Zdjęcie w tle

Dudleus

Fenomen
  • 961wpisów
  • 5922komentarzy

Czy według was rozmawianie nt. byłych partnerów jest na miejscu szczególnie gdy wiecie, że kolega lub koleżanka rozstał się w nie miłych okolicznościach?

Wczoraj jeden kolega zaczął drugiemu, opowiadać o tym, że widział jego byłą z chłopakiem ostatnio. Zaczął opowiadać jak to się oni oboje zmienili, dawał szczegółowe opisy jak wyglądają co robili itp. na co kolega tylko "aha, ok" z grymaem na twarzy. No bardzo było widać po nim, że nie chce o tym gadać. Ten jeszcze z tekstem do niego:" Oni chyba studiują w tym samym mieście co Ty, spotykacie się czasem?" to mnie rozwaliło całkowicie. Już nie pierwszy raz opowiada jak to ich gdzieś widział a tamten kolega mu mówił, że nie chce o tym rozmawiać, było minęło temat zamknięty, nie mają żadnego kontaktu. Jeśli dobrze pamiętam to 4 lata nie są razem, ona była jego pierwszą dziewczyna w życiu i wygląda na to, że ostatnią bo próbuje regularnie nawiązać jakieś relacje, ale nie udaje się mu. #zwiazki #pytanie

Czy według was rozmawianie nt. byłych partnerów jest na miejscu szczególnie gdy wiecie, że kolega lub koleżanka rozstał się w nie miłych okolicznościach?

@Dudleus to zależy z kim o tym rozmawiamy. w przypadku jak u ciebie, powinno wystarczyć, ze ten kolega co się rozstał powiedział, ze nie chce o tym rozmawiać. to chyba logiczne, ze jesli nadal o tym gada to jest to nie na miejscu. jakikolwiek temat by to nie był

Według mnie, można rozmawiać o swoich byłych jeśli chcesz, jak nie chcesz rozmawiać, to obieszczasz to wszystkim dookoła. Jeśli ktoś tego nie respektuje, to robisz taką akcję, po której więcej dana osoba nie wspomni na temat byłej. Proste. A szczerze mówiąc to ku⁎⁎⁎⁎ko proste w sumie to się dziwię że ludzie mają takie problemy

4 lata to sporo jak dla mnie, ale z czasem seryjnie kogoś nie interesuje co się dzieje u tej drugiej osoby więc po co zdawać relację z czyjegoś życia. Sam z jedną się z trzy razy schodziłem a obecnie powiem, że dobrze że nam nie wyszło. Kontakt mam czysto koleżeński ale mam, a koniec też był z fajerwekami. Także czasami nie warto sobie robić nadziei, że było tak super bo może być lepiej.

Zaloguj się aby komentować

#placzedudleusa

Postanowiłem, ze będę wychodził do ludzi a nie zamykał się, to udałem się na basen, gdy kolega mnie zapytał czy z nim pójdę bo samemu mu się nie chce a ma ochotę na basenik. Tam siły na pływanie nie miałem, ani ochoty na saunę, na szczęście trochę po pływałem, a resztę czasu relaksowałem się w jacuzzi. Gdy wychodziliśmy zadzwonił inny typek czy jedziemy na dni miasta, mieliśmy czas to pojechaliśmy. Ostatnio na tym byłem lata temu, teraz nie dla mnie takie coś. Nie znałem tej muzyki, oraz nie lubię na żywo tylko w swoim zaciszu. Przez tłumy i muzykę, ciężko było pogadać. Cały czas musiałem się pilnować udając normalnego.


Chyba za długo byłem przy ludziach, nie byłem w stanie udawać i psychoza się opaliła, bo pod koniec gdy wracaliśmy kolega pyta mnie " co ty taki smutas?" I tak parę razy pytał. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. W głowie ciągle mi grała muzyka i chciałem pobyć sam, więc czekałem, aż będziemy na osiedlu i pójdę w swoją stronę.

69c85aca-8add-4b57-88f0-f6b09978344d
1ad85cbe-c3a0-4f36-8d00-6b7cbbfa3364
98c460bc-5fd8-4a36-a095-f6ff3e8933f7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Exile" fajna jest metafora, że druga osoba jest dla nas jak mała ojczyzna, a gdy nas opuszcza czujemy się jak wygnani. Podoba mi się jak jedna strona mówi:" Nie dałaś mi żadnego znaku, że coś jest nie tak", na co druga strona: " Dałam wiele znaków". Lub "Nie nauczyłem się Ciebie rozumieć" a druga strona po prostu potwierdza. #muzyka #zwiazki

https://youtu.be/osdoLjUNFnA?si=MU4PCh3CTtUWdin2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Poczytałem troszkę o swojej psychozie maniakalno-depresynjnej i strasznie ciężkie jest to zaburzenie. Trochę się dziwię czemu jeszcze żyję bo od lat to mam i nigdy nie leczyłem. #placzedudleusa

Zaloguj się aby komentować

Nurtuje mnie problematyka zaburzeń i jak z nimi działać przez świadomość ile sam posiadam. Ciekawi mnie wasze zdanie na temat czy osoby mocno zaburzone powinny próbować na własną rękę "normalnie" funkcjonować w społeczeństwie. Niestety też nie wiem jak prawidłowo sformułować pytania do ankiety.


Czy osoby z zaburzeniami powinny wprost o nich mówić czy raczej je ukrywać? Nie chodzi mi o to by, na wstępie powiedzieć:"Hej, mam takie i takie zaburzenia więc proszę o cierpliwość wobec mnie.", tylko jak ktoś zauważy, że nie funkcjonuje się normalnie.


Wczoraj byłem na meczu na strefie kibica, jako, że jestem w manii obecnie to myślami byłem zupełnie gdzie indziej, bałem się czy widać po mnie, nie zrobię niczego głupiego za co będę się wstydził.

#pytanie #psychologia

e25e86c6-516d-4afa-8b7a-11c48b00b5ac

Czy osoby mające zaburzenia psychiczne powinny próbować normalnie funkcjonować w społeczeństwie poprzez np. wychodzenie na lokalne wydarzenia, spotkania z znajomymi?

37 Głosów

@Dudleus tak jak kolega wyżej pisze, dopóki nie chodzi Ci o bieganie z nożem po tej strefie kibica to wyczyniaj co chcesz.


wiem że piszesz że masz etap manii i dobrze mi się mówi patrząc z boku. szukaj pomocy w swoich zaburzeniach, ale też tak po ludzku nie traktuj się nazbyt poważnie. przejmowanie się opinią wszystkich ludzi wokół, którzy mają Cię tak naprawdę w większości w d⁎⁎ie jest bez sensu. nie musisz dbać o swój wizerunek jakbyś miał zostać prezydentem USA. nawet jakbyś tam na tej strefie rozebrał się do gołej d⁎⁎y i zaczął robić salta to wszyscy jutro już to będą mieli w pompce. każdy jest tylko człowiekiem. idź gdzie chcesz i rób co chcesz. zawsze to lepsze niż kiszenie się w sobie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wpis nie ma celu wyżalenia się tylko pokazania perspektywy osoby, zmagającej się z psychozą depresyjno-maniakalną, oraz innymi zaburzeniami, które są wypisane poniżej.

Uwaga wpis zawiera manipulację, ponieważ ich nie kontroluję. Więc nie bierzcie ich do siebie za to wypunktujcie.


Jeśli macie dzieci, to idźcie z nimi do terapeuty jak najszybciej, by mogły jeszcze wyrosnąć na ludzi.


Minął miesiąc od kiedy zrobiłem sobie pierwszy wpis do dzienniczka emocji.

Emocje zacząłem rozpisywać z polecenia @splash545 i @macgajster. Na początku spoko uznałem, że nie będę codziennie pisał tylko jak się wydarzy coś wartego zanotowania według mnie. Jednak mania się nasiliła toteż częstotliwość wpisów, stała się częstsza.

Pozytywy były 3 z czego 2 na siłowni. Emocjami było: optymizm x2, raz miłość.


Negatywów było wiadomo więcej, głównie sam sobie je powodowałem w manii, aniżeli miały wynikać z czynników zewnętrznych. Ze wstydu postanowiłem zamazać. Tutaj było: zawiść, agresja x3, żal x4, poruszenie, rozczarowanie x3.


13.06 nie jest dokładnie rozpisany, bo tam pierwszy raz robiłem pewną rzecz i po prostu się bardzo stresowałem.


Robiąc notatki, przypomniało mi się jak jedna ważna dla mnie osoba, 4 lata temu mówiła o moich maniach. Dokładnie to było tak, że miałem okresy gdy wszystko mam w d⁎⁎ie, a inne gdy wszystkim się przejmuję za bardzo. Obecnie przez moje zaburzenia nie mamy kontaktu. Także borykam się tym od lat.


Lista zaburzeń, które mam:

-mitomianię bo wielokrotnie co pisałem było nie prawdą, co zostało wyjaśnione,

-niezdiagnozowaną dwubiegunówkę lub źle leczoną psychozę depresyjno-maniakalną co wyjaśnia ostatnia mania o Taylor Swift.(z tych dwóch bardziej 2 opcja mi pasuje),

-zaburzona chronologia we wszystkim co mówię,

-alkoholizm,

-jestem generalnie tak skrajnym pesymistą i właśnie ciągle szukam okazji żeby myśleć negatywnie,

-jestem uzależniony od negatywnych emocji,

-manipulująca matka która mnie nauczyła: taktyki manipulacyjnej polegającej na wpędzaniu w poczucie winy, taktyki manipulacyjnej polegającej na zrzucaniu z siebie odpowiedzialności za swoje działania na czynniki zewnętrzne,

-osobowość narcystyczna,

-brak poczucia odpowiedzialności za swoje działania,

-ludzie za dużo czasu mi poświęcają a nic z tego nie ma,

-nie znam siebie,

-zaburzenia seksualne bo podobają mi się transy na filmach,


Nie wiem co robić bo chyba osoba z takimi zaburzeniami powinna być odcięta od społeczeństwa. Na pewno muszę zerwać kontakt z rodziną, bo od niej mam tylko złe wzorce, ale z drugiej strony nie mam się gdzie podziać.


Na terapię pójdę, tylko nie daje mi spokoju świadomość, że zacznę życie od zera mając około 30 lat. Boję się tego.Mam też nadzieję, że dowiem się, w jaki sposób zapracowałem na to wszystko i jak długo to trwa.


W jaki maskować zaburzenia? W sensie, tak by wypowiadać się, w podobny sposób co normalni ludzie.


"It's me, hi

I'm the problem, it's me

At teatime, everybody agrees"


#psychologia #psychiatria

21cb62c7-e7ea-42ea-94d1-48f4f5290526
c6714a8e-5551-4984-ae34-aa5885d9c1d4

Nie ukrywaj nic przed ludźmi.

Mów otwarcie o wszystkim, a nie będziesz dukał, ani nic.

Wyluzuj, nie musisz dobrze wypaść, jeśli masz oręż w postaci poczucia humoru i dystansu do siebie.


Jesli chodzi o emocje, to wyobraź sobie, że każda ma swój piec i od ciebie zależy do którego dowalisz opału.

Jak masz w sobie dużo negatywnych emocji, to nie dopierdalaj już więcej drewna.

Zajmij się innymi piecami, a te negatywne staraj się ignorować i zaczną gasnąć.


Zapisywanie emocji to świetny pomysł


Myśl pozytywnie w każdej możliwej sytuacji.

Jak złamiesz nogę, to zauważ że w razie wojny nie zostaniesz w najbliższym czasie powołany, jak rzuci cie kobieta, to się ciesz że nie mieliście dzieci i że dużo się dzięki niej nauczyłeś.


Trochę pi⁎⁎⁎⁎lę, ale wiesz mniej więcej o co chodzi najważniejsze to jak najwięcej pozytywów

@Dudleus ja Ci powiem, że zauważyłem w Twoim zachowaniu jakąś poprawę tj. że już nie dociskasz aż tak śruby z jakimś tematem i nie żalisz się aż tak mocno jak kiedyś. Widać, że coś robisz i szukasz jak się dostosować do tego społeczeństwa co tam też jakiś czas temu w komentarzach wymieniliśmy zdanie gdzie sam pisałeś, że nie ma się co aż tak obnosić ze swoim negatywnym myśleniem bo odtrąca to ludzi.

Widać, że masz sporo problemów czego jesteś coraz bardziej świadomy i fajnie, że coś robisz, ale nie wiem czy z tego powodu jesteś w stanie sam z sobą to odpowiednio rozpracować nie błądząc w jakieś dziwne schematy. Wiem, że też pytasz i prosisz o pomoc, żeby ktoś Cię z tym przypilnował. No ale my tu możemy Ci tylko troszeczkę coś doradzić i aż takich kompetencji nie mamy, żeby Cię pilnować i dokładnie prowadzić tą Twoją pewnego rodzaju autoterapię. No od tego jednak jest terapeuta i dobrze, że myślisz nad tym, żeby jednak pojść na prawdziwą terapię bo po to ona jest i po to są Ci ludzie z odpowiednimi kompetencjami, żeby Cię poprowadzić skoro sam do końca nie wiesz jak.

Nie wmawiaj sobie, że terapia pomoże Ci dopiero przy 30tce bo może będziesz miał jakieś pozytywne efekty dużo szybciej. A może masz jakieś schorzenie, które się kwalifikuje do farmakoterapii i biorąc leki będzie Ci lepiej. Tego nie wiem i Ty też nie.

W każdym bądź razie faktycznie powinieneś się zgłosić do lekarza nawet do zwykłego rodzinnego opisz mu co Ci jest i niech wystawi Ci skierowanie do odpowiedniego specjalisty. Oprócz tego też możesz pomyśleć, żeby pójść prywatnie do terapeuty choćby raz i niech spróbuje Cię jakoś z grubsza zdiagnozować i pokierować co by było dla Ciebie najlepsze. Bo Ty tego nie wiesz czego konkretnie potrzebujesz i jak długo czy terapii czy leków, czy jedno i drugie. A to co Ty sobie wbijasz w głowę, że to potrwa 8 lat i będzie Cię kosztować nie wiadomo ile to podsuwa Ci to Twoje zaburzone myślenie byle tylko się nie wybrać i byle nic się nie zmieniło. Mózg nie lubi zmian choćby było chujowo i każda zmiana powoduje mniejszy lub większy strach i opór.

Życzę Ci powodzenia i mam nadzieję, że zrobisz ten drugi krok i nie wycofasz się z tego co napisałeś, że pójdziesz na terapię.

nie daje mi spokoju świadomość, że zacznę życie od zera mając około 30 lat

To teraz pomyśl, że nigdy nie zaczniesz terapii i w wieku 70-80 lat będziesz mógł powiedzieć sobie "nigdy nie żylem" Jesteś młody, masz dużo życia przed sobą. Nie jest powiedziane, że jak teraz-już-natychmiast czegoś nie zrobisz to już po ptokach i weź się schowaj.

Odstaw alkohol. On znieczula, uciekasz od problemu odkładając go na jutro. Później możesz mieć dodatkowo pretensje do siebie, że jeszcze czegoś nie zacząłeś. Alkohol potrafi rozluźnić albo zgnoić. Jeśli masz jakieś problemy to zazwyczaj efektem długofalowym będzie zgnojenie.


Zauważyłeś swoje działania, schematy, ich źródła. Nie jestem pewien czy jest sens rozgrzebywać bardziej żebyś wiedział, że konkretna sytuacja spowodowala to i tamto (w sumie jedna to raczej nie będzie, to dzieje się przez jakiś czas). Zdecyduje lekarz prowadzący terapię.

Tak czy inaczej jesteś w połowie drogi i to tej trudniejszej. Teraz będzie bardziej mozolnie, ale z widocznym celem.

Zaloguj się aby komentować

@Dudleus tl;dr: bo trochę mam już dość atencyjnych mitomanów.

Nie wiem, czy masz jakąś niezdiagnozowaną dwubiegunówkę lub źle leczoną psychozę depresyjno-maniakalną (co by wyjaśniało Twoją ostatnią manię o Taylor Swift), czy po prostu chodzi Ci o atencję, ale zwyczajnie mnie Twoje wpisy i komentarze wkurzają. Piszesz opowiadania, my poświęcamy czas na ich przeczytanie, prosisz o uwagi, my Ci je dajemy. @moll i ja dajemy Ci jasne wskazówki, co możesz zrobić, żeby poprawić warsztat, bo przecież sam o to prosisz. Na co rzucasz odklejonymi tekstami typu "nie ukończyłem podstawówki, więc skąd mam wiedzieć, jak stawiać przecinki", gdzie kilka wpisów wcześniej płaczesz o tym, jak to ktoś Cię nie lubi na zajęciach na uczelni.

Niejednokrotnie pisaliśmy Ci tu, żebyś zgłosił się do terapeuty, bo jeśli nie trollujesz, to Twoje zachowanie jest po prostu niezdrowe, i ostatecznie sam zrobisz sobie krzywdę.

Poszukaj pomocy. Idź do psychiatry albo psychoterapeuty.

Mi się niedobrze robi od czytania niektórych Twoich wpisów, więc dla własnego zdrowia psychicznego po prostu Cię zablokowałam. W dalsze dyskusje wdawać się nie będę.

@Dudleus gosciu ty pisales ze glosowales na jakas typiare z lewicy bo miala niebieskie wlosy na plakacie, ty sie prosisz o to, zeby ludzie cie wrzucili do koszyka z trollami i sczarnolistowali XD

Zaloguj się aby komentować

#placzedudleusa


Wyznałem mamie, że zwariowałem na punkcie Taylor Swift, przez co chciałbym karierę w USA zrobić, jednak za późno, myślę tylko o głupotach a ta normalnie to przyjeła i zapytała czy Billie Eilish dalej mi się podoba to powiedziałem "Tak, ale teraz bardziej romans z Taylor mam". Mnie to dużo nerwów kosztowało bo tylko w formie tekstu potrafię przekazać swoje myśli a nie powiedzieć komuś na żywo.

@Dudleus Ja tam chyba wolałbym miec lokalne ambicje i podkochiwac się naprzykład w jakiejś polskiej piosenkarce bo większe szanse na spotkanie w realu, tu masz konkurencję z całego świata. Najlepiej to sobie wybrać wokalistkę z jakiegoś zespołu weselnego bo znana jedynie w obrębie kilkunastu kilometrów xD

Zaloguj się aby komentować

Aaron Dessner fajny gość


Chciałem zrobić podsumowanie albumów Taylor Swift jednak podczas pisania zdałem sobie sprawę,że w sumie to bardziej podobają mi się albumy, które pisał Aaron Dessner aniżeli sama Taylor xD. Może wyczułem w nich taką męską wrażliwość, ale nie potrafiłem tego nazwać. Bo jednak we mnie damskie pierdololo nie trafia w pełni. Poczytałem o nim chwilę i po prostu chce robić muzykę jaką lubi, to co czuje chce przedstawić, pewnie dlatego nie został wielką gwiazdą. Mam nadzieję, że ma fajny procent od Taylor i może mieć wyjebane jajca.


W linku jest przykład z jego zespołu:

https://youtu.be/V6oHmir20tc?list=RDEM29s4JOZfgAZ2MwMuiG0g-A


Tę przykładowo wyprodukował w całości, ale inny wykonawca:

https://youtu.be/u-m-Th7GLgU?list=RDu-m-Th7GLgU


W każdej sytuacji trzeba dostrzec pozytyw. Ześwirowałem na punkcie Taylor, ale zacząłem pisać drobne bzdety. Poznałem Aarona i może zostanę z nim na dłużej, dzięki Taylor


Algorytm podsyła mi Shawa Mendesa podczas słuchania Aarona, gdyż też go lubiłem i ja chyba jestem w środku mizoginem, bo naprawdę mało kobiet słucham, główną jest moja kochana Billie Eilish, jednak obecnie Taylor jest moim przelotnym romansem choć o Billie ciągle pamiętam i wracam regularnie by jej nie zapomnieć.


W pewien sposób chyba dało mi to trochę zluzować z Taylor i poza urodą nie idealizuję jej tak bardzo.


1989 - okropne takie na wesoło o seksie, imprezach czyli typowy czas dla 25 latki, żeby się wyszaleć, nie dla mnie taka tematyka. Nie wiem czy to z zazdrości, że nigdy tego nie doświadczę czy, że po prostu nie pasuję na takie rzeczy.


midnights - siostra mi mówiła, że bardziej dla mnie będzie niż 1989, ze względu na smuty. Jednak uczucia mocno mieszane, niby "Lavendar Haze" i "Anti hero" buja, "Midningt rain" podkład był dla mnie okropny na czele z modulacją głosu w refrenie, ale tekst super i dużo płaczę do tego.

"Snow on the beach" wpadło w ucho swoim spokojem i widoczkami na klipie a na końcu Taylor w ciuchach zimowych na ośnieżonej plaży jest strasznie urocza. W reszcie czegoś mi brakuje tekst niby ok.


Folklore(pisał Aaron Dessner)- tu od razu poczułem, że jest dla mnie siadło od początku swoim spokojem, melancholią, podkłady mi się podobają nie przeszkadzają w słyszeniu tekstu. "Exile" na początku byłem w szoku słysząc chłopa bo "halo halo ja tu chcę Taylor" jednak gość ma przyjemny głos.

"Mad woman" od razu poruszył mnie podkładem, tekst też git lubię trochę takie o kobitach teksty.

"Invisible string" uspokajające tak samo jak "epiphany", które trochę takim wyciągniętym szeptem jest. "Betty" harmonijka robi dobrą robotę bardzo miło posłuchać bo rzadko się trafia, ale końcówka smutna. "hoax" ma przykry tekst bo podmiot liryczny stoi na klifie zastanawia się nad skokiem, gdyż ma kryzys.

"Seven" ma rytm zajebany, z take me home to, country roads


Ten album mnie po prostu uspokaja, nie chce mi się płakać tylko uśmiechnąć, (mimo, że to delikatne raczej smęty) i lekko nóżką potupać. Chyba też dlatego, że jest mało Taylor w nim ma najsłabszą sprzedaż xD


Evermore czyli folklor cz.2- podobne no bo cz. 2 " tolatete it" mimo, że już słyszałem bo siostra mi puszczała gdy gadaliśmy o koncercie Taylor yo dzisiaj pierwszy raz na siłowni łzy mi poleciały

"Dorothea" wpadło w ucho od razu, prosty tekst rymuje się


Tourted Poets Department(większość Pisał Aaron Dessner) - moja pierwsza osobista styczność z twórczością Taylor i się zakochałem. Czego bardzo żałuję bo odwaliło mi przez to na jej punkcie. Teksty fajne podkłady, jednak druga część lepsza a jej nie ma na płycie nad czym ubolewam bo nie będę miał w samochodzie. Mieszanina jak to faceci są do d⁎⁎y, ten jeden świetny, trochę o byciu silną kobietą. Głównie to są wspominki wrzucone bez ładu i składu. Odnosząc do siebie to wygląda jakby się otworzyło notatnik i stwierdziło " muszę to zrobić", chociaż ja to bym bardziej tematycznie to poukładał.

Są 2 strasznie głupie utwory(Taylor je pisała XD) ze względu na historię: "Fortnight", "Black dog" z czego 1 szkoda bo fajnie buja, jest uroczy tekst jednak głupota historii daje o sobie znać. Z kolei czarny pies ma 2 zwrotkę świetną, ale nie umiejąc śpiewać nie wyciągnę dźwięku tam xD

Druga część, która jest lepsza. Poza "Iamgonnagetyouback", "Look in people's windows", "Black dog" była pisana właśnie z nim. Nie chciało mi się szukać ile on pisał a ile Taylor pozmieniała.

"Peter" i "Manuscprit" są w pełni pisane przez niego, co mnie zdziwiło bo Peter to właśnie trochę takie babskie pierdololo, ponieważ dziewczyna rozstała się z chłopem, ale ten miał wrócić gdy dorośnie, jednak nigdy tego nie zrobił a ona już nie mogła dłużej czekać. Manuskrypt to wspominki jak baba sobie czyta stare notatki, które zostały po chłopie i jej się przypominają różne rzeczy z tamtych czasów, trudno mi uwierzyć, iż chłop to pisał.


#muzyka #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#placzedudleusa


Wczoraj było dobrze nie płakałem a teraz na wieczór wybuchłem i to jeszcze do piosenki, do której wcześniej nie płakałem, ale pół godziny się powyrzucało to z siebie i jest lepiej.

@Dudleus Uważaj, bo od tego płaczu można się "uzależnić". Ludzie czerpią satysfakcję z użalania się nad sobą i grania ofiary - mają z tego realne zyski, np. współczucie innych i taryfę ulgową w wielu sytuacjach, budują swoją wyjątkowość na byciu "męczennikiem". Nie jest to zdrowe, może pociągnąć na dno. Uważaj na siebie i najlepiej udaj się do terapeuty, żebyś nie obudził się nagle w punkcie z którego trudno się wydostać.

Zaloguj się aby komentować

Jak się trzeba przygotować idąc pierwszy raz na diagnozę u psychologa? Jak dobrać specjalistę czy rozpisać sobie wszystko co mówić czy co. #psychologia #pytanie

@Dudleus okej no to jak nie wiesz co ci dolega to faktycznie psycholog będzie lepszy od psychiatry.

No przede wszystkim to w jakim celu przychodzisz, jakie masz obecne objawy i jak się czujesz, jakie masz problemy, informacja o potencjalnych traumach które mogły wywołać te problemy, jak wyglądało dzieciństwo itp. czy te problemy są od zawsze


Ja przy diagnostyce autyzmu jebnałem kilkustronicowy referat odnośnie mojej historii z uwxgledniem rzeczy które były mocno niestandardowe i przeslem go zespołowi który mnie diagnozował.


I w sumie uważam to za dobry trop, może nie koniecznie trzeba to wysłać dalej ale dla siebie, taki jakby pamiętnik.

Zaloguj się aby komentować

5 miesiąc wolności od alkoholu jest trudny.


Emocje:

Nie wiem czy w końcu nie odkryłem emocji bez narkotyków bo naprawdę dużo ryczałem słuchając muzyki w tym miesiącu. ( Z jednej strony bym chciał napisać do czego płakałem a z drugiej się wstydzę bo przypał przez pedalstwo tych piosenek)Pisałem opowiadania strasznie płakałem i byłem wyczerpany tym płaczem. Może by pasowało " I cry a lot but I'm so productive it's an art". Wymyślam sobie nie realne scenariusze i plączę, najczęściej przy smutnych sytuacjach typu śmierć kogoś bliskiego, pożegnanie i nie pewność czy jeszcze kiedyś zobaczy się drugą osobę a wcześniej się uśmiechałem. Wczoraj akurat udało mi się nie płakać choć trochę chciało mi się.

Na pewno też czuję frustrację, że miliarderzy mogą spożywać a taki plebs jak ja nie może bo przez to nic nie osiągnę, zaraz umrę itp.

Kupiłem shota konopnego na rozluźnienie, ale nie pomaga.

Od 20 maja zapisuję swoje emocje, może po miesiącu też zrobię małe podsumowanie opisując jakie dokładnie czułem i co było głównymi zapalnikami.


Sen:

Śpię różnie raz 7 godzin potem 8, 9.5 ledwo wstając a następnego dnia 4 w pierwszym tygodniu czerwca 3 razy spałem po 4h i nie zawsze mogłem odespać następnego dnia. Wyglądało to tak, że przed północą zasypiałem wstawałem o 3:30 nie mogłem zasnąć, potem usnąłem 30 minut przed budzikiem, który był na 7:30 a ten mnie budził. Budziłem się o 6 lub trochę przed bez powodu co wcześniej nigdy mi się nie zdarzało.


Kryzys jest duży. Nie widzę sensu w wolności bo mózg mam tak zniszczony, że nie potrafię normalnie funkcjonować a nie wiem jak poprawić mój stan. Łapię się na myśli czy już nie zapić się na śmierć.

#alkoholizm

@Dudleus stary, tak poważnie, idź do psychologa na konsultacje, bo jesteś generalnie tak skrajnym pesymistą i właśnie ciągle szukasz okazji zeby myśleć negatywnie... No a ewidentnie samemu sobie nie radzisz żeby myśli szły zdrowymi torami.


Już pomijam, że ewidentnie źle radzisz sobie z przetwarzeniem informacji które konsumujesz. Miliraderzy ciebie frustrują to po co o nich czytasz? Tak, to jest naprawdę takie proste i wbrew temu co myślisz to wcale nie "każdy" te media konsumuje i to nie jest cos wymaganego żeby normalnie funkcjonować.

@DiscoKhan Jak szukać okazji pozytywnych? Wysłać Ci link do rozpiski emocji? Tam jest opisana sytuacja, która wprowadziła mnie w emocję X, jest rozpisane z datami. Teraz zmieniać życie o kolejne 180 stopni by wprowadzać się w sytuacje, gdzie jest głównie pozytywnie?

Nie będę szedł na terapię bo nie chce mi się, to wymaga lat ciężkiej pracy i nie mogę uwierzyć, że wtedy to już po prostu tylko wszystko będzie cudownie a sukcesy będą takie, że ja pierdole


Po prostu mnie sfrustrowało, że przejawił się alkohol jednym tekście. Nie mam filtrów na informację o tym. Gdzie napisałem, że każdy? Po prostu, że są takie osoby

Jakie rozszerzenie do przeglądarki polecasz by blokowało wszystko co negatywne?

@Dudleus żadnego, po prostu nie czytam niczego z portali które szerzą informacje o celebrytach, bardzo skormnie sobie dawkuje informacje ze świata i jak czuję, że coś mnie rusza zbyt mocno to unikan takiej platformy.


Od W. się tak odcinałem chociażby, na dobry rok zanim na Hejto się przeniosłem z zerkałem raz na miesiąc-dwa z przyzwyczajenia.


Kto ci mówi, że będzie zajebiście, będzie średnio ale jak wolisz jak jest kiepsko... To sam widzisz, że to jest dziwne podejście, dosyć autodestruktywne.


Ciężkiej pracy, ta... Czasami ciężkiej, czasami nie, to jest kwestia mentalna także to jak trudno będzie naprawdę tylko od ciebie będzie zależeć.


Oj, lubisz sobie kłody pod nogi rzucać, czarnowidztwo uprawiać itp.


Cudów nie ma, może się zdarzyć że nawet na beznadziejną terapeutkę trafisz, może się zdarzyć że na świetną też rzecz jasna... Nie dowiesz się jak nie spróbujesz. Ale tyle co ja widzę po twoich wpisach to na zadowolonego z życia się nie przedstawiasz.


Tak swoja drogą ani ciągłe pozytywne ani ciągłe negatywne emocje nie są zdrowe na dłuższą metę, trzeba mieć zdrowy balans.

Zaloguj się aby komentować

Trzysta kilka dni magiczna liczba. Zobaczę jak będzie za drugie tyle. Gdyby nie powiadomienia to szybko bym o tym zapomniał. #duolingo #jezykangielski

048a5cfe-73ad-4b98-acd1-017099205708

Gratki. Ja mam jakoś 150 :) W sumie fajny byłby tag podobny do rowerowego równika tylko właśnie do duolingo i punktów :)

Zaloguj się aby komentować