Na żonie zawsze można polegać. No i co ja mogę zrobić jak dermatolog zabroniła mi się opalać bo mam dużo znamion?
XD
Whitest Man Ever.
#zonabijealewolnobiega #zwiazki #hejtokoksy


Nowy właściciel Hejto
Na żonie zawsze można polegać. No i co ja mogę zrobić jak dermatolog zabroniła mi się opalać bo mam dużo znamion?
XD
Whitest Man Ever.
#zonabijealewolnobiega #zwiazki #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Siedzę w fotelu do masażu. Zrobiłem trening i zagrałem w bilard- ale jestem kiepski. XD
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 080 kcal
Spalone: 2 920 kcal
Kroki: 13 200
Trening: FBW na siłowni (minus przysiady- jutro pewnie będzie bieganie).
Norweski: był
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Wczoraj miałem ponad 400 kcal deficytu, więc dzisiaj lekko na górkę.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie wiedziałem co dzisiaj- bieg czy siłownia, zrobiłem jednak bieg bo słońce ślicznie grzało. Trzeba korzystać z pogody.
Jutro siłownia i masaże zrobię na tych fotelach.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 480 kcal
Spalone: 3 910 kcal
Kroki: 28 700
Bieg: 15 km
Norweski: był
Idę spać. Dobranoc.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
19 373,88 + 15,0 = 19 388,88
Easy run. Założyłem aby słuchać się zaleceń zegarka dzisiaj i bieg w tempie ~5:40.
Dosyć płasko jak na te tereny (całkowity wznios 151m) i niestety cały czas asfalt.
Chłopaki pojechali wczoraj na pół godziny rowerami wypożyczonymi z recepcji i któryś chciał dłuższą wycieczkę to stwierdzili "weź Adelberta jest nie do zajebania"- miło usłyszeć taką opinię na swój temat. xD
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
Ponownie pracowe #słowotwaroże
Niech wam Twaróg błogosławi!
#adelbertgotuje
#sniadaniedooceny
Idę teraz na kawę.

Zaloguj się aby komentować
Świadomie odpoczywam, regeneruje się i dokładam kalorii. Trochę w pracy zaczyna być bardziej ruchawo i dobrze cisnę tym rowerkiem.
Jutro, w zależności od pogody, albo bieg albo siłownia albo - jak będę miał siłę- to i to. Zobaczymy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 050 kcal (nadal nie nadrobiłem wczorajszego deficytu)
Spalone: 2 850 kcal *
Kroki: 12 500 (tylko tyle bo dużo przemieszczam się rowerem)
Norweski: był i była rozmowa z Norwegiem
Miałem czytać ale oczy mi się zamykają więc zmykam spać.
Paaa!
*Kusiło mnie ale się powstrzymałem przed kupnem i zjedzeniem czekolady- dziś byłaby to oznaka słabej woli. Pozwolę sobie wtedy, kiedy Ja będę chciał, a nie moje emocje i zachcianki.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Jeść, biegać, spać, pracować.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 050 kcal
Spalone: 3 440 kcal
Kroki: 21 800
Bieg: 11 km
Norweski: był w formie rozmowy i konsultacji z Norwegiem po norwesku oczywiście xd
Zmęczonym, melatonina zaczyna działać więc idę spać. Elo.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Deficyt duży, ale nie chce mi się już jeść nic- jutro odrobię jakimś deserem.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
19 311,03 + 11,0 = 19 322,03
Znalazłem fajny szutrowy wbieg na tę okoliczną górkę.
Niestety, chyba jeszcze nie odzyskałem siły po ostatnim papatonie i wczorajszym treningu siłowym bo zaatakowałem go ambitnie ale w pewnym momencie (żółta kropka na załączonym obrazku) musiałem przejść na chwilę do marszu. No gorąco było mimo wiatru-jak-cholera-pies-go-trącał.
Myślę w przyszłym tygodniu zaatakuje to jeszcze raz. Jutro odpoczywam i siadam do książki (4 tom meekhańskiego pogranicza zaczęty i czeka).
Chyba na tych norweskich górkach zbuduję jakąś wytrzymałość bo już mi na płaskim komfortowe tuptanie wpadło gdzieś w 5:00min/km a pułap tlenowy zwiększył się na 52 (rok temu zaczynałem z poziomu 38). Jak na to, że biegam od stycznia to nawet nieźle.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Wons- tęsknię.
#galaretkanomore
Zjedzone: 2 850 kcal
Spalone: 2 870 kcal
Kroki: 14 000 *
Trening: FBW na siłowni (zrobiłem też nogi bo chciałem biegać ale jest zimno i rozpadał się deszcz, a na bieżni nie biegam jak nie muszę.)
Norweski: był
*Kroków wychodzi dosyć mało, bo ten zakład jest 3 km długi a 2km szeroki i wszędzie tu się poruszamy rowerami, więc jeżdżę dużo, cisnę trochę pod górkę a potem cisnę z górki. Myślę, że tak 15 km takim miejskim rowerem- 3 biegi- zrobię. Jutro sprawdzę ile taki jeden przejazd na miejsce pracy bierze mi kcal i ile jest przewyższenia z jednego końca zakładu na drugi.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Oto #słowotwaroże
Apokryf Twarogowy 16:
A gdy Adelberta pojmano, nie wyłupiono mu oczu, lecz dokonano rzeczy gorszej — ostrzyżono mu wąs zakręcony, znak jego siły i godności, który wzrastał na chwałę Boga Twaroga.
Zakuto go w łańcuchy i zaprowadzono do świątyni pogan, by tam go wyśmiewać i wystawić na pośmiewisko.
I rzekli szyderczo:
„Niech Adelbert, którego wąsa już nie ma, zabawi nas swą bezsilnością!”
A on, oparty o dwa filary świątyni, podniósł twarz ku niebu i zawołał w duchu: „O Panie Twarogu, Ty, który jesteś łagodny i potężny, wspomnij mnie! Daj mi siłę raz jeszcze, abym uczynił znak Twej obecności!”
I oto z niebios zstąpiło twarogowe światło, ciepłe i jasne, pachnące mlekiem i świętością. Serce Adelberta napełniło się mocą, a choć bez wąsa był, to wiatr Twarogu uniósł się wokół niego.
Objął kolumny świątyni i zawołał:
„Nie ja, lecz Twaróg działający przeze mnie — błogosławiony!”
I zatrzęsła się ziemia, i świątynia runęła wraz z kpinami jej mieszkańców. A ci, co przeżyli, opowiadali, że wśród ruin widzieli postać ze światłością serca i niewidzialnym, lecz wiecznym wąsem chwały.
Twarogu niech będą dzięki.

Zaloguj się aby komentować
Przyciąłem, przyciąłem wonsa.
#smuteczek #depresja #melancholia #zalesie #wąs

@AdelbertVonBimberstein Teraz wyglądasz trochę jak żul
Zaloguj się aby komentować
Pracowo- norweskie #słowotwaroże
Chwalmy pana, dzisiaj święto więc płacą potrójnie!
#adelbertgotuje
#sniadaniedooceny

@AdelbertVonBimberstein Chleba weź. Bez chleba to się nie najesz
@DexterFromLab tak, spory wybór. Od wszelkiego rodzaju pieczywa, po dżemy, sery, wędliny, warzywa, jajko sadzone z boczkiem, jakieś podłe parówki (w Norwegii nie ma innych niż słabe xD), risgrot, kaszka manna, jaja na twardo i pewnie jeszcze trochę. Obiad też przeważnie bardzo dobry do wyboru jakaś ryba, akcji kurczak, albo coś w rodzaju potrawki. Wczoraj był dorsz w panierce (fish and chips) oraz kurczak, dzień wcześniej lasagne ale byłem zawiedziony bo była dobra, a spodziewałem się bardzo dobrej, łosoś gotowany, jakieś falafel w czymś w rodzaju ratatouille.
Zupa spoko, dzisiaj była masala z klopsikami, wczoraj specjalnie dla nas kucharz zrobił kapuśniak (dobry był), wcześniej cebulowa i groszkowa z wyczuwalnym v serem albo śmietanką.
Z jedzenia na tym projekcie jestem bardzo zadowolony bo może nie jest diametralnie inne niż na innych- baza produktów ta sama- ale kucharz pierwsza klasa. Zrobił najlepszą pierś z kurczaka jaką w życiu jadłem w jakiejś glazurze z cebuli? Czegoś takiego.
Zaloguj się aby komentować
18 742,71 + 21,37 = 18 764,08
Papa Norge.
A po pracy biegaliśmy sobie #papaton.
Pomysł na to wpadł mi w ciągu dnia bo pogoda na wieczór zapowiadała się przepiękna a pomimo, że jest 22⁵⁰ to tu jest nadal widno jak w dzień.
Szybkie planowanie kursu, lunch o 12⁰⁰ mocno węglowodanowy, kolacja o 19⁰⁰ lżejsza ale również w podobnym typie- kalorii w ciągu dnia sobie nie żałowałem bo łącznie było ze 4 000 kcal- ale to do spożytkowania na pracę 12 godzin i bieg po.
Widząc duży, prawie pionowy wznios na wykresie wiedziałem, że będzie wesoło... Ale nie spodziewałem się, że będę szukał szlaku. To w tych paprociach (pic rel) złapałem pewnie wszystkie kleszcze jakie były. Na razie znalazłem 6 sztuk, a ile jeszcze się znajdzie zobaczymy jutro. XD Małe skurwole.
Czas jest jaki jest bo dobre 4km były takie mocno hikingowe- tam nie dało się biec bo szlak uciekał, były bagniste pułapki i ogólnie ślisko i niebezpiecznie. Kilometrowy zbieg po 19 km też wszedł na ostrożnie, bo robiłem te trasę wczoraj i wiem, że tam wypadało zrobić go z uwagą- zwłaszcza, że zmęczenie już lekko się dobijało.
Gdyby to było wszystko płaskie to mógłbym chyba lecieć bez końca.
Pogoda- cudowna. Non stop słońce i jakieś 13°C, więc pobiegłem na bezrękawniku.
Na 12 km, przed tym wzniosem największym, zjadłem banana.
528 m łącznie wznios.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Aaa i jeszcze jedna uwaga. Pierwsze i drugie zdjęcie to ten sam wiatrak. XD



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ech, wszystko tak na oko, więc chyba zrezygnuję z liczenia spalonych kcal a będę wrzucał tylko aktywności i to co zjadłem zakładając swoje zero kcal na 2800-3000 w zależności od intensywności w pracy i intensywności treningów.
Powody są takie, że nie mogę mieć żadnej elektroniki w pracy, ani zegarka (chyba, że klasyczny, nieładowalny na baterię guzikową), ani smartfonu, nic. Tutaj jest produkcja gazu i innych łatwopalnych rzeczy więc za takie rzeczy wydupiają bezlitośnie.
I dobrze, bo to źródło zapłonu a tak naprawdę siedzimy na bombie. XD
Więc dzisiaj szacowane coś takiego.
#galaretkanomore
Zjedzone: 2 850 kcal
Spalone: 3 250 kcal = 2 750 kcal + 500 w pracy na pewno niezarejestrowane (jazda rowerem po zakładzie plus praca przy rusztowaniu).
Kroki: 14 000 + pewnie z 5 000 niezarejestrowane
Bieg: 6.29 km
Norweski: był
Zmęczonym. Już po kąpieli więc idę spać.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
18 608,27 + 6,29 = 18 614,56
Wbiegłem sobie na górkę, a co! Słońce wyszło to przyszła motywacja chociaż musiałem skakać po błocie bo ostatnie dni deszczowe.
Nie było też zbyt bezpiecznie bo to już normalne górska wyprawa ze skałami, korzeniami (śliskimi) i porostami. Już zaplanowałem sobie dłuższą trasę to jakby trochę przeschło na szlaku to się wybiorę.
210m w górę.
Tempo zaniżyły przeprawy przez bagna i ostrożne zbieganie, bo dwa razy mi się noga wywichnęła. Jestem pewien, że za trzecim byłaby tragedia.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Idem spać, bo jutro kolejny kurs a po kursie do pracy!
Zaplecze na projekcie- bomba. Siłownia (jak na zdjęciu) bardzo fajna tylko hantle poukładałem bo rozjebunda była straszna. Squash, hala sportowa do piłki nożnej i koszykówki, bilard, jakiś drewniany mini tor do popychania tych czajników co na lodzie robią (wypadła mi nazwa xD), fotele do masażu, sala cardio, ping pong, świetne tereny do biegania.
No fajnie jest, a do tego jedzenie najlepsze na jakie dotychczas trafiłem. Nie, że inne, ale przygotowane pierwsza klasa: łosoś przepyszny i soczysty; wczoraj jadłem najlepiej przygotowaną pierś z kurczaka w życiu! W jakiejś cebulowej (?) glazurze? Soczysta i smaczna. Surówki pyszne, falafel świetny. Zupa cebulowa bardzo smaczna i kminkowa.
Oby roboty było tu jak najwięcej.
#galaretkanomore
Zjedzone: 2 850 kcal
Spalone: 3 300 kcal
Kroki: 19 300
Trening: fbw na siłowni
Bieg: 9.43 km
Norweski: ćwiczenia plus słuchanie podczas biegu
Książka: wrzucam do snu trochę
Teraz tylko muzyczka, książka, melatonina i za pół godziny chrapu, chrapu.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
18 543,94 + 9,43 = 18 553,37
A po bieganiu chodziliśmy na fotel masujący.
Podoba mi się na tym projekcie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować