305 366,28 - 15,10 - 2,34 = 305 348,84
Na zakończenie miesiąca 😎 100 km w 5 dni ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin






Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
305 366,28 - 15,10 - 2,34 = 305 348,84
Na zakończenie miesiąca 😎 100 km w 5 dni ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





@WujekAlien https://www.youtube.com/watch?v=DqH0HDr-u0A
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy korzystacie z #zalando ale właśnie rozdaje kody na darmowe 6 miesięcy #wolt plus.
#gratistouczciwacena

Zaloguj się aby komentować
Cos czuje ze Trump trolluje Hiszpanię xD #heheszkipolityczne #heheszki #trump
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kanapki z pastą jajeczną, serem havarti z jalapeno i ogórkiem kiszonym.
Do tego wiejski wysokobiałkowy i kawusia.
#sniadanko #jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować
O samym #empikgo pisałem - TU.
Jakiś czas temu platforma wprowadziła opcję dodawania własnych ebooków na półkę, co nie jest w sumie niczym nowym, ale do tego dołożyli opcję dodawania własnych audiobooków (plików audio), czego nie ma już nikt z konkurencji.
Postanowiłem to sprawdzić i niestety mam mieszane uczucia.
Bo z jednej strony mamy dostęp do tego samego playera, z tymi samymi prędkościami odtwarzania, w tym ustawieniami domyślnymi dla innych audiobooków z platformy. Co jest świetne. A z drugiej, jeśli plik audio nie ma w metadanych tytułu i autora, to się on nie wyświetli i będzie to książka nieznanego autora i nieznanego tytułu. Nie ma opcji dodania tych informacji ręcznie, czy grupowania audiobooków w serie. Przy 1 czy 2 audiobookach, to żaden problem, ale przy kilkunastu/kilkudziesięciu, już zdecydowanie tak.
Do tego player lubi się zawiesić i rzucić takim blędem jak poniżej, czego nie da się rozwiązać, bez usunięcia audiobooka i dodania go od nowa, co może być wybitnie upierdliwe, szczególnie w podróży.
Trudno mi na ten moment polecić tę opcję, przynajmniej do czasu, aż EmpikGo to poprawi.
#empikgo #abonamentyksiazkowe #audiobook #ksiazki #czytajzwujkiem


Zaloguj się aby komentować
305 584,90 - 6,15 = 305 578,75
8 rano i już lampa. Chyba wybrałem złą koszulkę na dzisiaj xD
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
305 646,95 - 12,02 - 1,89 - 1,35 = 305 631,69
Powrót z pracy i wieczorny spacerek
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1107 + 1 = 1108
Tytuł: Doggerland
Autor: Agnes Ravatn
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Pauza
Format: ebook
Liczba stron: 240
Ocena: 7/10
Recenzja przedpremierowa, oficjalna premiera za około 2 tygodnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Po niezbyt udanych dla mnie „Gościach” postanowiłem dać Agnes Ravatn jeszcze jedną szansę. I cieszę się, że to zrobiłem, bo „Doggerland” okazało się książką wyraźnie lepszą. Nadal nie jest to powieść, która porwała mnie od pierwszej do ostatniej strony, ale tym razem znacznie bardziej doceniłem sposób, w jaki autorka buduje napięcie między bohaterami i pokazuje rodzinne zależności.
Fabuła skupia się na rodzinie Hostów, od pokoleń prowadzącej renomowane wydawnictwo literackie. Gdy zbliża się moment przekazania firmy kolejnemu pokoleniu, cała rodzina zostaje zaproszona na odizolowaną wyspę, gdzie ma odbyć się spotkanie poświęcone przyszłości wydawnictwa. Cel zebrania jest zakamuflowany za urodzinami nestorki, które wypadają tego samego dnia. Z pozoru chodzi o omówienie strategii i wyznaczenie kierunku rozwoju firmy, ale bardzo szybko okazuje się, że pod biznesowymi rozmowami i mediacjami kryją się rodzinne konflikty, rywalizacja o wpływy oraz sekrety, które od lat czekały na ujawnienie. Dodatkowym katalizatorem wydarzeń wokół głównej bohaterki staje się tajemniczy rękopis, podpisany literą H, mogący zachwiać zarówno przyszłością wydawnictwa, jak i relacjami między jego właścicielami. Niestety dla nas, czytelników, bohaterka czyta nam tylko początek rękopisu, a później go podpala, żeby się go pozbyć. Przez co jest jedyną osobą znającą jego treść (ale czy na pewno jednyną?).
Najbardziej podobało mi się to, że Ravatn nie próbuje zrobić z tej historii thrillera za wszelką cenę. To przede wszystkim kameralny dramat rodzinny, w którym największe emocje rodzą się z rozmów, przemilczeń i wzajemnych pretensji. Klimat odizolowanej wyspy tylko potęguje poczucie, że bohaterowie nie mają dokąd uciec, ani przed sobą nawzajem, ani przed przeszłością.
Jednocześnie właśnie tutaj pojawia się mój największy problem z tą książką. Autorka pisze bardzo spokojnie i niespiesznie. Momentami miałem wręcz ochotę ją popędzić, bo choć dialogi są dobrze napisane, a bohaterowie wiarygodni, to fabuła rozwija się naprawdę powoli. Zdarzały się fragmenty, podczas których czekałem, aż historia w końcu zrobi krok do przodu. Rozumiem, że taki rytm był świadomym wyborem, ale mnie chwilami brakowało większej dynamiki.
Bardzo dobrze wypada natomiast sam obraz rodzinnego biznesu. Ravatn pokazuje, że przekazanie firmy kolejnemu pokoleniu to nie tylko decyzje finansowe czy strategiczne, ale przede wszystkim starcie charakterów, ambicji i różnych wizji przyszłości. To właśnie ten aspekt zainteresował mnie najbardziej. Samo wydawnictwo jest tu właściwie kolejnym członkiem rodziny - czymś, o co wszyscy walczą, choć każdy z zupełnie innych powodów.
„Doggerland” przekonało mnie do Agnes Ravatn bardziej niż „Goście”. Nadal uważam, że jej styl jest bardzo powolny i wymaga cierpliwości, ale tym razem miałem poczucie, że prowadzi do znacznie ciekawszych wniosków. To nie jest książka pełna zwrotów akcji, lecz kameralna opowieść o rodzinie, władzy, ambicji i odpowiedzialności za dziedzictwo. Gdyby tylko autorka odrobinę przyspieszyła tempo, ocena mogłaby być jeszcze wyższa.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz #bookmeter #Ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

@Telezajaczek poprzednia książka autorki też brzmiała jak scenariusz na film, może nawet bardziej, ale 4 lata później cicho o ekranizacji :) Fabuła „Gości”: Para jadzie na wakacje do domu bogatych znajomych, podczas ich nieobecności i wszystkim dookoła mówią, że są równie bogaci. Szybko się okazuje, że mają dużo kompleksów i nie pasują do tego stylu życia, w który chcieli się wprosić.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować