Zdjęcie w tle

Piechur

Gruba ryba
  • 926wpisów
  • 4842komentarzy

Lubię chodzić po górach i oglądać filmy.

Siema,

Mgliście i mroźnie w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Turbacz (Gorce)

Data: 29 marca 2026 (niedziela)

Staty: 33km, 10h30, 920m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Prawdopodobnie ostatnie tupanie po śniegu przed kolejną zimą. Trasa rozpoczęta o 5 rano z Rzek oryginalnie miała być ciut dłuższa, ale warunki nas trochę zweryfikowały.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na tym parkingu (ponoć płatny, ale w zimie chyba nikt tam nie czuwa). Alternatywnie można skrócić trasę o nieciekawy odcinek asfaltowy i zaparkować zaraz przy wejściu do parku .

  • W zimowych warunkach trasa może zająć nawet o połowę dłużej niż pokazują to mapy - warto mieć to na uwadze przy planowaniu.

  • Schronisko na Turbaczu jest otwarte całą dobę, nocą można się ukryć w jego dolnej części. W stołówce znajdującej się na piętrze są pieczątki (np. do #koronagorpolski ).


Co było fajne:


  • Zimowy klimat potęgowany mgłą i fantastycznymi wzorami powstałymi z drobinek lodu, którymi wiatr pooblepiał drzewa i kamienie.


Co było mniej fajne:


  • Śnieg nie mógł się zdecydować, czy być w stanie stałym czy płynnym. Najgorsza ciapa, po jakiej było mi dane chodzić od długiego czasu, a jedną trzecią drogi musieliśmy przecierać jako pierwsi turyści na trasie.

  • Mimo, że las był fajny, to trasa zarówno pod górę (czerwony szlak spacerowy) jak i w dół (niebieski szlak) były bardzo monotonne i dłużyła się niemiłosiernie.


Raczej nie będę szedł drugi raz tą trasą, za to pewnie powtórzę jej fragmenty na rowerze, który wydaje mi się lepszą opcją biorąc pod uwagę dystans i format.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #gorce

f2933824-16a3-48f9-a9ea-1d967fb3e0ca
67db3b6e-2edd-40da-8465-0ff1aa2ba014
83e3a51f-3fce-4df4-ac7e-2aebee3f7c37
e1905d33-16ac-4755-8bfd-65b59961a7b1
60716ed8-1781-42b1-a3e6-83ba082b4a05

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jechałem dzisiaj półtorej godziny jako pasażer z żoną za kierownicą. W najbliższym czasie nie przewiduję bardziej stresujących doświadczeń


#gownowpis

baby za kółkiem to jest k⁎⁎wa jakiś inny świat


sam jestem wariat ale


ale najbardziej bałem się jeździć z moją matką co ledwo kręci tym kółkiem i jeździ po krawężnikach

albo z moją ex co to ominęła na drodze wszystkie dziury i na końcu wjebała się w największą...

Zaloguj się aby komentować

422 + 1 = 423


Jak wytresować kosmitę poza światem. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Kategoria: #scifi #przygodowy

Czas trwania: 156 min

Moja ocena: 7/10


Astronauta budzi się jako jedyny ocalały z załogi statku kosmicznego, nie pamiętając kim jest. Wkrótce odkrywa, że od jego misji zależy przyszłość ludzkości, nic jednak nie jest w stanie przygotować go na to, kto przyjdzie mu z pomocą w wykonaniu tego zadania.


Film jest dobry - tylko i aż. Nie podejmuje ryzyka, nie jest odkrywczy, nie zmusza do zmiany perspektywy, ale ogląda się go przyjemnie, jako lekką komedię, bezpieczną przygodówkę. Osobiście uważam, że jest mocno przehypowany, co nie znaczy też, że jest zły. Duża część scen rozgrywa się wewnątrz statku kosmicznego i jest masa praktycznych efektów, co było na duży plus, bo dawało wrażenie namacalności. Jeśli chodzi o aspekt komediowy to był ok, opierał się w głównej mierze na suchym humorze oraz niecodziennej relacji głównego bohatera z nietuzinkowym przyjacielem, dając nam międzygatunkowy bromance. Przez większość seansu byłem jednak trochę obojętny na to, co się działo, a jedyną sceną, która naprawdę na mnie zadziałała, było karaoke. Razem z kolegą, z którym byłem na tym w kinie, mieliśmy podobne skojarzenia z innymi obrazami, do których można porównać ten film: Cast Away, Marsjanin, Robinson Crusoe, Arrival, Kontakt, trochę Interstellar, Jak Wytresować Smoka. Osobiście uważam jednak, że ten film zbyt mało dał jeśli chodzi o emocje i idee, był za mało przełomowy (żeby nie powiedzieć: w ogóle), żeby przetrwać próbę czasu, i raczej nikt nie będzie go wspominać za kilka lat. Mimo wszystko polecam jako niezobowiązujący seans, w trakcie którego można poczuć się dobrze.


#filmy #kino #filmmeter

e0e77fc3-8056-4e36-a594-ddc56a34ccec

Film jest dobry jeszcze z jednego powodu: trzyma się książkowego oryginału. Nie jak Marsjanin...

A oryginał książkowy jest bardzo dobry, bo to jest hard-science fiction.

Zaloguj się aby komentować

421 + 1 = 422


Smoki w #piechuroglada

----------

Tytuł: How To Train Your Dragon: The Hidden World

Rok produkcji: 2019

Reżyseria: Dean DeBlois

Kategoria: #animacja #familijny

Czas trwania: 104 min

Moja ocena: 7/10


Mieszkańcy wyspy Berk, którzy nauczyli się żyć w zgodzie ze smokami, muszą opuścić swój dom, gdy jako cel obiera ich bezwzględny łowca Grimmel. Młody wódz Czkawka postanawia odnaleźć ukrytą krainę smoków, w której ma nadzieję znaleźć schronienie dla swoich poddanych i obrośniętych łuską przyjaciół.


Ostatnia część popularnej i lubianej serii o smokach, w której pierwsze skrzypce gra oczywiście sympatyczny smok Szczerbatek oraz jego relacja z wikingiem Czkawką. Jest to udane podsumowanie przygody, jaką wspólnie z bohaterami przeżyliśmy przez te trzy części. Podobało mi się przesłanie filmu, traktujące o prawdziwej przyjaźni i temu, co taka przyjaźń oznacza, a także o dojrzałości i poświęceniu dla tych, których się kocha. Sceny lotu na smokach oczywiście fantastyczne. Polecam tym, którym podobały się poprzednie części.


#filmy #kino #filmmeter

661f51b9-6557-4fd8-b54a-cb28eb0c36eb

Fun fact: Jak Wytresować Smoka jest pierwszą serią filmów animowanych, której wszystkie trzy części były nominowane do Oscarów w kategorii najlepszego filmu animowanego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Pierwsza kiełba z ogniska w 2026. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Łopień (Beskid Wyspowy)

Data: 15 marca 2026 (niedziela)

Staty: 11.4km, 6h30, 610m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwsza duża wycieczka w tym roku, w której uczestniczyło łącznie sześcioro dorosłych i czwórka dzieci, rodziny i znajomych. Trasa prowadziła zielonym szlakiem na Łopień z miejscowości Dobra. A jak było?


Informacje praktyczne:


  • W Dobrej można zostawić samochód na parkingu przy parku imienia Stanisława Małachowskiego, lub przy Urzędzie Gminy .

  • Na Łopieniu znajduje się punkt widokowy na Ćwilin, Śnieżnicę, Szczebel i Luboń Wielki, a przy dobrej widoczności można również zobaczyć Babią Górę. Punkt ten jest położony kilka minut od szczytu.

  • Poza dużą zadaszoną wiatą na szczycie znajduje się sporo ław i miejsc na ognisko. Drzewa w pobliskim lesie nie brakuje.

  • Trasa, którą wrzuciłem, została trochę wydłużona o ścieżkę poza szlakiem, obok której miały znajdować się jaskinie. Widzieliśmy co prawda ciekawe skały, ale jaskiń nie mogliśmy znaleźć (albo znaleźliśmy i nie wiedzieliśmy, że to to).


Co było fajne:


  • Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, był świetny - las w głównej mierze iglasty, drzewa porośnięte mchem i porostami. Bardzo mi się podobało.

  • Dzieciaki spisały się na medal. Zasuwały wspólnie pod górę bez marudzenia, pomagały sprzątać. Super to wyszło i to, że było ich więcej (trójka w podobnym wieku) podziałało bardzo motywująco.

  • Kiełba z ogniska.


Co było mniej fajne:


  • Po drodze było sporo śmieci, zwłaszcza puszek i plastikowych butelek, a najwięcej oczywiście walało się po krzakach na szczycie. Nazbieraliśmy tego dużą siatkę.


Mogę śmiało polecić tę trasę i sam szczyt jako przyjemne miejsce na spędzenie rodzinnie miłego popołudnia. Należy jednak mieć na uwadze to, że jest to dość popularne miejsce i przy ładnej pogodnie na górze może być tłoczno.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

a535c268-da4e-4aee-8fcf-6988440fbb4c
cf1ccc62-d46d-4f72-bebd-8ab9ce2c90bb
45f88470-3f60-45a6-ae39-f5de73ea45a5
db3611c5-999e-47f6-9bdf-8442ed4843e0
9a9cdbac-6a71-464f-9a0f-c7639ba132c0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

398 + 1 = 399


Zapraszam na #piechuroglada - Kids Edition

----------

Tytuł: Hoppers (Hopnięci)

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Daniel Chong

Kategoria: #animacja #familijny

Czas trwania: 105 min

Ocena Myszy: 7/10


Film z przesłaniem bliskim mojej duszy, ale trochę za mało śmieszny, za bardzo przebodźcowany i momentami zbyt straszny dla wrażliwego dziecka. Dla mnie 6/10. Stary swoje powiedział, a więc oddajemy głos ekspertowi.


[Piechur]: O czym był film?

[Mysz]: Ooo dziewczynce, która przybrała postać bobra. I tam się działo tak, że burmistrz chciał zbudować na jeziorku tą, autrostradę, i te zwierzęta go próbowały zrobić tak, żeby zostawił to jeziorko w spokoju.

[P]: Czy były w tym filmie elementy, które Ci się podobały, które Cię rozśmieszyły?

[M]: Tak, ale bardzo mało. Że ta dziewczynka się zamieniła w bobra, i że spędzała ten czas z babcią. I że zabierała te zwierzęta.

[P]: A co Ci się w tym filmie nie podobało?

[M]: !SPOILER! To jak ten pan, jak zabrali mu maskę i wtedy był taki dziwny. Pożar też mi się nie podobał.

[P]: Jakbyś podsumowała ten film?

[M]: Trochę fajny, trochę źle, trochę śmiesznie.

[P]: A komu byś go poleciła?

[M]: Babci i dziadkowi.


#filmy #kino #filmmeter

ca70d86a-3822-463b-9e00-2fc709881e27

Zaloguj się aby komentować

Przez ziomków spod tagu # bookmeter zakupiłem dziś po raz pierwszy od kilku lat książki. Dumni z siebie jesteście? ( ͡° ʖ̯ ͡°)


#ksiazki #czytajzhejto trochę #heheszki

265b4b2f-2075-4483-a5a2-077454494b85

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Szpilówka w najsłabszej jak dotąd odsłonie. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Szpilówka (Pogórze Rożnowskie)

Data: 12 marca 2026 (czwartek)

Staty: 17.1km, 3h15, 570m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Czerwony szlak spacerowy wokół Iwkowej przechodzący przez Szpilówkę. No jest, tylko po co?


Informacje praktyczne:



Co było fajne:


  • Odcinki trasy, które prowadziły równolegle ze szlakami (głównie zielonym i żółtym).


Co było mniej fajne:


  • W sumie cała reszta trasy - głównie asfalt lub utwardzona droga prowadząca przez średnio ciekawe miejsca lub osiedla.


Trasa do spaceru raczej słaba. Myślę, że więcej sensu ma na bieganie lub rower.


#gory #wedrujzhejto #pogorzeroznowskie

8f1141c2-19df-4d14-8948-3b615bca85ed
264b57e9-4ddc-4c8a-a829-c7f5c0c96505
2b3881ec-855c-401a-98f9-53623bd8c057
37e09481-918d-48de-a20d-8ae654b315a0
a1ae4ae1-4ec0-4898-97f7-89c032066b5a

Zaloguj się aby komentować

ile razy to młodego na barana wnosiłem...

@deafone


Pod dom podjeżdża wóz z węglem i woźnica drze mordę:

- Węgiel przywiozłem, węgiel!

A koń się odwraca i mówi:

- Tak, ty kurwa przywiozłeś.

Kurde bele, chyba tym razem przegiąłem z trasą: praktycznie pionowo pod górę, musiałem zawrócić w połowie, bo już się zbyt ryzykownie zrobiło na nosidło

@DonBorubar Ja mam Deuter Kid Comfort 1 Plus, zakupiony 5 lat temu przy pierwszym dziecku. Ma wszystkie najważniejsze szmery bajery potrzebne do sprawienia jak największego komfortu dziecku i noszącemu je rodzicowi:

  • Dla dziecka regulacja siedziska, długości pasów i wysokości ich zaczepienia, strzemiączka i daszek chroniący przed słońcem, lekkim deszczem, ale przede wszystkim gałęziami,

  • Dla rodzica regulacja pasa biodrowego, regulacja wysokości zaczepu ramion od plecaka.

Dodatkowo w miarę duża komora zapinana na zamek, do której można upchnąć rzeczy na zmianę i do przewijania, oraz komora na zamek wzdłuż pleców, do której ja daję bukłak z wężykiem - mega wygoda. Plus jeszcze dwie kieszonki po bokach przy głowie dziecka np. na picie, czapkę, chusteczki itp. Ogólnie sprzęt nie do zajebania. To, co warto dokupić, to pokrowiec/peleryna w razie deszczu, oraz jakieś puchowe/miękkie ochraniacze na paski po bokach, blisko głowy dziecka - moja młodsza już kilka razy miała poobcierane czoło jak zasnęła i położyła na nich głowę

Zaloguj się aby komentować

365 + 1 = 366


Marzycielsko i romantycznie. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: La Double Vie de Véronique (Podwójne Życie Weroniki)

Rok produkcji: 1991

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Kategoria: #dramatpsychologiczny #arthouse

Czas trwania: 98 min

Moja ocena: 6/10


W dwóch różnych krajach dwie różne kobiety wiodą podobne życie, a ich losy zdają się być połączone niewidzialną nicią.


Bardzo artystyczny obraz, pełen metafizyki i romantyzmu. Ciekawe zdjęcia i ujęcia, muzyka budująca atmosferę i grająca jedną z ról w filmie. Jak to w europejskich produkcjach tamtego okresu musi być trochę nagości i erotyzmu, co jednak pomaga też budować postać marzycielskiej, wrażliwej i romantycznej bohaterki, świetnie zagranej przez delikatną Irène Jacob. Podobał mi się pomysł, podobały mi się zdjęcia, ale zostałem przefiltrowany przez ogólną atmosferę: takie kino chyba zwyczajnie nie jest dla mnie. Czuję się źle oceniając ten film jak oceniam, chyba powinien dostać ten punkt więcej za próbowanie czegoś innego, ale nie jestem w stanie zmienić swoich odczuć. Polecam wrażliwym i artystycznym duszom.


#filmy #kino #filmmeter

cdf47ba4-550d-4bc3-b735-5af5d4a4e8ef

Fun fact: Kieślowski musiał nagrać lekko zmodyfikowane, bardziej dosłowne zakończenie dla amerykańskiej publiczności, która nie rozumiała subtelnej metafory oryginału.

Zaloguj się aby komentować

363 + 1 = 364


Arnold w kosmosie i w #piechuroglada

----------

Tytuł: Total Recall

Rok produkcji: 1990

Reżyseria: Paul Verhoeven

Kategoria: #scifi

Czas trwania: 113 min

Moja ocena: 6/10


Robotnik marzący o przygodzie odkrywa, że jego pamięć została sfabrykowana, a sam jest uczestnikiem akcji mającej na celu wsparcie rebelii na Marsie.


Film dla chłopa, pachnący latami 80. oraz ociekający unikalnym stylem Verhoevena. Jako widz dostałem to, czego chciał również główny bohater, co swoją drogą było fajnym zabiegiem. Obraz trąci jednak myszką, duża część efektów będących w topce w tamtych czasach zwyczajnie zestarzała się kiepsko. Do oglądnięcia jako ciekawostka, swoisty wehikuł czasu. Jest rozkosznie, śmiesznie, sam koncept jest ciekawy, ale im dłużej oglądałem, tym bardziej mi się nudziło. Grę Arnolda najlepiej oddaje załączony plakat. Jednak ani gra Schwarzeneggera, ani przestarzałe efekty nie są tym, co przeszkadzało mi najbardziej, a był to kompletny brak gry światłem: wszystko wydawało się płaskie, czuć było sztuczność, zabrakło mi klimatu jaki został osiągnięty np. w Blade Runner, który zwyczajnie bije Total Recall na głowę mimo bycia 8 lat starszym. Polecam jako luźny film na wspólny wieczór z tatą przy piwku.


#filmy #kino #filmmeter

df7f2d88-acf3-49c6-b472-591d9646866a

Fun fact: W postać Tony'ego, mutanta o oszpeconej twarzy, wciela się Dean Norris, aktor znany z roli Hanka "They're minerals" Schradera z serialu Breaking Bad.

@Majestic12 Mnie tak nie porwał. Blade Runner to dla mnie 8.5, więc temu na pewno bym tyle nie dał. Patrzę na to też bardziej z perspektywy dzisiejszego widza, a niestety tego typu filmy są narażone bardzo na znak czasu, bo wymagają korzystania z technologii, która już w kilka lat po premierze jest przestarzała

Zaloguj się aby komentować

Hej @Statyczny_Stefek , jakie masz metody, żeby buty do wspinaczki tak nie śmierdziały? Próbowałem mrozić, próbowałem wody z octem, j⁎⁎ią jak jebały.


Pytam publicznie, bo może ktoś też jest ciekaw, ale wstydzi się zapytać.


#pytanie #wspinaczka #bouldering

@Statyczny_Stefek @Half_NEET_Half_Amazing @boogie @Ravm @Gustawff @A_a @wonsz Dzięki za podpowiedzi, zacznę od zwykłego prania w takim razie, a w międzyczasie dokupię psikacze i może te banany bo fajnie wyglądają xd

@Piechur jako, że od wielu lat walczę ze smrodem swojego sprzętu treningowego to czuje się w obowiązku coś doradzić :D
Jeśli rzecz można prać w pralce (idealnie jak w temperaturze przynajmniej 40C) to płyn do prania Clovin Septon II (kupisz na allegro) Polecam prać w tym wszystko co można prać i wymaga dezynfekcji. Jeśli czegoś nie można prać, ale można moczyć to polecam ciepłą wodę z dodatkiem tego płynu i namaczanie, a potem porządne płukanie.
Kolejna i najważniejsza rzecz to suszenie po treningu. Na już śmierdzące buty to nie pomoże, ale jak pozbędziesz się smrodu albo kupisz nowy sprzęt to jest to zabieg konieczny żeby utrzymać sprzęt w dobrym stanie jak najdłużej.
Opcje są dwie: skarpety wypchane żwirkiem silikonowym dla kotów (tańsza alternatywa dla wyżej wspomnianych bananów) i opcja nr 2 to suszarka do butów (znajdziesz na allegro, najważniejsze co ma robić to dmuchać, a nie tylko grzać)
Maksymalizacja efektów: na deser polecam kupić tani ozonator, zdobyć odpowiedniej wielkości kartonowe pudło i raz na jakiś czas wrzucać do pudła ozonator i sprzęt, który trzeba odsmrodzić i dzieje się magia. Bez dobrego suszenia i dezynfekcji co jakiś czas sam ozonator nie sprawi, że buty przestaną śmierdzieć, ale w połączeniu możesz uzyskać na prawdę dobry efekt.

Z moich obserwacji wynika, że najważniejsza jest prewencja- czyli nowe buty od pierwszego treningu porządnie suszysz, co jakiś czas ozonujesz, pierzesz/ płuczesz w Septonie. Już śmierdzące rzeczy trudniej doprowadzić do stanu używalności, ale powyższe metody dają na to szanse.
Jako dodatek do powyższych metod możesz dobrze wysuszone buty potraktować sprayem SHOES-TE, ale to nieobowiązkowe.
A sam ozonator polecam bo można używać nie tylko do butów, ale możesz wyozonować sobie auto, sypialnie itp.

@Piechur ja przez lata walczyłem z gorszym wrogiem czyli smierdzącymi rękawicami bokserskimi. Gorszym bo rękawic nie można prać no i o ile już śmierdzące buty możesz jeszcze uratować praniem z tym płynem i potem regularnym suszeniem, tak śmierdzących rękawic już nie uratujesz. Możesz próbować mrozić itp., ale to jedynie trochę zmniejszy smród, ale całkiem go nie usunie. Dlatego podstawą jest suszenie- sprawdź suszarkę do butów z Jula

Zaloguj się aby komentować