@DiscoKhan Z większością się zgodzę, poza ostatnim akapitem.
Czytuję głównie prasę obcojęzyczną (nie tylko anglo). Polska prasa to chłam, ale ten chłam jest uniwersalny. Często jest jakiś artykuł, chciałbym znaleźć rozwinięcie i znajduję kopie tego artykułu w innych językach, ale głębszej wersji już nie.
I nie mówię tu o brukowcach, ale o publikatorach o ponoć uznanej renomie, BBC, NYT, FAZ. Wszędzie kalki, teksty tak samo marnej jakości. Polskie pismactwo jest tylko odbiciem tego trendu.
Co więcej, w literaturze stricte naukowej dzieje się podobnie - kalkowania może mniej, bo algorytmy rozpoznają plagiaty, ale tylko nikły procent wnosi cokolwiek ciekawego i przydatnego. I to nie tylko przywara Arxiv, ale choćby Nature. Prenumeruję, czasem przeglądam feedy z dziedzin innych, niż moja o których mam jakieś tam pojęcie i mogę skonstatować, że większość powstaje po to, by opublikować. I to nie tylko moja konkluzja, ale wielu ludzi ze świata nauki.