Zdjęcie w tle

Al-3_x

Autorytet
  • 1668wpisów
  • 2244komentarzy

Oświecony centrysta

Zacząłem oglądać Pingwina ostatnio i muszę przyznać, że to naprawdę dobrze zapowiadający się serial. Lubie kino gangsterskie i mam wrażenie, że mam tu do czynienia z perełką. Jeśli serial będzie dobry do samego końca to może nawet zrobię dłuższą recenzje więc jest to swego rodzaju zapowiedź tego.


#seriale #przemyslenia #netflix

558f9ed5-b4fa-4770-a7e9-773a026ff87e

Dla mnie to na razie jakieś popierdółki a nie kino gangsterskie. Bardziej jakieś Liceum na Fali. Kapitan gangu (czyli średni szczebel w hierarchii) zaprzyjaźnia się z młodym patusem, który chciał mu auto okraść. Co to ma być? Pingwin i przyjaciele?


Aktorsko i scenograficznie serial stoi na dobrym poziomie ale póki co to jak serial dla młodzieży wygląda poza kilkoma krwawymi scenami. Pewnie się zaostrzy w następnym sezonie ale póki co tego Pingwina nie kupuję.


Aha no i to Max a Netflix 😉

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

How Stoicism Became The World's Greatest Scam


Natrafiłem jakiś czas temu na ciekawy videoesej dotyczący tego jak stoicka filozofia została przywłaszczona przez postacie pokroju Andrew Tate. Ostatecznie uważam, że to największa ironia dzisiejszych czasów gdzie znany narcystyczny hedonista, przywiązany do luksusów i kobiet mówi coś o konieczności bycia stoikiem. Autor filmu jednak niesłusznie skupia się jednak na terapeutycznych aspektach stoicyzmu. Te oczywiście istnieją, jednak stoicyzm to przede wszystkim filozofia rozumiana tutaj jako życiowa praktyka do której należy się stosować niezależnie od sytuacji, a nie jedynie metoda przepracowania własnych traum. Najbardziej podoba mi się tu interpretacja Foucaulta który uważał, że praktyki stoickie służyły odkrywaniu lub też może raczej wytwarzaniu prawdy o samym sobie, a nie jedynie sposób na dobre samopoczucie.


#filozofia #psychologia #przegryw #ehhh

Zaloguj się aby komentować

Ideologia w komiksach


Ostatnio prawica dość często mówi o ideologi woke w popkulturze czy ogólnie o zideologizowaniu dzieł popkultury. Lewicowcy z kolei twierdzą, że to zwykła bzdura i dla korporacji liczy się głównie zysk. Która strona ma racje? Moim zdaniem obie mają częściową słuszność. Ideologia w przemyśle rozrywkowym jak najbardziej się pojawia, ale nie jest to bynajmniej nowy proces. Geopolitycy używają tu terminu, soft power. Jest zdolność kraju do zdobywania wpływów poprzez atrakcyjność własnej kultury, polityki czy ideałów politycznych. W przypadku ameryki ile to już razy pojawiał się motyw światowej katastrofy gdzie to USA ratuje świat? Zwykle mowa wtedy zagrożeniu w postaci kosmitów, albo asteroidy, ale wciąż przedstawia to amerykanów w dobrym świetle. Niektóre jednak filmy są dużo bardziej dosłowne.


Film "Czerwony świt" z 1984 opowiada o grupie nastolatków bawiących się w partyzantkę podczas inwazji komunistów na ich kraj. W 2012 powstał remake, ale tym razem inwazji dokonuje Korea Północna. Istnieje też seria książek Toma Clancy'ego gdzie ZSRR albo rosja stanowi główne zagrożenie, a zachód bywa wybielany. Jego książka "Czerwony sztorm" dosłownie jest o inwazji Związku Radzieckiego na kraje NATO. Pomimo początkowych problemów łatwo się domyślić która strona ma moralny mandat w tym konflikcie i która końcowo wygrywa. Przepraszam za spojler. Kultowa postać Jamesa Bonda także musiała wiele razy mierzyć się z zagrożeniem ze strony sowietów. Powinno się tez wspomnieć o serii gier "Call of Duty" gdzie rosjanie są częstymi antagonistami. Komiksowa postać Kapitana Ameryki też miała charakter promujący amerykańskie wartości jak i Superman.


To wszystko to nic innego jak zwykła propaganda ubrana w formę rozrywki która miała przedstawiać amerykanów i ich sojuszników jako tych dobrych, a wrogów zachodu wręcz przeciwnie. Żeby być jednak uczciwym Sowieci, a obecnie rosjanie, Chińczycy czy Koreańczycy robili i dalej robią to samo. Popularni aktorzy czy postacie z kreskówek bywały również wykorzystywane w akcjach społecznych jak te krytykujące branie narkotyków wśród młodych ludzi. To także była forma wywierania wpływu poprzez żywe symbole popkultury. Jednak to nie działa tylko na poziomie krajowym. Dani autorzy sami chcieli często zamieścić jakieś przesłanie w swoich dziełach. Najsłynniejszym przykładem byłaby tu seria dzieł literackich, pisarki Ayn Rand która poprzez książki promowała swoje ideę. Komiksowy twórca, Steve Ditko wplatał elementy jej filozofii do komiksów o Spider-Manie. Jest to zresztą postać którą wspólnie stworzył wraz ze Stanem Lee.


Jak więc widać, jedna z najsłynniejszych postaci komiksowych była u samych, swych początków wykorzystywana by szerzyć ideologie ulubionej filozofki wszystkich kucy. Nie da się jednak ukryć, że zwiększenie w ostatnich latach pokazywania mniejszości w przestrzeni publicznej jest również formą propagandy. Dlaczego więc ludzie się czepiają o to dużo bardziej niż wcześniej? Bo w większości przypadków jest to zrobione cholernie nieudolnie. Kobiety z kolorowymi włosami które często stoją za tworzeniem tych dzieł tak bardzo skupiają promowaniu inkluzywności, że zapominają o wykreowaniu wciągającej historii i dwuwymiarowych bohaterów którzy reprezentowaliby sobą coś więcej niż bycie gejem czy transseksualną muzułmanką. No może jeszcze dbają o to by ośmieszyć jakiegoś, heteroseksualnego, białego samca który reprezentowałby toksyczny patriarchat. Zawsze powtarzałem, że dobra propaganda to taka gdzie widz nawet nie orientuje się, że ma do czynienia z propagandą. To co oni tworzą jest zwyczajnie toporne do oglądania jak TVPPIS.


Nie oznacza to, że szefowie korporacje nie kierują się też zyskiem. Obecnie coraz więcej firm rezygnuje z DEI oraz ogranicza ogranicza progresywny przekaz by filmy czy seriale mogły się też ukazywać w Chinach czy krajach arabskich, a w przyszłości pewnie też w rosji gdy już wojna się skończy. Duże studia postanowiły także w końcu ulec konserwatywnym fanom danych serii i słuchać ich głosu.


Review-bombing and bigotry: Why studios are wrong to listen to toxic fanbases


“In addition to standard focus group testing, studios will assemble a specialised cluster of superfans to assess possible marketing materials for a major franchise project,” the article explains.


Więc zysk jest nadal na pierwszym miejscu.


#polityka #ekonomia #geopolityka #popkulturka #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #gry #filmy #seriale

2fdfe8c1-f42f-424c-a296-12242bae2bcb

@Al-3_x propaganda to jest wtedy kiedy państwo coś nakazuje twórcom, jak Chiny gdzie za rządowe pieniądze zjeżdżają z taśmy produkcyjnej kolejne superprodukcje-gnioty fałszujące historię, które zarabiają tam porównywalnie z filmami z holiłudu, a o których u nas nawet nie słyszymy.

Jak prywatna firma robi lewicowe filmy bo uważa, że to się opłaca, to jest kapitalizm a nie propaganda.

A co do jednowymiarowych bohaterów i słabej fabuły - to może niech zatroskani o jakość filmów zaczną je krytykować za to, a nie O PACZCIE MURZYNA WRZUCILI TO PEWNIE BENDZIE GUWNO. xD Bo czym się różni gówniany film gdzie jest wątek geja od gównianego filmu, gdzie jest wątek heteroseksualisty.

Zaloguj się aby komentować

Tak wygląda nauka w chińskich szkołach. Uczniowie od małego przestrzegają sztywnych zasad. Dyscyplina i konkurencja w chińskiej edukacji


Szkoła w Chinach to nie przelewki. Dyscyplina obowiązuje już w edukacji przedszkolnej. Lekcje trwają do godziny 18, a rodzice nie mają wstępu do szkoły. Dwa razy dziennie odbywa się gimnastyka, a w południe jest obowiązkowa drzemka. Warto z niej skorzystać, bo nad zadaniami domowymi uczniowie siedzą po lekcjach do późnego wieczora.


Poważną edukację mali Chińczycy zaczynają już w przedszkolu. Nawet trzylatki biorą udział w „lekcjach”, podczas których muszą karnie siedzieć na krzesełkach i trzymać dłonie na kolanach. Potrzeby fizjologiczne mogą załatwiać tylko w wyznaczonym czasie i za wyraźną zgodą opiekuna. To wstęp do dyscypliny, która jest fundamentem chińskiej edukacji.


W klasach liczących 60-80 uczniów panuje cisza i porządek, a uczniowie słuchają poleceń nauczyciela. Słuchają tym bardziej uważnie, że nauka opiera się na pamięciowym przyswojeniu wiedzy – uczeń opanował wiadomości wtedy, gdy słowo w słowo potrafi powtórzyć to, co mówił nauczyciel.


W skrócie chińskie szkoły mają nie tyle edukować co tresować uczniów. Dzieci które później skończą takie szkoły po pierwsze, będą pozbawione relacji z rodzicami i nauczone uległości wobec władzy, a po drugie choć mogą zapamiętać ogromną ilość wiedzy to będzie im brakować jakiejkolwiek kreatywności. Będą bardziej jak roboty, a nie żywi ludzie. Nie ma się co potem dziwić, że później w Chinach nie potrafią nawet dobrze działającego długopisu wyprodukować jak to ktoś tu opisywał kilka dni temu.


Dlaczego Chiny miały (i wciąż mają) bardzo duży problem z produkcją długopisów kulkowych?


Mamy rok 2024, więc Chiny na pewno już eksportują swoje rozwiązanie na cały świat, prawda? Otóż nie xD Wartość importu kulek do długopisu wzrosła do około 28 mln USD rocznie. Co się więc stało z chińskim rozwiązaniem? Otóż okazało się, że nowe chińskie kulki nie współpracowały dobrze z pozostałymi mechanizmami w długopisach, opracowanymi dla kulek importowanych, ponadto nie rozprowadzały dobrze importowanego tuszu, zaś inne firmy nie widziały ekonomicznego sensu w dalszym rozwijaniu technologii. Tak więc chińscy producenci długopisów w dalszym ciągu w 80% opierają się na importowanych kuleczkach i zapewne tak się utrzyma, dopóki nie dojdzie do kolejnego wspaniałego rządowego pomysłu rozwiązania tego problemu.


Wynalazczość wymaga często od ludzkiego umysłu kreatywności, myślenia niekonwencjonalnego i wychodzenia poza schematy co umożliwia stworzenie czegoś nowego. W Chinach ludzi się natomiast uczy by myśleli według znanych schematów, a najlepiej jeśli nie będą myśleli wcale bo za nich ma myśleć partia. Tworzy to może idealnych urzędników do ich rozrośniętego systemu biurokracji, ale nie sprawnych reformatorów którzy mogliby coś zmienić na lepsze.


Co zabawne, chińska władza próbuje kontrolować nie tylko uczniów, ale i nauczycieli.


Chiny są coraz bardziej totalitarne. Zwiększają kontrolę nad intelektualistami, konfiskując dokumenty


Chińskie władze konfiskują paszporty nauczycielom i wykładowcom, utrudniając im wyjazdy zagraniczne z obawy przed wpływami Zachodu - ujawnia dziennik "Financial Times". W ocenie "FT" to kolejny przejaw zacieśniania kontroli nad społeczeństwem pod przywództwem Xi Jinpinga.


Dziennik przywołuje przykład instrukcji i zasad wydanych dla nauczycieli we wschodnim mieście Wenzhou, które w ocenie "FT" sugerują, że władze są "zaniepokojone ideami, które (nauczyciele) napotkają poza granicami kraju".


"Rządząca w Chinach partia komunistyczna od dawna priorytetowo traktuje wpajanie uczniom lojalności i uczyniła edukację polityczną nauczycieli kluczowym elementem tych wysiłków" - wyjaśnia "FT".


#polityka #edukacja #wiadomosciswiat #chiny

@Al-3_x i to wszystko żeby za kilkanaście lat wozić żarcie skuterem albo rowerem kilkanaście godzin na dobę i uważać to za szczęście bo cokolwiek zapłacą. No ale najważniejsze że ma się papierek z uniwersytetu

Zaloguj się aby komentować

W Chinach rozwinęło się kilka ruchów filozoficznych. Najbardziej znanymi jest Taoizm i Konfucjanizm. Szczególnie ten drugi nurt filozoficzny miał duży wpływ w oczach zachodu na rozwój kolektywistycznego podejścia w tamtejszym społeczeństwie i ostatnimi czasy  chińskie władze same miały sięgać po tradycję konfucjanizmu próbując go pogodzić z teorią marksistowsko-leninowską w stalinowskim wydaniu chcąc stworzyć socjalizm o chińskiej specyfice. Istnieje jednak jeszcze jedna chińska szkoła filozoficzna która zdaje się mieć dużo większy wpływ na funkcjonowanie aparatu władzy tego kraju.


Chodzi mianowicie o Legizm .


Legizm (legalizm) – chińska szkoła filozoficzna, wywodząca się z konfucjanizmu, ale przyjmująca odmienne spojrzenie na naturę ludzką. Celem legistów było umocnienie państwa, panującej dynastii oraz armii. Legiści głosili pragmatyczną zasadę przestrzegania wszystkich jasno napisanych i ogłoszonych publicznie praw wydanych przez prawowitego władcę, niezależnie od ich moralnego znaczenia. 


Mówiąc krótko, Legizm głosił, że władza Cesarza, a w tym przypadku dyktatora jest absolutna, a surowe prawo to nadal prawo. Wydaje się to więc pasować to tego jak funkcjonują dzisiejsze Chiny. Jest to po części prawda, ale nie w pełni.


W obliczu prawa wszyscy powinni być równi. W celu ich egzekwowania postulowali wprowadzenie rygorystycznego systemu kar i nagród.


Prawu w Legiźmie mieli podlegać wszyscy. Choć jest to więc system który byłby przekonujący głównie dla osób o pewnych skłonnościach socjopatycznych to wciąż różnił się od tego co panuje w dzisiejszych Chinach. Wysoko postawieni członkowie partii są bowiem zdecydowanie ponad prawem. Miałem okazje nawet przeczytać, że w Chiny to obecnie system neofeudalny. Jednak nie zmienia to faktu, że Legizm wydaje się mieć tam obecnie większy wpływ niż Konfucjanizm na to jak władze sprawuje tam rząd i jak funkcjonuje chińskie społeczeństwo. Konfucjaniści bowiem głosili konieczność kierowania się czymś co Konfucjusz określa mianem "Ren".


Ren (filozofia)


Ren – w filozofii konfucjańskiej najważniejsza ze wszystkich cnót, cnota doskonała stanowiąca połączenie wszystkich pozostałych. Pojęcie to tłumaczy się najczęściej jako humanitarność, humanitaryzm, ludzkość[2]. Przed czasami Konfucjusza cnota ren rozumiana była jako życzliwość władcy wobec poddanych. Stopniowo znaczenie ren przekształciło się w dobroczynność, cnotę odnoszącą się nie tylko do władców


Mówiąc krótko była to cnota humanitaryzmu i empatii czyli czegoś czego dziś w tym kraju absolutnie nie widać.


#chiny #polityka #filozofia #socjologia #historia

69f577a5-1477-4ce2-89c8-334620e9cdd1

Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/shorts/wJPGUpHwUi4


Ten strach przed oceanem i potencjalnymi bytami się w nim znajdującymi jest dość fascynujący i to ciekawe, że przetrwał on od czasów starożytnych, aż do dnia dzisiejszego. Jest to szczególnie interesujące w kontekście tego, że według Junga, ocean ma symbolizować ludzką nieświadomość. Wynika to z faktu, że głębiny oceanu pozostają dla nas zawsze ukryte, a jednocześnie świadomość w porównaniu do nieświadomości ma być zawsze jedynie kroplą w obliczu wszechobecnych, mrocznych wód. Ludzie zawsze przez to się obawiają, że to co nieświadome na nowo ich pochłonie.


W wielu mitach świat wyłonił się z wody. Motyw zanurzenia w wodzie jako rytuał oczyszczenia, odrodzenia, regeneracji pojawia się w wielu religiach, w tym w samym chrześcijaństwie (chrzest). Jeden z pierwszych filozofów, Tales z Miletu uważał, że zasadą świata (arché) jest woda. Według nauki, życie na lądzie faktycznie wyłoniło się z wody i idąc tropem psychoanalizy Junga, można by przypuszczać, że ta informacja gdzieś pozostała w naszych genach i dlatego to co pierwotne kojarzy nam się z wodą. Faktem pozostaję, że choć człowiek cywilizowany w teorii wzniósł się nad człowieka prymitywnego, to mechanizmy rządzące jego psychiką pozostają takie same.


#filozofia #religia #psychologia #horror

mam ten strach mega rozwinięty, przeraża mnie nawet wypłynięcie troszkę dalej w morze czy na jezioro zawsze myślę o tym co jest pod wodą..

Zaloguj się aby komentować

Nic nie jest bardziej bezsensowne niż akcje walki z hejtem w sieci. Hejt istniał w internecie od dawna i to się nie zmieni. Zjawisko hejtu wynika z faktu, że ludzie są często sfrustrowani swoim życiem z różnych względów. Jednego zdradza żona, na drugim znęca się szef, a trzeciemu rozbiło się auto. Ludzie odczuwają gniew i hejt pozwala im wyładować swoją złość. W dawnych czasach brano pochodnie i podpalano miasta, ale internet dał ludziom możliwość wyładowania gniewu w postaci złośliwych komentarzy w internecie co jest bardziej wygodne. To prosty mechanizm, ale skuteczny. Istnienie hejtu więc nie zniknie tylko dlatego, że szerzyć się będzie propagandę uśmiechu i bycia miłym. Jest to zresztą dla mnie dość sztuczne i na pokaz.


#przemyslenia #hejto

05fb95fb-5e7c-4652-95e6-0647faac5a3b

@Al-3_x dla mnie wręcz to hejtowanie jest podstawą internetu i jest jedną z głównych przyczyn czemu początkowo tak mocno anonimowość zalecano.


Walczyć można ale na pewno nie skutecznie.

@Al-3_x przede wszystkim to trzeba jasno zdefiniować od jakiego momentu zaczyna się ten hejt, a co jest tylko zwykłym shitpostowaniem. Wypisywanie komuś najgorszych rzeczy? Wyzywanie mu najbliższych i zmyślanie faktów? Czy może nazwanie kogoś c⁎⁎⁎em, albo wklejenie mu mema z kononowiczem jako aluzją do jego osoby? Bo stety bądź też nie, ale od dłuższego czasu toczy się zwyczajna degrengolada, gdzie za "hejt" jest uważane dosłownie wszystko, nawet najlżejsza krytyka kiedy dyskutant ma cienką skórę i najpierw sobie poczyna, a potem dostaje odpowiedź w podobnym tonie. Albo w ogóle nie ma odpowiedzi, bo jesteś takim grubasem z omzriku, albo Staśko, którzy sobie uroili we łbach, że są jakimiś białorycerzykowymi autorytetami w tej kwestii i mogą wyrokować.

@Al-3_x Imo ludzie którzy chcą walczyć z "hejtem" nie pojmują internetu. Choćbyś nie wiadomo jak doskonałym był twórcą, w internecie zawsze ktoś Cię zjebie i obrazi, to powinno być zapisane w jakichś prawach bezpiecznego poruszania się w internecie.


Niezaprzeczalną zaletą jest jednak to że można mieć po prostu na to wyjebane, ile razy wykopki stawiali kosy na sztorc i ostrzyli widły na jakąś firmę czy twórcę który im jakoś podpadł i co? I nic, pokrzyczeli, pojęczeli a Villa Karpatia dalej stoi, Białek dalej banuje za myślozbrodnię a Orlen dalej j⁎⁎ie ludzi na hajs xD

Zaloguj się aby komentować

Kosmiczny horror wiecznie żywy!


https://www.youtube.com/shorts/2oJoiyesAiY


Strasznie podobają mi się te animacje znalezione w sieci gdzie jakieś wielkie potwory czy inne kosmiczne byty zagrażają ziemi. Widać ludzie odczuwają przyciąganie do takich treści które ukazują człowieka jako bezsilną jednostkę w obliczu czegoś co wykracza poza jego pojmowanie. Ogólnie za prekursora tego uważa się Lovecrafta, ale ja osobiście uważam, że jest to podstawa najbardziej pierwotnych doświadczeń religijnych i tego jak prymitywne plemiona postrzegały bóstwa. Dziś gdy świat zachodni stał się dużo bardziej świecki niż kiedyś, a kościół starał się skupić na postaci Chrystusa jako osoby która szery miłość i szacunek do bliźniego, ludzie wciąż w jakiś sposób poszukują czegoś co wywołałoby w nich to doświadczenie dawnej trwogi.


#filozofia #religia #creepy #horror

Zaloguj się aby komentować

Metropolita warszawski: religia powinna być absolutnie obowiązkowa dla wszystkich uczniów


"Jedna godzina lekcji religii w tygodniu powinna być absolutnie obowiązkowa dla wszystkich uczniów, skoro żyjemy w cywilizacji europejskiej - powiedział metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Obecnie uczniowie mogą wybrać, czy mają zajęcia z religii czy etyki. Od września tego roku ocena z tych przedmiotów nie jest wliczana do średniej ocen rocznych.


Arogancja jest pierwszym krokiem do upadku. Kościół ciągle zachowuje się jakby był dominującą instytucją w Polsce i w Europie. Młodzi ludzie natomiast od kościoła coraz częściej odchodzą. Próba wpajania im wiary na siłę nic tu nie da. Podobną arogancją kościół wykazał się kilka lat wcześniej strasząc ludzi lekturą Harry Pottera czy Zmierzchu czym tylko się ośmieszył. Brakuje tu zrozumienia, że to już nie 19 wiek by ludzie dawali się przekonać tego typu retoryce. Nie mówię przy tym, że kościół jest taki w całości, ale u wielu wysokich dostojników kościoła wciąż tą arogancje widać. To według mnie jeszcze bardziej pogrąży tą instytucje która nie chce w pełni zaadaptować się do nowych warunków.


#religia #wiadomoscipolska #kosciol #polityka

@Al-3_x ale oni mają racje z tym że lektura Harrego Pottera, praktykowanie jogi itp oddala nas od „Boga”. Oczywiście Boga w ich rozumieniu czyli od posłuszeństwa kościołowi.


wspolczesnie mamy możliwość poznawania i zgłębiania bardzo różnych i odległych geograficznie i społecznie konceptów które rozszerzają naszą świadomość, a który to nowy obszar nie jest uzupełniany przez tradycyjną religię.


rozwój nauki w tym konceptów naukowych i ich przenikanie do masowej świadomości jak np multiwersum będące kiedyś tylko odpowiedzią na problem stworzenia teorii fizycznej , nagle staje się dzięki mediom pojęciem zrozumiałym i znajomym dla dziecka. Gdzie jest Bóg w multiwersum?


Kiedys kościół i religia wypełniały i tłumaczyły ciemnemu ludowi cała rzeczywistość i to co ogarniał świadomością. Dziś tak nie jest i raczej już nie będzie.


potrzebujemy religii mniej konkretnej, mniej jasno stawiającej granice i zakazy a bardziej płynnej pomagającej w życiu, bardziej na zasadzie szwedzkiego stołu gdzie każdy bierze co mu pasuje, nie potrzebujemy już historyjek o cudzie bo takie historyjki oglądamy na netflixie.

@NatenczasWojski


ale oni mają racje z tym że lektura Harrego Pottera, praktykowanie jogi itp oddala nas od „Boga”. Oczywiście Boga w ich rozumieniu czyli od posłuszeństwa kościołowi.


Harry Potter to tylko rozrywka. Wątpię by poważna osoba przestała wierzyć w Boga z powodu czegoś takiego. W moim przypadku przynajmniej nie miało to znaczenia.


wspolczesnie mamy możliwość poznawania i zgłębiania bardzo różnych i odległych geograficznie i społecznie konceptów które rozszerzają naszą świadomość, a który to nowy obszar nie jest uzupełniany przez tradycyjną religię.


Czy rozszerzają to kwestia sporna.


rozwój nauki w tym konceptów naukowych i ich przenikanie do masowej świadomości jak np multiwersum będące kiedyś tylko odpowiedzią na problem stworzenia teorii fizycznej , nagle staje się dzięki mediom pojęciem zrozumiałym i znajomym dla dziecka. Gdzie jest Bóg w multiwersum?


Prawdopodobnie jest gdzieś poza i je zapoczątkował. Nie ma to większego znaczenia. Wiarę w Boga nie zabiły jakieś abstrakcyjne koncepty które nie są w pełni zrozumiałe dla nikogo poza paroma naukowcami. Teoria multiwersum nie została w żaden sposób udowodniona, a nawet gdyby było inaczej to dla przeciętnego zjadacza chleba nie robiłoby to zbytnio różnicy w jego życiu. To co ludzi skłania do wiary to ich osobiste doświadczenie Boga. Ludzie wyznają daną religie bo czują, że ta im w jakiś sposób pomaga. Sam termin wiary odnosi się do ludzkich odczuć, a nie wiedzy. Gdyby ludzie dalej czuli więź z kościołem to byliby wstanie dostosować swoje wierzenia do teorii multiwersum podobnie jak to zrobiono w kontekście teorii ewolucji.


Kiedys kościół i religia wypełniały i tłumaczyły ciemnemu ludowi cała rzeczywistość i to co ogarniał świadomością. Dziś tak nie jest i raczej już nie będzie.


Błąd. Religia nie tyle pozwalała człowiekowi zrozumieć rzeczywistość co ją przeżywać.

@Al-3_x

Harry Potter to tylko rozrywka. Wątpię by poważna osoba przestała wierzyć w Boga z powodu czegoś takiego. W moim przypadku przynajmniej nie miało to znaczenia.


rozrywka zawsze ma wpływ. Dla rozrywki biegasz to i tak budujesz swoją wydolność i mięśnie. Dla rozrywki czytasz fantasy, rozwijasz swoją wyobraźnię i otwartość na alternatywne koncepty. Dla religi ważne jest aby umysły były zamknięte dla konkurencyjnych konceptów.


ksiazki dla dzieci nie są kierowane do poważnych osób tylko do niepoważnych dzieci dla których wiara w magię niewiele się różni od wiary w cuda. Tylko tym że do tych drugich jest pan w sukience który mówi że to było naprawdę. Ale forma przyswajania jest dużo łatwiejsza dla magii. Siła działania konceptu że dziecko może być czarodziejem i odmienić swoje życie stając się kimś wyjątkowym jest dużo większe niż to że ktoś kiedyś umarł w torturach za grzechy których dziecko nie popełniło i nie rozumie.


w tym kościół widział zagrożenie. I nie dotyczy to jednej konkretnej poważnej osoby ale wpływowi na miliony dzieci


rozpatrywanie tego w kontekście własnej osoby i zero jedynkowego wpływu to niezrozumienie istoty problemu.

Zaloguj się aby komentować

@michal-g-1 I kazał atakować morzę albo zrównywać wzgórza według własnego widzimisię, oraz ponoć planował uczyć własnego konia Konsulem. No i jeszcze do tego ogłosił się Bogiem.

Zaloguj się aby komentować

Podejrzewany o praktyki pedofilskie i handel ludźmi, Diddy był jednym ze znaczących inwestorów pomagających Elonowi w zakupie Twittera.


Sean ‘Diddy’ Combs Revealed As Investor In Elon Musk’s Twitter/X Takeover


Following a federal lawsuit over Elon Musk’s alleged failure to pay arbitration fees after his purchase of Twitter/X, the company was forced to disclose its list of shareholders. The list includes entities connected to Sean “Diddy” Combs, Saudi Arabia’s Prince Alwaleed bin Talal al Saud, as well as billionaire hedge fund manager Bill Ackman and Oracle co-founder Larry Ellison.


Obaj panowie zdawali się mieć dość bliskie relacje.


#wiadomosciswiat #biznes #twitter #elonmusk

3eed0dce-ea23-4334-b6a0-1d4c4cceed4c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W dzisiejszych czasach coraz częściej mówi się o kryzysie męskości i upadku męskich wzorców. W efekcie tego procesu wielu młodych mężczyzn może mieć obecnie problem dotyczący poszukiwania własnej tożsamości. Tradycyjnie pojmowany podział na płcie faktycznie, wydaje się nie przystawać do 21 wieku. Nic więc dziwnego, że nowa lewica i feminizm czwartej fali ciągle powtarza, że nawet samo rozróżnianie ludzi na kobiety i mężczyzn jest sztuczne i uwarunkowane kulturowo. Zamiast tego proponuje się podział niebinarny gdzie mnoży się całe mnóstwo nowych tożsamości płciowych i zaimków. Nic więc dziwnego, że łatwo jako dorastający nastolatek odczuć zagubienie we współczesnym świecie. Wielu ulega przez to negatywnym idolom jak Andrew Tate. Toksyczna męskość więc zamiast zanikać w pewnym siebie staje się coraz powszechniejsza, a to z kolei prowadzi do coraz mocniejszego konfliktu płci.


Wydaje się więc, że idea męskości niedługo całkiem się skompromituje i odejdzie w zapomnienie lub nabierze wyłącznie negatywnej konotacji. Jest według mnie jednak pewna typowo męska wartość którą dziś mało kto niestety ceni i to niesłusznie. Tą wartością jest honor. Honor rozumiany tutaj oczywiście jako połączenie silnego poczucia własnej wartości z wiarą w wyznawane przez daną jednostkę zasady moralne. Na tle historii to zwykle właśnie mężczyźni przywiązywali wagę do bycia honorowym, a nie kobiety poza paroma wyjątkami. Ma to więc pewne podstawy historyczne. Dzisiejszy feminizm i lewica też raczej kobiet do kierowania się honorem nie namawia. Było by to zresztą sprzeczne z głoszonym przez nich relatywizmem moralnym i zachęcaniem do rozwiązłości seksualnej. W końcu co jest honorowego u kobiety w sypianiu z kim popadnie by manifestować swoją kobiecą wolność i siłę? Myślę więc, że przywiązanie do idei honoru jest kluczowe dla zdefiniowania tego co znaczy być mężczyzną na nowo i by oddalić groźbę umacniającego się relatywizmu. Honor ma też dla mnie jeszcze głębsze znaczenie, ale o tym już opowiem w innym wpisie.


#revoltagainstmodernworld  #przegryw  #filozofia  #polityka

ae226c7b-c79b-4824-b5c9-6f1907a4ff1f

honor jest to jak pisałem wierność zasadom moralnym którymi się człowiek kieruje. Często sprowadzało się to idei lojalności względem władcy, gotowości do poświecenia dla ojczyzny, lub trzymanie się zasad honorowego pojedynku. Chodziło o gotowość do wypełniania zobowiązań względem innych.


Dobra definicja, ja bym dopisał umiejętność przyznania się do winy. A nie zrzucanie winy na opresyjny system, czy jakieś psychologiczne ucieczki. I faktycznie to faceci chyba częściej potrafią swoje błędy wziąć na klatę

Zaloguj się aby komentować

W sumie to nigdy nie doświadczyłem uczucia bycia zakochanym. Nawet jeśli chodzi o zauroczenie to chyba jedyny moment taki miałem w przedszkolu. Nie wiem czy się z tego powodu cieszyć czy nie. Odczuwam co prawda samotność, ale bardziej by mi zależało na dobrym przyjacielu niż dziewczynie.


#zwiazki #milosc #przegryw

a3cbf127-fbcb-4d5c-963e-3cb6b9c1f062

Zaloguj się aby komentować

Kilka dodatkowych słów o Jujutsu Kaisen


Jujutsu Kaisen to jednak nie tylko sama manga, ale i anime, liczne fanarty, memy i sama społeczność fanów dzieła Gege. Nie zacząłbym czytać mangi gdyby nie świetnie zrealizowany, pierwszy sezon anime. Głupio się teraz do tego przyznawać, ale naprawdę zakochałem się początkowo w tym tytule. Szczególnie sporą sympatią darzyłem postać Gojo i na wykopie wstawiłem sporo znalezionych fanartów z nim. Później gdy czytałem już mangę i historia stawała się coraz gorsza to wciąż czerpałem radość z memów i interakcji z innymi fanami. Nie będę więc ukrywać, że JJK jest dla mnie tytułem dość wyjątkowym. Dlatego też czuje naprawdę duże rozczarowanie z tego jak się to wszystko zakończyło. Ciesze się jednak, że mimo wszystko mam ten rozdział życia za sobą.


#anime #manga #animedyskusja #jujutsukaisen

67f005e0-2599-4456-bd96-c0756cb669fb

Zaloguj się aby komentować

Kilka słów o Jujutsu Kaisen


Wydaje mi się, że seria zasługuje na jakieś ostateczne podsumowanie. Z pewnością ta manga miała ogromny potencjał, który ostatecznie nie został wykorzystany. Jujutsu Kaisen było reklamowane jako najlepszy shounen nowej generacji, który miał łamać schematy i stawiać bardziej na realistyczną i mroczną fabułę. Jak też pisałem, autor skutecznie potrafił łączyć elementy akcji i horroru. Przez długi czas fabuła faktycznie potrafiła zaskakiwać. Autor też zdawał się od czasu do czasu zahaczać o głębsze wątki. Nadal uważam, że manga ta świetnie nadaje do analizy z perspektywy filozofii nietzscheańskiej i psychoanalizy jungowskiej. Są też liczne odniesienia do buddyzmu.


Czemu więc ta seria zawiodła? Z pewnością sporym problemem jest brak głębiej zarysowanych relacji. Autor bardziej skupia się na pisaniu pojedynków gdy kwestie wspólnego spędzania czasu między bohaterami i budowaniu przez nich więzi schodzą na dalszy plan. Nie znaczy to, że relacje miedzy postaciami nie występują lecz są one pokazane w dość powierzchowny sposób. Same postacie też często nie przechodzą większego rozwoju fabularnego. Szczególnie dotyczy to Megumiego który przecież jest jednym z najważniejszych bohaterów. Jeśli chodzi o samą historie to autor lubi popadać w pewien schemat. Najpierw robi coś fabularnie szokującego co mocno zaskakuje czytelnika. Jednak nie umie on tego sensownie rozwinąć i końcowo często nic z takich wydarzeń nie wynika. Czytelnik dostaje moment szoku dla samego szoku. W innych przypadkach buduje aurę tajemnicy by wzbudzić w czytelnikowi oczekiwanie, że wkrótce wydarzyć się coś wielkiego tylko po to by się ostatecznie rozczarował.


Najgorsze jest oczywiście to, że samo zakończenie pozostawia bardzo wiele wątków fabularnych zwyczajnie nierozwiązanych. Do tego tonalnie zupełnie nie pasuje do całości. Jujutsu Kaisen z mrocznej mangi przeistoczyło się dosłownie w Disney Kaisen. Określenie potencjalna manga pasuje więc tu idealnie. Mimo wszystko skłamałbym gdybym powiedział, że będę wspominał JJK wyłącznie w negatywny sposób. Ciągle mam w pamięci te elementy które mi się podobały. Szczególnie pierwszą połowę tej historii uważam za naprawdę dobrą. Będę też miał w pamięci moją ulubioną postać czyli Gojo. Jujutsu Kaisen więc może i nie spełniło moich oczekiwać, ale i tak było zabawnie zapoznać się z tym dziełem. Jednak jeśli Gege stworzy kolejną mangę to będę już co do niej dużo bardziej ostrożny.


#anime  #animedyskusja  #manga  #jujutsukaisen

505fc6d6-0308-404e-8c3c-3bf4d02bab87

Zaloguj się aby komentować