W końcu, będę się chwalił i to podwójnie.
Po całych 21 miesiącach udało mi się zakończyć cały proces związany z pozwoleniem na broń. Ja mówiłem że zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać. Mam już książeczkę, broń, zatwierdzony sejf i nawet już strzelałem zawody że swojej broni.
Dopiero teraz zdałem sobie sprawę jak fajny obiekt mam niedaleko siebie. Nie dość że kilka różnych osi, to jeszcze egzaminy u siebie robią i własny sklep mają. Na początku pojechałem, zapisałem się, były treningi, potem egzamin na patent ale jak zacząłem się rozglądać za bronią to szukałem sklepów i wszędzie daleko, co najmniej 50 kilometrów. Niedawno dopiero ogarnąłem że sklep oprócz amunicji ma też broń i jeszcze mi ściągną to co chcę. No jestem w szoku.
Byłem w na innych obiektach i zawsze bieda w porównaniu do tego "mojego". Zawsze myślałem że to trzeba w mieście mieszkać żeby mieć dostęp do takich rzeczy.
#chwalesie #strzelectwo

















