Zdjęcie w tle

Dudleus

Fenomen
  • 895wpisów
  • 5471komentarzy

Jak się trzeba przygotować idąc pierwszy raz na diagnozę u psychologa? Jak dobrać specjalistę czy rozpisać sobie wszystko co mówić czy co. #psychologia #pytanie

Zaloguj się aby komentować

5 miesiąc wolności od alkoholu jest trudny.


Emocje:

Nie wiem czy w końcu nie odkryłem emocji bez narkotyków bo naprawdę dużo ryczałem słuchając muzyki w tym miesiącu. ( Z jednej strony bym chciał napisać do czego płakałem a z drugiej się wstydzę bo przypał przez pedalstwo tych piosenek)Pisałem opowiadania strasznie płakałem i byłem wyczerpany tym płaczem. Może by pasowało " I cry a lot but I'm so productive it's an art". Wymyślam sobie nie realne scenariusze i plączę, najczęściej przy smutnych sytuacjach typu śmierć kogoś bliskiego, pożegnanie i nie pewność czy jeszcze kiedyś zobaczy się drugą osobę a wcześniej się uśmiechałem. Wczoraj akurat udało mi się nie płakać choć trochę chciało mi się.

Na pewno też czuję frustrację, że miliarderzy mogą spożywać a taki plebs jak ja nie może bo przez to nic nie osiągnę, zaraz umrę itp.

Kupiłem shota konopnego na rozluźnienie, ale nie pomaga.

Od 20 maja zapisuję swoje emocje, może po miesiącu też zrobię małe podsumowanie opisując jakie dokładnie czułem i co było głównymi zapalnikami.


Sen:

Śpię różnie raz 7 godzin potem 8, 9.5 ledwo wstając a następnego dnia 4 w pierwszym tygodniu czerwca 3 razy spałem po 4h i nie zawsze mogłem odespać następnego dnia. Wyglądało to tak, że przed północą zasypiałem wstawałem o 3:30 nie mogłem zasnąć, potem usnąłem 30 minut przed budzikiem, który był na 7:30 a ten mnie budził. Budziłem się o 6 lub trochę przed bez powodu co wcześniej nigdy mi się nie zdarzało.


Kryzys jest duży. Nie widzę sensu w wolności bo mózg mam tak zniszczony, że nie potrafię normalnie funkcjonować a nie wiem jak poprawić mój stan. Łapię się na myśli czy już nie zapić się na śmierć.

#alkoholizm

@Dudleus stary, tak poważnie, idź do psychologa na konsultacje, bo jesteś generalnie tak skrajnym pesymistą i właśnie ciągle szukasz okazji zeby myśleć negatywnie... No a ewidentnie samemu sobie nie radzisz żeby myśli szły zdrowymi torami.


Już pomijam, że ewidentnie źle radzisz sobie z przetwarzeniem informacji które konsumujesz. Miliraderzy ciebie frustrują to po co o nich czytasz? Tak, to jest naprawdę takie proste i wbrew temu co myślisz to wcale nie "każdy" te media konsumuje i to nie jest cos wymaganego żeby normalnie funkcjonować.

Zaloguj się aby komentować

Trzysta kilka dni magiczna liczba. Zobaczę jak będzie za drugie tyle. Gdyby nie powiadomienia to szybko bym o tym zapomniał. #duolingo #jezykangielski

048a5cfe-73ad-4b98-acd1-017099205708

Gratki. Ja mam jakoś 150 :) W sumie fajny byłby tag podobny do rowerowego równika tylko właśnie do duolingo i punktów :)

Zaloguj się aby komentować

Wiecie gdzie można wrzucać swoje wysrywy i dostać za to feedback? Albo gdzie czytają?

#zafirewallem #naopowiesci

Bez tytułu


Początek nie zaskakujący niczym. W szpitalu na Mazurach urodził się chłopczyk  a przy nim byli rodzicę, nadjący mu imię Gracjan, w radiach grało disco polo, wszyscy byli weseli, ale matka wycieńczona porodem. Rodzinka była średnio zamożna na nic nie brakowało i mieli stabilną sytuację finansową, Gracjan jest jedynakiem i nim pozostanie. Jak mamie się polepszyło to rodzinka zrobiła imprezkę, wódeczki nie było za dużo za to rozmowy, tańce i śpiewy a maluszek wzbudzał zainteresowanie największe u wszystkich członków rodziny.  Dziadkowie nie szaleli bo nie mieli siły za to najbardziej ciotki z wujami wywijali na parkiecie, mama się  martwiła o syna, jednak lekarze mówili, że cały zdrowy jest i nie ma co się martwić.Wiadomo z wiekiem zaczął mówić, chodzić, z rodzice bardzo dbali o niego by był zdrowym i szczęśliwym maluszkiem, jednak też by doświadczał bólu to znaczy, nie pilnowali go cały czas bardzo dokładnie tylko niech się czasem przewróci, zedrze nogę i uczył się na własnych błędach czy poznawał życie na swój sposób. 


Wiadomo z wiekiem zaczął uczęszczać do szkoły. Szkoła piękne miejsce pełne zawiści, nierówności społecznych, pierwsze papierosy, kontakty, dramy i co najgorsze alkohol. W gimnazjum na luźnym ognisku klasowym gdzie było 15 chłopców i drugie tyle dziewcząt jedna osoba przyniosła wódkę, która z czasem okaże się zgubą dla Gracjanka. Pierwszy raz był luźny mało jednostek wystarczyło by rozmowy się lepiej kleiły, muzyka była bardziej barwna, lepiej bujała za to ciało rwało się do tańca a głos do śpiewu. Zabawa była przednia cała klasa hulała, niektórzy przeżyli pierwszy seks, pierwsze pocałunki. Gracjan za to zakochał się wódce pięknej kusicielce bawiącej się uczuciami tych, którzy ją skonsumują doprowadzając z czasem do ich całkowitego wyniszczenia. Od tego feralnego ogniska poszło dalej kolejne wyjścia grille, nie grille, mecze, olimpiady, imieniny, urodziny, wakacje, ferie. Każda okazja była dobra by się napić, ale w tym wieku nie było tak łatwo kupić.


Po osiemnasatych urodzinach to już weszło na grubo zaczęło się częstsze spożywanie, trochę się z barku pobierało, można było kupić samemu. Jednak też nie tylko wódka, ale swobodny wybór spowodował podejścia do innych trunków jak:whisky, wino, rum. Gracjan nie chciał się przyznać przed sobą, że chodzi tylko o to by klepało a udawał konesera, mówił o bukietach smakowych, aromatach. Uszkodzenia mózgu, oraz układu nerwowego były na tyle przyjemnym doznaniem, że nie myślał, o zaprzestaniu konsumpcji czy chociażby zrobieniu badań bo przecież “ ja mam umiar, śpię dobrze, nie mam kaca, nie zawalam obowiązków”. W klasie maturalnej pojawiały się objawi zniszczenia bo nauka szła coraz gorzej, mniej pamiętał nauka stawała się coraz trudniejsza, jednak myślał, że tylko tak mu się wydaje. Szkołę skończył po czym poszedł do roboty jednak zaczęły się ręce lekko się trząść. Bliscy to widzieli, chcieli porozmawiać, ale odpowiedź była ta sama “ jest spoko, naprawdę czuję się dobrze”. Związku z tym w domu zapanowała prohibicja a nasz bohater spożywał na dworzu jak była ładna pogoda a jak gorsza to do barów. Czasem zza szyby spoglądał na deszcz i przechodziły myśli przez głowę czy jednak nie robi czegoś źle w życiu, ale kolejny łyk trucizny rozwiewał te wątpliwości. Wracał do domu niby nie chwiejąc się na nogach, ale z poczuciem winy. Natomiast następnego dnia znowu i tak w koło Macieju te same schematy. Robotę miał lekką przy komputerze więc w pracy nie wykazywał, że coś może być z nim nie tak, chociaż jednak czasem kierownictwo miało wrażenie, że Gracjan ma jakieś problemy, o których nie chce mówić. Tak to wszystko trwało do 25 roku życia, jak mieszkał sam, spojrzał rano na siebie i widział jak jest opuchnięty, oraz zaniedbany. Uznał, że w tym wieku już musi zadbać o siebie.


Więc zaczęło się spokojnie coraz mniejsze dawki, spacery, czasem książka wpadła mu w oko więc zaczął czytać. Były próby nowych rzeczy jak na ryby zabrał go znajomy z pracy, zabawa w modelarstwo składając samoloty, próbował też rysunku czy grania na instrumentach jednak czuł, że brakuje mu na to wrażliwości, chęci przekazania swoich koncepcji. Rodzina zauważyła poprawę więc cieszyli się razem z nim z jego postępów. Doszkalając się dodatkowo awansował też w pracy, zrobiło się trochę luźniej za lepsze pieniądze to też nie zaprzestał dalszej nauki, pieniądze dywersyfikował, jeździł na wakacje regularnie. Spotkał znajomych z szkoły z dawnych lat jak byli na totalnym dnie przez to co jego spotkało, więc spotykał się z nimi częściej by dodać otuchy, opowiedzieć o swoich przeżyciach. Widział, że to twardzi zawodnicy alkoholu więc podprogowo przekazywał im pewne wartości, dawał z czasem lekkie sugestie. Więc tak się toczyło powoli życie, znajomym się poprawiło, Gracjanowi też, zyskał podziw u ludzi, oraz gratulacje od nich. Rodzina cała szczęśliwa była, że jest na dobrych torach. Pomału się rozwijał, kariera szła ku lepszemu, relacje zyskiwały na zaufaniu, głębi.


Mając 30 poczuł w pełni, że jest dorosłym świadomym życia mężczyzną. Czas miał odpowiednio zagospodarowany bo było go trochę na wszystko jak: spotkania z rodziną, znajomymi, odpoczynek, pracę, spacery, pasje. Przy czym na wszystko też starczało siły, W karierze miał zaplanowane by zostać dyrektorem w największej firmie w Polsce, ale uznał że jak mu się nie spodoba to nie ma co siedzieć do końca życia i je przez to marnować tylko znaleźć coś spokojniejszego a najlepsza by była emerytura wygrzewając się w ciepłych krajach lub ogródku własnego domu podczas polskiego lata. Życie prywatne miało być stabilne, najważniejsze było dla niego własne zdrowie, potem relacje z rodziną, znajomymi, poszerzanie networkingu.Na koniec morał, że może na tym polega dorastanie by znać konsekwencję swoich działań i brać za nie odpowiedzialność, nauczyć się pokory

Zaloguj się aby komentować

Pytanko do kobiet, ale w sumie też może to facetów.


Czy jakby Twój partner wychodził sobie do baru i nic ci nie mówił to byś się z nim przez to rozstała? Nie mówiłby Ci, ale byś zobaczyła bo miał włączoną lokalizację w telefonie. #zwiazki #rozowepaski

@Dudleus sledzenie lokalizacji drugiej polowki to domena zwiazkow w ktorych nie ma zaufania. A zaufania nie traci sie bezpodstawnie (ew trafiasz na wariatke ktora instaluje ci takie oprogramowanie bez twojej wiedzy, wrzuca airtaga do plecaka czy cos).

Moim zdaniem jesli baba sledzi chlopa w ten sposob to ten zwiazek nie ma sensu

Jedno wychodzi na browar bez poinformowania, a drugie szpieguje?

Nie wiem co gorsze, jak dla mnie żadna połówka z takiego związku nie nadaje się do zdrowej relacji.


Komunikacja i zaufanie to podstawa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wpadłem na konferencję bo osoba znajoma pomagała przy niej w ramach koła naukowego. Śmieszna sprawa takie coś, luźna atmosfera. Tematyka to kobiety w biznesie.

#studbaza

d9c893a8-d734-4eee-be33-32cd2d98eb34

Zaloguj się aby komentować

Też tak macie, że nie możecie odklikać różnych opcji na YT w przeglądarce na komputerze ? Drażni mnie to od jakiegoś czasu bo w sumie głównie mogę po prostu oglądać i napisać komentarz, like raz się kliknie raz nie. Ale rozwinąć opcji czy coś, nawet przelogować nie mogę. #youtube #kiciochpyta


https://streamable.com/e2h7mt

Chciałbym móc wskrzesić Marka Aureliusza,

By zobaczyć jak rusza o 6 rano do roboty,

W fabryce smrodu by nie zdechnąć z głodu.

Patrzeć jak słucha, po powrocie niewzruszony,

Narzekania żony, że jej matka miała co do niego rację.

I dostaje na kolację zimne schabowe, ale zachowuje zimną głowę.

Albo jak jedzie na wakacje, do szwagra pomóc przy remoncie,

I spokojnie słucha, że go robiło miękkie prącie.

I jak podnosząc tam wiadro gruzu wypada mu dysk.

Jak Cię spotkam w zaświatach Marku, to za te rady dam Ci w pysk.

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

#placzedudleusa


Mam nawroty poczucia beznadzei swojego życia. Teraz dochodzi świadomość, że jak kariery nie zrobię to nie ma szans poznać fajnej kobitki tylko trzeba być: piosenkarzem, aktorem, biznesmenem, zawodnikiem footbalu amerykańskiego i wygrać mistrzostwo. A mam 22 lata to nic mi nie zostaje.

Vibe jak "dzień świra"

Nie peniaj, znajdzie się fajna babka. Powiem więcej : przed nią znajdzie się kilka mniej fajnych o czym dowiesz się po dłuższym czasie xd

Zaloguj się aby komentować

Wyskoczyłem na dwór, wypić piwko, trochę ochłonąć, wyluzować się, średnio się udało, ale trudno. Fajnym widokiem była gromadka łabędzi. Wadą jest chłód.

. #gownowpis

cfc85170-c917-41fd-b350-b287649b0a6b
a77862be-3097-4bd1-8c57-ec89ed77151c

Zaloguj się aby komentować

Cześć pysiaczki, nabazgrałem coś sobie. Jest o tym, że nie zawsze to czego pragniemy okazuje się dla nas dobre. Może trochę też o dorastaniu, ale na naopowieści się nie nadaje bo za dużo słów. Wyszło 9 stron. Swoją drogą znacie miejsca, gdzie można udostępniać swoje wypociny i dosatać inforamcję zwrotną?


Swoją drogą jestem nieźle po⁎⁎⁎⁎ny bo potrafię siedzieć nad tym kilka godzin z przerwami na płacz toaletę czy muzykę. Pasowałoby tutaj"I cry a lot but I'm so productive its an art". Trochę szkoda, że jestem za stary i kariery w pisaniu nie zrobię.


https://drive.google.com/file/d/1vAGhgSkbkQa8PqQShkqjF_EbAjTlfwas/view?usp=drive_link


#zafirewallem #tworczoscwlasna

790dec0e-3e15-4f08-93f6-d475352c3c5b

Zaloguj się aby komentować

Fajna rozmowa z urologiem spec. rak prostaty.

Fajny luźny gość i słychać po nim, że lubi co robi, oraz mu zależy na tym, ciągle się stara udoskonalać praktykę. Z społecznych rzeczy to mężczyźni mają mniejszą świadomość zdrowotną niż kobiety, też przez to, że wstydzą się mówić o tym wprost. Samych specjalistów ginekologów od kobiet jest 15 tysięcy a urologów 700 w Polsce. Też nie było sprzętu urologicznego dla mężczyzn przez to nasze zaniedbanie.


Na pewno doktor zalecił robienie badań PSA przy każdej możliwej okazji, macać się czy by partnerka nas zmacała sprawdzając czy guzka nie mamy żadnego.Czasowo diagnostyka i leczenie wychodzi z miesiąc, sama operacja 3h. Po 6 tygodniach można w pełni aktywnie funkcjonować a tak to należy unikać wysiłku. Wiadomo w diagnostyce na wszelki wypadek nie ma na co czekać choć zazwyczaj organizm wysiada po 40. Chorób prostaty jest w sumie więcej niż wcześniej tylko teraz mamy lepszą diagnostykę i długość życia.


Też o kosztach wspominane, że dla jednostki wydają się ogromne a dla szpitala, branży czy społeczeństwa już nie jest tak źle. Bardzo ważna też jest analiza danych medycznych bo nasz mózg nie jest sam w stanie wszystkiego przetrawić


https://youtu.be/9fmdwjTtrOE

#youtube #niebieskiepaski

@Dudleus

 Z społecznych rzeczy to mężczyźni mają mniejszą świadomość zdrowotną niż kobiety

stawianie sprawy w ten sposób to tak jakby mówić, że kobiety mają mniejszą świadomość motoryzacji niż mężczyźni w kontekście (na szczęście nieistniejącego) nieudolnego systemu naprawy pojazdów mechanicznych z którym są same problemy przez co kobietom odpadają koła w czasie jazdy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W pozornie złych dla nas rzeczach można dostrzec pozytywy i nauczyć się czegoś nowego bądź też spróbować.


Z losowej sytuacji jak słuchanie nowego album, zakochałem się w piosenkarce nie dostępnej dla mnie. Niby siada mi psychika, ciągle myślę o niej wiedząc, że nie mam szans żadnych na związek. Muszę przeczekać aż mi przejdzie.


Z drugiej strony: zebrałem się by pierwszy raz napisać krótkie opowiadania czy wierszyki, chętniej się uczę angielskiego tłumacząc sobie teksty, słuchając muzyki po angielsku, czy oglądając film. Kariery pisarskiej niestety nie zrobię, ale przynajmniej spróbowałem czegoś nowego i nie żałuję.

#przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Hej, machnąłem coś se.

W ogóle macie sposoby jak lepiej pisać, jakieś kursy poradniki z YT?


Ona i on

To było miasteczko powiatowe

On prosty pracowity chłopak

Ona drobna pannica

Bywało różnie raz lepiej raz gorzej

Jednak ciągle coś ich spajało

Z czasem poznała innego i tak się skończyło

On się załamał, narobił długów


On spokojny introwertyk

Ona szalona ekstrawertyczka

On chciał stabilizacji, domu, rodziny

Ona kariery w sztuce,blasku i fanów

Wolał siedzieć z nią w domu

Ona wolała imprezy z innymi

Była dla niego najważniejsza

Z czasem poznała innego i tak się skończyło

On przez to się zapił, stracił sens życia


Oni we dwóch zostali

Bo od szkoły się znali

Wzajemnie wspierali

Minęły lata

Lecz ciągle o nich pamiętali

One o nich dawno zapomniały

#tworczoscwlasna

#zafirewallem

Bardzo spoko wierszyk, ja sobie czasami w #nasonety pomagam slownikiem rymow bo jak trzeba sie dostosowac do wyznaczonych slow to nie latwo znalesc w bani to odpowiednie. Pomoze ci tez poczytac poezji, albo muzyki gdzie teksty sa na poziomie wiersza pisanego. Z PL poezji ci ktos zaraz cos poleci ja tylko pare klasykow czytalem, z muzyki polecam np Leonarda Cohena, tutaj masz piekna piosenke czesciowo o milosci, a czesciowo o wszystkim. https://www.youtube.com/watch?v=svitEEpI07E

@GODPL przepraszam już nigdy nie będę. Jakbym miał robić coś co mi wychodzi to przez całe życie nie wstawał z łóżka. Wiem że nigdy nie będę na twoim poziomie.

Zaloguj się aby komentować

tytuł: Miss Americana (2020)

reżyseria: Lana Wilson

gatunek: dokumentalny

ocena: 5/10


Zawsze jak robię notatki to też streszczenie, ale tutaj dam już tylko jakieś wnioski.


Film jak film pod publikę o amerykańskim śnie jak to dziewczyna z małej miejscowości została gwiazdą bo ciężko na to zapracowała, ale ma też problemy więc wiecie celebryci to są zwykli ludzie, a na koniec są wątki o tym, że jest feministką co w sumie pokazuje, że mając inne poglądy kariery się nie zrobi. U mnie wzbudziło przede wszystkim zazdrość bo mam ból d⁎⁎y, że gdybym wziął się za coś mając te 10 lat bym mógł coś osiągnąć a jestem już za stary.


Padło fajne hasło gdy bohaterka miała 23 lata powiedziała, że wszystko zawdzięcza ciężkiej pracy i byciu miłą. Tutaj mam wrażenie, że wtedy jej ludzie od PR byli pewni, w którą stronę kreować jej wizerunek.


Głównym motywem budowania osobowości postaci są przebitki z studia, gdzie wtedy jest taką normalną wyluzowaną dziewczyną np. zje burito. Ale ma problemy bo czuję się na 29 mając 25 bo jedna jej strona ma 57 a druga " zdecydowanie nie jesteś gotowa na dzieci, na inne dorosłe rzeczy" i przemyślenia, że nie musi nic zrozumieć bo całe jej życie jest zaplanowane na 2 lata do przodu a dowiaduję się 2 miesiące przed. Były też sceny, że lubi spędzać czas z rodzicami i przyjaciółmi, którzy są zwykłymi ludźmi.


Wątek z chłopakami nie był w ogóle poruszony tylko, że w chwili gdy jej znienawidziły media to spotykała się z jakimś normalnym chłopakiem z dala od wszystkich, ale po roku uznała, że musi wrócić do kariery. Szkoda mi tego chłopaka bo z tych ich wspólnych nagrań( on był wycięty) to wydawała się na wyluzowaną i szczęśliwą."Byłam naprawdę szczęśliwa, lecz nie tak jak mnie nauczono". Też we mnie to siedzi, że chciałbym tak pograć razem na gitarze czy po prostu się pouśmiechać do siebie, ale to niemożliwe.


Kurna ale muszę przyznać na koniec, iż przemiana bohaterki z wiekiem mi siada zarówno na albumach jak i filmie bo mając 30 osiąga dojrzałość dzięki temu będzie robić rzeczy po swojemu, zmienia priorytety jak wspieranie głośne kobiet, petycje itp. Jednak boi się o karierę, że w jej branży po 30 nie ma się racji bytu i tylko pikuje w dół to musi pracować jeszcze ciężej.


Ona z wiekiem ładnieje podoba mi się bardziej bo twarz właśnie bardziej dojrzała. Mając 23 a 30 serio sporo ładniejsza jest.


#filmy #recenzja

f8e6a08e-b88c-41a7-a2e5-f7537a8979cb

Taylor Swift jest tak selfmade jak Victoria Beckham. Ojciec był milionerem i rozkręcił jej karierę. Ten "poorwashing" jest zwyczajnie kiepski...

@maximilianan do wielu trafiło, jej marketingowcy doskonale wiedzą co robią. Ja od początku tego nie kupowałem, że ona taka biedna z małego miasta a to, że jej stary miał kasę nie wiedziałem.

Zaloguj się aby komentować

Ej dobra dzisiaj chyba zadziałało xD Dzisiaj wziąłem raz 10ml i po 2kolejne 10ml i po może godzinie czułem się lekko zfazowany, bardziej wesoły i głodny. Dokończyłem oglądać "Kaliber 200volt" na komórce. Jednak po skończeniu serialu usiadłem do komputera by posłuchać muzyki i po wypłakaniu się jeszcze trochę mnie trzymało, szczególnie nogi miałem luźne( miałem problem dojść do łazienki by umyć twarz po płakaniu), z d⁎⁎y stwierdziłem że poczytam o rodzicach Talyor Swift, sprawdzę jej majątek po czym puściłem film o niej " Miss Amerciana" xDD @Cybulion

#hejtojointclub

dc414e22-6ccb-48f9-b5b3-2d28f94b645b

Po obejrzeniu filmu serce mi waliło i czułem się zmęczony po tych wszystkich emocjach więc nie wiem czy to będzie od shota. Wziąłem zimny prysznic by ochłonąć, ale teraz w łóżku mi smutno i bardziej spać mi się chcę.

@Dudleus receptory sie wyrabiają. Pamietaj robic przerwy miedzy butelkami zeby tolerki se nie podbijac. No i zmieniaj etykiety, kazda ma inny profil terpenowy. Mam nadzieje ze za pol roku nie zapleciesz dredow XD

Zaloguj się aby komentować

Na siłowni są jacyś mili i bardziej otwarci ludzie niż wszędzie indziej. Jak przyjdę po południu gdy jest większy ruch to nikt nie ma problemu gdy zrobimy razem na tym samym stanowisku i nie ma znaczenia czy chłopak czy dziewczyna. Dzisiaj na siłowni murzyn zapytał mnie czy mówię po angielsku a ja, że tak i poprosił by zrobić mu zdjęcie, fajny ziomek na koniec do mnie powiedział " Perfect, thank you bother I appreciate it". Drobna rzecz a cieszy i może zrobić resztę dnia. #silownia

@Dudleus siłownie są spoko, a im mniejsza siłownia tym lepsze mordeczki. Jak zaczynaliśmy ćwiczyć z kumplem to nigdzie nie było takie wsparcia jak na małej, osiedlowej mordowni.

@pszemek niestety jestem na sieciówce bo mam najbliżej i raz jestem w większym mieście a raz u siebie w powiatowym a w obu miejscach ta sama sieć

Zaloguj się aby komentować