Wołam jeszcze tych, których nicków nie udało mi się wpleść we wiersz tak, jak je sobie złośliwie wymyślili: @splash545 @owczareknietrzymryjski @Patkapsychopatka @LesnyZenek
A na koniec jeszcze raz wszystkim dziękuję za miłe spotkanie, tym razem już prozą.
I naprawdę na koniec załączam jeszcze zdjęcie konstrukcji, którą dziś zauważyłem obok mojego parkingu w Grudziądzu. Zainteresowała mnie, bo mi się skojarzyła z tym, co stoi na Rysach i zastanawiam się teraz, czy to skojarzenie jest tak trafne, jak ta rura pod spodem, która trafia prosto do Wisły.
Pogodę mamy wspaniałą, więc zjawimy się na Plaży Miejskiej Rudnik około 16:00 w celu różnorakich plażowych aktywności. Jeśli ktoś jest chętny na siatę, to niech weźmie piłkę, bo ja nie mam.
Wspaniały to był rok mojego życia, nie zapomnę go nigdy. A czego sobie życzę w kolejnym? Dużo wpisów na @hejto - bardzo je lubię, powrotu różowego GURU, a poza tym to:
Żeby Manat z Pingwinem się w końcu kochali,
Żeby nigdy Boriego już nie pomijali,
Żeby Owca nie musiał już banów rozdawać,
Żeby dużo w kawiarni sonetów omawiać,
Żeby z literatury George nobla nam dostał,
Żeby z “Muminków” i “Ani” Katie nie wyrosła,
Żeby Owczarek z Wodzianką do nas wrócili,
Żebyśmy równik rowerem już okrążyli ,
Żeby Twaroży powstał Kościół nareszcie,
(by kazań nie dawał Adelbert na mieście),
Żeby naród się zwrócił ku stoickiej wierze,
Żeby w końcu Splash został jej pierwszym papieżem,
@fonfi sto lat i zawsze czerwonych oksów, odznak hejto, wypoczynku, zapasu voltarenu, oby słońce w monitor nie świeciło, dużo czasu i formy na pedałowanie (rower opcjonalny ( ͡° ͜ʖ ͡°)), rolki folii bąbelkowej codziennie samowymieniającej się i dużo hejtowania na hejto
PS. Dobrze Pan się się trzyma jak na ten wiek. Dawałem dychę mniej xD
Mnóstwo niestety jest w naszym narodzie zawiści. Jeden drugiemu rzuca kłody pod nogi, często zupełnie bez powodu i to nawet nie dla własnej korzyści, ale wyłącznie po to, żeby bliźniemu było gorzej. Frustracja wylewa się wszędzie, w tym i na drogach, a może na drogach to wylewa się nawet szczególnie. Kogo nikt nigdy nie popędzał długimi światłami na lewym pasie autostrady, na kim nikt nigdy nie wymusił pierwszeństwa, przy okazji pozdrawiając go wyprostowanym środkowym palcem, kto nigdy nie został obtrąbiony bez żadnego powodu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Najlepiej w szybę tego nowego auta, co to je sąsiad sobie nie wiadomo za jakie pieniądze ostatnio kupił i postawił pod blokiem żeby inni zazdrościli.
Na szczęście są też przykłady pozytywne i takie przykłady należy nagłaśniać, co też w poniższym wytworze starałem się uczynić, powracając przy okazji do dawnego, a ostatnio trochę niestety zaniedbanego tematu przewodniego naszej kawiarni #zafirewallem:
***
Sonet szesnastowersowy o solidarności i wzajemnym wsparciu kierowców w czasie przypadkowego spotkania na stacji benzynowej, ale też i o tym, że efekty naszych działań zależą przede wszystkim od nas samych, choć czasami do tego żeby osiągnąć sukces potrzebujemy jednak jakiegoś bodźca z zewnątrz
Przepraszam za opóźnienie i już rozpoczynam CXXXIII edycję #nasonety ! Akurat dziś wróciłem z trasy i mam sporo rzeczy do nadrobienia, a energii niewiele, więc wrzucam pierwszy sonet, który wpadł mi w ręce!
Zenon Martyniuk - Sonet Dla Miłości
Miłość zesłał nam los
A mnie obiecał raj
Byłem jak inny ktoś
Z nadzieją na życie naj
Sonet, sonet, sonet dla miłości
Choć poeci opiewali ją nie raz
Sonet zaufania i zazdrości
Bo była, jest i będzie tak jak czas
Miłość to Ty i ja
I życie co nie jest grą
Słowa niepewne tak
A kruche, jak cienkie szkło
Miłość samotne dni
I kłamstwo odejdź, gdy chcesz
Pustka, zbyt słone łzy
Ach nie to tylko deszcz
Utwór musiałem trochę skrócić, bo miał refren i podejrzanie dużo wersów, jak na sonet. No ale skoro jak byk w tytule stoi "Sonet ", to musi być to sonet! Prawda?
Proszę dobrze się bawić i pisać jak najbardziej przaśne rymowanki!