Hejto.pl
Zdjęcie w tle

SignumTemporis

Osobistość
  • 191wpisów
  • 1282komentarzy

#gotujzhejto

Bbq pulled pork.

Kurde dodałem troche za suzo sosu chilli i wypala ryja. Dodatkowo nie zredukowałem wystarczająco sosu i troche rzadkie bylo ale....

Używam Ninja foodi i w przepisie jest trik, zeby na sam koniec na 10' włączyć tryb grill, to wychodzi lekko chrupiące. No i dodatkowo troche zagescilo sos Polecam

51cf1357-6568-431e-80ad-3d908135faf4
e01a8f48-4f06-46ef-a331-784390ae700b
6fad6eb3-4f9d-4c5a-bca3-896e1ea7ec72
34cb4217-dd3d-4dd8-abdf-32b836abdbf6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis

Kurde wtopa i troche głupio.....

Czekam na ziomka co ma przyjechać i mnie ostrzyć. Leżę sobie na sofie w salonie i słyszę delikatne pukanie, mysle ze przyjechał. Podnoszę d⁎⁎e z sofy i idę do drzwi, jestem jakis metr od drzwi i słyszę takie duzo mocniejsze walenie w drzwi. Krzyknąłem "JUZ K⁎⁎WA IDE NA C⁎⁎J PUKASZ!"....otwieram drzwi a tam taki starszy listonosz mocno przestraszony sie na mnie patrzy "good afternoon, I have a delivery for Sandra". I zaczyna cos wstukiwac w urządzonko i skanuje paczkę. "Thats all.....do widzenia (łamanym polskim)


Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #jedzenie

Zauważyłem cos ciekawego.


Nigdy jakos nie przepadałem za energetykami i praktycznie rzecz biorąc ich nie piłem, byly mi obojetne, ale w ciągu ostatnich 2 miesiecy mialem kilka sytuacji, ze bylem głodny, a nie mialem zrobionego obiadu, wiec szedłem do sklepu kupowałem wszystko zeby cos ugotować + zeby nie zdechnąć z glodu meal deal : kanapka z brytyjskiego pseudochleba, snack i napoj. Za każdym razem bralem energetyka. Dodatkowo kilka razy zrobilem sobie drina z whisky z energetykiem zamiast colą w weekend.


Ostatnio sobie uswiadomilem, ze jak jestem na zakupach i przechodzę kolo półek z energetykami to od razu przyciągają moj wzrok, a w glowie pojawia mi sie mysl "kup jednego" o_O


To jest chyba taki pierwszy etap uzależnienia kurde. Zaskoczylo mnie jak szybko sie ten odruch pojawił. Pieprze to. Przy kolejnej takiej sytuacji, ze na szybko bede musiał cos zjeść biorę wodę zamiast energola.

@SignumTemporis kiedyś na dworcu rozdawali małe redbule w ramach jakiejś akcji, za darmo, to się skusiłem. Jakbym pomyślał, że kilka lat późnej na tym samym dworcu będę ciągnął hipsterowi, żeby mi dał upić monsterka, to bym go nigdy nie wziął


Tak robią sk⁎⁎⁎⁎syny, ostrzegała mama, pierwszą działkę za darmo będą proponować. A ja głupi nie wierzył! TT^TT

@SignumTemporis mózg zapamiętał zapach i smak energola jako coś bardzo przyjemnego

Podejrzewam że ten zapach i smak w stylu landrynkowych cukierków nie jest na pewno przypadkowy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

#excel #gownowpis #pracbaza #swiatprzypraw


Mam pytanko do ludzi bardziej obcykanych z Excela niz ja.

Upierdliwą koniecznością przy dodawaniu nowego kodu do lab stocku jest ręczne wpisywanie kolejnego numeru dla danej grupy materialow. Szczególnie jesli przyszlo mi kilka-kilkanascie materialow roznego typu. Czy jest formuła, ktora jest w stanie to zautomatyzować? Np. Jesli dodam kolejny skladnik typu "bulk" to automatycznie oznaczy numer jako "60", ale jesli dodam "Cumin" to dodam wartość "65".


Takie cos jest ponad moje umiejętności excel, ale moze jest tu jakis ekspert Excela xdxd

26943db3-8a32-435b-949f-4cd34728915f

@SignumTemporis Funkcja do wklejenia w 22 rzedzie:

=MAX(IF($H$2:$H21=H22,$I$2:$I21,))

U mnie dziala jak opisales. Jak bedziesz mial problem, pisz. Dolary maja znaczenie przy przeciaganiu formuly w dol.

Edit: Szlag, zapomnialem ze chciales o jeden wiekszy numer xD Dodaj na koncu tej funkcji +1 bo jak na razie wyszukuje ostatni uzyty xD

=MAX(IF($H$2:$H21=H22,$I$2:$I21,)) +1

6848a20b-d686-4aab-a294-3c21cdedf085

Zaloguj się aby komentować

#swiatprzypraw #pracbaza troche #chwalesie (chociaz nie wiem czy jest czym)

Postanowiłem sie Wam pochwalić tym co przez ostatni rok opracowałem i stałe udoskonalam.

W pracy poza opierdalaniem się, wożeniem sie po farmach chilli i robieniem burgeroe odpowiadam tez za organizacje tego jak wyglada i funkcjonuje nasz lab.


Mój zespół w skali firmy i R&D w tej firmie jest unikatowy, bo działamy globalnie, a nie tylko lokalnie. wiaze sie to z kilkoma irytujacymi przeszkodami, ktore musiałem jakos obejść.


Problem 1:

Ilość materiałów. Team jest globalny, a to oznacza, ze przygotowujemy produkty z całego swiata, bardzo czesto z surowcow których nie mam na miejscu i nie mam odpowiedników i musze je zamawiać z innych placówek. Inne teamy w Bristolu operują tylko na materiałach dost. Na miejscu, których jest max 300. Ja mam aktualnie 1364 pozycje w labie...bez jakiegoś systemu przechowywania i wprowadzającego treaceability zebranie z półek mat. Potrzebnych do receptury zajęłoby mi cały dzien.


problem 2

Mimo ze firma jest globalna, to jest podzielona na regiony, Azja, Europa z afryka, latam i Namer. No I te regiony nie zawsze chca ze soba współpracować i dzielić sie informacjami. W celach R&D firma korzysta m.in. z Optivy. To software do zarządzania recepturami, ma w sobie wszystkie receptury z portfolio, zarówno aktywne jak i nieaktywne. Pracuje w uk, wiec bez problemu mam dostęp do receptur z tego regionu. Azja nie robiła nigdy problemu z dostępem. Za to namer i latam zazdrośnie chronią swoje dane i ni c⁎⁎ja nie dają nam do nich dostępu. Dochodzi do sytuacji, ze musimy czekać, aż chłopaki nam łaskawie podeślą recepture i proporcje.


Problem 3

Wygodna rzeczą w Optivie jest to, ze wpisujesz kod receptury, ile mieszanki chcesz przygotować, klikasz i drukujesz listę skladnikow z ilością jaka masz uzyc. Nie mam tego luksusu wiec musiałem stworzyć własny system.


Zacząłem od stworzenia prostego pliku excel, w którym znajduje sie każdy materiał jaki mam w labie. Materiałów jest tyle, ze musiałem je podzielić na grupy np. Herbs, chemical, spices itp. To jest cos co rowniez maja pozostałe teamy (podział na polkach, pliku nie maja), ale oni mogą sobie na to pozwolić, bo np. Maja łącznie 40 różnych ziol i przypraw. Ja mam k⁎⁎wa samego pieprzu 50 różnych kodów. Wiec poszedłem głębiej i do każdego materiału dodałem numer. Czyli mamy np. Chemical 1, 2, 3 itp. Do szybszego znajdowania i (co rowniez ważne) odkładania na miejsce każda grupa ma na pudełku taśmę innego koloru. W przypadku płynów musiałem pójść jeszcze głębiej, bo niektóre moge trzymać w szafce, a niektóre w lodówce, wiec np cynamon oil/oleoresin maja : szafka -1 kropka określonego koloru, lodówka: 2 kropki tego samego.


Kolejnym krokiem byla symulacja optivy. Kolejna karta w tym samym pliku ma zwykła formule vlookup. Wklejam kod materiału i dostaje nazwę i to czy jest w labie. W ten sposob moge sprawdzić czy mam wszystko potrzebne do przyrządzić miksu.


Ostatnim elementem jest oddzielny plik, recipe template, który rowniez ma 2 karty. W pierwsza wklejam kody z receptury, xlookup importuje z pierwszego pliku wszystkie dane. Zeby oszczędzić czas, hajs i miejsce w labie kiedy tylko sie da zastępujesz org material odpowiednikiem, który mamy na miejscu. Stąd kolumna "use alternative". Jesli wydrukowałbym ta recepture w takim formacie to byłoby niezbyt "user friendly", bo musiałbym sprawdzać duzo wiecej kolumn. I dodatkowo nie zmieści sie na jednej kartce a4. Dlatego stworzyłem kolejna kartę, ktora kompiluje recepture i zastępuje org materiał zamiennikiem. Karta ma tez tabelkę w ktora wklejam ile % każdego skladnika jest w mieszankę i po wpisaniu ilości jaka chcesz przygotowac kalkuluje to. W ten sposob moge wydrukować recepture, w ktorej do zebrania skladnikow jedyne na co musze patrzeć to grupa i numer, a do określenia ile czego mam dodac nie musze sie pałować z kalkulatorem.


Moze nie brzmi to jakos imponująco, szczególnie dla ludzi obcykanych z excel, ale nie ukrywam ze jestem z tego nieco dumny ( ͡° ͜ʖ ͡°). Stworzyłem swoją własną, prymitywna optive + lab stock mngmt.

Bardzo bym chcial jeszcze zintegrować lab stock z poszczególnymi working files dla gr ktore konsolidujemy (każda grupa ma oddzielny plik, który ma wszystkie potrzebne nam do pracy informacje nt danego), bo póki co musze kopiować kody z working files fo lab stock, ale w sumie nie bardzo wiem jak sie za to zabrać.


To na tyle

2667f43b-ea4c-473f-afed-07c44fa736c3
121e7b1e-b439-43ae-ad4f-3c5cdf7f0762
1014061a-d850-4ac2-879c-c23e749097a6
aaa0b9f4-3bd2-4dbf-a186-6182024dd316
9adf9906-9b8f-4c47-82d7-9923b17eb1ef

spoko pomysł ale uważaj na Vlookup, czasami zwraca krzaki jeżeli nie masz danych posortowanych alfabetycznie. MATCH() + INDEX() mogą się tu lepiej sprawdzić.

@d_kris ale tutaj mamy XLookUp, który obsługuje zarówno zwykłe jak i binarne (posortowane) wyszukiwanie. XLookUp krzaczki zwracałby w przypadku nieznalezienia danego kodu.

Dzięki za ciekawy wpis :) Skąd widomo, co jest dobrym odpowiednikiem? Przecież trzeba wybrać z pośród np. 50 czarnych pieprzów.

Zaloguj się aby komentować

#pracbaza #swiatprzypraw kurła w tej robocie albo przez miesiac nie ma co robic i zasypiam z nudów albo zwala mi sie na głowę 30 różnych surowców na raz. Pol dnia ten syf logowałem do systemu i juz mnie oczy od Excela bolą.


Jeszcze do tego w poniedzialek( ‾ʖ̫‾)

25a2628b-6e3a-4095-8887-7c6295c6d91f

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #niewiemjaktootagowac

Meksykaniec z roboty właśnie sklada papiery na nowy paszport bo mu sie konczy waznosc. Kurde wyglada to tak jakby rzad Meksyku robil wszystko, zżeby obywatelom utrudnić wyjazd z kraju.


Koszt wyrobienia paszportu w Londynie to £150. Koszt wyrobienia paszportu w Meksyku to....4120 peso. Co jest praktycznie rzecz biorąc po przeliczeniu tyle samo co w Londynie. Problem w tym, ze pracując na minimalnej w meksyku masz 280 pesos...na dzien. Trzeba zapierniczać 14 dni zeby wyrobić paszport


Co ciekawe to możesz wybrać okres waznosci, który różni sie cena. 3 lata, 6 lat albo 10

Zaloguj się aby komentować

#pracbaza

Jak czesto macie do czynienia ze świeżo upieczonymi absolwentami studiów w robocie? Nie mowie tu o jakis gównokierunkach, ale o jakichś normalnych ofkrz xp.


Nie wiem czy to kwestia ignorancji, arogancji czy po prostu cecha brytoli, ale nie raz mialem do czynienia w pracy z ludźmi po biomedical science, biologii, food science, chemii i bardzo czesto po tym jak w rozmowie mowie im co studiowalem (mowie ze food engineering, bo jest najbliższe do polskiej technologii zywnosci), a pozniej temat zahacza o chemię/mikrobiologie zaczynają sie zachowywać i mowic, jakbym byl kompletnym laikiem i nie mial pojęcia o tych dziedzinach xdxd.


Mam nowa wspollokatorke, świeżo po biomedical science (mam juz nw chacie 2 laski <25 lat. Zaczynam sie czuć jak dziadek ). Dostala robote jako scientist w labie mikro w NHS. Coś tam ostatnio z nia gadałem o jej pracy i w pewnym momencie zaczęła mi tłumaczyć z miną mentorki dlaczego do hodowli różnych bakterii uzywa sie różnych typów agarów i po co próbki muszą byc inkubowane w określonych temp. Xdxdxd


Jak jej zwróciłem uwagę, ze nie musi mi tego tłumaczyć to za⁎⁎⁎⁎ła pikachuface "ale jak? Skąd to wiesz?". W tym przypadku po prostu nie wiedziała czym tak naprawdę sa moje studia, ale w przeszlosci, szczególnie absolwenci chemii jak poruszałem jakies tematy chemii zywnosci to ignorowali co mowilem, albo patrzyli się na mnie z wyższością.

Zastanawiam się czy tez tak się zachowywałem zxdxd

Jak tam wyglada teraz nastawienie mlodych Polaków w pierwszej pracy? Srają wyżej niz mają d⁎⁎e?

@SignumTemporis ja myślę, że to cecha uniwersalna ludzi, którzy chcą zabłysnąć. W Polsce studia w dalszym ciągu traktuje się jak konieczność jeśli nie chce się być "robolem z produkcji", więc ludzie też tak bardzo nie mają się czym chwalić.

Zaloguj się aby komentować

Apple ma kilka seriali które mi podeszły. Rozdzielenie, Kulawe Konie, Silos, Fundacja, Ted Lasso. No i tyle, w zależności od tego co kto lubi można znaleźć 5-10 pozycji a potem nie ma co oglądać. Teraz była promocja na miesiąc za darmo, wszystko co mi się podobało już obejrzałem poza ostatnim odcinkiem Kulawych Koni który ma być w środę i nie miałbym dalej co oglądać nawet gdyby nadal było za darmo. Za rok może coś dokręcą to znowu wezmę jak będzie jakaś promocja

Zaloguj się aby komentować

@Poji problem z tym, ze byla współlokatorka jest moja bardzo dobra znajoma. No i jej facet ma ok. 2m wzrostu i łapę niemal jak @bartek555 ale to szczegół xdxd. Nie spodobał by mu sie rozdeptany piesek xd

Zaloguj się aby komentować

@SignumTemporis witam w klubie, ja ostatnio na tym tygodniu przyuważyłem beacon raschers czyli bekon marynowany w miodzie i ktoś go kiedyś polecał, ale o tym zapomniałem i jak zobaczyłem opakowanie to wziąłem.

Na surowo w miarę ok choć trochę gumiasty, a po usmażeniu na styl UK zrobił się "salt chips chellenge"

Z plusów to fajny i chudziutki był i jeszcze jedyna opcja to piekarnik i owinięty o pieczarkę z serkiem - ta słoność mogłaby tu się fajnie skomponować - spróbuję

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein ale masz racje bp johny skupuje gowno. Za 26 funtow masz juz glenfodicha albo macallana 12yo double oak.

Zaloguj się aby komentować