Post z cyklu: ile to w końcu ku@&€”@wa kosztuje???
#biedronka #chlewobsranygownem


Piję herbatę i czytam Tolkiena. Jak każdy prawdziwy Polak, ekspert w każdej dziedzinie życia :P
Post z cyklu: ile to w końcu ku@&€”@wa kosztuje???
#biedronka #chlewobsranygownem

Zaloguj się aby komentować
100 post na Hejto! Któż by się spodziewał że aż tyle natrzaskam, ja sam nie. Taką okazję trzeba świętować, ja zwykle świętuje moim ulubionym napojem
Dzisiaj zaparzyłem sobie tajwańskiego oolonga Si Ji Chun Oolong 2023. Jest to jasny, kwiatowy oolong pochodzący z okolic miasta Mingjian z krzewów wyhodowanych na Tajwanie. Jak podaje sklep:
“Szczep ten został wyselekcjonowany w Muzha na Tajwanie z pół-dzikiego krzewu, który najprawdopodobniej był samoistną krzyżówką odmiany pochodzącej z Wuyi i tajwańskiego kultywaru Qing Xin Da Mao.”
Krzewy tej herbaty rosną bardzo szybko, przez co można zbierać jej liście praktycznie cały rok. Z powodu tej cechy wzięła się jej nazwa, oznaczająca “Cztery pory roku”.
Przechodząc do herbaty. Susz jest w kształcie ręcznie zwiniętych kuleczek, tak jak w przypadku Tie Guan Yin. Pachnie bardzo fajnie, kwiatowo, acz mi się wydaje że wyczuwam jakąś dziwną nutę warzywną w suszu xD Może to tylko ja, może po prostu ten oolong tak pachnie.
Herbatę parzyłem w stylu chińskim, w gaiwanie. Woda 90 stopni, ok. 100ml wody, 1 parzenie 30s, drugie 15s, trzecie 20s, każde następne+10s. Zrobiłem łącznie 10 parzeń.
Zapach: przy pierwszych parzeniach delikatny, kwiatowy, później aromat się intensyfikuje. Jest bardzo przyjemny, to dokładnie to czego szukam w oolongach. W smaku również dominuje kwiatowość, ja na pewno czuję jaśmin, w komentarzach ludzie opisywali bez, konwalię i inne kwiaty. Ja się naprawdę zastanawiam czy ktoś sobie te kwiaty wymyślał czy rzeczywiście jest w stanie wyczuć tyle zapachów w jednej herbacie xDDD
Herbatę tą bardzo lubi również moja żona, dla której zwykle parzę herbatę w stylu europejskim. 5g/250ml wody, temperatura 90 stopni. Pierwsze parzenie ok 2min, drugie 4min, trzecie 6min. Również smaczna, również kwiatowa, aczkolwiek mi bardziej smakuje parzenie w gaiwanie.
Herbatkę wszystkim polecam, jeżeli lubicie kwiatowe oolongi, to jest fajna propozycja
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

Zaloguj się aby komentować
415 + 1 = 416
Tytuł: Nim Zawisną
Autor: Joe Abercrombie
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 703
Ocena: 6/10
Drugi tom przygód w świecie Pierwszego Prawa. Jest ciekawie, bohaterowie przemierzają cały świat wzdłuż i wszerz, poznajemy wiele naprawdę ciekawych miejsc. Poznajemy w końcu kilka rzeczy z historii świata.
Książkę słuchało się fajnie, nie nudziłem się. Jednak czegoś mi w tej książce brakuje. Jakoś nie przywiązałem się do żadnego z bohaterów, pomimo tego że wszyscy główni byli w wielkich tarapatach nie miałem takiego "ach, ciekawe co teraz, czy przeżyją?!?!" Trylogię skończę na pewno, zobaczymy czy będę kontynuował poznawanie tego świata.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
405 + 1 = 406
Tytuł: Natura Śródziemia
Autor: Carl F. Hostetter, J.R.R. Tolkien
Wydawnictwo: Zysk i Spółka
Liczba stron: 562
Ocena: 3/10
Oto przyszedł taki czas w którym hejtuję książkę Tolkiena...
Uwaga, będzie długo!!
Jeszcze niegdy nie skończyłem czytać książki którą czytało mi się tak źle. Gdy by nie to że to Tolkien to rzuciłbym ją pewnie gdzieś koło 50 strony. O czym jest ta książka? Jest to zbiór tekstów Tolkiena które ten pisał w ciągu swojego życia na różnych skrawkach papieru, a które to zostały zebrane i zredagowane ( xD ) przez drugiego autora tej książki. Dużo jest również o nazewnictwie świata przedstawionego. Nazwa podpowiada że jest to książka o naturze wspaniałego świata który stworzył Tolkien. Nie jest to dokładnie prawda, bo mnóstwo jest tu o elfach, początku ich historii, ich połączeniu ze światem. Jest trochę o samym świecie, jego naturze ale nie tak wiele. A teraz przechodząc do mojej opini. Tak książka ma wiele problemów, ale uporządkujmy to sobie na 2 kategorie:
1. Problem z tekstem. 1 część książki jest TAK CHOLERNIE NUDNA że szkoda gadać. Po raz pierwszy zderzyłem się z Tolkienowskim uwielbieniem do szczegółów, szczególików. Ok. 100 stron książki(nie chce mi się sprawdzać, po skończeniu ta książka będzie na wieki wieków na mojej półce) zajmuje liczenie ile osób miały pierwsze pokolenia elfów. Ciągnące się CAŁYMI STRONAMI tabele które pokolenie miało ile dzieci, w jakim wieku były one PŁODZONE(nie bez powodu to słowo podkreślam bo mogę się założyć że jest to najczęściej powtarzające się słowo w książce).Wymęczyło mnie to strasznie. Ale niestety to nie koniec, bo w następnych częściach książki Tolkien rozpisuje się nad etymologią słów, imion, znaczeń. Być może jakiegoś językoznawcę by ten temat zachwycił ale ja się wynudziłem okropnie.
2. Problemy z redakcją, jeżeli tu w ogóle jakaś była. Sam nie wiem kto zawalił sprawę, redaktor tekstu czy polskie wydawnictwo? Ta książka to jeden wielki bałagan. Zacznijmy od tego że w wielu tekstach Tolkien sobie przeczy, po prostu jego wizja świata przedstawionego się zmieniała w czasie. Samych tabel z PŁODZENIA jest kilka. Są również przedstawione inne dzieje różnych ważnych postaci, np. Galadriela ma co najmniej 3 historie życia które się różnią, mniej albo więcej ale różnią. W książce jest 0(słownie ziobro) jakiegokolwiek komentarza na ten temat. Wersje się różnią i tyle. Pana redaktora Hostettera bardziej interesuje to na jakim papierze te teksty zostały napisane, czy długopisem, czy może piórkiem i kolorowym atramentem. Musicie bowiem wiedzieć że na początku każdego tekstu jako pierwsze jest napisane jakim kolorem tekst został napisany!!! Komedia.
Ale to nie koniec, bo pan redaktor ma na swoim sumieniu jeszcze kilka grzeszków. Ułożenie rozdziałów czasami woła o pomstę do nieba, ponieważ jest tak ku⁎⁎⁎⁎ko nielogiczne że głowa mnie bolała jak to czytałem. Dla przykładu, pomiędzy rozdziałem o faunie i florze Numenoru a zagładą Numenoru jest… rozdział o jedzeniu grzybów przez Druedainów XDDD Ja serio nie żartuję i to nie jest jedyny taki wybryk. Kolejną humoreską jest system przypisów. Bywają rozdziały gdzie przypisy na końcu zajmują więcej miejsca niż sam rozdział xD A najbardziej mnie denerwował jeden rodzaj przypisów. W tekście jest wprost wskazane w nawiasie że coś się odnosi do np WPIII str 234 i jednocześnie jest odnośnik do przypisu na końcu strony który mówi…. tak jak w WPIII str 234! Po co taki przypis? Żebym przestał zwracać uwagę na przypisy? To się udało!
Ta książka jest proszę państwa niepotrzebna. W gruncie rzeczy dowiedziałem się że ok 75% tekstów w takim czy innym formacie pojawiła się w Niedokończonych Opowieściach albo którejś z dwunastu części HoME. Jeżeli ktoś ma ochotę sobie kupić tą książkę, to naprawdę nie warto. Dałbym 1, ale po pierwsze to Tolkien więc to nie jest gównopisarstwo, po drugie wydanie jak zwykle jest przepiękne, a po trzecie to jednak kilka rzeczy się dowiedziałem. Dosłownie kilka.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #lotr

" 100 stron książki... zajmuje liczenie ile osób miały pierwsze pokolenia elfów"
Bardzo podobnie skończyła się u mnie kiedyś dawno temu próba przeczytania biblii, gdzie w księdze rodzaju na całe strony były spisy który był k⁎⁎wa synem kogo i który żył 200 a który 500 lat. Wtedy odpadłem.
Może to celowe biblia reference u Tolkiena?
@Endrevoir Tolkiena uwielbiam, ale moja przygoda z jego twórczością ogranicza się do Hobbita, Trylogii i Silmarilliona. Jest jakikolwiek sens czytania Dzieci Hurina i Niedokończonych Opowieści? Nie są to popłuczyny po Silmarillionie i rozwinięcie kilku tamtejszych wątków? Historię Turina uwielbiam, ale wszystko, co wyszło po śmierci Mistrza, widzę tylko jako skok na kasę syna Christophera. Obawiam się spotkania z tym, co Ty spotkałeś w swojej zrecenzowanej "książce".
Zaloguj się aby komentować
Nie samym grillem człowiek żyje w majówkę. Na koniec świętowania mamy bibimbap, czyli bardzo popularne danie z kuchni koreańskiej. Jego przygotowanie jest banalne, bo składa się z ugotowanego ryżu, przesmazonego mięsa wołowego, marchewki i cukinii(wszystko osobno), słupków ogórka, sałaty i szpinaku. Na górę sadzone jajo, polewamy sosem i voila! Bardzo fajne danie.
#gotowanie #kuchnia #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
To chyba moja pierwsza majówka z grillem pomimo trzech krzyży na karku. A na pewno pierwsza podczas której to JA odpalałem
#majowka #gotowanie #grill #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
O ja pierdzielę, ale gównoburzę wywołałem ostatnim wpisem... Wrzuciłem posta i pojechałem na wycieczkę, wchodzę a tu ponad 100 komentarzy
Nie będę wołał wszystkich bo zbyt dużo by mi zajęło, odpisywanie wszystkim po kolei się również mija z celem więc pozwolę sobie na kilka punktów komentujących dyskusję pod zdjęciem:
Nie hejtuję samej marki BMW, nic do niej nie mam. Tylko jakimś cudem w 90% przypadków jak mam jakąś hamską sytuację na drodze to zwykle jest to właśnie #bmw. Marka ta zbiera pod swoim znaczkiem śmietankę frustratów, osób nie umiejących jeździć i zwykłych hamów drogowych. W tym przypadku mamy w moim mniemaniu osobę dla której ten samochód to zwyczajnie za duży gabaryt co prowadzi płynnie do...
BMW X3 widoczny na zdjęciu JEST WIĘKSZY od większości samochodów które jeżdżą na polskich drogach. W szczególności chodzi mi o jego szerokość, która jest niezwykle ważna w tym przypadku. ALE TO NIE JEST CZYNNIK USPRAWIEDLIWIAJĄCY. Nie ma samochodów równych i równiejszych, wszystkie parkingi są robione mniej więcej tak samo z taką samą szerokością. Jak kupujesz taki samochód, to BIERZESZ TO POD UWAGĘ I GODZISZ SIĘ NA TO, a nie jesteś chamem który kupił samochód z salonu i przez to jesteś lepszy ode mnie bo mam 10letni samochód.
Jest możliwe że samochód został tak zaparkowany ponieważ wcześniej ktoś tak zaparkował, zgadza się. Ale w takim wypadku powinno się zaparkować auto na miejscu po prawej stronie, dzięki czemu po wyjeździe dzbana zostałyby 2 miejsca dla innych. W tym przypadku niestety ktoś zaparkował tak i ten ktoś został dzbanem.
To że Janusze i Karyny wychodzą z auta i walą po innych autach jest problemem, zgadza się. Sam zostałem tak oznaczony nie raz. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z ogólnopolską znieczulicą i chamstwem, za które jesteśmy odpowiedzialni wszyscy. To problem ogólnopolski. Także opieszałość policji jest problemem ogólnym. Jednak to nadal nie jest usprawiedliwienie takiego parkowania. Widziałem droższe samochody od powyższego które potrafiły zaparkować normalnie. Chcemy zmian, to coś z tym zróbmy a nie walczmy z chamstwem chamstwem. Ja sam zawsze uważam żeby nie uderzyć w inny samochód i mam nadzieję że osoby które parkują obok mnie robią tak samo.
Posty że miejsca parkingowe dla małych samochodów typu Clio/Punto są za małe traktuje jako średni żart. To małe miejskie auta, sam posiadałem samochód takiego typu i nigdy nie miałem problemu z zaparkowaniem tak żeby wyjść.
#bardzomalywacek
@Endrevoir sama prawda. w Polsce niestety mamy naleciałości ruskiego miru, gdzie niektórym się wydaje, że jak ma się drogi samochód/dom/buty/zegarek to jest się kimś lepszym i takiemu szlachcicowi można więcej (zazwyczaj jest to to więcej chamstwa) niż chłopstwu pańszczyźnianemu w 10-letnim aucie. Sam jeździłem bardzo różnymi samochodami, od kilkunastoletnich po nówki klasy A i nigdy nie miałem problemów z parkowaniem.
Znam jednego typa, który wie jak używać kierunkowskazów w swoim bmw, jeździ bardzo przepisowo. To co mówisz o kierowcach bmw to szkalowanie pozadnych ludzi i powielanie stereotypow
A tak na poważnie to kiedyś myślałem, że to tylko taki fenomen w PL....ale w UK jest podobnie. I z tego co mój kolega z Meksyku mówił to tam też. Jakiś światowy fenomen ...
Zaloguj się aby komentować
Zdjęcie z wczoraj. Muszę przyznać, jednak #BWM to stan umysłu. Później byłem świadkiem jak ten bolid wyjeżdżał i oczywiście jakaś blondyna ok 35lat. Po co ktoś kupuje takie krowy jak nawet zaparkować nie umieją???
#bardzomalywacek

A gówno prawda, kolego. Sam kupuję samochody z salonu i powiem Ci, że mega boli obijanie moich pojazdów przez baranów, którzy zawsze przerysują ci samochód drzwiami czy zderzakiem. Jeden z posiadanych - Peugeot 208 - po 2 latach wygląda tak, że szkoda mi go było robić przez ostatni rok. Teraz, gdy wyprowadziłem się z rodziną do domu, pewnie w końcu się zdecyduje.
Co więcej - Krzysio z Karinką j*bna ci w bok auta drzwiami i Nawet karteczki nie zostawią. Taka jest kultura na polskiej drodze (no i nasza mentalność - nie zostawię kartki, to może mnie nie złapie, więc będę cwaniakiem).
Więc sorry, ale wolę stanąć tak, jak na zdjęciu, niż ciągle korzystać z AC (w swoja drogą patologia polskiego prawa - tylko i wyłącznie wypłata AC za samochód firmowy traktowana jest jako przychód, i musisz ją opodatkować).
Można mnie śmiało hejtować za podejście, którego nie zamierzam zmieniać.
Zaloguj się aby komentować
384 + 1 = 385
Tytuł: Ostrze
Autor: Joe Abercrombie
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 702
Ocena: 7/10
Po skończeniu ABŚ biorę na warsztat kolejną polecaną pozycję z fantasy :)
Czytałem wiele ochów i achów nad tą książką i trochę nie rozumiem ich. To nie jest zła książka, ma bardzo fajny humor który trafia idealnie w moje gusta, całkiem niezłe postaci których historie powoli zaczynają się przeplatać, ale d⁎⁎y mi nie urwało. Dla mnie to dopiero początek, rozłożenie pionków na planszy, prawdziwa zabawa zacznie się w 2 tomie, przynajmniej mam taką nadzieję.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki
Zaloguj się aby komentować
Dostałem podwyżkę w #pracbaza , to świętuję herbatą
Dzisiaj chcę przedstawić białą herbatę pąkową Ya Bao Yesheng. Jest to herbata nietypowa w wyglądzie, bo nie składa się z liści! W składzie suszu są tylko i wyłącznie pąki, które są zbierane w styczniu i lutym, tuż po zimie. Herbata jest nazywana białym pu-erhem ponieważ z tych samych drzew herbacianych robi się właśnie pu-erhy(oczywiście już z liści).
Sama herbata jest bardzo ciekawa, ponieważ w smaku i aromacie dominuje żywiczność, zapach igieł sosnowych, lasu iglastego. To jak bardzo to czuć zależy od tego jak ją zaparzymy. Zacznijmy od tego jak proponuje sklep: 5g/250ml wody o temp 95 stopni(ja po prostu wlewam świeży wrzątek do dzbanka i od razu wrzucam herbatę). Pierwsze parzenie 1.5min, drugie parzenie 3min, trzecie 5-6 minut. Wychodzi z tego bardzo delikatny napar, pierwsze parzenie ma dosłownie kolor leciutko zabarwionej wody. Aromaty opisane wyżej są wyczuwalne, ale dla mnie trochę za słabe. Dlatego więc ja rezygnuję z trzeciego parzenia na rzecz dwóch dłuższych i bardziej aromatycznych. Pierwsze robię zwykle 3-5min a drugie do 10 minut(proporcje i woda jak wyżej). Zaznaczam jednak że tej herbaty nie da się przeparzyć! Zdarzyło mi się zapomnieć o niej i trzymać ją w pierwszym parzeniu nawet 10 minut i nadal otrzymywałem napar z którego picia czerpałem przyjemność :D Zdjęcie poniżej pochodzi właśnie z takiego przedłużonego parzenia.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, jaram się jak pochodnia!!
#filmy #marvel #deadpool #wolverine
jedyne kino renderowane w 99% jakie jestem w stanie oglądnąć*
z polotem, z dowcipem, z akcją, w której nawet nie brakuje popisów kaskaderskich a nie wyłącznie rendery CGI
niemniej jednak sceny które wyleciały w w 1 i 2 przez politpoprawność pozostawiły duży niesmak
btw. do 1:57 scenarzysta srogo musiał zaciągnąć dyskotekowy pył (¬‿¬)
edyp: * poza oczywiście znakomitym scifi typu event horizon czy sunshine, bo trudno dupić się tyle z generowaniem w kosmou jak w pierwszych trzech częściach starwars
Zaloguj się aby komentować
Cos się zmieniło w punktacji? Niby mam najlepsza trasę i chyba innej+0 nie da się zrobić a jednak w wynikach nie jestem przy doskonale tylko +0. Wie ktoś o co chodzi?
#grywebowe
#travle #490 +0
#grywebowe
Zaloguj się aby komentować
339 + 1 = 340
Tytuł: Rytm Wojny część 2
Autor: Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366712454
Liczba stron: 624
Ocena: 7/10
Koniec Archiwum Burzowego Światła do końca roku
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki
Zaloguj się aby komentować

Otrzymujemy od Was informacje o atrakcyjnych, ale fałszywych ofertach sprzedaży Kart Miejskich/Aglomeracyjnych z wielu miast. Chodzi o te karty, które pozwalają podróżować komunikacją miejską np. we Wrocławiu (“Urbancard”) czy Trójmiaście (“Fala”). Zakupu karty dokonać można tylko kartą płatniczą,...

Od rana na polskie numery telefonów spływają SMS-y, które zwracają się do Was po imieniu i nazwisku, a następnie informują o ryzyku wpisania Was na listę dłużników i zachęcają Polaków do pobrania raportu. Odradzamy przechodzenie na stronę “BazaWindykacyjna[.]pl“, a poniżej wyjaśniamy dlaczego może...
Niieeeee, nie wierzę
Całkiem znośny btw, ale muszę z nim coś poeksperymentować bo to nie jest jeszcze to.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata #zonabijealewolnobiega
Zaloguj się aby komentować
Uffff zmieściłem.
Robię eksperyment, nie mówiłem żonie że zrobiłem zamówienie, wpakowałem wszystko do półki i patrzę czy się zorientuje że przybyło 8 nowych herbat xD Zaraz sobie zaparzę jakąś nową i będę udawał że przecież cały czas taką miałem
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata #zonabijealewolnobiega

Zaloguj się aby komentować
Kupiłem nowe herbaty....
Żona mnie zabije.....
Zaparzę jej herbatki to się uspokoi
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

@Jim_Morrison Herbaty to nie np. wino, że takie za 20 może być smaczniejsze niż za 300.
W tanich kiepskich herbatach jest często miał "z podłogi" zamiast liści, gałązki nie są wybrane z naparu, w smaku są cierpkie, mało intensywne.
Na dodatek OP zamawia oolongi, zółte itd. Mimo iż to też jest "herbata", to już w kolorze i aromacie jest kompletnie czymś innym niż herbata czarna i nawet amator zauważy, że to coś innego.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować