@EmPfLiX zaczalem korzystac z dokumentow googla, tej ich przestrzeni dyskowej (nigdy nie pamietam jak to sie nazywa) i nie wiem czy na jakims urzadzeniu z androidem sie nie musialem tym logowac
@nobodys o kurde kierowniku, wgl zapomniałem o Tym. Być może dlatego że nie korzystałem za bardzo z tego. Wtedy u mnie królowały inne programy do filmów/muzyki :)
Siemka, kolejny tydzień za mną. Nie ukrywam czułem się zarąbiście, trochę za szybkie 2 traningi na płaskim w tym jeden w za⁎⁎⁎⁎stej ulewie. Takiej że musiałem do domu wracać inną trasą bo lekko mostek utonął xd
Za to niedzielny bieg to jakiś mentalny przeskok, nie byłem świadomy co to jest 7-10% nachylenia xddddddd mam górkę około 109m i plan był na to by 10x ją dziś robić akurat 20km 1km do góry 1 na dół. W praktyce po 5 razach byłem już turbo padnięty mimo, że starałem się w miarę trzymać stref i używać żeli. Po 12km takich zabaw w końcu wybiegłem na płaski teren by rozprostować nogi ale po 2km dosłownie jakby ktoś mi zabrał połowę energii. Ostatnie km turbo walka z głową i zaakceptowanie tego, że do 20km dziś nie dobiegnę.
No nic najważniejsze że 470m przewyższenia załpane i prawie 40km w tym tyg wytuptane :) Trzymajcie się tam :)
Mamy to w końcu przebiegłem półmaraton :) Ogólnie to pękło więcej i do tego z przelotem przez Górę xd
Ale po kolei, środowy bieg to takie luźne bieganko. Piątek to bieg przez godzinę po polach w j⁎⁎⁎ną ulewę - ale było spoko bo nie zacinał tylko cały czas walił. A niedziela to już wyprawa. W planie miałem 20-22 km. Ale w głowie miałem zaplanowane trochę więcej.
Ogólnie około 11km bieg laskiem, potem 1,5 km wbieg na górę Rowokół około 100m przewyższenia;) I powrót inną stroną:))
Udało się nawet dobiec choć ostatnie 3km które w głowie miałem okazały się 3 milami i dłużyły mi się w k⁎⁎wę. Skończyło się bez większych obrażeń. Przerw podczas tego biegu wyszło 6-7 min z czego 3 mjn to stanie w kolejce w sklepie xddd
11 tyg do trailowego maratonu a ja czuję że w końcu zaczynam łapać o co chodzi w tym bieganiu :) Miłego tuptania i do zobaczenia za tydzień :)
Przygotowania idą bardzo spoczko. Z przyjemnością wybiegam na kolejne treningi.
13 tygodni do głównego biegu. Zwolnienie tempa i przestanie myśleć, że "przypał jeśli masz tempo powyżej 6min/km a 7min to wgl bez sensu". Jak pozbyłem sie tych głupot z głowy i zacząłem obserwować tętno to nagle każdy bieg kończy się uśmiechem i brakiem bólu :)
@Rossi wydaje mi się nie można tak o wpaść i pobiegać. Ale nie orientuje się, pamiętam że jak korzystałem z karnetu SOSIRU na pływalnię to wejście na stadion i hale do lekkiej miałem w pakiecie. Warto zadzwonić i zapytać bo może jak się nic nie dzieje to pozwalają.
Siemka, ostatni bieg w czerwcu :) Tym razem w planie miałem luźne 5km w tępię 125-140 bpm. Zabrałem więc psiaka na przebieżkę i wyszło 5,36 km 7:06/km 135bpm średnio :)
Kurde mija mój 2 Tydzień przygotowań (od zera do maratonu) i wychodzi na to, że pomimo zbędnych kilogramów to trochę tej wydolności jest bo z 0km tygodniowo do luźnych 24km w ciągu 2 tyg. i to tak w miarę luźno bez zakwasów czy problemów. Praca w której dymam po schodach 10-14k kroków zapewne dołożyła swoje 5groszy.
Plan na ten tydzień jest trochę gęstszy w objętość ale i w podbiegi więc będzie ciekawie :) Trzymajcie się biegowe świry
PS: Zauważyłem, że jak bieganie było moją ucieczką od myśli to nie byłem w stanie biegać bez słuchawek a teraz robię to z taką przyjemnością, czasem pogadam do siebie, poprzyglądam się temu co mnie otacza. Jest zupełnie inne odczucie.
Siemka używał ktoś z was apki #intvl która ostatnio jest wirałem w rolkach.
Ja od jakiegoś czasu testuje i mogę ją trochę polecić. To nie jest apka która zastąpi strave czy inna apke. Jest jak dla mnie dodatkowy motywator aby wybrać sobie trochę dłuższą trasę.
W apce trochę jak w grze uzyskujemy terytorium poprzez przebiegnięcie jakiejś części mapy. Najwięcej terenu otrzymamy okrążając jakieś miejsce. W każdym mieście widać jakie terenu są już zajęte, jak komuś zabierzesz jakiś obszar to zostanie poinformowany o tym. U mnie w #slupsk konkurencji nie ma za bardzo ale większych miastach ciekawiej to wygląda.
Plusy:
- spoko działa i w miarę intuicyjne
-motywator do zrobienia szerszego okręgu
-biegi dają exp by uzyskać nowe funkcje
Minusy:
-sporo funkcji jest dostępna od wyższego lvl w tym integracja strava/Garmin więc na początek 2 apki do biegania
- czasem jakieś błędy w danych mam np max speed 44.1 km/h xd
- raz nie zapisało mi biegu ;/
-placac masz więcej rzeczy szybciej(oraz możesz walczyć jednoczenie z kilkoma osobami naraz, w darmowej tylko z 1 osoba)
Ogólnie polecam ją się bawię fajnie podbierając temu jednemu gościowi z mojego miasta teren :)
@EmPfLiX to jest najbardziej milenialski/adhd pomysł na biznes jaki słyszałem.
Zróbmy appkę gdzie ludzie mogą rejestrować swoje biegi. Ok ale jest tego w ciul
To może appkę w której biegając walczy się z innymi ludźmi i zdobywa terytoria których trzeba bronic. Możesz też zdobywać terytoria sąsiednie jak wbiegniesz komuś na dzielnię xD Ja podziękuję
Pierwsze przebieżki w nowych butach. Ale to zmienia odczucia z biegu kiedy jest jakaś amortyzacja xd. Dobry powrót do systematycznych biegów.
Plan jest aby za 14 tyg za⁎⁎⁎ać #maraton xd. Będę miał teraz trochę więcej czasu więc myślę że do zrobienia. A szczególnie jak w końcu przestałem biegać wszystkich biegów tak samo czyli na maxa ze średnim tempem bliżej 170bpm xd
Jeśli ktoś kilka wolnych złotych to zachęcam do pomocy.
Buba to dość ciekawe miejsce trochę różniące się od innych schronisk.
Od lat prowadzone przez gościa który miał już dość ludzi i dekadę temu poświęcił się w 100% zwierzakom. To nie tylko psy i koty ale też jeleń bez rogów, kozy, papugi, świnki, oraz kilka sztuk bydła.
Wrzucam kilka fotek. #schroisko #psy #koty #pomoc #zbiorka
Chwila odpoczynku po bieganiu po schodach i wracamy powolutku do biegania.
Wgl jakim to trzeba być debilem, żeby biegać przez kilka miesięcy i w sumie pokonać ponad 350 km nie widząc, że większy but z dobrą amortyzację to podstawa #bieganie . Myślałem wtedy, że obtarcia i problemy ze ściąganiem butów to norma xd Ta 1,5 roczna przerwa zadziałała na dobre. Teraz mam plan na spokojny tygodniowy progres a nie walenie odległości na pałe zawsze na 90% możliwości.
@Z_buta_za_horyzont polecam bo przygoda na serio ciekawa. Oczywiście nie zabraknie kozaków co do końca będą wbiegali, posiadając nakłady energii z kosmosu.
A dziś wracam z mała prośbą o pomoc dla małego #schronisko Buba które jest prowadzone przez jednego gościa którego marzeniem było mieć coś takiego. Dlaczego pomóc akurat im?
Pierwszy raz byłem w schronisku w którym jest tyle różnych zwierząt.
Poza psami i kotami znajdziecie tam kozy, świnki, krowy, jelonka i sporą ilość kolorowego ptactwa.
Aktualnie po okresie zimowym jedyną potrzebą jest opłacenie rachunku zimowego za prąd. Zbiórka jest w połowie. Jak macie wolne parę złotych to zacham do pomocy.
Ten Pan jest bardzo introwertyczny i raczej ze wszystkim sobie w swoim tempie radzi i najbardziej potrzebna jest mu pomóc finansowa by móc dalej to kontynuować.
Skręcona kostka była 10 dni temu ale wciąż nie wróciłem do jej pełnej sprawności, dlatego jeszcze zmniejszona intensywność treningowa
powrót na rowerek i do pływania :)
Ostatnio sporo się działo, ciężko połączyć zawirowania życiowe z treningami ale w końcu się wszystko przejaśnia więc myślę, że kolejne tygodnie będą bardziej treningowe. W sumie na dniach bieg niepodległości, czyli pierwszy bieg na czas od kiedy byłem na szkolnych zawodach Fajnie było by w końcu złamać barierę 50 min, bo aktualny PR to 50:30 ustanowiony przy okazji dłuższego biegu na 14km po okolicy
{Zmieniłem obliczanie procent IM, teraz każda z dyscyplin ma swoją wagę odpowiadającą udziałowi w IM pływanie to 10%, rower 50%, bieganie 40% }
Jak patrzę na te wszystkie liczby które rosną to zaczynam w końcu być z siebie dumny, że udaje mi się coś robić tak długo i cały czas powoli do przodu.
W sumie zrobiłem w 70 dni:
Pływanie 14,89 km 1030 23,77 km/h
Rower 434,78 km 1916 23,13 km/h
Bieganie 393,45 km 3013 04:35 min/km
Suma 843,12 km 5958 0035/dzień
To tyle ode mnie dziś a to mój tag #przed30
Jakby ktoś chciał link do arkusza w którym znajdują się wszystkie wyniki to jest on poniżej
Mija 10 dni od skręcenia kostki i staram się powoli zwiększać odległości by pierwszy raz zrobić połówkę maratonu. ;) Ostatnia próba skończyła się na 18,7km i mocny ból kolana ale było to miesiąc temu więc liczę, że będzie mi dane to niedługo osiągnąć :)
Krótka przebieżka po okolicy. Zauważyłem, że biega mi się nadmiernie dobrze po rowerze. Tym razem 14km i potem od razu bieg :) Może przez to jak ciało jest rozgrzane :) No nic miłego
Siemka, powoli wracamy do biegania. Wczoraj w końcu był dzień z którego jestem zadowolony. Po fali ostatnich w końcu światełko w tunelu :) Wpadł i #rower i #plywanie co ostatnio w ogóle się nie zdarzało, miałem jakiegoś dołka jak miałem wyjść na rower czy pływalnie. Ale tak już bywa, że jeden dzień na wodzie a drugi szorujesz brzuchem po mule. Ważne by się w tym mule nie uwić sobie gniazdka :)
To był dzień 64 moich przygotowań do #ironman #przed30 :)