Pierwsze przebieżki w nowych butach. Ale to zmienia odczucia z biegu kiedy jest jakaś amortyzacja xd. Dobry powrót do systematycznych biegów.
Plan jest aby za 14 tyg za⁎⁎⁎ać #maraton xd. Będę miał teraz trochę więcej czasu więc myślę że do zrobienia. A szczególnie jak w końcu przestałem biegać wszystkich biegów tak samo czyli na maxa ze średnim tempem bliżej 170bpm xd
Jeśli ktoś kilka wolnych złotych to zachęcam do pomocy.
Buba to dość ciekawe miejsce trochę różniące się od innych schronisk.
Od lat prowadzone przez gościa który miał już dość ludzi i dekadę temu poświęcił się w 100% zwierzakom. To nie tylko psy i koty ale też jeleń bez rogów, kozy, papugi, świnki, oraz kilka sztuk bydła.
Wrzucam kilka fotek. #schroisko #psy #koty #pomoc #zbiorka
Chwila odpoczynku po bieganiu po schodach i wracamy powolutku do biegania.
Wgl jakim to trzeba być debilem, żeby biegać przez kilka miesięcy i w sumie pokonać ponad 350 km nie widząc, że większy but z dobrą amortyzację to podstawa #bieganie . Myślałem wtedy, że obtarcia i problemy ze ściąganiem butów to norma xd Ta 1,5 roczna przerwa zadziałała na dobre. Teraz mam plan na spokojny tygodniowy progres a nie walenie odległości na pałe zawsze na 90% możliwości.
@Z_buta_za_horyzont polecam bo przygoda na serio ciekawa. Oczywiście nie zabraknie kozaków co do końca będą wbiegali, posiadając nakłady energii z kosmosu.
A dziś wracam z mała prośbą o pomoc dla małego #schronisko Buba które jest prowadzone przez jednego gościa którego marzeniem było mieć coś takiego. Dlaczego pomóc akurat im?
Pierwszy raz byłem w schronisku w którym jest tyle różnych zwierząt.
Poza psami i kotami znajdziecie tam kozy, świnki, krowy, jelonka i sporą ilość kolorowego ptactwa.
Aktualnie po okresie zimowym jedyną potrzebą jest opłacenie rachunku zimowego za prąd. Zbiórka jest w połowie. Jak macie wolne parę złotych to zacham do pomocy.
Ten Pan jest bardzo introwertyczny i raczej ze wszystkim sobie w swoim tempie radzi i najbardziej potrzebna jest mu pomóc finansowa by móc dalej to kontynuować.
Skręcona kostka była 10 dni temu ale wciąż nie wróciłem do jej pełnej sprawności, dlatego jeszcze zmniejszona intensywność treningowa
powrót na rowerek i do pływania :)
Ostatnio sporo się działo, ciężko połączyć zawirowania życiowe z treningami ale w końcu się wszystko przejaśnia więc myślę, że kolejne tygodnie będą bardziej treningowe. W sumie na dniach bieg niepodległości, czyli pierwszy bieg na czas od kiedy byłem na szkolnych zawodach Fajnie było by w końcu złamać barierę 50 min, bo aktualny PR to 50:30 ustanowiony przy okazji dłuższego biegu na 14km po okolicy
{Zmieniłem obliczanie procent IM, teraz każda z dyscyplin ma swoją wagę odpowiadającą udziałowi w IM pływanie to 10%, rower 50%, bieganie 40% }
Jak patrzę na te wszystkie liczby które rosną to zaczynam w końcu być z siebie dumny, że udaje mi się coś robić tak długo i cały czas powoli do przodu.
