Zdjęcie w tle

SzubiDubiDU

Fenomen
  • 289wpisów
  • 974komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Miałem przyjemność nadrobić


Invasion of the body snatchers 1978 (inwazja łowców ciał)


Film mimo 45 lat nie trąci myszą chociaż kilka rzeczy trzeba zaakceptować i przymknąć na nie oko. Dawniej ten film można było zaliczyć do horroru chociaż ja bym to uznał za dreszczowca psychologicznego. Właśnie aspekt psychologiczny ma tutaj kluczowe znaczenie.


Fabuła skupia się na inspektorze departamentu zdrowia (na nasze jest to inspektor SANEPIDu), który próbuje zrozumieć dlaczego nagle niektórzy ludzie stracili wszystkie emocje i zaczęli się nietypowo zachowywać. Za jego plecami rozprzestrzenia się inwazja kosmitów, którzy przejmują ciała ludzi i stopniowo podbijają miasto bohatera.


Film możemy podzielić w sumie na 3 części:


  1. Poznajemy głównego bohatera, który z boku dostaje informacje, że coś dziwnego się dzieje ale jest sceptyczny.

  2. Główny bohater odkrywa, że faktycznie coś się dzieje

  3. Główny bohater zostaje przytłoczony skalą inwazji


To co spodobało mi się to główny bohater mimo, że początkowo podchodzi do sprawy sceptycznie to nie wyśmiewa przyjaciół tylko próbuje z nimi racjonalnie zrozumieć sytuację. Jednak w pewnym momencie akcja przyśpiesza tempa i wszystko staje się dla bohaterów szalone. I to jest to co mnie urzekło w tym horrorze. W pewnym momencie tworzy się taka atmosfera paranoi. Nikt z bohaterów nie wie co się dzieje, wszyscy dookoła ich ignorują i bohaterowie sami nie wiedzą czy nie zaczynają wariować a rozmowy telefoniczne brzmią jak na podsłuchu.


Z czasem inwazja nabiera tempa i nie da się jej ukryć więc bohaterowie muszą uciekac przed kosmitami bez emocji. Nie wiadomo czy ktokolwiek napotkany jest człowiekiem, czy kosmitą w przykrywce, którzy pod pozorem pomocy zawiezie cię wprost do innych kosmitów.


Pobocznie przypomina mi sytuację z pandemii gdzie zaszczepieni niczym kosmici prześladowali niezaszczepionych niezamaskowanych wytykając palceami i drąc ryja xD


Mimo wieku efekty specjalnie nie bolą oczu, głównie dlatego, że jest ich całkiem mało. A te które widzimy - są wykonane dosyć starannie i nie widać gumowatości kostiumów*. Magią tego filmu nie jest akcja a psychologiczny aspekt. Coś się dzieje ale nikt nie wie co ani komu zaufać. Fabularnie przypomina to The Thing z 1982 roku jednak the thing ma w sobie więcej akcji, więcej efektów specjalnych i mniej ludzi. Tutaj fabuła buduje się powoli niczym inwazja.


*nie dotyczy człowieka-psa bo ten totalnie mnie rozwalił i chichrałem się dobre 5 minut xDDD


Niestety najbardziej znana scena z filmu jest na samym końcu i jest gigantycznym spoilerem więc mi zabrakło tego zaskoczenia "ALE JAK TO"


#filmy #kino #sciencefiction #horror

06dbda8d-bff7-46ca-82a7-9eaef45b8eee
6e0198db-2de2-46ae-9b65-4326bd6b9bf3
f9f2f4cf-0b0d-4f86-a854-85d2efbc0be8
91eb562a-9c73-4967-a69b-af322df5ee5f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, ankieta w temacie #zwiazki


Trafiłem na wątek na reddicie "My fiancé does no housework or childcare but he pays all the bills" (mój narzeczony nie zajmuje się domem ani nie opiekuje się dzieckiem ale płaci wszystkie rachunki)

Czy uważacie, że jest ok gdy jedna osoba płaci za wszystko a druga zajmuje się opieką domu i dziecka?

56 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

MIT: amerykanie całe życie gniją w korkach


RZECZYWISTOŚĆ: średnio przeciętny amerykanin na dojazd do pracy poświęca 52,2 minuty DZIENNIE


Tymczasem ja poświęcam ok 50 minut na dojazd W JEDNĄ STRONĘ Wszyscy kogo znam niezależnie czy podróżują autobusem czy pociągiem czy samochodem też poświęcają co najmniej 40 minut na dojazd do pracy. Oczywiście w ciągu dnia wszystko się podwaja bo jeszcze powroty.


Może jednak JUST ONE MORE LANE BRO nie jest takie złe?


#polska #usa #przemysleniazdupy #przemyslenia #motoryzacja

3962fa2b-11ca-46be-9a0b-a31b2a0a236e

Zaloguj się aby komentować

Co jest k⁎⁎wa z dzisiejszymi rodzicami. Mieszkam całe życie przy szkole i od 3-4 lat widzę jak odjebało wszystkim z podwożeniem swoich gówniaków do szkoły.


Kontekst: Mieszkam w małym mieście 40k ludzi, miasto ma wymiary 5x5 km. Praktycznie z każdego miejsca w mieście można przyjść do szkoły, która mieści się w centrum miasta. Mimo to każdego dnia rodzicom odpierdala i wiozą dzieciaki do szkoły. Nowe suvy, stare suvy, miniwany, kombiaki, wszyscy pędzą do szkoły mało ludzi nie rozjadą. Czasami jeden rodzic prawie nie rozjedzie dzieciaka innego rodzica, który dopiero co go wypuścił. Dlatego też każdy musi w samej bramie stanąć i robią paraliż ulicy.


Raz miałem nieszczęście zaparkować auto po stronie szkoły i skrobałem szyby w aucie to c⁎⁎⁎ek tatusiek mnie prawie przejechał na parkingu żeby jego brajanek nie spóźnił się do szkoły.


Rozumiem, jak są to dzieciaki z klas 1-3 ale matka podwozi chłopa w wieku gimnazjalnym (teraz to chyba 7-8 klasa) i potem widzę tego samego gówniarza jak mi smrodzi szlugiem pod balkonem. No k⁎⁎wa no jak jesteś na tyle dorosły aby palić szlugi to też bądź na tyle dorosły aby zapierdalać z buta a nie wozisz się taryfą mamusi


#przemyslenia #przemysleniazdupy #polskiedrogi #polska #dyskusja

71a4ff95-67fd-4150-ab83-934d2092f79d

@SzubiDubiDU ludziom się w głowach przewraca niestety, tak jak piszesz normalne to jest dla klas 1-3, może jeszcze jakieś 4/5/6 z różnych względów (np. szkoła w patologicznej okolicy), ale ogólnie trzeba uczyć dzieci samodzielności na miarę ich możliwości i stopniowo zwiększać zakres samodzielności... Ludzie krzywdę robią dzieciom, no ale po co zainteresować się kwestią wychowania dziecka jak przecież korpo ważniejsze... ¯\_(ツ)_/¯

@elo dla twojego pokolenia typowe jest nazywanie innych chujkami i wywyższanie się


beka z ciebie stary piardzie który się rozpisał bo jest stary i nie rozumie młodych

@SzubiDubiDU podbijam. Moi sąsiedzi swoją 11 letnią córkę odwożą do szkoły mimo że jest ona 15 minut drogi od nas.

Piechotą.

Zaloguj się aby komentować

Korzystając z zapowiedzie Cities Skylines 2 chciałbym wspomnieć dziadka wszystkcih city builderów - Simcity


Simcity 5 (2013) to padaka o której powinniśmy zapomnieć. ALE moim zdaniem wciąż królem miast pozostaje Simcity 4. Owszem, Cities Skylines jest świetne, dobrze zoptymalizowane, w pełnym 3D, pozwala na tonę kreatywności ale nie stawia żadnych wyzwań przed graczem. Jedyne z czym walczymy przez 90% czasu to korki i węzły drogowe.


Simcity 4 to seria przeszkód, gdzie gracz walczy nieustannie z budżetem, przestępczością, niedoborem szkół, protestami lekarzy. Postawiłeś pompę wody za blisko pola? Nawozy skaziły wodę i umarła połowa mieszkańców. Brakuje lekarzy i protestują? Postaw nowy szpital ale wtedy masz dziurę w budżecie. Jakaś baba z twojego biura krzyczy, że masz w mieście za mało drzew. Hipolit Pryćko doradza ci zalegalizowanie kasyn ale wtedy wzrasta przestępczość a twój doradzca od bezpieczeństwa i tak krzyczy, że macie za mało posterunków policji w mieście. Chciałeś być zielony i ekologiczny więc masz elektrownię atomową ale miasto zużywało za dużo prądu? Ups, fajny Czarnobyl mordo.


https://www.youtube.com/watch?v=Mt5nFA3FmWo


#citiesskylines #simcity

@wewerwe-sdfsdfsdf simcity 4 to gra mojego dzieciństwa, miałem pirata od sąsiadów i uwielbiałem budować miasta. Mój ojciec wtedy też miewał ochotę czasami zagrać w simcity 4 i potem podglądałem jego miasto dziwiąc się skąd ma np. bazę wojskową (po latach odkryłem, że ojciec bankrutował i zgodził się na bazę wojskową za co rząd płacił kilkaset $).


Jak już byłem pełnoletni to wreszcie kupiłem oryginał z dodatkiem "rush hours" i wszystko odżyło. Więcej też rozumiałem z gry jako dorosły więc więcej osiągałem.

@SzubiDubiDU Bardzo dobry wpis Panie! W obecnych grach czasami mnie boli, że bardziej się inwestuje w poprawę grafiki, a cierpi na tym grywalność. Bo faktycznie potem jest masa filmików gdzie ktoś pokazuje pięknie zaprojektowane miasto które na screenach wygląda jak prawdziwe. Ale ja nie traktuje takich gier jako programu do projektowania miast pod ładne graficzki tylko jako grę.


Tak jak napisałeś w SimCity spędzałem więcej czasu na rozwiązywaniu problemów mieszkańców. Człowiek czuł się bardziej jakoś zżyty z tą społecznością i ich problemami. Stawiając jakiś budynek specjalny musieliśmy brać na klatę to, że daje to pozytywny jak i negatywny efekt. Każda nasza decyzja była bardziej odczuwalna u simów. Musieliśmy się bardziej liczyć z ich zdaniem. Fajni byli Ci doradcy od różnych gałęzi. Jak czegoś niedopilnowaliśmy to widzieliśmy namacalne efekty tego w postaci psujących się ulic, wypadków, zaśmieconych ulic, strajków czy przestępców.


W CitySkylines najwięcej czasu traciłem na to żeby zaspokoić mój perfekcjonizm w tym żeby ulice były równe i wszystko było proste i ładne. A często jak chciałem coś ustawić równo to nie mogłem przez to, że jakiś mały element terenu mi to uniemożliwiał. W SimCity ta siatka jednak upraszczała wiele rzeczy i łatwiej było dopasować wszystko.

Człowiek nie tracił tak czasu na to spuszczanie się nad detalami.


W CS rch samochodów jest co prawda ciekawszy bo możemy każde auto podejrzeć jaką ma trasę do zrobienia i każdy sim ma też konkretną drogę dojścia do pracy. Ale przez to, że te pasy ruchu są zbugowane i auta nie korzystają ze wszystkich pasów to człowiek traci mnóstwo czasu na to żeby upłynnić ten ruchu.

To dla mnie był gwóźdź do trumny tej gry i totalnie mnie zniechęciło do grania.

Bo większość czasu w grze wkurzałem się, że te auta ciągle stoją w korku a przecież mogły by skorzystać z innych pasów i sobie dojechać bez problemu.


Dlatego liczę, że CitySkylines naprawi przedewszystkim to układanie ulic i rzeczy oraz te cholerne korki, a dodatkowo doda jakieś opcje z SimCity

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SzubiDubiDU idąc nwo dodam jeszcze, że społeczność open source jest większa niż się niektórym wydaje i gdy faktycznie przyszłaby taka potrzeba to pojawia się moduły konwersyjne, wszak taka zmywarka jeśli chodzi o elementy wykonawcze tj. grzałka i pompa i kilka elektrozaworów niczym nie różni się od tych starych.

