i piję barmańską i przed chwilą dotarło, że do tego Bielska to jedziemy na nockę i dlatego nie dzwonili. "Myślałem", że zwyczajnie przełożyli czy coś a tu mi się przypomniało jak szefu mówił, że jedziemy na noc. Termosem nie jestem więc do dWudziestej będę trzeźwy. Czifo, ponoć jak co roku, będzie rzygał hajcem a my będziemy siedzieć w magazynie i liczyć części regałów które montujemy. Tak jak ostatnio. Wystarczyłby jeden kolo ale szefu dba o załogę i stara się, żeby roboty nie brakło. Wiadomo - a man have to pay his dues. - Bartek, małych wsporników jest dokładnie 1397, jak pisać? - Normalnie, tysiąc trzysta. Kurtyna. "I got a feeling that tonight is gonne be a good night".
K⁎⁎wa, kiedyś pół roku siedziałem na bazie z poskręcaną nogą po operacji i na xbox360 miałem zespół "Sensi Stars" i tyle, ile za⁎⁎⁎⁎⁎tych kawałków ta gównofirma
EA wypromowała, to nie pomnę. Tą usłyszałem niedawno, w drodze do roboty w radiu numer 3. Nawet jeśli chodzi o takie pierdoły cieszę się, że piss nie rządzi. Nawet nie wiedziałem, że leciało to w Fifie bo jedyną prawilną grą o piłce kopanej, jak wszyscy wiemy, jest PES. To znaczy, był.
@Jim_Morrison stare lepsze czasy kiedy w grach była naprawdę za⁎⁎⁎⁎sta muza. I tak- brzmi jak boomerowanie do czasu aż sobie porównasz jaki był soundtrack do NFS Most Wanted (tego oryginalnego, nie tego paździerza z 2012 roku) do którejkolwiek części wydanej ostatnio- ostre, wyraziste kawałki, które idealnie wpisywały się w klimat gry tak, że chciało się "jeszcze jeden kawałek" przejeździć i do dziś albo zostają w głowie, albo ma się je gdzieś na playliście. A teraz? Ostatnio zacząłem grać w Heat'a. Super, że wreszcie minimalnie skręcili w stronę znormalnienia sterowania na "arcadowe", ale już pomijając jak przez lata zubożyli aspekt soundtracku, gdzie już nie da się w opcjach wybierać co i gdzie ma grać, to tutaj nie ma absolutnie ani jednego zapadającego w pamięć kawałka, ani takiego, że chciałoby się tego przesłuchać ponownie. Jadę we freeroamie, jadę w wyścigu, i cały czas, non stop tylko słyszę jedno i to samo umcy-umcy-dupcy-dupcy ni to do jeżdżenia ni to do ruchania.
@Jim_Morrison panie- od Undergroundów do Carbona to jest praktycznie święta trójca NFSa. Nigdy potem już nawet się nie zbliżyli klimatem i soundtrackiem, bo z odsłony na odsłonę albo coraz bardziej kurwili fabułę i klimat. I tak jasne "fabuła" w NFSach to jak fabuła w filmach porno, ale to co odjebali w takim Paybacku czy The Run to już są niziny nizin. Mogli to trzymać w najprostszych kategoriach typu "wygraj wszystko", ale robić jakiś delikatny zarys jak ze znajdywaniem tego który chciał cię zabić w U2, czarną listą z MW czy przejmowaniem dzielnic z Carbona, albo chociaż motyw turnieju jak w ProStreecie, ale nie- zamarzyły im się jakieś bollywoodzkie filmy akcji klasy Z.
Albo spłycali soundtrack do jakiejś tępej łupanki bez polotu. Serio jak sobie pomyślę jak świetne kawałki były wtedy, a co dostajemy teraz to naprawdę często jak gram już w NFSa teraz, to wolę zupełnie wyłączyć ten mucząco-buczący śmietnik i zapodać coś z Undergrounda, U2, MW, czy Carbona na zewnętrznym odtwarzaczu. Albo jakieś pojedyncze perełki które się już zdarzyły. Bo tam muzyka faktycznie sprawiało, że chciało się jeździć. Takie Get Low, Riders on the Storm w remixie Snoop Doga, Nothing But You jeżdżąc 350Z, albo kawałki Celldwellera czy B- Side Wins Again z MW do dziś kurwa pamiętam. To gówniane nigga-nigga mumble rap z obecnych części zapominam minutę po tym jak się skończy w grze.
Albo jebali sterowanie próbując pożenić istniejący od początku serii tryb arcadowy z tym patologicznie niedziałającym "realistycznym" jeżdżeniem, na które się uparli gdzieś koło Shiftów. A jak to nie działało to robili jakieś chore przeszczepy czego efektem jest słynne sterowanie z Undercovera, które było tak zajebiste, że po wciśnięciu spacji (ręczny) auto robiło perfekcyjne wielokrotności skrętu o 90 stopni. Zawsze. Efekt? mogłeś zapomnieć o czymś takim jak "twoje" jeżdżenie. Efekt? Mogłeś przez cały wyścig zamknąć oczy, trzymać tylko przycisk gazu i słuchać jak się obijasz o wszystko... a i tak zawsze dojechałeś do mety, a czasem nawet i udało ci się wygrać. Nie żebym tego nie testował.
Dobra, otwieram tego browara. Niby - według google - gadałem z "szefem" o trzynastej ale c⁎⁎j wie o czym bo na urwanym, przeziębiony jestem to ze starodawnych metod korzystam. Tak jestem tam, k⁎⁎wa, potrzebny, że jak otrzymam świąteczną premię to chyba ją oddam komuś, komu zależy.
PS Nie, no, przepiję ją, bez jaj. A potem się pewnie obudzę, cały mokry.
Leżę właśnie w chujowym hotelu i po dziesięcio godzinnej tyrce piję trzeci browar by choć trochę odsapnąć. Może praca nie jest lekka ale przynajmniej płacą średnio. No i może te obrazy na ścianie są ch⁎⁎⁎we ale chociaż wiszą krzywo. Najważniejsze jednak, że choć szefa wkurwiają poplamione kamizelki to na szczęście firma dla której wykonujemy zlecenia więcej obecnie zwyczajnie nie ma. Nagle, k⁎⁎wa, z flejtucha zostałem przykładnym pracownikiem który angażuje się tak, że pracuje całym ciałem czego ujebany uniform jest dowodem xd.
Kiedy pomyślę, że jutro po południu jadę do tej je⁎⁎⁎ej Bielsko-Białej, na, k⁎⁎wa, pięć dni, to nawet łomża którą właśnie sączę mi nie smakuje. Może i praca jest ciężka ale przynajmniej mało płacą. Zatrzymać czas!
GSC Game World, twórcy S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl zaaktualizowali przed chwilą minimalne wymagania sprzętowe do gry w 720p/30fps z włączonymi Dlss/Fsr oraz Frame Generation:
@GitHub Gorzej niż źle, to jest jakaś pre alpha a mówimy tu już o wersji z patchem day one. To się w ogóle nie powinno ukazać w takim stanie. Cp2077 na premierze działał dużo lepiej i miał mniej bugów xd
Przyszło mi dzisiaj powiadomienie z Glovo, że następne zamówienie dowiozą za darmo. Patrzę a k⁎⁎wa jakiś McCrispy kosztuje 25zł, w promocji. Mój order Virtuti Cebulari łypiąc spode łba zapytał - "Czy ty aby nie próbujesz wystrychnąć mnie na dudka?" Bitch please, I am the one who knocks...