
Deykun
- 9085wpisów
- 5457komentarzy
🎲 a random fact generator

🎲 a random fact generator
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W ogóle fest zjebali z tym. xd
#krakow #paradasmokow

Biletowanie tego widowiska wpisuje się w krakowski sposób myślenia. Ma być drogo, komercyjnie i należy wycisnąć każdą złotówkę jaką tylko można.
Kraków ma najdroższe parkingi miejskie w Polsce, najdroższe bilety komunikacji miejskiej, najbardziej restrykcyjną strefę czystego transportu (oczywiście płatną jeśli chcesz ominąć wymogi). Ceny na miejskich festynach, festiwalach czy kiermaszach są absurdalne od lat. Więc dlaczego nie biletować parad?
Może się to zmieni, skoro Krakowianie odwołali prezydenta prowadzącego taką politykę, ale koszty usług prywatnych czy nieruchomości też są wyraźnie wyższe w Krakowie niż poza nim, to więc nie tylko podejście magistratu ale mieszczan ogólnie.
Zaloguj się aby komentować
#playboy #niepelnosprawnosc #ciekawostki #a11y #usa . źródło
The National Library Service for the Blind and Physically Handicapped (NLS) publikowało brajlowskie wydanie magazynu Playboy od 1970 roku. Wersja brajlowska zawiera cały tekst z wydania drukowanego, lecz nie zawiera żadnych ilustracji. W 1985 roku Kongres wstrzymał finansowanie tłumaczenia magazynu na brajla, jednak sędzia Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych Thomas Hogan uchylił tę decyzję, powołując się na ochronę wynikającą z Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#baltyk #niemcy #2wojnaswiatowa #historia #2ws #leba . źródło
W swój ostatni rejs jednostka wyruszyła z Gdyni 30 stycznia 1945 roku pod eskortą torpedowca „Löwe”. Na pokładzie „Gustloffa” znalazło się 173 członków załogi, 918 oficerów i marynarzy z II dywizji szkolnej okrętów podwodnych (2. U-Boot Lehr Division)[4], którzy mieli obsadzić bądź uzupełnić załogi U-Bootów[5], 373 kobiety z pomocniczego korpusu Kriegsmarine, które były wojskowymi telefonistkami, telegrafistkami, maszynistkami, kreślarkami czy pielęgniarkami, 162 rannych żołnierzy Wehrmachtu oraz 4424 cywilów uciekających z zajmowanych przez wojska radzieckie terenów. Na okręcie wśród cywilów znajdowali się także funkcjonariusze organizacji Todta, junkrzy, policjanci, gestapowcy[4], działacze NSDAP i rodziny urzędników hitlerowskich[6]. Łącznie, według najnowszych ocen, na okręcie znalazło się co najmniej 10 tys. osób, co potwierdza depesza nadana z jednostki. MS „Wilhelm Gustloff” miał w swoim ostatnim rejsie wieloosobowe dowództwo.
...
W 1994 roku Polska uznała wrak MS Wilhelm Gustloff za mogiłę wojenną, w związku z czym zakazane jest nurkowanie na wrak i w promieniu 500 m od niego[14].
DRAMATYZOWANE



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Deykun może nie że "w ogóle nie ma fajnych gier", no ale jak się tak popatrzeć ile dobrych gier wychodzi teraz, a ile ich wychodziło koło 2005, to jest naprawdę ch⁎⁎⁎ia z grzybnią
Co mamy dzisiaj? Mamy wypuszczane na dzień dobry produkcje, które w takim stanie nie powinny opuścić fazy beta- patrz F76, Starfield, Stalker 2... Dzisiaj na 1 dobrą grę typu Clair Obscure przypada kilka lat wypuszczanego taśmowo chujstwa napakowanego ideologią pokroju Veilguarda co dopiero na dobrą sprawę w tym roku się skończyło. Mamy wannabe-redakcje i "rycynzyntuff", którzy sprzedadzą ci wszystko, byleby tylko przypodobać się wydawcom i żeby ci ich nie wykluczyli w early-accessowym rozdawaniu kodów, bo wtedy wesoły biznesik się skończy. Albo wręcz całkowicie zmyślone przez AI zespoły redaktorów jak to ostatnio wyszło, którzy mają takie zdanie, hobby i historię, jakie im ktoś promptem napisał. Albo są geniusze pompujący gówna typu Mixtape i dają temu 10/10 pisząc jakieś natchnione pierdy o wyjątkowości czegoś, co na dobrą sprawę nie jest nawet grą, tylko kiepską animacją pod losowy soundtrack. Masz całe serie "sportowe", które są od kilkunastu lat bardziej zakamuflowanymi kasynami i symulatorami hazardu pod zbieranie tych samych wirtualnych karteczek rok w rok od zera, jak grami, bo tam nie dają już jebania nawet o udawanie, że coś zmieniają w grze. Masz zalew "gier-usług" począwszy od jakichś Anthemów, przez Concordy a na najnowszym Marathonie kończąc, które zdychają szybciej jak się pojawiają. Masz całą mikrotransakcyjno-dlckową zarazę, która opanowała inną zarazę, czyli live service'y, bo na pewnym etapie wszyscy stwierdzili, że chcą mieć swojego WoWa albo Overwatcha i na pewno nic złego z tego nie wyniknie, jak na rynku zamiast 3-5 takich gier nagle będzie ich 150, bo przecież każdy z nich na pewno będzie ogrywany przez armię ludzi non stop, którzy znajdą na to czas i pieniądze. I wszyscy ci ludzie będą grać we wszystkie te gry naraz. A w międzyczasie nawet E3 się zawinęło, bo wydawcy stwierdzili, że nie muszą już nawet dbać o pozory, impreza jest droga, a ludzie nie ściągają już majtek przez łeb widząc co próbuje im się wcisnąć ¯\_(ツ)_/¯ Koniec końców dobre gry dalej wychodzą, tylko trzeba dłużej na nie czekać i ich szukać.
@Fly_agaric a to akurat prawda, że za sporo tego sami jako gracze ponosimy winę- czy to kupując gry w preorderach, czy wydając kasę na jakieś śmieci już w grze, albo na wirtualną walutę, na te wszystkie battle passy, season passy, bullshit passy i w końcu kupując takie gry w ogóle. No ale na to już chyba nie ma rady, bo zawsze znajdzie się banda debili, którzy będą klaskać uszami do czegoś takiego. A wydawcy tylko czekają, aż się znajdzie dostatecznie dużo takich pożytecznych jełopów i voila- można kręcić narrację, że przykładowo "nikt nie chce gier single player". Taka logika naczyń połączonych, tylko że zamiast wody są one wypełnione gównem
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować