Spróbuj, zobacz, dodaj do swojej playlist treningowej. Zachęcam do obserwacji tagu!
_____________________
Ciekawostki (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
Styl muzyczny zespołu można opisać jako electronicore, metalcore, melodic metalcore, post-hardcore, EDM, dubstep i oczywiście electro. Znajdą się smaczki z comedy rock - np. tekst utworu Harricane. Muzycy wymienili zespoły takie jak Asking Alexandria i Attack Attack! jako swoje muzyczne inspiracje.
Coraz częściej, jak grzyby po deszczu wyłaniają się zespoły łączące różne, skrajne style muzyczne w jednym utworze. W każdym razie jak powiedział Gordon Matthew Sumner (Sting) - muzyka powinna zaskakiwać.
Teksty poruszają tematy takie jak upijanie się, imprezy i seks. Zespół nazywa swoją muzykę „Porno Metal”. W wywiadzie dla niemieckiego magazynu FUZE wokalista Sebastian Biesler powiedział, że ich teksty wykorzystują wyłącznie cliché w sposób satyryczny. Niemiecki magazyn Metal Hammer opublikował pozytywną recenzję zespołu, pisząc: „Dlatego Eskimo Callboy [red. wcześniejsza nazwa zespołu] jest przyjemny: ponieważ odrzucają samych siebie i pozwalają, aby rządziła zabawa.
Atak pokemona najlepiej obrócić w żart w taki sposób, aby nikogo nie urazić. Jest też drugie wyjście - przytaknięcie i szybka zmiana tematu. To działa oszałamiająco skutecznie. Dzieje się tak dlatego, ponieważ pokemon przyzwyczajony jest z reguły do walki i silnych prób przekonywania oponenta do swoich racji. Walka z pokemonem jest bardzo niebezpieczna, naraża cię najczęściej na potencjalne pierdolenie w temacie spoza zakresu jego wiedzy i specjalizacji.
Istnieje wiele różnych ataków i rodzaju żywiołów, oto jedne z najczęstszych:
To jest totalnie zupełnie inne doświadczenie jak pijesz piwo z pokala,
stary, to nie uzależnia, na pewno paliłeś dobrą maryhę?
Mnie zawsze uczyli, że polędwicy nie solimy przed smażeniem
Prawdziwa Carbonarra to musi być na serze pecorino i świńskim policzku
Whisky jest dobre bez coli, naprawdę musisz się przyzwyczaić...
Totalnie! Ej! Zobacz ten węgiel nie do końca się wypalił, poza tym słyszałeś o węglowodorach aromatycznych?
No i powiedz, ile dałeś za to auto, ale tak szczerze?!
Nie każdy plastik jest przeznaczony do mikrofali, widzisz tu masz takie oznaczenia... czekaj tu gdzieś powinno być... ... w każdym razie...
Miód w sklepach to sam cukier, masówka, lepiej sobie od lokalnego załatwić
Ostrokrzew paragwajski...
Woda jonizowa to powinien być standard
No zaraz Ci prześlę fotki, masz Airdropa?
Jakie znacie inne ataki? Zapraszam do dyskusji
Osobiście moim żywiołem, było, a może dalej jest krytykowanie mieszania bardzo drogiego whisky (np. red label) z coca-colą. Naprawdę psuło to smak tego drugiego. ;/
Amen, prawdziwa carbonara to taka co mi wchodzi czyli syytooo boczusiu i za dużo śmietany ma w niej pływać. Żaden Giovanni mi nie będzie mówił jak mam żyć.
Znacie może tę mantrę często recytowaną na siłowni: No Pain, No Gain?
- Trenując mięśnie kegla, nie może być inaczej jak tylko do upadku mięśniowego. Ten riff jest tłusty. Naprawdę. Polubisz, dasz pioruna i lecę z nr 5 w innym dniu. Na ten czas lecimy z nr :
Rodzinne miasto Krosno. - Stąd bowiem pochodzą nasze Silne, Polskie chłopaki. Zachęcam do odwiedzenia wehikułu czasu i cofnięcia się do prywatnych nagrań ze spotkań z 2000 roku pod tym linkiem: - https://www.youtube.com/watch?v=Gz9WjxT1dyM
Gitarzysta i założyciel Wacław "Vogg" Kiełtyka często bywa porównany do Dimebagg Darella - gitarzysty Pantery. Część próbki jego statycznej gry możecie zobaczyć tutaj. https://www.youtube.com/watch?v=KgFLomLApWU . Uważam, że 2:40 do 4:00 to Crème de la crème Krośnieńskiej Spuścizny Metalu.
Niestety zespół dotknęła tragedia. 28 października 2007 roku ich autobus koncertowy zderzył się z ciężarówką przewożącą drewno w Homlu, niedaleko granicy rosyjsko-białoruskiej. Witold Kiełtyka (założyciel i perkusista zespołu, brat Wacława) zmarł 2 listopada 2007 roku w wieku 23 lat w rosyjskim szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. Zginął w tym dniu, brat, uzdolniony perkusista i oddany członek całego metalowego community.
Gorąco zachęcam do wspierania zespołu i naprawdę dania im szansy w postaci odsłuchania chociażby kilku utworów z różnych albumów.
Zespół założony 1984. Od czasu Set the World on Fire (1993) albumy Annihilator były nagrywane głównie przez Watersa grającego na gitarach i basie, a także śpiewającego chórki <3. Tutaj ważne jest, że typ trzyma gardę i daje radę po dziś dzień. https://en.wikipedia.org/wiki/Jeff_Waters
Lista dotychczasowych członków zespołu w formie screena - było trochę zmian.
Waters został cytowany przez wielu muzyków metalowych na całym świecie jako wpływ na ich własną muzykę - polecam zapoznać się z twórczością. Dodatkowo artyści z wielu zespołów, takich jak 3 Doors Down, Slipknot, Nickelback (grubo), Megadeth, Killswitch Engage, Lamb of God, In Flames, Danko Jones, HIM, Children of Bodom i WOLF.
Waters jest spoko jako muzyk i wydaje się być bardzo sympatyczny jako człowiek, ale niektóre jego kawałki są tak (jest prawdziwie polskie słowo na to?) generyczne, że aż przykro.
Ale cóż ¯\_(ツ)_/¯
Dodam jeszcze, że podobno jest ghostwriterem wielu (rzekomo) przebojów country i pop. I pewnie też pop country, który to gatunek muzyczny jest najgorszą rzeczą, jaka zaistniała w ciągu ostatnich kilku(nastu) lat.
Stone w '88 podczas wspólnego koncertu z metallicą, podarował Larsowi swój pierwszy album. W podziemiu metalowym krąży pół-legenda, pół-prawda i gówno-prawda, jakoby Metallica zerżnęła część ich riffów. Osobiście uważam, że jest coś na rzeczy https://www.youtube.com/watch?v=F8n81s0bb18
Główny gitarzysta zespołu Children of Bodom, Alexi Laiho, przyznaje, że największy wpływ na jego grę miał były członek zespołu Stone, Roope Latvala.
Jeśli ktoś szuka old-school metalu, to polecam zapoznać się z ich pierwszym album wydanym w '89
Świeżości? Ja ostatnio, przy okazji nowego albumu prożydów, przypomniałem sobie jak dobrym albumem jest Invaders Must Die - młodsza córka mi z fotelika prawie wyskakuje w aucie, tak jej się spodobało.
Czasami algorytmy zapodają te same utwory, w różnych playlistach spotify czy ytmusic. Być może ktoś szuka świeżości pod trening. Być może pod tym tagiem, ktoś z Was znajdzie coś dla siebie. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#1 The Thing That Should Not Be - Master of Puppets - Metallica
Będę dorzucał ciekawostki odnośnie utwory, czy zespołu.
W wywiadzie z Greg Fidelman'em, Kirk Hammet odniósł się do tego koncertu w słowach:
"I don't know what was going on. I don't know what vitamins we were on that night."
Do dziś właśnie ten koncert jest uważany za Prime Metallici. <link_do_wywiadu>
INNE:
Tekst piosenki jest mocno inspirowany twórczością H.P. Lovecrafta, a w szczególności samego mitycznego Cthulhu - którego literaturą interesuje się Kirk Hammet.
Utwór skomponowany na standard D. Przypomnę, że generalnie Metallica gra utwory wyłącznie na standardzie E (z drobnymi wyjątkami). - Co czynił ten utwór znacznie tęższym niż dotychczasowe. Stąd na wstępie filmiku słychać przedmowę Jason'a Newsted'a zapowiadającą jeden z (naj)cięższych utworów.
Dobrze, że na hejto rzewnie działa kontrola nawodnienia - głównie za sprawą @Wrzoo ; To nie jest moda. To bardzo ważne zadanie. Okazuje się, że organizm nie wie kiedy i ile jej spożyć, dlatego musimy o tym pamiętać - podobnie jak z oddawaniem kału. Kto jednakże zrobi kontrolę srania?
Przypomnę, że:
Powstrzymywanie się od oddania kału może prowadzić do zaparć. Kiedy kał pozostaje w jelitach zbyt długo, staje się twardszy i trudniejszy do wydalenia.
Przedłużone zatrzymywanie kału może prowadzić do nadmiernego wysiłku podczas wypróżnienia, co z kolei może prowadzić do powstawania hemoroidów.
Zatrzymywanie kału w jelitach może powodować ból brzucha, wzdęcia i ogólny dyskomfort.
W skrajnych przypadkach, powstrzymywanie się od wypróżnienia może prowadzić do fekalnego impaktu, gdzie twardy kał zatyka jelito, wymagając interwencji medycznej.
Dyskomfort i ból związane z powstrzymywaniem się od wypróżnienia mogą prowadzić do stresu i niepokoju, co z kolei może wpływać na zdrowie psychiczne.
Więc jeśli ktoś zapomniał zrobić to dzisiaj, przypominam, aby spróbować oddać kał do muszli klozetowej, jeszcze dzisiaj!
Jeśli śledzisz już hejto i tag nawodnienie (# codziennepiciu), a nie masz czasu na śledzenie tagu #oddajkał, sprawdź aplikację FiTatu dostępną w sklep play, która zrobi to za Ciebie!
Bibliografia:
An article in the journal Gut describes how prolonged stool retention can damage the colon and increase the risk of diverticular disease (Gut, 2002).
A study in the Journal of Toxicology and Environmental Health elaborates on how reabsorption of toxins from retained feces can negatively impact overall health (Journal of Toxicology and Environmental Health, 2010).
Research from the journal Psychosomatic Medicine indicates that the physical discomfort and stress associated with holding bowel movements can contribute to anxiety and other psychological issues (Psychosomatic Medicine, 2012).
Kiedy spóźniłeś się z żarciem dla kota o 5 min. A ten już zdążył Cię związać, stoi wkurwiony i zaczyna cytować biblię...
"..And I will strike down upon thee with great vengeance and furious anger those who attempt to poison and destroy my brothers. And you will know my name is the Lord when I lay my vengeance upon thee."
Ku przestrodze, odkopuję odmęty internetu dosłownie sięgając dna 2000 r. #nurkowanie #sport #wakacyjnewypadki
Yuri Lipski, rosyjsko-izrealeski nurek, zginął 28 kwietnia 2000 roku podczas nurkowania w Blue Hole w Dahab, Egipt (zwanym również cmentarzyskiem nurków). Lipski, który miał tylko 22 lata, zanurkował na głębokość około 91 metrów, znacznie przekraczającą jego umiejętności, doświadczenie oraz możliwości jego wyposażenia.
"Two days after we recovered his remains and gave [his mother] his belongings and equipment, she came to me asking that I help her disassemble them so she can pack them. The camera should have been damaged or even broken altogether because I had found it at a depth of 115 metres, and it is only designed to sustain 75 metres; but, to my surprise, the camera was still working. We played it and his mother was there. I regret that his mother will have this forever... If I had known the footage existed I’d have flooded it. I think the thing that really upset and saddened me about it was that his mom has it now – she has the footage of her own son drowning."
________________________
Komentarz z yt - objaśniający dla nie-nurków pewne technikalia.
@SniffBackBetter 2 lata temu
"For those who are wondering what happened, I'll try to explain exactly what's going on with enough technical detail to make sense of it, but not so much that non-divers will be confused.
In this footage you're watching Yuri Lipski attempting what's known as a "bounce" dive, a fast descent to a given depth followed by an immediate ascent, almost always attempted by divers trying to break their own depth records. In diving circles they're known as being very dangerous, even with a lot of experience and careful planning. Without the necessary experience and planning, they're strictly frowned upon and regarded as extremeley reckless.
He'd apparently mentioned doing this bounce dive in the days before this footage was shot, and was repeatedly warned against it by fellow divers.
Recreational divers almost always dive using a single 12 or 15 litre cylinder of compressed air (the exact same air you're breathing right now, just compressed into the cylinder to get as much inside as possible) and they'll never go beyond 40 metres (131 feet) in depth.
There are several reasons for this depth limit, but the reasons most relevant to this video are as follows:
1. The deeper you go, the more the increasing pressure causes nitorgen to have a narcotic effect on the human body (and air is 78% nitrogen). Yeah it might sound crazy, but breathing air can actually be like taking a narcotic drug if you dive deep enough. This effect usually begins at around 18 metres (60 feet) and is known as nitrogen narcosis. It affects everybody differently but for most people it's safely manageable at 40 metres.
2. At a depth of around 57 metres (187 feet), oxygen as it occurs in normal breathing air actually becomes toxic to the human body, with rapidly increasing risk of seizures and death the deeper you go past that point.
3. The deeper you go, the faster you breathe your air due to the increased pressure (literally the result of all that weight of water above you pressing down). For example, on the surface, to fill your lungs with 1 litre of air takes (unsurprisingly) 1 litre of air, but at a depth of 40 metres that same breath would require 5 litres of air.
4. The deeper you go, the more the air inside your body and your buoyancy device (a piece of equipment divers use in order to control their ascent and descent) is compressed, which means the less buoyant you are and thus the more inclined your are to sink rather than to float.
5. The deeper you go, the more of the nitrogen contained within air that you're breathing is absorbed into your body. When you ascend again, this absorbed nitrogen has to leave your body and if you ascend too quickly, it can cause another extremeley serious illness called decompression sickness, so a relatively slow ascent is required. If enough time is spent at depth, what's known as decompression stops will have to be made, where the diver ascends a little, then stops and waits at a certain depth for a certain amount of time (usually calculated by the dive computer worn on the wrist), before then continuing up a little more and then stopping and waiting again, and so on (the deeper you go and/or the longer your dive, the more of these decompression stops you'll have to make as you ascend). This is known as decompression diving.
These last 3 factors combined mean that diving below 40 metres simply isn't practical for the amount of air being carried, as it'd result in a very short dive, most of which would be spent slowly ascending.
Diving deeper than 40 metres is known as technical diving. Technical divers breathe different mixes of gases that allow them to avoid the dangers of nitrogen narcosis and oxygen toxicity. They also take much more of it with them in multiple cylinders.
Now that you have this context, you'll understand how dangerous it would be to try to do a bounce dive to ~92 metres (300 feet) using a single 12 litre tank of compressed air, and this is exactly what you're watching Yuri do here.
From the start of the video to 2:42 he swims out until he's over the deepest water.
At 2:43 he goes into a slow descent.
At 3:20, still descending and still likely fairly shallow, you can hear him adjusting his buoyancy slightly using his buoyancy compensation device (BCD).
At 3:40 he's now venting air from his BCD, which will make him sink faster.
At 3:47 he goes into a rapid, head-first descent.
At 4:14 you can hear his breathing begins to make a strained, wheezing/squeaking sound as his regulator (the valve through which he's breathing the air) has to work harder to supply the much increased volume of air he's taking with each breath, each one using up a huge amount of air from his tank.
At 4:20 you can hear him briefly add some air to his BCD as he tries to slow his descent slightly.
At 5:09 you can hear some kind of alarm sounding on his dive computer, most likely a warning that he's now exceeded the maximum time possible before requiring decompression stops on his ascent.
At 5:37, he's approaching the bottom and begins to film his dive computer screen as proof of his depth to show to people later when he returns to the surface. Unfortunately, by now, he's already doomed and there's no possible way for him to return to the surface before he runs out of air.
At 5:55, after several seconds of trying to film his dive computer screen, we briefly see the maximum depth displayed on his diver computer screen- 91.6 metres, which is just over 300 feet!
The nitrogen narcosis he'll be experiencing at this point will be so extreme that it's a wonder he's even still conscious. It's also a miracle he's not already suffering severe seizures due to oxygen toxicity, although the rapid jerking, erratic movements that follow could be signs of his central nervous system being compromised.
By 6:04 he's almost delirious, staggering and thrashing around, beginning to panic.
At 6:07 he obviously has a moment of enough clarity to realise that he needs to ascend immediately, and you can hear the hiss of air as he tries to inflate his BCD which would ordinarily cause him to begin to float upwards towards the surface.
At 6:11 his BCD is likely fully inflated. At a recreational dive depth he'd now be rapidly ascending, but at this depth the pressure is so great and he's likely also overweighted, that he doesn't rise up at all. At this depth, it takes such a large volume of air to inflate his BCD that he's just used up almost all of the remaining air in his tank to do so.
By 6:13 he's probably totally confused by his lack of ascent, worsened by the severe nitrogen narcosis. He then begins to stagger and stumble around, likely now totally disoriented as he was expecting to be rising towards the surface.
At 6:32, the breath you hear is noticably shorter and quieter. His tank is almost empty.
At 6:37 we hear another short, strained breath. He now begins to panic as, even in his extremely debilitated mental state, he realises that his tank is about to run dry."
Z uwagi na chwilowy brak dostępu do siłowni przez cały miesiąc będę wykonywać dipy, pompki i pull-up, muscle-up i inne wygibasy - Pod koniec miesiąca wpiszę sumarycznie wszystko co można do tagu #pompujwpoprzekziemi albo sumarycznie ponowię wpis.
Sam jestem ciekaw jaki mogę wykręcić wynik, stąd ten wpis. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Bandany, kreatyna, cytrulina, kofeina, aminokwasy, suple, mięso, woda, taka sytuacja.
Jak dużą wagę przykładacie do tego z kim dzielicie się pomysłami i pracą twórczą?
Powiedzmy, że wpadliście na coś 'genialnego' i chcecie ten swój 'geniusz' zweryfikować z ludźmi, którzy podzielą waszą opinię lub spojrzą krytycznym okiem. Być może będziecie go chcieli powoli realizować. Powiedzmy, że rozpoczynacie swój projekt, więc na pewnym etapie konieczne staje się zlecanie prac lub dzielenie się pomysłem z kimś kto będzie mieć nie tylko środki i narzędzia, ale i czelność/sposobność do podjebania pomysłu (szybciej, taniej, efektywniej).
Powiedzmy, że chcecie zminimalizować ryzyko takowej kradzieży, co robicie i na co uważacie? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@Arlekin opracowuję wszystko sam. Zlecenie dzielę na fragmenty i jego realizację zlecam niepowiązanym ze sobą firmom. Pod żadnym pozorem, nie zlecam produkcji Chińczykom.
Z nikim się nie dzielę pomysłami. Za każdym razem obracało się to przeciwko mnie. Nie tyle chodzi o podjebkę konceptu.
Natomiast pracując w pewnym zakładzie podzlecałem pewne rzeczy. Podstawą jest rozdzielenie prac na możliwie rozdzielenie całości na niezależne, nie zazębiające się elementy - to tak teoretycznie, bo jak wychodzi to wiadomo.
Jest w tym też jakaś psychologia, bo często dzielenie się pomysłem odbiera energię do pracy.
Np. rzucając palenie nie powinno się o tym nikomu mówić. Bo mówiąc zbierzemy pochwały i dostaniemy wszystko co moglibyśmy dostać przy ewentualnym wypełnieniu postanowienia. Więc w sumie nie ma po co się starać
Portal bez publikacji wpisów i arykułów o polityce, gdzie komentarze polityczne są celowo i z premedytacją usuwane.
Utopia, a może ciekawy pomysł?
- Moderatorzy, mashują buttony del i ban i czująć spełnianie się w misji.
- użytkownicy, podobni mi, mobliby mieć wyjebane na czarne listy i tagi polityczne, czy użytkowników-chorągiewki.
- przejrzystość banów i raportów np. miesięcznych
- politykę można zostawić wykopowi i hejto
Każdy rozgarnięty, potrafi sam dojść do konkluzji o co chodzi w tym cyrku, bez konieczności scrollowania ściany opiniotwórczych wypocin jakiś narcyzów i trolli. ( ‾ʖ̫‾)
Kontrowersyjny wpis jest, więc zachęcam do dyskusji.
@Arlekin Nie przejdzie, definicja tego co jest polityką a co nie zawsze będzie mocno subiektywna i zależna od osób które trzymają władze i rozdają bany.
@Arlekin Rozdzielmy Politykę od walki politycznej. To co się dziś publikuje w mediach typu onet, wp, tv, to walka polityczna. Głębsze rozważania, na min. pół godziny czytania, na np. tematy światopoglądowe to Polityka. I tak, uważam że długość tekstu to aktualnie wskaźnik jakości - patrz wpisy trollów na hejto albo twitter versus theatlantic.com dla przykładu.
Jeśli chcesz wywalić walkę polityczną, to tak to może się udać.
Przecież trolle nawet #srajzhejto będą ściągać w kierunku polityki. Nie da się stworzyć portalu, który byłby kompletnie apolityczny, bo zawsze przyjdzie jakiś klaun, co będzie postować, jak nie za ruble, to za eurocenty. No i co pan zrobisz? Dasz bana? Założy kolejne konto. Będziesz kasować ciągle wpisy? Zawoła kolegów i masz batalię moderatorów vs farma trolli.
Anyway, polityka jest tematem, który mocno generuje ruch na stronach, gdzie można szkalować, ale nie podpisywać się pod tym nazwiskiem, czy swoją mordą. Więc wycięcie tego w całości, nie opłaca się założycielom takiego serwisu. Jest ruch, są reklamy, jest kasa.
"... [3.12.8] Besides, it is a disgrace to grow old through sheer carelessness before seeing what manner of man you may become by developing your bodily strength and beauty to their highest limit..."
#pompujwpoprzekziemi w ramach testu tagu, pouczony przez starszyznę portalu dokonałem próby z dniówki. Z dedykacją i podziękowaniami dla @mike-litoris za wyjaśnienie świeżaka.