Zdjęcie w tle

WujekAlien

GURU
  • 1550wpisy
  • 5921komentarzy

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Zaloguj się aby komentować

976 + 1 = 977


Tytuł: 39 stopni

Autor: John Buchan

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Saga Egmont

Format: e-book

Liczba stron: 134

Ocena: 8/10


39 stopni/39 schodów (książka występuje pod tymi dwoma tytułami w zależności od wydania) Johna Buchana to klasyka thrillera szpiegowskiego, protoplasta gatunku, który dał podwaliny pod literaturę sensacyjną XX wieku. I choć książka ma już ponad sto lat, nadal potrafi wciągnąć czytelnika zaskakującym tempem, atmosferą niepewności i klimatem ucieczki przed niewidzialnym, choć niemal namacalnym zagrożeniem.


Akcja powieści toczy się w przededniu wybuchu I Wojny Światowej. Głównym bohaterem jest Richard Hannay, który przypadkiem zostaje wplątany w międzynarodową intrygę. Kiedy w jego mieszkaniu pojawia się mężczyzna z tajemniczą historią i równie tajemniczym wrogiem, Hannay z dnia na dzień staje się celem – oskarżony, ścigany i zmuszony do ucieczki przez szkockie wrzosowiska. Na jego barkach spoczywa nie tylko własne życie, ale i bezpieczeństwo całego Imperium Brytyjskiego. Brzmi znajomo? To dlatego, że wiele współczesnych thrillerów idzie ścieżką wydeptaną właśnie przez 39 stopni. 


Doceniam tempo, dynamiczną akcję i nieustanne napięcie, które autor potrafi utrzymać mimo oszczędnego stylu i relatywnie krótkiej objętości książki. To zresztą jej największy plus i minus jednocześnie – bo o ile fabuła nie pozwala się nudzić, wciąga bez litości, to brakuje mi większej głębi, może trochę więcej tła, bardziej zarysowanych motywów, detali, które pozwoliłyby w pełni zanurzyć się w tej przygodzie.


To jedna z tych książek, które czyta się z przyjemnością i nostalgią – jak film Hitchcocka w wersji papierowej. Nie idealna, ale zdecydowanie warta poznania, zwłaszcza jeśli chce się zobaczyć, jak wyglądał thriller zanim ten gatunek stał się maszynką do produkowania twistów i cliffhangerów. Buchan miał coś, co dziś ginie: prostotę, tempo, brak dłużyzn czy stucznego naciągania objętości do 300+ stron i przede wszystkim - elegancję starej szkoły.


Wołam @SuperSzturmowiec bo ostatnio pytałeś mnie o porównanie do Lontano.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 93/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

98bd2920-9491-43b5-ab15-7424aa9a4369

Mam ją na liście do przeczytania i czeka sobie w tej kolejce.i tak czeka. Zastanawia mnie niska ocena na LC.

Jednak muszę przesunąć ją w górę kolejki i sama sprawdzić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

972 + 1 = 973


Tytuł: Zaczarowany kwiecień

Autor: Elizabeth von Arnim

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM

Format: książka papierowa

Liczba stron: 229

Ocena: 7/10


Kontynuuję moje spotkania z Elizabeth von Arnim – tym razem w bardziej słonecznym i poczytnym wydaniu.


Cztery Angielki, różne jak dzień i noc, postanawiają rzucić szarość londyńskiej codzienności i wynająć włoską willę, żeby złapać oddech. Brzmi banalnie? Być może. Ale Elizabeth von Arnim robi z tego małą literacką perełkę.


To książka o tym, że czasem wystarczy zmiana otoczenia, by spojrzeć na życie inaczej. O kobiecej samotności, potrzebie ciszy, słońca, oliwek i odrobiny przestrzeni. O tym, jak trudno czasem zrozumieć siebie nawzajem – ale jeszcze trudniej samego siebie.


Nie znajdziemy tu zawrotnej akcji ani dramatycznych zwrotów. Znajdziemy za to urokliwy spokój, humor podszyty melancholią i delikatną obserwację relacji międzyludzkich. A także rozbrajająco naiwną wiarę w to, że słońce może wyleczyć duszę. I niech będzie – czasem może.


Polecam, najlepiej z filiżanką herbaty i marzeniem o własnej willi z bugenwillą.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #twojwpisbrzmiznajomo @KatieWee

9d08d9a6-1000-423e-a812-27602577154a

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś z ciotką pojechałem. 4h w galerii, wybierała jakieś rajstopy chyba z godzinę. Więcej do sklepu z nią nie pojechałem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien no właśnie jak będzie taki miksior pogodowy, to ciężko będzie się wstrzelić jakimś konkretnym wyjazdem i wtedy może jakiś plan B

Zaloguj się aby komentować

Robiłem dla takiego typowego gówno startupu. Wielki CEO był tak oderwany od rzeczywistości, że zaczął sprawdzać kto ile czasu w biurze siedzi. Oczywiście się do mnie dowalił, że jestem za krótko. Tylko zapomniał, że wydzwaniają do mnie po godzinach pracy gdy coś nie działa. Skrupulatnie to spisywałem i sobie odejmowałem każdego dnia. Każdy telefon, każde włączenie komputera firmowego w domu. Oczywiście dzwoniono na numer prywatny, bo janusz nawet karty sim nie chciał kupić.


Oczywiście zakończyło się awanturą, że najlepiej to jakbym po godzinach za darmo robił a biurze mam być 8 godzin. Postraszyłem pipem. Skończyło się na 8 godzinach w biurze i blokadzie wszystkich numerów które dzwoniły. Wytrzymali miesiąc i zaczęli łaskawie płacić za nadgodziny, ale moje wypowiedzenie było szybsze.

Zaloguj się aby komentować

965 + 1 = 966


Tytuł: Lontano

Autor: Jean-Christophe Grange

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: e-book

Liczba stron: 704

Ocena: 10/10


Jean-Christophe Grange stworzył w Lontano prawdziwą perełkę gatunku – kryminał z afrykańskim sznytem, psychologiczną głębią i intrygą, która wciąga jak afrykańska dżungla po deszczu. Dla mnie to najlepsza powieść autora i zarazem jeden z tych thrillerów, które zostają w pamięci na długo po zakończeniu lektury.


Głównym bohaterem jest Erwan Morvan – policjant, który próbuje rozwiązać sprawę nawiązującą do tajemniczych brutalnych zbrodni z lat 70-tych, popełnianych przez sadystycznego mordercę znanego jako Człowiek Gwoźdź. Tego samego, którego kiedyś ścigał jego ojciec – legendarny komisarz Gregoire Morvan, dziś wpływowy doradca w ministerstwie. Okazuje się, że przeszłość wraca ze zdwojoną siłą, a tropy prowadzą do mrocznych afrykańskich wierzeń, rytuałów i przemilczanych tajemnic, które zatruły całą rodzinę Morvanów.


Grange w Lontano mistrzowsko splata ze sobą wydarzenia z dwóch linii czasowych (choć uczestniczymy tylko w 1), tworząc pełnokrwisty portret rodziny rozdartej między obowiązkiem, lojalnością, strachem i niespełnieniem. Szczególnie uderza sposób, w jaki pokazuje wpływ sławy i pieniędzy ojca na dzieci – każde z nich na swój sposób próbuje przebić się przez jego cień, co prowadzi do dramatycznych wyborów i jeszcze bardziej skomplikowanych relacji rodzinnych.


Wątki afrykańskie – z jednej strony egzotyczne, z drugiej głęboko niepokojące – dodają fabule unikalnego charakteru. Nie są jedynie kolorowym tłem, lecz integralnym elementem tajemnicy, zbrodni i zagrożenia, które przenikają każdą stronę tej książki.


Lontano to thriller kompletny: złożony, świetnie napisany, brutalny, ale jednocześnie niepozbawiony psychologicznej prawdy. To książka, której nie chce się odkładać, a po zakończeniu pozostaje apetyt na więcej. Na szczęście – jest kontynuacja - Kongo Requiem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 91/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

fdc86ea1-dbd6-4863-af73-9c7f46c27b87

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować