niespodziewanie i niepożądanie zostałem zaciągnięty do poetyckiego obrzucania się inwektywami przez pewnego "kolegę". Tak więc chcąc nie chcąc, jestem zobligowany do uszczęśliwienia Was moimi wypocinami.
Kalliope natchnij
Chciałem spokojnie pospamować
A tu bezpardonowo trzeba rymować
Żaden ze mnie wybitny poeta
Raczej podrzędny wierszokleta
Miałem za przyjaciela fana Tolkiena
Ale wyszła z niego literacka hiena
Moja zemsta dopadnie tego łobuza
Ładuję już śrutem swego arkebuza
Moderatora Ofcena tutaj pominę
Dochowując naszego małego sekretu
Obchodząc się z nim bardzo ostrożnie
Zdradzę już że nikomu mocno nie odwinę
A na sam koniec, do kolejnego sonetu
Wskazuję @suseua o wielkiej mosznie
#zafirewallem #nasonety #diriposta
P.S. @Endrevoir, niech Ci twaróg zawsze suchym będzie!
Dzień dobry się z Państwem,
Dzisiaj pod rameczką #punktwymianypoezji nic nowego nie wisiało, ale za to nie wisiało też nic starego. A to znaczy, mam nadzieję, że ktoś się tymi wytworami poczęstował. Mam też nadzieję, że jak się poczęstował to mu nie zaszkodzi, bo te „dzieła” (zwłaszcza te rodem z naszej Kawiarni) nie zawsze są lekkostrawne. No więc nie zostało mi nic innego jak uzupełnić zapasy świeża porcją poezji. Zapraszam :)
Człowiek wrócił spokojnie z pracy a tu mąż oświadcza że mnie dopadli. No to dobra, będzie krzywo. Trudno. Chcieli to mata. @George_Stark chyba nie wiedziałeś na co się piszesz.
Tak więc oto ja pierwszy raz w życiu tworzę takie coś i nie uważam żeby to było dzieło godne kawiarenki.
Wyznaczony, zgodnie z regulaminem przez koleżankę @KatieWee, odpowiadam, również zgodnie z regulaminem, a szczególnie z tym jego fragmentem: OSOBĄ WYZYWANĄ DO PISANIA WIERSZY NIE MOGĘ BYĆ JA, niemniej dopuszczam ataki na siebie, tyle że potem w ostatnim wersie musi znaleźć się właściwa osoba wyzywana do kolejnego pisania wiersza.
No to niech ktoś zorganizuje jakiś zjazd gdzieś. Może @CzosnkowySmok w Krakowie? Tylko jakąś destrukcyjną dominantę z historii miasta prosiłbym wyciągnąć.
Dzieło Gombrowicza mówiło że ,, Słowacki Wielkim poeta był", my dziś w #naczteryrymy obniżymy loty i sięgniemy po prostszy humor. I tak korzystając z rymow Fredry, stwórzmy krótki utwór o tematyce gazowej
Rymy: Chętnie - namiętnie - miernie - pierdnie
#zafirewallem
Pozwoliłam sobie się porządzić bo @Kaligula_Minus chyba śpi
Fonfi to tutejszy jest znany poeta
Znany? A gdzież, jedynie dla kotleta
Łańcuch spadł z rowera, pedały pospadały
Dobrze ze choć wąsy pod nosem się trzymały
CXXIII edycja zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem
Cóż, pięknie mnie wkopaliście, jednak nic tak nie motywuje, jak dołożenie roboty bliźniemu A skoro tak, no to zapraszam na #diproposta , którą w tym tygodniu będzie Modlitwa Polaka z filmu Dzień świra:
Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
"Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę."
Kto ja jestem? Polak mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
"Zniszczcie tego sk⁎⁎⁎⁎syna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada."
Zasady:
Łańcuszek, czyli osoba wyzwana przez osobę poprzednią ma zadanie napisać w ciągu 24h wiersz (bądź przynajmniej połowę, składającą się z 7 lub 8 wersów), w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się (ale niekoniecznie) z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta .
Wiersz powinien być w jakimś stopniu atakujący osobę będącą wyzywaną, ale proszę bez przesady, by nie doszło do niepotrzebnego rozlewu krwi. OSOBĄ WYZYWANĄ DO PISANIA WIERSZY NIE MOGĘ BYĆ JA, niemniej dopuszczam ataki na siebie, tyle że potem w ostatnim wersie musi znaleźć się właściwa osoba wyzywana do kolejnego pisania wiersza - wszystko oczywiście otagowane prawilnie #diriposta.
Osoba, która się nie wywiąże z napisania wiersza w ciągu 24h staje się przegranym i ma obowiązek rozpoczęcia nowej edycji #nasonety. Jeśli wszystko jednakże wyjdzie, przegraną (wygraną?) staje się osoba, która w najbliższą niedzielę (26.04.2026) o godzinie 12:00 czasu letniego będzie wyzwana w łańcuszku do wiersza jako ostatnia.
Żeby Was dodatkowo zachęcić, pod każdym wierszem w ciągu 24h będę musiał w swoich 4 wersach jakoś nawiązać do napisanego przez Was wiersza w komentarzu pod tym wierszem — jeśli tego nie zrobię, automatycznie staję się przegranym i ja będę musiał rozpocząć kolejną edycję zabawy #nasonety - więc im więcej wierszy napiszecie, tym większa szansa, że ja się nie wyrobię xD
Mam nadzieję, że jest to z grubsza jasne xD Udanej zabawy! A jako, że najbardziej żywy w dowaleniu mi wczoraj był @fonfi , to ty mój drogi zaczniesz zabawę
@George_Stark i *** (Może gdyby wtedy zakręcili gaz);
@splash545 i O sonecie oraz Interes życia;
@fonfi i Tęsknota, @bojowonastawionaowca - Ty już wiesz co… oraz Niedzielny poranek;
@Marvin i Erotyk;
@Kaligula_Minus i Krótkie rozważania o pierwszej miłości i perturbacjach z nią związanych oraz „Pierdolety wierszoklety”;
@KatieWee i sonet bez tytułu;
@hejtoanonim (to sprytne zagranie!) i Nie ma już nas;
@Dziwen i Pomysł na wiersz;
@Statyczny_Stefek i Sobotni, leśny spacer;
***
Zanim do rzeczy, to chciał podziękować i pogratulować wszystkim uczestnikom oraz powitać debiutantów – może zostaniecie z nami na dłużej? Jak wynika z powyższego zestawienia, udział wzięło dziewięć osób, które napisały trzynaście utworów. Piękny wynik! Liczę, że będziemy takie utrzymywać.
Ponieważ trzynaście to więcej niż dziesięć, a dziewięć to więcej niż siedem, zgodnie z tym co obiecałem tydzień temu, nie mam wyboru i ogłaszam, że zwycięzcą CXXII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @bojowonastawionaowca! – gratuluję serdecznie!
***
Wywiązawszy się ze zobowiązania i dotrzymawszy słowa, ogłaszam teraz co następuje dalej. Zwycięstwo kolegi jest zwycięstwem honoris causa, nie będzie się więc wiązać z nagrodą w postaci kary zobowiązania do organizacji kolejnej edycji naszej zabawy – o nagrodzie w zasadach nic nie pisałem przecież, o zwycięstwie tylko. Prosiłbym natomiast kolegę-zwycięzcę o wskazanie spośród osób uczestniczących tego szczęśliwca, który nagrodę otrzyma (wiem, mogę to być i ja, ale nie jest też wykluczone wskazanie przez zwycięzcę samego siebie).
Tym sposobem, zrzuciwszy z siebie odpowiedzialność (wilk jest, mam nadzieję, syty, a i owca – he! he! – cała) żegnam się z Państwem. Dobrej nocy i miłej kolejnej edycji!
@splash545 A @Marvin z nami pisał? Jeśli tak, to przepraszam za niedopatrzenie. Trochę się zająłem życiem dorosłego człowieka i, niestety, nie mam już na kawiarnię aż tyle czasu co wcześniej, więc coś mogło mi umknąć.