W sumie zrobiłem w 70 dni:
Pływanie 14,89 km 1030 23,77 km/h
Rower 434,78 km 1916 23,13 km/h
Bieganie 393,45 km 3013 04:35 min/km
Suma 843,12 km 5958 0035/dzień
To tyle ode mnie dziś a to mój tag #przed30
Jakby ktoś chciał link do arkusza w którym znajdują się wszystkie wyniki to jest on poniżej
Mija 10 dni od skręcenia kostki i staram się powoli zwiększać odległości by pierwszy raz zrobić połówkę maratonu. ;) Ostatnia próba skończyła się na 18,7km i mocny ból kolana ale było to miesiąc temu więc liczę, że będzie mi dane to niedługo osiągnąć :)
Krótka przebieżka po okolicy. Zauważyłem, że biega mi się nadmiernie dobrze po rowerze. Tym razem 14km i potem od razu bieg :) Może przez to jak ciało jest rozgrzane :) No nic miłego
Siemka, powoli wracamy do biegania. Wczoraj w końcu był dzień z którego jestem zadowolony. Po fali ostatnich w końcu światełko w tunelu :) Wpadł i #rower i #plywanie co ostatnio w ogóle się nie zdarzało, miałem jakiegoś dołka jak miałem wyjść na rower czy pływalnie. Ale tak już bywa, że jeden dzień na wodzie a drugi szorujesz brzuchem po mule. Ważne by się w tym mule nie uwić sobie gniazdka :)
To był dzień 64 moich przygotowań do #ironman #przed30 :)
Jeden z trudniejszych tyg. w życiu prywatnym jak i treningowym
Skręcona kostka, która mnie wyeliminowała na 3 dni z trenowania
Coraz ciężej mi znaleźć siłę i chęci na pływalnie, ostatnio więcej myśli przeciw temu niż za. Ale teraz będzie lepiej, od następnego tyg zmieniam pracę na godziny trochę bardziej elastyczne. Liczę, że to wprowadzi trochę ogłady w moje postanowienia i plany.
Sumarycznie poświęciłem na treningi 247, co jest raczej słabym wynikiem choć ale czuję, że wystarczająco odpocząłem by zmagać się z tym wszystkim co na mnie teraz los zgotował :)
Podsumowanie Tyg 9
To tylko bieganie
#plywanie 0
#rower 0
#bieganie 28,77 km 247 5:17/km
Czyli jest to 27,27% jednego całego #ironman
{Zmieniłem obliczanie procent IM, teraz każda z dyscyplin ma swoją wagę odpowiadającą udziałowi w IM, pływanie to 10%, rower 50%, bieganie 40% }
Jak patrzę na te wszystkie liczby które rosną to zaczynam w końcu być z siebie dumny, że udaje mi się coś robić tak długo i cały czas powoli do przodu.
W sumie zrobiłem w 63 dni:
Pływanie 12,6 km 830 23,78 m/min
Rower 369,52 km 1604 22,15 km/h
Bieganie 326,71 km 2835 05:10 min/km
To tyle ode mnie dziś a to mój tag #przed30
Jakby ktoś chciał link do arkusza w którym znajdują się wszystkie wyniki to jest on poniżej
Pytałem już o zegarek i wiem że masz to na razie w d⁎⁎ie, ale w niektórych (garmin, huawei gt4 na pewno) masz taki myk, że zegarek analizuje twoje postępy i na podstawie tego plus twojego snu, tętna itp podpowiada czy warto cisnąć na 100% trening czy lepiej lżej i zregenerować się. Poleca też konkretny czas regeneracji zależnie od twojego zajechania organizmu.
Minęły właśnie prawie 3 dni od kiedy skręciłem sobie kostkę, 1 dzień poświęciłem na nie obciążanie nogi, jedyne co robiłem to ruchy okrężne stopą by badać jak zmienia się zakres stopy. A już dziś nie czułem bólu podczas chodzenie więc wyszedłem na krótką przebieżkę. Noga potrzebowała chwilę by się przystosować ale 3k biegło mi się wyjątkowo komfortowo, choć na nierównościach teraz bardzo uważam bo są skrajne zakresy kostki które sprawiają mi dyskomfort.
Tyle ode mnie dziś, trzymajcie się cieplutko i uważajcie na dziury i mokre liście :)
Ostatnie 2 dni, miały być odpoczynkowe po dłuższych wypadach ostatnio no tak się stało. 4k to wycieczka po wiosce na której trochę podkręciły tempo psy które mnie goniły.
Za to wczorajszy wypad to bieg do domu "Skrótem" przez nieoświetlone podwórko które skończyło się skręconą kostką. Jakoś dotarłem do domu i dziś zbyt dobrze nie wygląda.
Myślałem, że lekko skręcona ale jak pomyślę o dźwiękach jakie wydała plus fakt że mam dość "rozciągnięte kostki" stawia mnie w sytuacji gdzie wypad do lekarza jest konieczny podobnie jak mała przerwa od biegania. :(
Siemka, dziś dłuższe bieganko ale czuję, że mój organizm potrzebuje przerwy bo dziś plan miałem ambitny aby w końcu do połówki maratonu dobiec ale po 16 km ból uda nie do końca się z tym zgadzał. Także jutro pewnie pójdę biegać by nie stracić passy biegania od 25 dni (211,26 km ) ale to będzie małe spokojne 2km, bo taki ustawiłem dolny limit swojego założenia o codziennym bieganiu.
Dodam, że uczę się dopiero biegać bo nie biegałem systematycznie od czasów gimbazy a to już lekko z 15 lat temu było :)
Po ostatnich trochę dłuższych biegach wczoraj to tylko powrót do domu. Choć plan był podkręcić trochę tempo, w sumie się udało :) Przy okazji zobaczyłem że nie umiem rozkładać sił na krótkie wybiegania :)
Do tego mapa #stravy się wykrzaczyła na chwilę choć km dobrze policzyła. #bieganie #ironman #przed30
Sumarycznie poświęciłem na treningi 613, trochę mało w tym tyg ale wiele się ostatnio wokół dzieje i ciężko mi się ostatnio na pływalnię wyrwać.
Podsumowanie Tyg 8
To tylko bieganie
#plywanie
#rower
#bieganie 77,76 km 613 5:10/km
Czyli jest to 73,71% jednego całego #ironman
{Zmieniłem obliczanie procent IM, teraz każda z dyscyplin ma swoją wagę odpowiadającą udziałowi w IM pływanie to 10%, rower 50%, bieganie 40% }
Jak patrzę na te wszystkie liczby które rosną to zaczynam w końcu być z siebie dumny, że udaje mi się coś robić tak długo i cały czas powoli do przodu.
W sumie zrobiłem w 57dni:
Pływanie 12,6 km 830 23,78 m/min
Rower 369,52 km 1604 22,15 km/h
Bieganie 297,94 km 2548 5:09/km
To tyle ode mnie dziś a to mój tag #przed30
Jakby ktoś chciał link do arkusza w którym znajdują się wszystkie wyniki to jest on poniżej
Na początku zacznę od tego że ze względu na to że niedawno zacząłem swoją przygodę z iron Manem to postanowiłem sobie nie kupować jeszcze zabawek dopóki nie poczuje że to jest to.
Oznacza to że biegam w swoich starych butach z Decathlonu za 150, i plan mam w listopadzie kupić nowe jeszcze nie wiem jakie.
Czas mierze na podstawie stravy/tele
Zegarka jeszcze nie mam,bo nie mam problemów z tempem/zadyszka.
Bieganie w złą pogodę wygląda w ten sposób że mam kurtkę przeciwwiatrową/deszczową i tyle :)
A co do pływania to odpowiedź teoretyczna brzmi w ten sposób że musi być dobrze dopasowany oddech Plus technicznie ładne pływanie
A praktycznie sam jeszcze tego dobrze nie umiem :) trochę dlatego że też ostatnio mniej pływam
A kończąc sprawę zegarka To planuję niedługo też kupić ze względu na to że chciałbym zacząć biegać pod korek. Bo aktualnie każdy bieg który kończe wygląda w ten sposób że biorę kilka głębokich oddechów i w ciągu dwóch trzech minut wraca tętno do normalnego i nie czuję prawie jakbym biegał poza zmęczeniem mięśni