
WujekAlien
- 2573wpisów
- 8296komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien w moim teami było tak, że były ze 4 osoby z Warszawy, a reszta z: Suwałk, Dobronia, Wrocławia, Opola, Katowic. I warszawska część musiałą chodzić do biura raz w tygodniu, a tamci nie, bo nie mieszkają na miejscu. Bardzo fair xD Przeprowadziłem się do BB, zaaneksowałem umowę na remote i dołączyłem do "tamtych" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@WujekAlien albo jak szefu, siedząc na 100% zdalnie, w swoim domu w Portugalii, mówi, że czas przestać być samolubnym i wrócić do biura. A tak btw, biuro w Twoim mieście zamkniemy i jest tylko w Warszawie, więc musisz się przeprowadzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rith - w rodzinie babka tak samo miała - szef pojechał do swojego letniego domu we Włoszech i na bezczela nakazał na Zoomie, by od następnego tygodnia ludzie do biura minimum 3 razy przyjeżdżali do stolicy gdy większość 100% czasu pracowała zdalnie. W biurze sam się przez miesiąc nie pojawił. Kilka osób rzuciło papierami bo to było ponad rok temu gdzie o pracę zdalną było jeszcze łatwo.
@koszotorobur i tak się powolutku żyje w tych korpokołchozach ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
849 + 1 = 850
Tytuł: Goldfinger
Autor: Ian Flemming
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Format: audiobook
Liczba stron: 336
Ocena: 6/10
Po kilku wcześniejszych tomach przygód Bonda miałem wobec Goldfingera naprawdę duże oczekiwania - głównie dlatego, że sam antagonista urósł już do rangi jednego z najbardziej ikonicznych złoczyńców całego uniwersum Goldfinger. I chyba właśnie przez ten status książka trochę mnie rozczarowała.
Tym razem Bond trafia na trop Aurica Goldfingera - ekscentrycznego milionera powiązanego z przemytem złota i wielką finansową machiną. Początkowo historia bardziej przypomina grę obserwacji i próbę zrozumienia, kim właściwie jest Goldfinger i co planuje. Trafia na niego 2 razy, zanim rozwinie się właściwa akcja, próbując rozszyfrować w jaki sposób oszukuje. Dopiero później całość przechodzi w bardziej klasyczną bondowską historię o wielkim planie i zagrożeniu na ogromną skalę.
I problem polega na tym, że sam Goldfinger nie wypada aż tak imponująco, jak się spodziewałem. Oczywiście jest inteligentny, obsesyjny i bezwzględny, ale przez dużą część książki bardziej przypomina dziwacznego bogacza niż ostatecznego złoczyńcę. Dopiero gdy wychodzi na jaw, że jest gotów poświęcić całe miasteczko i zamordować ogromną liczbę ludzi dla realizacji swojego planu, zaczyna być naprawdę niepokojący. Wcześniej brakowało mi trochę tej aury zagrożenia, którą miał choćby Doktor No.
Podobało mi się natomiast, że Fleming ponownie pozwala Bondowi działać bardziej jako obserwator i człowiek próbujący rozgryźć przeciwnika, a nie tylko maszyna do akcji. Są tu fragmenty bardzo klimatyczne - szczególnie te związane z hazardem, oszustwami i analizowaniem zachowań Goldfingera. To nadal ten bardziej szpiegowski Bond, którego lubię najbardziej.
Niestety druga połowa książki jest już dużo bardziej komiksowa i momentami trudno było mi traktować ją całkowicie poważnie. Widać też, jak mocno seria zaczyna budować własny schemat: ekscentryczny złoczyńca, wielki plan, piękna kobieta i Bond próbujący przeżyć sytuację, która wydaje się niemożliwa do wyjścia. To nadal całkiem przyjemna przygodowo-szpiegowska lektura, ale jeden z tych tomów, które bardziej docenia się za wpływ na popkulturę niż za samą historię.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
119 098 092 - 250 - 150 - 150 - 350 = 119 097 192
Zaległości z ostatnich 3 dni
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
313 582,47 - 2,87 - 1,33 - 1,04 - 3,16 = 313 574,07
Na styk, ale 12 000 kroków zaliczone, za to więcej tuptam po schodach 🤣
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dopiero co zacząłem nową pracę, a już odniosłem wrażenie, że mój szef napierdala misję samobójczą ¯\_(ツ)_/¯
Wziął na siebie wymianę jednego drogiego produktu na drugi, który może nie jest drogi, za to niedojrzały, niedopracowany i nikt go nie zna, więc będzie sumarycznie jeszcze droższy xD
Z racji tego, że moją misją jest awansować za jakiś czas i go zastapić, to mocno biję się z myślami, czy dać mu znać, że to się nie może udać, czy siedzieć na d⁎⁎ie cicho, bo "jestem świeżak i się nie znam" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#pracbaza #dylematyhejto
Zaloguj się aby komentować
313 631,69 - 2,38 - 1,17 - 0,78 = 313 627,36
Pochodziłbym dalej, ale nie ma czasu :(
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
843 + 1 = 844
Tytuł: Edukacja motyli
Autor: Donato Carrisi
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 464
Ocena: 8/10
Donato Carrisi po raz kolejny robi to, co wychodzi mu najlepiej - wrzuca czytelnika w historię, w której bardzo szybko przestajemy być pewni czegokolwiek. Główna bohaterka (Serena) dowiaduje się, że w schronisku w którym przebywa jej córka był pożar, ale dziewczynka jest bezpieczna i nie ma powodów do niepokoju. Gdy dociera na miejsce okazuje się, że była to pomyłka i opiekunka pomyliła imiona dziewczynek, a córka Sereny nie uratowała się z pożaru. Problem w tym, że jej ciała nie odnaleziono. Serenie rzeczywistość zaczyna się rozmywać, dni zlewać, a do tego wpada w nałóg alkoholowo-narkotykowy. My razem z nią coraz bardziej tracimy grunt pod nogami.
Czy ktoś manipuluje bohaterką? Czy sama coś ukrywa? Co ukrywają inni? A może prawda jest znacznie bardziej niepokojąca?
Największą siłą książki jest atmosfera psychozy i ciągłego niepokoju. Dowiadujemy się, że bohaterka nie chciała urodzić córki, planowała oddać ją do adopcji, bo na przerwanie ciąży było już za późno. Niestety z powodu komplikacji zdrowotnych do adopcji nie doszło, a dziecko wróciło z matką do domu. Gdy dowiadujemy się, że dziewczynka "zginęła" w pożarze, (choć określenie: nie uciekła z budynku razem z opiekunkami i innymi podopiecznymi, bardziej tu pasuje), zaczynamy się zastanawiać, czy matka nie miała przypadkiem nic wspólnego z jej "śmiercią". Carrisi świetnie buduje poczucie zagubienia - czytelnik praktycznie do samego końca jest zagubiony, nie wie, co jest prawdą, a co tylko interpretacją albo wspomnieniem zniekształconym przez traumę. Bardzo łatwo wpaść w tę historię i zacząć kwestionować wszystko razem z bohaterką.
Gdy w połowie dowiadujemy się, że pewne wydarzenia to było oszustwo, tracimy punkt zaczepienia, bo wszystkie tropy prowadziły donikąd, ale czy napewno?
Podobało mi się też tempo. To jedna z tych książek, które bardzo skutecznie zmuszają do czytania "jeszcze jednego rozdziału", choć nie pędzą na złamanie karku, a akcji prawie nie ma, choć sporadycznie pojawia się na 1-2 strony. Carrisi dobrze dawkuje informacje i regularnie podrzuca nowe elementy układanki, dzięki czemu napięcie praktycznie cały czas się utrzymuje.
Jednocześnie to nie jest klasyczny thriller oparty wyłącznie na akcji. Znacznie ważniejszy jest tutaj stan psychiczny bohaterki i sposób, w jaki postrzega rzeczywistość, swoje emocje, swój stan upojenia alkoholowego i tropy podrzucane przez innych. Autor mocno gra emocjami, paranoją i poczuciem osaczenia. Momentami miałem wręcz wrażenie, że sama historia jest mniej ważna niż doświadczenie zagubienia, które ma wywołać.
Książka nie jest idealna - niektóre rozwiązania balansują na granicy przesady i efektowności kosztem realizmu. Ale jeśli zaakceptuje się tę konwencję, dostaje się bardzo angażujący thriller psychologiczny. A nie ukrywam, że własnie tego mi było trzeba, gdy po nią sięgałem. Przez co trafiła na podatny grunt.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
313 823,46 - 12,34 - 1,08 - 1,10 = 313 808,94
Pierwszy porządny spacerek po pracy :)
Plus praco-dom
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Nexto ogłasza koniec dystrybucji ebooków i audiobooków z końcem czerwca.
Nie zapomnijcie pobrać kupionych u nich książek, bo przepadną ;) Cyfrowa prasa na ten moment zostaje. #ksiazki #ebooki #audiobooki #nexto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie dość, że nie umiem spać to jeszcze rozładowuję życiową bateryjkę szybciej niż powinienem. Dokładnie tego mi było trzeba, a nie jakiegoś klepania po pleckach jak Coros czy Apple Watch. #garmin #heheszki #niespaczapierdalac

Zaloguj się aby komentować
313 890,22 - 2,11 - 1,08 - 0,99 = 313 886,04
Do pracy, z pracy i wokół komina :(
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować