Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj startuje 18 edycja "nakarm psa z OLX".
#schroniskowepieski #psy #zwierzaczki #pomagajzhejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#smiesznypiesek #zwierzaczki #stepogoralek #goralkowce &źródło
Stepogóralek cętkowany[30], góralek zaroślowy, góralek stepowy[31] (Heterohyrax brucei) – gatunek ssaka z rodziny góralkowatych (Procaviidae) zamieszkujący południową i wschodnią Afrykę[29] oraz półwysep Synaj[32].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stepog%C3%B3ralek_c%C4%99tkowany


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Deykun w Beskidzie Sądeckim jest ich sporo ale ciężko trafić na siebie w lesie.
Tutaj nagranie z małymi rysiami z fotopułapki: https://fb.watch/DOBnlwDthr/
Zaloguj się aby komentować
Powrót na chatę rudych koleżanek





Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj pozegnalam kolejnego zwierzaka. Javelinka przyjechała z Ukrainy miesiac po wybuchu wojny. Widać było ze jest stareńka i dodatkowo okazało się ze ma cukrzycę. Ale szybko stanęła na łapki i oprócz codziennych zastrzyków z insuliny byla kotkiem bezproblemowym. Miala super zrównoważony charakter. Niestety niedawno przyplątało sie zapalenie trzustki i od tego czasu jej stan zaczął falować, raz bylo gorzej potem się poprawiało na jakis czas no i kilka dni temu przestala jeść. Weterynarz, leki, kroplowki, zaskoczylo i przez jeden dzien jadla jak szalona żeby kolejnego znowu przestac tym razem juz calkiem. Atonia żołądka, jelit, dwa dni lezala pod kroplówkami ale narzady nie podjęły pracy i dziś musieliśmy sie z nią pożegnać. To bylo trudne, szczegolnie po niedawnej stracie Maciusia. Kochaliśmy ją i wiemy ze wczesniej w Ukrainie tez ktos ją musial kochać i o nią dbać. Żałuję ze nie mogę powiedziec jej poprzednim właścicielom że żyła tu u nas i byla kochana.
#koty #zwierzaczki #zalesie



@Opornik To było w pierwszym miesiącu wojny. Mieszkamy blisko granicy i wtedy pod naszym balkonem stały kolejki autokarów z uchodźcami. Dziewczyna z lokalnego stowarzyszenia jezdzila na przejscie graniczne gdzie wolontariusze dostarczali zwierzaki z terenów objetych wojną. Ona je odbierala i jechaly dalej. W pewnym momencie miala odbierac z granicy kotkę w zaawansowanej ciąży i musiala dla niej zrobic miejsce w domu i gdzieś umieścić 2 kotki które byly u niej już tydzień. I tak trafily do nas Polly i Molly u nas nazwane Javelina i Misza. Przyjechały obie z Charkowa i spędziły dwie doby w kontenerze. No i zostaly u nas jak wiekszosc "tymczasów'
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować