
WujekAlien
- 2916wpisów
- 9181komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Smaklijk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
305 086,19 - 13,76 = 305 072,43
Na koniec tygodnia
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Mamy już sierpień, więc czas na Podsumowanie Lipca, zapraszam
Zacznijmy od cyferek:
Łącznie 19 książek i 6620 strony
W prównaniu do czerwca: 3 książki
Najlepsze książki:
Eliezer Yudkowsky - Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1 - Trochę nie spodziewałem się, że będę się tak dobrze bawił wracając do retellingu Harrego Pottera. Ciekawie zbudowana historia, Harry mniej ciamajdowaty, dużo inteligentniejszy i bardziej irytujący, ale za to dużo bardziej wciągający (LINK ) - 8/10
Matt Dinniman - Sądny dzień Carla - Drugi tom przygód nietypowej dwójki bohaterów, która przemierza lochy próbując przetrwać w telewizyjnym show z kosmitami (LINK) - 8/10
Robert Jackson Bennet - Kropla zepsucia - Te uniwersum ma coś w sobie, że chce się je dalej czytać i poznawać. Drugi tom jest inny niż pierwszy, dużo ciekawszy, mniej szkatułkowy, a główny bohater nie jest już taką sierotką, jak w pierwszym tomie (LINK) - 8/10
Najgorsze książki:
Remigiusz Mróz - Bezprawie - W sumie to nie bardzo wiem, czego się spodziewałem po kolejnej Chyłce, już 20. Dostałem dokładnie to, co odbiło mnie od tej serii kilka lat temu i pokazało, że o ile Mróz potrafi wciągnąc czytelnika, to leci mocno utartymi i bezpiecznymi schematami z poprzednich książek i trudno jest oczekiwać czegoś nowego (LINK ) - 5/10
Benjamin Stevenson - W mojej rodzinie każdy kogoś zabił - Po książkę sięgnąłem dlatego, że jej drugi tom badzo często pojawia się w wyzwaniach Goodreads. Zastanawiałem się, czemu drugi, a nie pierwszy i teraz już wiem. Ta książka jest nijaka, sam punkt wyjściowy ma świetny, ale jest rozczarowująca w tym, jak go dowozi. Spotkanie rodzinne wysoko w górach, w trakcie śnieżycy i na starcie wiemy, że każdy z członków zgromadzonej tu rodziny kogoś zabił. Nie wiemy tylko czy zrobił to w przeszłości, czy zabije w przyszłości, czy zabije metaforycznie. Nie opisywałem tej książki, bo szkoda na nią Waszego czasu - nie polecam - 4/10
Przeczytam 2 tom i dam znać, czy warto i czy wymaga przeczytania 1 tomu
Nie ma 3 pozycji, bo żadna inna książka nie była tak słaba, żeby się tu znaleźć, były poprawne i przeciętne, ale nie najgorsze
Zaliczone wyzwania Goodreads:
Wyzwanie kwartalne: Summer (12 achievementów do zdobycia)
Challenge Faves - Steven L. Peck - "Krótki pobyt w piekle"
Page-Turner - Robert Jackson Bennet - "Kropla zepsucia" + Steven L. Peck - "Krótki pobyt w piekle"
Speed Reader - 2 poprzednie + Lee Child - "Nigdy nie wracaj"
Book Boss - Eliezer Yudkowsky - "HPMOR Book 1" + Lee Child - "Zmuś mnie"
Worlds Away - Robert Jackson Bennet - "Kropla zepsucia"
Wyzwanie miesięczne: Lipiec
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie #czytajzhejto #wyzwaniagoodreads

Zaloguj się aby komentować
1114 + 1 = 1115
Tytuł: Bez Skrupulów
Autor: Tom Clancy
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Buchmann
Format: audiobook
Liczba stron: 601
Ocena: 7/10
Pierwszy rom uniwersum Jacka Ryana, ale bez Ryana na zamknięcie czytelniczego lipca i 150 książka w tym roku.
Do Toma Clancy'ego zawsze podchodzę z nastawieniem, że dostanę coś więcej niż tylko sensację. Jego książki słyną z rozbudowanego tła militarnego, politycznych intryg i technicznych szczegółów. "Bez skrupułów" nie jest wyjątkiem, choć tym razem najciekawsze okazuje się nie to, co dzieje się na najwyższych szczeblach władzy, ale historia jednego człowieka.
To właśnie tutaj poznajemy genezę jednej z najciekawszych postaci uniwersum Clancy'ego - Johna Kelly'ego, późniejszego Johna Clarka. Były żołnierz sił specjalnych próbuje poukładać sobie życie po zakończeniu służby, jednak seria tragicznych wydarzeń sprawia, że zamiast spokojnej emerytury wybiera drogę brutalnej zemsty. Równolegle zostaje zaangażowany w tajną operację wojskową związaną z wojną w Wietnamie, przez co książka płynnie przechodzi od osobistego thrillera do militarnej powieści szpiegowskiej.
I właśnie tutaj mam największy problem z tą książką. Za każdym razem, gdy śledzimy losy Johna Kelly'ego, "Bez skrupułów" jest świetne. Clancy znakomicie pokazuje jego determinację, wojskowy profesjonalizm i konsekwencję w realizacji własnego planu. Kelly jest bohaterem, którego trudno nie polubić. To człowiek działający według własnego kodeksu moralnego, niezwykle skuteczny, cierpliwy i bezwzględny wobec tych, którzy przekroczyli granicę. Sceny z jego udziałem czytałem z ogromnym zainteresowaniem i to one sprawiały, że trudno było mi odłożyć książkę/audiobooka.
Niestety, gdy tylko autor przenosi uwagę na politykę, wojskowe narady czy kulisy planowania operacji, moje zainteresowanie wyraźnie spadało. Rozumiem, że dla wielu czytelników właśnie to jest kwintesencja twórczości Clancy'ego, ale mam wrażenie, że tu jeszcze nie rozwinął w pełni swoich umiejętności. Dla mnie te fragmenty były po prostu zbyt rozwlekłe. Nie powiedziałbym nawet, że są złe - bardziej nijakie. Po emocjonalnych i dynamicznych rozdziałach z Kellym dostawałem długie rozmowy, analizy i przygotowania, które skutecznie wybijały mnie z rytmu.
To o tyle ciekawe, że obie historie ostatecznie dobrze się uzupełniają. Problem polega wyłącznie na proporcjach. Czasami widzimy też to co Clark podobno zrobił oczami kogoś innego i ta zgadywanka mnie nie kupowała. Gdyby książka mocniej skupiała się na samym Kellym i jego przemianie w Johna Clarka, prawdopodobnie oceniłbym ją wyżej.
Bardzo podobało mi się natomiast to, jak Clancy buduje swojego bohatera. Nie jest to typowy superagent znany z późniejszych książek i ekranizacji. To człowiek, który dopiero staje się legendą. Widać jego wojskowe doświadczenie, inteligencję i chłodną kalkulację. Ogromne pokłady cieprliwości i budowania przykrywki, gdy swoje przyszłe ofiary ma na wyciągnięcie ręki. Jednocześnie cały czas napędzają go bardzo ludzkie emocje - ból, strata i chęć wymierzenia sprawiedliwości po swojemu, bo nie wierzy w system.
Ostatecznie bardzo dobrze bawiłem się przy tej książce, choć nie ukrywam, że momentami chciałem po prostu przewrócić kilka stron i jak najszybciej wrócić do Johna Kelly'ego. To właśnie on jest sercem tej powieści i sprawia, że mimo kilku dłużyzn warto ją przeczytać. Nie mogę się doczekać, jak wypadnie w starciu z Ryanem w kolejnym tomie uniwersum.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 150/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Lipiec się skończył, więc czas podsumować, czy decyzja o zwolnieniu się z rozpadającego się kołchozu była słuszna.
Dłuższa historia TUTAJ i TUTAJ.
Krótkie podsumowanie całości:
w styczniu moja (poprzednia) firma powiedziała, że kondycja finansowa jest do d⁎⁎y i w niektórych krajach pozwoli pracownikom odejść na preferencyjnych warunkach, a jak to nie wystarczy to będą zwolnienia
Polska nie była na liście tych krajów, więc dogadałem się z szefową HR, żeby moje nazwisko znalazło się na liście pracowników do zwolnienia w Polsce
zacząłem szukać pracy i nowego miejsca dla siebie
na początku kwietnia zostałem "zwolniony" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
od 18 maja pracuję już w nowej firmie
od 18 maja do końca lipca dostawałem 2 pensje od dwóch pracodawców: od jednego, żebym pracował, od drugiego, żebym nie pracował
z końcem lipca wpadła odprawa, wyrównanie za urlop, rozliczenie nadgodzin i bonus roczny (7/12 bonusu) i musiałem też oddać służbowe auto #smutnazaba
To jak to się skończyło?
Cały cyrk, który odjebałem, dał mi równowartość 21 pensji od poprzedniego pracodawcy (wypowiedzenia, zaległy urlop, odprawa, bonus) + 2,5 pensji od nowego pracodawcy w tym samym czasie - czyli blisko 2 lata dodatkowej kasy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
trafiłem do firmy, która się rozwija, ma ciekawe projekty, ale nie jest tak dojrzała jak poprzednia, więc większość tego, co będę wdrażać i poprawiać przez najbliższe 1-2 lata, robiłem już w poprzednim kołchozie i jest duża szansa, że będę mógł skorzystać z poprzedniego doświadczenia
brakuje mi trochę zespołu, z którym pracowałem, bo jednak 5 lat to szmat czasu, cieszę sie, że nie muszę pracować dla szefa debila, a nowej firmie zbieram punkty od zera, ale już trochę mam natrzaskane
paradoksalnie po za ludźmi najbardziej brakuje mi służbowego auta, ale nowe już zamówione z odbiorem we wrześniu/październiku
Podsumowując - było warto, no chyba, że mój obecny pracodawca nie przedłuży mi umowy, która kończy się w listopadzie, no ale będę o tym myślał, jak tak się stanie.
#pracbaza #chwalesie #zpamietnikalidera #pijciezemnokompot

No i pieknie. Raz tak zrobielem w Austri - zatrudnilem sie juz w nowej pracy gdy jeszcze bylem na wypowiedzeniu w starej pracy. Przez 3 miesiace bralem 2 wyplaty - w sumie bylo fajnie. Ale na koniec roku przyszedl FINANZAMT!
cos tam cos tam cos tam po niemiecku i dopisali mi STEUER! musialem prawie 1,5 wyplaty oddac na skarb panstwa XD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien https://youtu.be/C7BCZCWlvEc
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
118 855 216 - 150 - 350 = 118 854 716
Skyr z owocami i picioskyr
#pletwalztwarogu
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@vredo popierdolone to się zaczyna dziać gdy dziwni ludzie częstują delfiny lsd ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=UziFw-jQSks
delfiny to sa pojeby. kiedys pracowalem na statku, ktory prowadzil badania sejsmiczne. zazwyczaj przy takich badaniach uzywa sie zestawu z pneumatycznym "dzialem", ktore w uproszczeniu strzela poteznym babelkiem w dno, ten babelek sie odbija i rozciagniete sensory roznej masci w dlugim przewodzie odbieraja ten odbity sygnal.
pewnego razu mielismy troche inna tecchnologie i zamiast dziala z powietrzem uzywany byl tzw. sparky, czyli zamienilismy powietrze na prad.
zasada bezpieczenstwa byla taka, ze jesli pojawily sie jakies zwierzaczki w odleglosci 50m to trzeba bylo zatrzymac urzadzenie.
i wtedy wchodza one, cale na bialo. delfiny pojeby, ktore specjalnie podplywaja blizej jak tylko prad zaczyna laskotac je po jajach. pokurwieni fetyszysci pradowi.
Zaloguj się aby komentować
Przechodziłem obok, żal było nie zajść i nic nie kupić #ceramikaboleslawiec #zbieractwo

Zaloguj się aby komentować
305 153,66 - 21,37 = 305 132,29
Papatonik na dobry start miesiąca 😎
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ktoś kto wymyślił, żeby otwierać w soboty piekarnie i kawiarnie o 10 jest geniuszem 😎 Idę na spacer na autopilocie, bo do 10:00 to będę miał 10km na liczniku 🤣 #kawa #warszawa
Zaloguj się aby komentować
Gdy od sierpnia się odchudzasz, ale jeszcze przez kilka godzin jest lipiec 🤣 #odchudzanie #heheszki
@WujekAlien k⁎⁎wa opie xd
Zaloguj się aby komentować