Wziąłem łyka od żony i zaliczyłem podróż w czasie do 1992 i oranżady ze szkolnego sklepiku za 1000pln(?) takie trącące chemia runo leśne. To to piwo ma taki posmak na końcu. #pijzhejto

Wziąłem łyka od żony i zaliczyłem podróż w czasie do 1992 i oranżady ze szkolnego sklepiku za 1000pln(?) takie trącące chemia runo leśne. To to piwo ma taki posmak na końcu. #pijzhejto

@Taxidriver aż sprawdziłem kiedy była denominacja w Polsce. Pamiętam że w szkole piliśmy oranżadę w woreczkach, a po szkole kaskadę w szklanych zwrotnych butelkach.
Zaloguj się aby komentować