Zdjęcie w tle

Czokowoko

Autorytet
  • 318wpisy
  • 2181komentarzy

#lekarze #zdrowie #wkurw

Ogólnie gdy w internecie panuje nagonka na jakąś grupę społeczną to podchodzę do tego jak umotywowaną politycznie, ot jakiś doradca powiedział żeby robić gnój w internecie.

Natomiast cała ta nagonka na lekarzy powoduje, że mam ochotę klaskać że ktoś w końcu stwierdził że trzeba o tym mówić głośno, nie ważne z jakiej partii on by nie był (i tak to nie miało by wpływu na mój głos bo żadna partia nic z tym nie zrobiła do tej pory).

Patologia która się dzieje w ochronie zdrowia to jest jakiś żart. U nas lekarze zamknęli się już dawno w swojej miłej bańce i podkręcają limit który wydaj się już ograniczony dla społeczeństwa.

1. Ilość lekarzy w Polsce jest limitowana bardzo srogo. Kto rozmawiał z młodym lekarzem to wie jak wyśrubowane są limity na specjalizację, 1-2 miejsca na województwo i elo. Chcesz złożyć wniosek o 2 specjalizację? Nie no mordo musisz się zdecydować, masz jedną i tyle. 50 osób na jedno miejsce? Trudno. Że musisz czekać do następnego naboru jak się nie dostaniesz? Ojej.

Jak nie masz znajomego lekarza albo dzianych starych którzy dadzą w łapę to nici z kariery.

2. Pensje lekarzy. Nie mam nic do tego że ktoś się uczy całe życie i dostaje za to godną wypłatę ALE K⁎⁎WA. Obecne zarobki lekarzy nie są spowodowane ich ciężką pracą a min. czynnikiem powyżej. Jest tak ograniczona ilość specjalistów na rynku że mogą sobie rzucać kwoty z tyłka a i tak znajdzie się szpital który zapłaci bo np żeby mieć oddział musi zatrudniać na papierze specjalistę na pełen etat. 100k miesięcznie nie jest czymś niezwykłym w tym zawodzie dla specjalisty, bo ich po prostu nie znajdziesz.


  1. Oszukiwanie systemu. Kto się leczył ten w cyrku się nie śmieje. Nie myślisz nawet żeby skorzystać ze specjalisty na NFZ bo czekanie kilka lat żeby zostać odesłanym z kwitkiem albo zrobić badania i wrócić za kolejne X lat.

    Co więc robisz? Idziesz prywatnie, a tam zdziwko. Ci sami lekarze prywatnie proponują ci zrobienie badań w szpitalu w którym pracują praktycznie z dnia na dzień xD (miałem z 5 takich przypadków), tak więc chomikują sobie miejsca dla swoich pacjentów, a inni których nie stać na prywatne leczenie muszą czekać po X lat i może dożyją.

    Inna sprawa czy im się nawet będzie chciało, bo od pewno czasu mam wrażenie że nawet im się za bardzo nie chce leczyć ludzi (co niektórym, no i tutaj to bardziej moje spostrzeżenia na przestrzeni lat a trochę chodziłem po lekarzach).

    Często spotykałem się z tym że przepisywali jakieś gówno leki działające objawowo i spadaj. Masz tu teczkę badań, historię choroby i ew wywiad? No dobra (Eh, gdy kto chce czegoś od ciebie co jest totalnie w zakresie twoich obowiązków mem.jpg). Nie pamiętam kiedy jakiś lekarz stwierdził że cokolwiek przeczyta, sam wywiad przecież wystarczy (byle nie za długi bo attencion span jest krótki, a on ma na taśmie jeszcze kilku pacjentów za $$).

  2. Kompleks boga. To akurat jest podsumowaniem tego co powyżej. Czym lekarze mają lepiej w Polsce tym bardziej stają się bucować (Testoviron: Ja jestem kimś, ja jestem k⁎⁎wa kimś.mp3). Zapytanie o cokolwiek często jest obrazą majestatu, a jak trafisz na bossa to cię jeszcze wyzywa że naczytałeś się bzdur w internecie. (Wiem że zdarzają się takie przypadki ale jak powołujesz się na konkretne badania to on ci powie że 20 lat tak leczy i jest za⁎⁎⁎⁎ście).


    Uważam że to co obecnie jest proponowane to żart. Limitowanie zarobków lekarzy? Powodzenia. Dokłądanie pieniędzy do NFZ? No tak mordo, to na pewno rozwiąże problem xD

    Jedyne sensowne obecnie rozwiązanie to zmiana systemu, zaczynając od limitów na specjalizację i patrzenie długoterminowo + oczywiście zmiany systemowe. Można dokładać $$ ale z perspektywą zmniejszania go w momencie kiedy na rynku będzie więcej specjalistów

    Pozdro600 ale się wkurwiłem wczoraj po kolejnej wizycie u lekarza XD

Pan pis zabrał odliczenie składki zdrowotnej do PIT bo przeca trzeba finansować służbę zdrowia. Zarobki lekarzy specjalistów wyjebały po 100k/msc i więcej (ofc na B2B żeby czasem nie zapłacić normalnych składek od tego i podatku, normalny biznes mordo). Kasy w NFZ dalej nie ma, dalej kolejki i nieefektywność. Dziękuję pan pis.


Ja nie jestem w stanie pojąc dlaczego lekarz pracujący w szpitalu nie dostaje zakazu konkurencji JAK K⁎⁎WA W KAŻDEJ NORMALNEJ BRANŻY XD

Mamy dwie kasty w tym kraju lekarzy i prawników. W pierwszym przypadku wystarczy zrobić jedną prostą rzecz. Uwalić pracę w sektorze prywatnym i w drugą stronę w publicznym. Mają sobie wybrać gdzie pracują. Do tego limit rocznego wynagrodzenia. Nie pasuje? Tam są drzwi. Standardowo niech jadą.

Szwagier prywatnie leczy się u neurologa - w zasadzie to chodzi już teraz do niego tylko co jakiś czas po recepty, ale nie ma znaczenia po co - wizyta 5 minut, 300 zł. Do gościa czeka się się 4-5 miesięcy bo tylu ma chętnych a innych w okolicy brak. A takich przypadków od znajomych znam wiele. Jakiś czas temu jak wizyta była zaplanowana na 10 minut to już było krótko, teraz coraz częściej właśnie są takie po 5 minut. Kumpela opowiadała, jak prywatnie do alergologa poszła też po recepty dla swoich bliźniaków. J⁎⁎⁎ny konował skasował ją razy 2, bo wystawił recepty dla 2 osób.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Achtung!

Dowiedziałem się wczoraj, przypadkiem że dzisiaj ma się odbyć prezentacja #valve na której mają pokazać "coś".

Z przecieków nad czym obecnie pracują wynika że realnie jest szansa na niektóre z tych punktów:

- VRka - Valve Frame, już jest dodany patent, który wygląda jak standalone headset podobny do Oculusa https://www.tomsguide.com/computing/vr-ar/valves-steam-frame-is-looking-more-like-a-standalone-vr-headset-to-take-on-meta-quest-what-we-know
- Steam Box - coś ala konsola agregatująca gry steamowe https://www.tomsguide.com/gaming/valve-might-be-working-on-a-new-steam-console-that-connects-to-your-tv-and-its-specs-just-got-leaked
- Steamdeck 2 - https://www.tomsguide.com/gaming/handheld-gaming/steam-deck-2-rumored-to-be-in-the-works-and-it-may-arrive-with-a-massive-amd-apu-upgrade

No i klasyczne copium Half Life 3, aczkolwiek plotki są takie że są na zaawansowanym etapie prac. Czy są? Cholera wie xd

Nie wiem o której, bo nie znalazłem jeszcze info. Jeśli znajdę to napiszę w komentarzu.

#gry #vr

c06c25ca-f5ba-47d4-864e-b01b3c34bccb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Czokowoko To nie jest tak, że ze względu na RODO nie mogą sobie tak po prostu włączyć takiej opcji tylko powinni poprosić użytkownika o akceptację? Innymi słowy powinno być opt-in, a nie opt-out. Mam nadzieję, że UE do⁎⁎⁎ie srogie kary takim firmom.

Zaloguj się aby komentować

Zapraszam na wpis o temacie: "Dlaczego nudzenie się jest dobre i w XXI wieku ludzie zapominają jak to robić"

Jeśli nie obchodzą cię przyczyny, niżej opisałem korzyści z nudzenia się i jak ćwiczyć.
W angielskiej literaturze ten stan nazywa się nudą aczkolwiek u nas bardziej pasuje stan nic-nierobienia i tak też można tutaj traktować to słowo.

Czemu przestajemy się nudzić?
1. Nadmierna stymulacja cyfrowa i natychmiastowy dostęp do rozrywki.
Masz chwilę dla siebie, chcesz odpocząć albo idziesz do toalety, co zrobisz? Pewnie momentalnie odpalasz hejto.pl albo tfu instagrama lub jak masz 50 lat facebooka. Zapewne pierwsza twoja myśl: "Co będę tak siedział jak mogę w tym czasie coś obadać w małym internecie". I cyk doom scrolling.

2. Zaburzenia uwagi, trudności z wyłączeniem bodźców lub „byciem samemu ze sobą”. Powiązane częściowo z pkt 1. Coś musisz robić, bo czujesz realny dyskomfort z braku bodźców. Siadasz chwilę w ciszy i pierwsza myśl "No czegoś mi brakuje"

3. Zmiana kulturowa
Współczesne społeczeństwo promuje nieustanne bycie w ruchu, wielozadaniowość i wyeliminowanie przerw - co sprawia, że stan „nic nie robienia” staje się postrzegany jako stracony czas lub słabość.

4. Podwyższony próg stymulacji i „uzależnienie” od bodźców. Odnosi się do wszystkich punktów wyżej. Czym częściej jesteśmy stymulowani, tym bardziej musimy więcej bodźców dostarczać. Najlepszym przykładem są obecne dzieci które przy oglądaniu filmu na yt muszą puścić jakiegoś subway serfera, koniecznie zwiększyć prędkość filmu żeby nie marnować czasu + jeszcze odpalenie telefonu.


Nuda i jej wpływ na mózg
Sam proces nudzenia się, jest bardzo ciekawy i efekt wejścia w ten stan jest odczuwany praktycznie natychmiastowo.
No dobra ale jakie są te korzyści:

1. Wzrost kreatywności i myślenia twórczego
Pamiętasz jeszcze stan w którym siedzisz i nic nie robisz i nagle zaczynają ci przychodzić do głowy rożne pomysły? "W sumie mógłbym napisać posta o tym", "Ten biznes mógłby być całkiem ciekawy", "Ciekawe co tam u X, w sumie nie gadałem z nim X lat" albo "Może narysuję X, bo jeszcze tego nie robiłem" itd.

2. Motywacja do zmiany i poszukiwania nowości
Powiązana z ptk 1. Nazwijmy to efektem pojawiającej się żarówki z kreskówki xD Pomysły które wytwarzają się podczas tego stanu sprawiają, że jesteśmy bardziej zmotywowani do ich realizacji, sprawiają wrażenie bardziej przemyślanych "częściowo tak jest" i dzięki temu wydają prostsze do osiągnięcia.

3. Odpoczynek dla mózgu i samo-refleksja - Pomimo tego że nasz mózg pracuje podczas nudy i poszukuje bodźców zastępczych, stan w który przechodzi jest zupełnie inny niż stan w którym znajduje się podczas rutynowego dnia. Sprawia to że ten czas sprzyja regeneracji psychicznej, odciążeniu od oczekiwania na kolejne bodźce zewnętrzne.

Nie będę rozpisywać dokładnie ale dla zainteresowanych ten tryb nazywa się DMN (Default mode network) i odpowiada min za konsolidację wspomnień, autorefleksję, tworzenie tożsamości wykorzystując inne obszary mózgu.

4. Ograniczenie stymulacji - nawet jeśli to potrwa tylko chwilę, nasz mózg przez jakiś czas będzie odczuwał efekty zmiany trybu pracy, będzie mniej nastawiony na bodźce a w konsekwencji pozwoli to wyregulować zapotrzebowanie ciągłej stymulacji i "parcie" na to żeby coś się działo.


Jak ćwiczyć nudę?
Nuda to nie medytacja, że musisz specjalnie zostać pustelnikiem na szczycie góry. Wystarczy że ograniczysz ilość bodźców których doświadczasz codziennie. Poświęć dziennie chociaż trochę czasu, żeby wejść w ten stan, a z czasem będzie ci łatwiej.

Znajdź miejsce / moment w którym ilość bodźców będzie ograniczona. Siadasz i tak nic nie robisz. Myślisz że to proste? No to spróbuj

Ćwiczyłem w podobny sposób i na początku po kilkunastu sekundach mój mózg błagał mnie o jakiś bodziec. "Może niech leci filmik na YT w tle chociaż albo inny Spotify?". Natomiast po chwili, kiedy nie dałem temu ćpunowi narkotyków, czułem się jakby mój mózg przewija film z mojego życia, wymyślał nowe pomysły które pomogą mi zrealizować cele itd. a po wszystkim nie pamiętam kiedy byłem tak zrelaksowany. Polecam!

Zapraszam do dyskusji i dzielenia się wrażeniami jeśli próbowaliście.

Nudźcie się! Cześć!

PS Pisałem wpis z palca, więc mogą pojawiać się błędy ale już zostawiam bo podobno jak zrobisz błąd w internecie to więcej osób się aktywuje żeby ci go wytknąć xD

#nuda #zdrowie #zdrowiepsychiczne #mozg #ciekawostki

8e5fe7da-7fc1-4657-803f-7037934a23db

Wypowiadała się na ten temat jakaś psycholog w kontekście wprowadzenia zakazu używania telefonów na przejściach dla pieszych.


Mówiła, że ludzie nie potrafią się nudzić i nawet właśnie stojąc na światłach dosłownie tą minutę lub dwie muszą wyciągnąć telefon i na nim grzebać, a potem wchodzą na pasy.

Ja to u siebie zauważyłem jakiś czas temu, że zaczynam się robić przebodźcowany. I to nie tylko przeglądanie małego internetu na kiblu, albo oglądanie shortsów/tictoków, ale też np odpalanie podcastów, czy muzyki zawsze kiedy tylko się da. Więc zacząłem sobie powoli ograniczać.


Na kiblu już tylko sram (i czasami jeszcze pocieram oczy (przed podtarciem tyłka ofc)). W pracy zacząłem ograniczać muzykę, bo zauważyłem, że czasem przeszkadza mi się skupić (praca taka, że mogę słuchać sobie muzyki całe 8h, więc tak robiłem kiedyś). Ostatnio już nieraz łapię się po pracy, że w ogóle przez cały dzień nie uruchomiłem spotify nawet na chwilę.


Podcastów też słucham dużo mniej. Kiedyś miałem całą listę, a potem przeszukiwałem w poszukiwaniu nowych całego jutuba. Teraz już nie mam parcia. Najczęściej jak wychodzę na dłuższy spacer. Na krótsze często nawet już nie zabieram słuchawek. Koniec końców okazało się całkiem przyjemne pozostawanie z własnymi myślami. Okazało się, że jestem całkiem interesującą osobą xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lubisz The Invincible albo The Boys? Masz ochotę pograć w coś co nie wymaga od ciebie 100% mózgu i się zrelaksować jak przy dobrym serialu?

To polecam ci grę typu Tail tale, The Dispatcher. Dla tych co niewiedzą, to jest gra w której dokonujesz wyborów i mają one wpływ na to jak fabuła się dalej potoczy.

Czemu warto jest zagrać?
- Fabuła jest po prostu GENIALNA i ma świetny klimat kina superbohaterskiego bez przedstawiania świata w czarno białych kolorach. Bardzo mocno siadł mi humor głównego bohater który mocno rzuca sarkazmem.
- Subiektywnie bardzo dobra kreska i animacje,

- Epizod trwa ok godziny co jak dla mnie jest bardzo satysfakcjonujące. Idealne żeby zamknąć epizod przy jednym posiedzeniu

- poza elementami tail taila mamy również zarządzanie bohaterami i przydzielanie ich do misji, które nie jest trywialne bo gra nie mówi ci wprost jak rozwiązać daną sytuację, przykład: Masz misję uratowania porwanego dziecka i żeby wykonać misje jak najlepiej masz mieć kogoś silnego kto walczy ale też z wyjściową gębą żeby dzieciak się nie przestraszył, więc nie wyślesz postaci która przeklina jak cholera albo człowieka golema który wygląda jak gruz z oczami xd

- Na koniec każdego epizodu masz podsumowanie wyborów wobec tego jak wybierali inni

Co może być wadą:

  • Obecnie są 2 epizody, wychodzą 2 co tydzień. Założeniem twórców było to żeby grać w to jak w serial i ludzie mogli to przeżywać niczym cotygodniowe odcinki GOT, co mi np bardzo pasuje ale są ludzie którzy wolą zagrać jak wszystko wyjdzie.

  • 8 epizodów po godzinie każdy to mało jak za 100 złotych ale uważam że jakość zdecydowanie jest tego warta

  • Niektóre minigierki są trochę meh, np hakowanie ale można je wyłączyć

Jeśli natomiast jesteś totalnie niezainteresowany wyborami albo cena jest za duża, to polecam sobie zobaczyć gameplaye na YT dla tej fabułki ;)

https://store.steampowered.com/app/2592160/Dispatch/

#gry #polecam

0d3e6ed9-9c87-44df-b907-c05f127d76a0
02e9b46b-66bf-4453-917b-cf3f87ebaa1c
1ff6ab87-3828-4d16-9739-41c75ac114bf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gielda

Taka ciekawostka CrowdStrike stock vs Amazon stock po sytuacji z AWSem.


Tym bardzie dziwi zachowanie Amazona, ponieważ z tego co czytałem oni mają wysokie kary w razie nie dostępności usługi.

7be21014-067f-4a17-9638-8cdb8af7ce36
4161a2a6-0298-4891-a2df-d98e0142668a

Zaloguj się aby komentować

Mamy 23 Października.

Trójka moich sąsiadów dalej trzyma choinki na balkonach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tzn takie które kiedyś były żywe ale to życie uleciało z nich już jakoś w lutym

#raportzchwilibiezacej

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś dalszy znajomy miał wypadek na rowerze i w szpitalu mu powiedzieli, że niestety ale muszą mu wyciąć jedno jądro. No smutek trochę ale trzeba było.

Jak już się obudził po zabiegu to pierwsze o co zapytał lekarza to: Czy wycieli mu jądro od chłopców czy dziewczyn bo on córkę to już ma i jedna mu wystarczy.

xddd
#heheszki chyba :P

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#slub

Muszę zabrać się wreszcie za organizowanie ślubu ale totalnie nie czujemy oboje wielkiej imprezy gdzie będzie 100 osób. Zrobiłbym coś małego bez wielkiej imprezy ale totalnie nie potrafię sobie jakoś tego wyobrazić jak to miało by wyglądać bo nigdy na takiej imprezie nie byłem, ehh

Ja miałem 75 osób i było fajnie, ale raczej bym tego nie powtórzył. Znajomi zrobili obiad w restauracji dla 10 osób i też było spoko. Jak kto woli.

A no, mam też znajomą co chce zrobić imprezę dla 20 osób w "ciepłych krajach". Taki pomysł też mi się podoba.

Więc ten... zależy od indywidualnych preferencji. Nikogo nie słuchaj ich zrób tak żeby wam było dobrze 😀

@Czokowoko u mnie było 9 osób razem z nami (+2 które były tylko na ślubie i obiedzie). Wynajęty na kilka dni dom z ogrodem. Bardziej nam zależało, żeby to był taki zjazd rodzinny, a ślub to tylko dodatek

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No k⁎⁎wa, dobrze się zaczął dzień.

Poszedłem do biura i okazało się że kot mi nasrał na dywan a ja w to wjechałem krzesłem.

a było #wracajdolozka a tak jest #gownowpis

Mogli być gorzej. U mnie, pod moją nieobecność, po kocim gównie przejechał odkurzacz. Sprzątaniu nie było końca. To był ciężki dzień.

Ale tam musiało j⁎⁎ać!!! Kurde pies nie zrobić Ci czegoś takiego w życiu. Będzie puszczał pod drzwiami ale się nie zwali. Koty to skurwiele

Zaloguj się aby komentować

Deutche Bank w swojej niedawnej analizie napisał że obecnie USA są w recesji w wielu sektorach, a jedynym wyjątkiem jest branża technologiczna powiązana z AI. (Jak bańka pierdolnie, to pierdolnie ich gospodarka ~Przypisał redaktor Czokowoko).

Obecnie to jedyny sektor który ciągnie gospodarkę. Już nawet na Foxie (który przepycha najbardziej bzdurne newsy chwalące Trumpa) wczoraj pokazywano jak min. produkty spożywcze podrożały w ciągu roku o min 16% r/r.

https://fortune.com/2025/09/23/ai-boom-unsustainable-tech-spending-parabolic-deutsche-bank/

Dodatkowo uważam że nawet jeśli BIG techowi uda się utrzymać zainteresowanie AI, to również stanie się problem, ponieważ rosnące bezrobocie i drożyzna sprawi że również nastąpi załamanie gospodarcze.

Ja mogę ze swojej strony dodać opinię, że już powoli widać pękanie bańki. Pojawiają się raporty o tym że wymuszanie korzystania z AI na pracownikach (jak robi M$), prowadzi do tego że więcej czasu poświęcane jest na walkę z AI slopem (jak AI coś pisze i nie wiesz do końca jak działa, to zanim to naprawisz musisz zrozumieć całą implementację od początku).

Dodatkowo kolejne badania pokazują że ludzie którzy bezrefleksyjnie korzystają z AI zaczynają zatracać funkcje poznawcze. https://www.f5.pl/futopia/uzywanie-duzych-modeli-jezykowych-obniza-funkcje-poznawcze-ludzi


Innym przykładem jaki daje się zauważyć to jest rosnąca niechęć do AI. Nowe sociale dla AI od Mety? Jechane. Twórca na yt używające miniaturki AI? Jechany w komentarzach. AI aktor? Jechany. Przykładów jest dużo więcej.

Ludzie widzą że AI będzie im zabierać pracę a korpo chcą je im wciskać za wszelką cenę i denerwuje ich to.


Zapraszam do komentowania mojego pierdzielenia i dzielenia się swoimi opiniami.

#gielda #ekonomia

Darmowe konta perplexity na rok a po roku dysmózgia już się nawet wysrać nie będzie dało bez AI no bo jak to zrobić trzeba spytać AI

Myślę, że skończy się jak z dronami.

Jak drony pojawiły się w sklepach w rozsądnych cenach, to ludzie kupowali je, bo fajne, bo każdy chce mieć drona, bo dziecko na komunię ma dostać drona.

Zajawka minęła i teraz dronów używają głównie różnego rodzaju firmy oraz wojsko.

Być może z AI będzie podobnie - najpierw zachwyt, wszyscy chcą mieć AI, a potem AI stanie się wyspecjalizowanym narzędziem w firmach, oraz będzie wykorzystywana przez wojsko.

@Czokowoko tak. też inwestorzy powoli widzą że ta wyspa zwana "redukcja zatrudnienia" powoli odjezdza.


Ai jest dobre w prostych sprawach konwersji, zredagowania, prototypownia ale bajki o zabieraniu pracy zaczynają być mrzonka i inwestorzy to widzą.


Dodatkowo wychodzi powoli że ejaj nie jest za darmo. Jest bardzo kosztowne (nie bez powodu openai tworzy nowe pakiety coraz droższe) i nie dla wszystkich będzie miejsce na rynku.


Osobiście uważam że to raczej rynek monopolisty który będzie mógł dyktować za to cenę a wbicie się w ten rynek będzie z roku na rok coraz trudniejszy i coraz bardziej wymagający inwestycji. Stąd ms tak bardzo namiętnie wciska ejaj gdzie się tylko da. Wie że jeśli przejmie kompy to ludzie nie przejdą do innych i tu mam na mysli przede wszystkim google który na nieszczęście ms ma androida.


Wydaje się ze rybek detaliczny jest przesądzony ale ms walczy o rynek korpo, bardziej intratny


Jest jeszcze jeden ciekawy temat. Ejaj wymaga bazy. Jeśli ludzie przestaną korzystać np z Wiki to może dojść ze Wiki będzie musiała się zamknąć. Ejaj zacznie zjadać własny ogon?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować