kwietnia:
Dzień Ziemi
Dzień „Fasolkowych” Cukierków Jelly Bean
Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #dzienziemi

Zaloguj się aby komentować
20 kwietnia:
Światowy Dzień Kreatywności i Innowacji
Parilia
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #rzym #kreatywnosc

Zaloguj się aby komentować
20 kwietnia:
Dzień Miłości do Różnorodności
Dzień Marihuany
Dzień Języka Chińskiego
Dzień Pracownika Przemysłu Włókienniczego, Odzieżowego i Skórzanego
Międzynarodowy Dzień Wolnej Prasy
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #marihuana #chiny

Zaloguj się aby komentować
18 kwietnia:
Światowy Dzień Cyrku
Dzień Doceniania Męża
Światowy Dzień Krótkofalowca
Dzień Płyty Winylowej
Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków
Dzień Pacjenta w Śpiączce
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #winyle #płytavinylowa #cyrk #krotkofalarstwo

Zaloguj się aby komentować
Placki ziemniaczane z sosem czosnkowym
#gotujzhejto #jedzenie #plackiziemniaczane

Zaloguj się aby komentować
17 kwietnia:
Dzień Kostki Rubika
Dzień Zielarza
Światowy Dzień Chorych na Hemofilię
Międzynarodowy Dzień Paskudy
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #kostkarubika #hemofilia

co to za ustawka na gifie, jak ktos chce zobaczyc, ze komus sie cos zjebalo, to sie szuka jakichs filmikow z v cubami
https://www.youtube.com/watch?v=8AAEFjBNPAI
ehh, kiedys to byly kostki
Zaloguj się aby komentować
#zbuta
Bieg Kreta 148 km
Wrzucam tutaj mocno uszczuploną wersje tekstu o biegu. W poniedziałek poszedłem normalnie do pracy, początkowe kroki były w stylu pingwina ale szybko się rozgrzewały i przechodziły do normalnego kroku. Bieg planowałem ukończyć w 30 godzin, finalnie na metę dotarłem chwile po północy, więc po ponad 27 godzinach.
Po kilku miesiącach przygotowań wsiadam w Sobótce do autobusu wywożącego nas do Kletna. Razem ze znajomymi jedziemy na start przy Jaskini Niedźwiedziej. Wysypujemy się z autobusu jak chipsy ze źle otworzonej paczki. Zadanie jest proste wrócić do Sobótki… biegiem. Najlepsza możliwa motywacja.
21:00 start. Sznur czołówek rusza w noc. Po kilku minutach czuję dziwne człapanie… zapomniałem zawiązać butów. Pierwszy nieplanowany pit stop zaliczony.
Im wyżej, tym więcej śniegu i lodu. Śnieżnik okazuje się łaskawy pogodowo, ale zbieg szybko zamienia się w amatorskie mistrzostwa saneczkarskie. Ludzie zjeżdżają na plecach, ktoś obok mnie odpala tryb jamajskiego bobsleja i kończy bieg(prawdopodobnie złamana ręka). Zakładam raczki i lecę dalej, momentami przedzierając się bokiem szlaku jak kozica górska. Pierwsza gleba też musi być, szybkie spotkanie z lodem i gwiazdami, czołówka ląduje w krzakach, ale sprzęt wraca na głowę i bieg trwa dalej.
Góry Bialskie mijają spokojnie aż podejrzanie spokojnie. Długie dość płaskie odcinki nudzą mnie i meczą psychicznie. Na 30. kilometrze w Starym Gierałtowie czeka support, czyli moja mobilna stołówka. Ciepła zupa smakuje jak z knajpy z gwiazdką Michelin. Krótki postój maksymalnie 10 minut, bo każdy wie, że łatwo zamieszkać na punkcie.
Dalej Góry Złote, noc, ruiny Karpienia i długi zbieg do Lądka-Zdroju. Bruk brutalnie przypomina, że nie został wymyślony dla ultrasa. Kuracjusze śpią, ja klepię kilometry wzdłuż Białej Lądeckiej.
W Radochowie znów support i ostrzeżenie: ludzie błądzą. Ruszam i faktycznie przejmuje jednego zagubionego ultrasa. Dalej trasa to krzaki, skały, dzikie odcinki i szczyt Ptasznik kąsający łydki. Nad ranem pojawiają się sarny, lis i odgłosy przejeżdżających daleko aut.
Góry Bardzkie witają wschodem słońca. Chwilę później człapiąc przez Bardo słyszę brawa — kibicuje mi Patrycja Bereznowska (Mistrzyni świata w biegu na 48h z wynikiem 413,396 km). Człowiek ledwo maszeruje, a mistrzyni świata wierzy we mnie bardziej niż ja sam.
Połowa dystansu. Meta przestaje być abstrakcją.
Góry Sowie zaczynają już boleć. Fasolka od supportu wchodzi idealnie, choć przez moment zostaję też… pomylony z parkingowym przez jaskrawą bluzę i niemcy próbują mi zapłacić za postój pod srebrnogórską twierdzą. Ultra ma tez swoje wesołe oblicza.
Około 90 km żołądek wypowiada współpracę, dopiero po ciepłym rosole 15 kilometrów dalej przechodzi mi ochota na rzyganie w krzakach. Wchodzi tryb „człapaj, człapaj”. Kalenica, Zygmuntówka, Jugowska, Wielka Sowa wszystko już bardziej siłą charakteru niż nóg.
Na Przełęczy Walimskiej w końcu widać Ślężę. Wszyscy mówią: „już tylko z górki”. Z daleka śmierdzi to klasycznym górskim kłamstwem.
W okolicach 115 km moja chęć do biegania oficjalnie składa wypowiedzenie. Zostaje marsz, walka z zimnem i głową. Rogatki kolejowe zatrzymują mnie na dobre, siedzę i hipnotyzuję się migającymi światłami jak zmęczona ćma.
Po zmroku wjeżdża ciepłe jedzenie, dodatkowe warstwy ubrań i ostatni atak na Ślężę. Jest zimno, ciężko i bardzo długo. Na szczyt wdrapujemy się wolniej niż rodziny z wózkami w niedzielne popołudnie.
Zbieg to już ostrożna operacja saperska by nie wysadziło kolan w powietrze. W końcu asfalt w Sobótce. Meta już blisko. Trasę blokują mi barierki rozstawione na jutrzejsze zawody kolarskie. Początkowo chcę je forsować górą ale ktoś krzyczy, że obok jest otwarta bramka. Truchtam ostatnie metry i wchodzę na dziedziniec Winnicy Celtica.
Medal ląduje na szyi, a mózg jeszcze nie wierzy, że to koniec. Stoję jak zdezorientowany turysta wysadzony na złym przystanku i wpatruje się kilka minut w swoje buty.
Ultra — nigdy więcej.
Do następnego startu
#bieganie #biegigorskie #biegiultra #biegkreta

Zaloguj się aby komentować
16 kwietnia:
Dzień Sapera
Europejski dzień kontroli prędkości
Dzień Włókniarza
Międzynarodowy Dzień Walki z Niewolnictwem Dzieci
Święto Wojsk Inżynieryjnych
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #saper #niewolnictwo

Zaloguj się aby komentować
15 kwietnia:
Światowy Dzień Trzeźwości
Światowy Dzień Sztuki
Międzynarodowy Dzień Kombatanta
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #alkoholizm #trzezwosc #sztuka

Zaloguj się aby komentować
14 kwietnia:
Dzień Patrzenia się w Niebo
Dzień Delfina
Dzień Ludzi Bezdomnych
Światowy Dzień Choroby Chagasa
Święto Chrztu Polski
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #delfiny #bezdomnosc

Zaloguj się aby komentować
Tagliatelle ze szparagami, szynką parmeńską i parmezanem.
#gotujzhejto #jedzenie #makaron

Zaloguj się aby komentować
13 kwietnia:
Dzień Scrabble
Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #scrabble #katyn

Zaloguj się aby komentować
12 743,05 + 149,7 + 8,35 = 12 901,1
Moja nowa życiówka - Bieg Kreta
#zbuta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
Z pamiętnika ultrasa
Poranek.
W nocy dotarłem na metę Biegu Kreta 148km od godziny 8:30 jestem już na nogach. Stan nóg bardzo dobry, styl chodzenia typu pingwin określam na 2/10 czyli jak po solidnym półmaratonie górskim. Nogi wyjątkowo szybko się regenerują. Spałem zaledwie 6 godzin i pierwszy raz po ultra nie budziłem się w nocy z powodu skurczy. Zrobiłem już 300 kroków, najgorzej wykonywać te pierwsze potem nie widać trudności w przemieszczaniu się. Usunąłem olbrzymi pęcherz, na ogół same pękają już w trakcie aktywności, ten był jakiś wyjątkowy. Mam lekki ból pośladka po glebie, lekko bolą plecy zapewne od plecaka. Będę musiał jeszcze odespać z 2-3 godziny i zaplanować spacer na kilka kilometrów żeby nogi się nie zastały. O samym biegu napiszę w tygodniu bo muszę to wszystko pozbierać w logiczny sens.
#zbuta #bieganie #biegigorskie #biegiultra #biegkreta

Zaloguj się aby komentować