Demony istnieją na Dysku co najmniej tak długo jak bogowie, których pod wieloma względami przypominają. Różnica jest zasadniczo taka, jak między terrorystami a bojownikami o wolność.
Eryk (1990) #uuk


Demony istnieją na Dysku co najmniej tak długo jak bogowie, których pod wieloma względami przypominają. Różnica jest zasadniczo taka, jak między terrorystami a bojownikami o wolność.
Eryk (1990) #uuk

Zaloguj się aby komentować
Żadni wrogowie nie zdobyli jeszcze Ankh-Morpork. To znaczy owszem, formalnie tak, nawet dość często. Miasto chętnie witało szastających pieniędzmi barbarzyńskich najeźdźców, a ci po kilku dniach odkrywali ze zdumieniem, że ich własne konie już do nich nie należą, a po paru miesiącach stawali się kolejną mniejszością etniczną, charakteryzującą się własnym stylem graffiti i własnymi sklepami spożywczymi.
Eryk (1990) #uuk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do wpisu @3t3r (nie da się na aplikacji iOS skopiować linku do wpisu #moderacja ) o ziomku co w #lakedistrict został zatrzymany za jazdę zdezelowanym samochodem, z zakazem prowadzenia, bez prawka, pod wpływem alko i dragów z nożem. Mamy combo w tym tygodniu, zeszłej nocy zatrzymano ziomka, pracującego an stacji benzynowej gdzie bardzo często kupowałem paliwo. Także Cumbria się bawi panowie i panie!
Edit: dopisze go do listy sławnych osób, które spotkałem, obok Davida Hasselhoff’a #uk


Zaloguj się aby komentować
„Wielokrotne wykrzykniki”, mruknął z dezaprobatą, „to pewny znak chorego umysłu.”
-Eryk (1990) #uuk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mordki, brakuje mi 99⚡️⚡️za wpisy. #zebropioruny
Zaloguj się aby komentować
„W końcu uznano, że jeśli wyśle się naprawdę wielkie zastępy ludzi, by szturmowali górę, to wystarczająco wielu zdoła przeżyć spadające głazy, by zdobyć twierdzę. Na tym w gruncie rzeczy opiera się całe myślenie wojskowe.”
-Eryk (1990) #uuk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Taksówka. W tej pracy spotyka się cały przekrój ludzi, od zakręconych Azjatów, po niezorganizowanych Hindusów, Arabów co szukają centrum handlowego w środku parku krajobrazowego, styranych rodaków co na kacu do pracy jadą. Są historie wesołe, normalne i są też te smutne wypowiadane przez łzy. Wczoraj wiozłem młodą Angielkę (przed 30 się znaczy, dziś się dowiedziałem że ma 29lat) z hotelu w którym ma pracę i zakwaterowanie na stację kolejową bo jechała do szpitala pod Manchesterem. Gadka szmatka, żarciki itd. Dziś sama zadzwoniła, ten sam kurs, pytam się gdzie dziś jedzie- na dworzec, pytam się a dalej gdzie? I tak trochę żartem, że mam nadzieję, że nie do szpitala? A panna w płacz, że niedawno przeszła operację usunięcia narządów rodnych a wczoraj u niej wykryli komórki rakowe. Ciężko w takim przypadku o dowcipna anegdotkę. Cóż, wyraziłem wyrazy współczucia i zepchnąłem rozmowę na inne tory, byle by jej jeszcze nie dokładać do pieca. Bardzo NIE #taxicoolstory i tym bardziej NIE #coolstorytaxi
Badajcie się ludzie!
Ps. Kawałek trochę w temacie.
Zaloguj się aby komentować
Prawda jest taka, że każdy duży zbiór nawet zwyczajnych książek deformuje przestrzeń, o czym łatwo się przekonać, odwiedzając jeden z tych naprawdę staroświeckich antykwariatów - jeden z tych, które wyglądają jak zaprojektowane przez M. Eschera, kiedy miał zły dzień, mają więcej schodów niż podestów i długie rzędy półek kończące się małymi drzwiczkami, z pewnością zbyt niskimi, aby przeszedł przez nie pełnowymiarowy człowiek. Tłumaczy to następujące równanie: wiedza = potęga = energia = materia = masa. Dobra księgarnia to po prostu elegancka czarna dziura umiejąca czytać.
-Straż!Straż! (1989)
#uuk

Zaloguj się aby komentować
Jak byłem młody, to rodzinna lekarka na zatrucia polecała bułki i coca-colę. Jako, że polskich bułek w UK nie kupię to została mi cola. Od 2 dni noszę w żołądku coś jak melon, mam napuchnięty żołądek, brak apetytu i bóle jak przy wzdęciu. Ani w jedną ani w drugą stronę to cholerstwo nie chce się ruszyć. Wypiłem więc ponad litr coli i ledwo co zdążyłem do kibla. #zdrowie #medycynaniekonwencjonalna
@Taxidriver - słyszałem o wielu takich domowy sposobach na ruszenie flaków:
Kieliszek wódki z czarnym pieprzem
Gorąca whisky (podobno też leczy przeziębienie) - może być z herbatą
Sok z kiszonej kapusty lub kiszonych ogórków
Kwaśne mleko, kefir lub maślanka w dużej ilości
Szklanka ciepłego lekko rozcieńczonego mlekiem jogurtu naturalnego
Przerarte całe jabłko zapite ciepłą wodą
Amerykanie piją prune juice (sok ze śliwek)
Zaloguj się aby komentować
„Miasto było… było czymś. Trzeba było je znać, trzeba było je kochać albo nienawidzić, trzeba było zrozumieć jego sposób bycia. Nie dało się z nim walczyć.” Straż! Straż! (Guards! Guards!, 1989)
#uuk

Zaloguj się aby komentować
Jako ojciec dwóch dwudziesto miesięcznych Bąbelków rozumiem czemu w starym budownictwie, z czasów przedwojennych, wszystkie mieszkania miały około 3.5m do 4 m wysokości. Sądzę że było to podyktowane tym aby można było wszystkie możliwe rzeczy zamontować na wysokości 1.80m, daleko poza zasięgiem dzieci. Moi właśnie nauczyly się włączyć kuchenkę mikrofalową a także próbują wsadzać do niej różne rzeczy. #rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
„– Widzisz, na tym to polega. Ludzie śnią. Wymyślają to, czego potrzebują, i tacy się stają. Chcesz bogów? To my ich tworzymy. Tym się właśnie zajmujemy.”
— Straż! Straż! (1989) #uuk

Zaloguj się aby komentować
„– Powód, dla którego frazesy stają się frazesami, jest taki, że są młotkami i śrubokrętami w skrzynce narzędziowej komunikacji – powiedział Carrot z dumą, cytując coś, co kiedyś przeczytał.”
Guards! Guards! (1989) — Straż! Straż! (1989) #uuk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak się okazuje, Niemcy potrafią też śliwowice u pędzić, niestety za taką powyżej 50% trzeba słono zapłacić ale i tak jest to o niebo lepsze niż alkohol ze sklepu. #pijzhejto

Zaloguj się aby komentować
Początki Münsteru sięgają roku 793, kiedy to mnich Liudger (późniejszy św. Ludger) założył tu klasztor misyjny – monasterium – od którego pochodzi nazwa miasta. Wkrótce stało się ono ważnym ośrodkiem chrystianizacji północnych Niemiec i jednym z najstarszych biskupstw w kraju. W średniowieczu Münster rozkwitał jako miasto handlowe należące do Hanzy – potężnego związku miast kupieckich Europy Północnej. Jednak w historii miasta nie brakowało dramatów. W XVI wieku Münster stał się miejscem rewolucyjnych wydarzeń religijnych. W latach 1534–1535 miasto opanowali anabaptyści, którzy ogłosili tu swoje „Nowe Jeruzalem”. Ich radykalne rządy zakończyły się krwawo – po stłumieniu buntu przywódców stracono, a ich ciała zawieszono w żelaznych klatkach na wieży kościoła św. Lamberta. Te klatki, widoczne do dziś, są jednym z najbardziej makabrycznych, ale i fascynujących symboli Münsteru. W XVII wieku Münster odegrał kluczową rolę w zakończeniu jednej z najkrwawszych wojen w dziejach Europy – Wojny Trzydziestoletniej. W 1648 roku właśnie tutaj podpisano część Pokoju Westfalskiego, kończącego konflikt. Od tego momentu miasto zyskało sławę miejsca pojednania i dyplomacji.
Podczas II wojny światowej Münster został poważnie zniszczony przez alianckie bombardowania, ale po wojnie odbudowano go z niezwykłą dbałością o historyczny wygląd. Dziś jego starówka jest jednym z najpiękniejszych przykładów powojennej rekonstrukcji architektury gotyckiej i renesansowej w Niemczech.Katedra św. Pawła (St.-Paulus-Dom)Na drugim zdjęciu widać wspaniałą katedrę św. Pawła, główną świątynię Münsteru i siedzibę biskupa. Jej budowę rozpoczęto w XII wieku, a zakończono w XIV, dlatego łączy w sobie elementy stylu romańskiego i gotyckiego. Potężna bryła katedry z dwiema masywnymi wieżami i bogato zdobionym frontonem jest sercem miasta i jednym z jego najważniejszych symboli.
Wnętrze katedry kryje liczne skarby sztuki sakralnej, w tym słynny średniowieczny zegar astronomiczny z XVI wieku, który codziennie o godzinie 12.00 pokazuje ruch figurek Trzech Króli. Na zewnątrz, przed katedrą, odbywa się popularny targ – Wochenmarkt Münster – widoczny na Twoim drugim zdjęciu. To miejsce, gdzie tradycja spotyka codzienne życie mieszkańców; można tam kupić świeże produkty z regionu Westfalii, kwiaty i lokalne przysmaki.Kościół św. Lamberta (Lambertikirche)Pierwsze zdjęcie przedstawia kościół św. Lamberta, wzniesiony w stylu późnogotyckim w XIV wieku. Jego strzelista wieża jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów w panoramie miasta. To właśnie na tej wieży zawieszone są trzy słynne żelazne klatki, w których w 1536 roku pokazano ciała przywódców wspomnianych anabaptystów. Klatki te do dziś przypominają o burzliwej historii miasta i jego roli w reformacji.
Złote elementy widoczne na wieży pochodzą z późniejszych renowacji – podkreślają misterny detal gotyckiej architektury. U dołu wieży można też zauważyć zegar z pozłacanymi wskazówkami, dodany w XIX wieku.Wieża Prinzipalmarkt i Ratusz (Historisches Rathaus)Trzecie zdjęcie ukazuje charakterystyczną wieżę przy ulicy Prinzipalmarkt, głównym deptaku starego miasta. To historyczne centrum Münsteru, pełne arkad, zabytkowych kamienic kupieckich i kawiarni. W pobliżu znajduje się również Stary Ratusz, słynny z tzw. Sali Pokoju Westfalskiego, gdzie w 1648 roku podpisano traktaty kończące Wojnę Trzydziestoletnią. Sala ta zachowała oryginalny wystrój i meble z epoki, będąc jednym z najcenniejszych zabytków dyplomatycznych Europy.
Wieża, widoczna na zdjęciu, to część tzw. Stadthausturm, przykładu późnorenesansowej architektury miejskiej z charakterystycznym miedzianym dachem.Zegar Glockenspiel przy LudgeristraßeOstatnie zdjęcie przedstawia zegar carillonowy (Glockenspiel) przy ulicy Ludgeristraße, tuż nad sklepem Cookie Couture. To jeden z bardziej oryginalnych punktów miasta – mechaniczny zegar z zestawem dzwonów, które grają melodie o określonych porach dnia. Jego tarcza pokazuje czas w kilku miastach świata – Londynie, Nowym Jorku, Moskwie, Szanghaju, Johannesburgu i Sydney – symbolizując otwartość Münsteru na świat i jego międzynarodowy charakter.
Zegar powstał w XX wieku i nawiązuje do tradycji rzemieślniczych zegarów miejskich, które w średniowieczu pełniły nie tylko funkcję pomiaru czasu, lecz także były ozdobą i formą sztuki. Wieczorem, gdy rozbrzmiewa melodia dzwonów, to miejsce przyciąga turystów i mieszkańców, tworząc niepowtarzalny klimat starego miasta.Münster dziśWspółczesny Münster to miasto kontrastów – z jednej strony przesiąknięte historią, z drugiej – młode i tętniące życiem dzięki ponad 50 tysiącom studentów Uniwersytetu Westfalskiego Wilhelma (WWU Münster). Jest znane jako rowerowa stolica Niemiec, z ponad 500 km ścieżek i niemal tyle samo rowerów, co mieszkańców. Odwiedzając Münster, można poczuć ducha średniowiecza, ducha reformacji, a jednocześnie nowoczesności i nauki. Miasto, które przetrwało wojny, reformy i rewolucje, dziś promieniuje spokojem i kulturą – jest idealnym miejscem, by odkrywać historię Europy w jej najpiękniejszym, zachodnioniemieckim wydaniu.
I jeszcze jedno, jeśli nie lubicie rowerzystów, ścieżek rowerowych dominujących nad ruchem samochodowym, to omijajcie to miasto szerokim łukiem.
#podroze #niemcy #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować