
Deykun
- 8029wpisów
- 5194komentarzy
🎲 a random fact generator
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tez nie zrozumialem tego aspektu ich relacji, wiadomo ze jimmy nie byl idealny ale kochal swojego brata i jako jedyny sie nim zajmowal podczasz tych mental breakdownow, a to wlasnie nienawisci straszego brata zpychala go na zla droge, no kiedy staral sie byc normalny to zbieral tylko pogarde, dlatego nie dalbym bcs wiecej niz 7/10 i to tylko dlatego ze kim ma piekne stopy, mozna to bylo duzo lepiej napisac, ktos z inteligencja chucka nie pozinien zywic az tak nieracjonalnej niecheci jimiego
@cyberpunkowy_neuromantyk ta ale chuck byl przedstawiony jako wysoce inteligenty czlowiek, a jego poczynania nie dosc ze sa dosc debilne i to nie tylko na planie intelligence ale tez emocjononalnie no sorry jimmy moze byl ja byl ale tylko on sie chuckiem interesowalwl kiedy siadla paycha, dla mnie dalej relacje jest zle napisana i bylo tylko powodem do swrozenia Saula, chuck powoli zabijal jimmiego az zostala tylko jego zla strone : Saul
Zaloguj się aby komentować
Mood check
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ten Boeing 787 Dreamliner latał tylko przez 13 godzin. Znaleźliśmy go w trakcie demontażu.
W naszym najnowszym odcinku Business Explains the World odwiedziliśmy cmentarzysko samolotów, aby zrozumieć kryzys części lotniczych. Najbardziej absurdalne odkrycie? Prawie nowy Dreamliner rozbierany na części. Oto dlaczego tak się dzieje.
Link do całego 17 minutowego nagrania na YouTube w komentarzu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#pasta
O tej porze wszyscy jeżdżą po mieście na pełnej k⁎⁎⁎ie, bo raz, że deszcz, a dwa, że grubo po 22 i pulsacyjne co chwilę. Wtem na Inflanckiej korek. Jak to?! Otóż przez ulicę przechodzą dwa jeże.
Przechodzą prawilnie, na pasach. W odległości dwóch metrów, jeden za drugim. Co więcej, mają zielone. Wiadomo - jak to jeże, tempo przesuwu raczej z tych średnich, jeden niucha na boki, drugiego złapała dygresja i zwinął się w kulkę. Rząd aut gęstnieje, zaraz będzie zmiana świateł, stoję trzeci i już się boję. Zielone.
Auta dalej stoją. Ktoś zatrąbił z tyłu. Z pierwszego przed pasami wychodzi potomek Józwy Butryma w koszulce żołnierzy zziębniętych i krzyczy w noc:
- Morda, k⁎⁎wo, jeże idą!
Dokładnie to jeden już przeszedł, a ten drugi wciąż w kulistej depresji, chciałby ale życiowe refleksje dopadły go akurat przed BMW czarny metalic na numerach poddębickich. Butrym sięga po jakąś kurtkę i delikatnie, powoli turla kolesia na bezpieczne pobocze, gdzie wiewiórki, dzięcioły i szum brzóz. Wraca, wsiada, rusza bez migacza z nonszalanckim piskiem i mam wrażenie, że w kwietniu przyszła Gwiazdka.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować














