Na obrazku mamy proces wypierania wiewiórki pospolitej przez wiewiórkę szarą, która przywędrowała z Ameryki Północnej. Znaczy jacyś ludzie ją przywieźli. Większe wiewiórki szare przejmują coraz większe tereny, spychając wiewiórki pospolite na peryferia i coraz to bardziej zmniejszając ich populację. W sumie jest to taka konkwista. Podbój. A patrząc pod względem rasy - również rasizm. Zacząłem się zastanawiać, czy rasizm w takim razie nie jest czymś naturalnym i wbudowanym w instynkt samozachowawczy. Widzimy inne stworzenia, podobne do nas, ale jednak się różniące, walczymy o zasoby i zamiast żyć w kooperacji, co przecież mogłyby robić również wiewiórki, czujemy zagrożenie i walczymy.
Tym sposobem nie usprawiedliwiam rasizmu, bo myślący człowiek to nie byle bestia, myślący człowiek potrafi myśleć abstrakcyjnie i przemóc swój strach, dogadać się, itd. Ale jeśli sięgnąć głębiej to może właśnie takie wbudowane poczucie zagrożenia jest powodem rasizmu również u ludzi. Ma sens?
@RogerThat tak to jest naturalne. Ale nie chodzi o rasizm tylko o inność.
Ludzie są tak stworzeni, że szukają rzeczy które są podobne a odrzucają inność. Nazywamy to potocznie uprzedzeniami czy stereotypami. Służy do o do przetrwania i jest naturalne.
Było takie badanie, że grupię przedszkolaków podzielono na dwie. Jednej założono chusty niebieskie a drugiej żółte. Jak się możesz domyśleć dzieci z takimi samymi chustami chętnie się ze sobą bawiły a z odmiennymi zachowywały dystans i nie chciały się dzielić zabawkami czy nawet rozmawiać.
W kinie nowe horyzonty są tanie poniedziałki. Kiedyś po 14 zł, potem po 15 zł. I przedstawiali to na takim plakacie w formie kalendarza. Kalendarz był tak ułożony, że 14. dzień miesiąca wypadał w sobotę, 15. w niedzielę, 16. w poniedziałek. Ale w każdy poniedziałek zamiast odpowiedniego dnia miesiąca, była cena, czyli liczba 14, a potem 15. Tak więc było tak: sobota to 14. dzień miesiąca, niedziela to 15. dzień miesiąca, a poniedziałek to 14. dzień miesiąca, a potem 15. dzień miesiąca, gdy cenę podnieśli. No i czekałem, aż tanie poniedziałki będą za 16 zł, żeby się zgadzało na kalendarzu - poniedziałek w końcu miał być 16. dniem miesiąca. W końcu miało być po kolei. Dziś widzę, że tanie poniedziałki za 16 zł. Miało się zgadzać. C⁎⁎ja, dali inne plakaty, nie ma już kalendarza.
Zęby mam słabe. Przed trzydziestką jestem, a już miałem dwa remonty generalne szczęki, w tym pierwszy w wieku lat zaledwie dwudziestu jeden. Wczoraj byłem u dentysty na przeglądzie po raz pierwszy od lat trzech. I mam tylko dwa ubytki do roboty. Przez te trzy lata tylko dwa zęby się popsuły. Rozumiecie? Faktem jest, że znacznie ograniczyłem słodycze przez te trzy lata. I to uważam za klucz do sukcesu. Przez ostatnie trzy miesiące znowu jadłem więcej słodyczy, ale ten dentysta dał mi motywację do dalszego ograniczania konsumpcji białej śmierci. Za zdrowe zęby! Za zdrowe zęby!
Pracowałem dotychczas w sześciu firmach i w żadnej nie było zjawiska, aby kobieta zarabiała mnie niż facet na tym samym stanowisku, przynajmniej jeśli chodzi o szeregowych pracowników, a nie kadry zarządzające.
Pierwszy screen mówi o luce płacowej i co na nią wpływa: "wykonywany zawód, poziom wykształcenia czy doświadczanie". No kurde, chcecie żeby ludzie zarabiali tak samo na nieważne jakich stanowiskach i niezależnie od posiadanych kompetencji? <"Dlatego również często stosowaną miarą jest skorygowana luka płacowa, w której porównuje się wynagrodzenia kobiet i mężczyzn wykonywujących podobną pracę" - zauważył Sajnóg.> Yaay, udało się stworzyć miarę porównującą płace w równych warunkach, szkoda tylko, że jest stosowana RÓWNIEŻ CZĘSTO, a nie zawsze.
Druga rzecz i drugi screen. <"Wysoki poziom wykształcenia kobiet w Polsce nie przekłada się równomiernie na wysokość ich wynagrodzeń w stosunku do mężczyzn. Jest to jedna z przyczyn, dla których odstajemy na tle zachodniej Europy" - wskazał.> A co tak naprawdę ma wykształcenie do płac, jeśli płaca zależy od branży i czy się do niej nadajemy. Wykształcenie to tylko podpowiedź, czy pracownik ma pojęcie. Wykształcenie to często gównostudia, które są, po to żeby były i tyle. Kobiety są lepiej wykształcone, ale na rynku pracy to znaczy niewiele, bo rynek pracy wymaga praktyki, a nie studiów teoretycznych. Tutaj wiem, co mówię, bo lepiej zarabiałem w branży rozrywkowej niż obecnie w branży, która jest kontynuacją moich studiów. Swoją drogą, w mojej firmie są ludzie, którzy nie mają żadnych studiów albo są po kulturoznawstwie i jest okej. Ja mam magistra w tym zawodzie i w sumie mógłbym go nie mieć.
Nie twierdzę, że jakaś luka płacowa nie istnieje. Szczególnie na wyższych stanowiskach. Dziwne tylko, że tak ciężko mi ją spotkać, a tyle się o niej mówi. Ostatnio byłem na spotkaniu lewicy. Mówili o wyrównywaniu tej luki płacowej. Szkoda, że nie mówili o wyrównywaniu wieku emerytalnego.
Jeśli ktoś mnie nazwie mizoginem, to odpowiem, że nazwę się feministą, bo bardzo chciałbym równych płac na tych samych stanowiskach.
@Lonesome_road właśnie o tym piszę, wykształcenie to tylko podpowiedź, kwalifikacje to prawdziwy powód zatrudnienia i odpowiedniej płacy.
@wilhelm99 To tak samo jak z równymi płacami w sporcie. Czy twoje stopy zapewnią OF taki sam przychód jak damskie stopy? Wątpię. Dlatego są niżej wyceniane. Wiem, że żartujesz, ale pewnie by się znalazły młotki, które by tak mówiły na poważnie.
@RogerThat w sumie jakbyś takiemu spermiarzowi wkręcił, że to damskie stopy to i tak by uwierzył. Przypomina mi się scena z Idiokracji, gdzie ta prostytutka doiła hajs z jakiegoś napaleńca obiecując mu, że zaraz się prześpi z nim, a mijały dni, a on nadal jej płacił XD
Polecam "Goodtime" z 2017r. Film braci Safdie. Pierwszy film od nich jaki widziałem to było "Nieoszlifowane diamenty" z 2019r. Nie podobał mi się, bohater tam ciągle postępował głupio, oglądanie było męczące. Ale była to b. dobra rola Sandlera i świetne pokazanie, jak wszystko potrafi się pieprzyć. Doceniłem go też po czasie, ponieważ klimat tego chaosu był po prostu wyczerpujący.
W "Goodtime" mamy podobnie, Safdie pokazują jak wszystko potrafi się zepsuć przez nasze idiotyczne decyzje, choć tak naprawdę nic nie musiało doprowadzić do tego bajzlu. Film mroczny i niepokojący, trzyma w napięciu. Najbardziej wyrzuca z fotela końcówka. Świetna rola Pattisona. Nie wiem, czy nie znika zaraz z netflixa.