@SzubiDubiDU tak jak w grze, jeden przejdzie całą i będzie git, inny wpierdoli się pod mapę. Na testach błąd nie wystąpił ale czujniki już po wypuszczeniu produktu dalej zbierają dane i ja ich podstawie optymalizujesz produkt tak aby zużycie postępowało wolniej albo pobierało mniej energii. I zanim mi ktoś wyskoczy z postarzaniem produktu, to Siemens a nie Amica czy gówno polar. Popatrz takie miele, oni w optymalizacji zużycia łożysk w pralce szli tak daleko, że ważyli pranie po to żeby dobrać optymalnie prędkość wirowania, w czasach gdy Whirlpool wprowadzał pierwsze wyświetlacze 7seg. Wszystko to, to rozwiązania na plus, powtórzę, gdy zacznie się grubo zacznie się hackowanie takich płyt, gdzie w ASICowym rozwiązaniu jak ci padł układ miałeś całą zmywarkę do wyrzucenia, byłeś zdany na producenta - mówię to z perspektywy serwisanta który faktycznie grzebał w tych płytach a nie obwoźnych wymieniaczy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Okrupnik @SzubiDubiDU Nie jestem fotografem ani operatorem kamery. Mnie się zdaje że właśnie operator kamery spieprzył nastawę czasu ekspozycji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@PrzegralemZycie przegryw jest jednorazówką. Przegryw jest owocem zepsutego domu i jego celem jest przepracować 20-30 lat za minimalną a potem hop na sznur. Jest wystarczająco dużo złych domów aby dostarczać na bieżąco dostawy przegrywów

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj miałem przyjemność obejrzeć film


PANIC IN THE YEAR ZERO! (1962)


I stwierdzam, że to był jeden z najlepszych apokaliptycznych filmów jakie widziałem. Większość filmów dzieje się kilka lat po katastrofie więc świat jest już zmieniony a my zostajemy wprowadzeni w ten świat już po zmianach. No dobrze, czasami możemy liczyć na jakieś przebitki wspomnień z dnia katastrofy jednak cały rozpierdol zostaje tylko w naszych domysłach.


Tymczasem fabuła "Panic in the year zero" skupia się na samym początku paniki tuż po katastrofie. Oglądamy rodzinę Baldwinów, którzy nad ranem wyjeżdżają z Los Angeles w góry na kemping. Kilka godzin później za ich plecami wybuchają bomby atomowe nad miastem. Pierwotnie są odcięci od kontaktu ze światem, linie telefoniczne nie działają, nikt nic nie wie, w radiu głucha cisza. Dopiero przy próbie powrotu do miasta odkrywają co się stało gdy dogania ich chaos i panika ludzi uciekających z LA, którym udało się przeżyć.


Zdesperowana rodzina bez domu postanawia uciekać w głąb "interioru". Niestety bezprawie spowodowane wojną się rozprzestrzenia. Rodzina musi się zmierzyć z drogowymi bandytami, chciwymi sprzedawcami korzystającymi z desperacji aby zarobić o wiele więcej niż moralnie wypada czy sam ojciec rodziny zmuszony jest do podejmowania moralnie wątpliwych decyzji aby zadbać o swoją rodzinę.


Fabularnie film nie jest doskonały i z dzisiejszej perspektywy może się wydawać drętwy i momentami naciągany jednak nie boli to tak bardzo biorąc pod uwagę, że film ma ponad 60 lat. Mimo wszystko uważam, że ten film to nie tylko sama akcja i fabuła ale też próba obswojenia widza z chaosem wojny atomowej aby wiedział, czego się spodziewać i jak wygląda upadek prawa i cywilizacji. (zwłaszcza, że film powstał na kilka miesięcy przed kryzysem kubańskim)


Niestety film przez swoją leciwość korzysta ze schematów, które dzisiaj byłyby nieakceptowalne. Dlatego nie polecam oglądać go przez kobiety. W filmie ojciec jest pokazany jako najmądrzejszy i najsprytniejszy. Natomiast żona służy tylko to narzekania i wpadania w histerię a jedynym celem córki to być zgwałconą.


#filmy #kino #postapo #dobrekino

967fa0a4-67ba-40fb-889e-3db164ed8779

@SzubiDubiDU


Niestety film przez swoją leciwość korzysta ze schematów, które dzisiaj byłyby nieakceptowalne. Dlatego nie polecam oglądać go przez kobiety. W filmie ojciec jest pokazany jako najmądrzejszy i najsprytniejszy. Natomiast żona służy tylko to narzekania i wpadania w histerię a jedynym celem córki to być zgwałconą.


O Panie teraz to uprawiasz mansplaining w czystej postaci. Co Ty będziesz mówił kobiecie co ma robić...


To taki żarcik z mojej strony o tym jak łatwo nadziać się na ten obosieczny miecz poprawności kulturowej.


A film w sumie tak jak napisałeś. Trochę drętwy ale na swoje czasy mógł robić wrażenie.

Zaloguj się aby komentować

Nie wem czy to starość już czy co


ale totalnie mam wyjebane na tłusty czwartek. Nie, nie chwalę się jaki to jestem alternatywny tylko patrzę jak dookoła w robocie zachwycają się pączkami a mi są totalnie obojętne. Rzucili się na nie wszyscy janusze i grażyny z pracbazy i nie wiem po co zostawili mi dwa przy biurku a resztę dawno wpierdolili. No a mi w ogóle nie chce się ich ruszać. Są to są, nie ma to nie ma. Leżą obok mnie i usychają sobie.


#zalesie #gownowpis #tlustyczwartek

85012dc4-2b21-4f43-880f-01bcb4274283

@SzubiDubiDU

No ja to z pewnością jestem stary. Owszem, kiedyś to była okazja, w sumie jak każda. Matka to nawet do wybranej piekarni biegała - bo te najlepsze.

A tera panie to jakaś nachalna komercja - jakby z tego chcieli zrobić 128 święto w roku. Kup kup kup.

Zaloguj się aby komentować

Ile tak naprawdę jest w stanie przetrwać benzyna? Według Internetu w ciepłych warunkach 3 miesiące lub dłużej, w chłodnym miejscu - 6 miesięcy.


A jak jest naprawdę?


Mam auto z LPG więc jak każdy użytkownik podtlenku biedoty dolewam benzyny raz na ruski rok. Ostatnie tankowanie miałem w dniu wybuchu wojny na ukrainie. W zbiorniku miałem ~30 litrów więc dobiłem do pełna do 80 litrów. Od tego czasu nie otwierałem zbiornika. Jak wiemy benzyna zużywana jest na rozruch auta i zanim się wóz nagrzeje (zwykle musi ociągnać 30 stopni) więc drobne ilości zużywały się przez cały rok. Kilka dni temu zauważyłem, że zużyłem ok. 20-25 litrów benzyny przez ten czas. Minął prawie rok (355 dni) od ostatniego tankowania więc z ciekawości przełączyłem auto na benzynę i przejechałem 150 kilometrów. Przez ten czas paliwo było wystawione na temperatury od -10 stopni do +30 stopni.


Różnice w mocy: brak albo minimalnie lepszy power niż LPG


Spalanie: zużyłem kilkanaście litrów (16-18) na 150km co przy silniku 3.0 nie jest niezwykłe zwłaszcza, miałem tego dnia cięższą nogę.


Wnioski? Czy benzyna jednak nie tak szybko się psuje jak nam mówią? Trzeba wziąć pod uwagę, że zbiornik był zalany do pełna więc nie było miejsca aby wilgoć się skraplała. Z drugiej strony im mniej będzie paliwa tym pewnie szybciej będzie się mieszać w nim para wodna z powietrza (woda z benzyną się nie miesza ale nasze paliwo ma 5% etanolu który już się może mieszać z H2O)


Jakie tak naprawdę są objawy zepsutej benzyny? Obniżona wartośc oktanowa? Spalanie stukowe? Rozdzielenie benzyny na wodę?


#motoryzacja #kiciochpyta

37e43e38-eccb-4439-9ab5-65e32e365ef9

@SzubiDubiDU Kiedyś oglądałem film o tym jak by na prawdę wyglądał świat w takim powiedzmy The Walking Dead. Poruszony był między innymi aspekt benzyny, gdzie lektor stwierdził, że po dwóch latach nie nadawałaby się do użycia. Ale ile w tym prawdy to nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@SzubiDubiDU jakiś czas temu czytałem jakiś mądry artykuł i wynikało z niego, że benzyna w porównaniu do oleju napędowego sie nie starzeje (a na pewno nie w tak krótkim czasie jak rok czasu)

Zaloguj się aby komentować

Diorama z gry The Long Drive


Skończona na jakieś 75%, jeszcze kamienie, piasek, i auto trzeba "stuningować"


#modelarstwo #makieta #diorama #resoraki

41a25e63-2805-40b5-8e4b-1a5d0d5e9b69

@gedzior84 to nie mgła tylko... uwalony obiektyw w telefonie.


Zapomniałem naładować telefonu który służy wyłącznie do zdjęć (lumia 1080) więc zrobiłem fotę telefonem na co dzień. Też nie chciało mi się obrabiać foty więc jest tak jak zrobiłem. Ten czarny papier na tle też czasami daje wrażenie błysku więc może to stąd wrażenie mgły.

Zaloguj się aby komentować