#tworczoscwlasna

44
4528

Jakiś czas temu w pewnej dyskusji z @bartek555 zobowiązałem się do opisania pokrótce problematyki dopingu w szachach. Oto i jestem.


Mamy dzisiaj także gościa specjalnego, w postaci top3 polskich szachów, wybitnego Arcymistrza, czterokrotnego Mistrza Polski, który specjalnie dla was podzielił się swoją opinią. 


Tak więc zaczynamy.


Na początek musimy się rozprawić trochę z kwestią dopingu farmakologicznego, bo to o rozprawienie się z tym mitem poszło. Szachy będąc porównywane do innego rodzaju podobnych sportów umysłowych - dostają rykoszetem jeśli tylko tam pojawi się afera, choćby esporcie.


Jak się okaże dalej, zupełnie niesłusznie. W królewskiej grze w wydaniu klasycznym, spektrum wykorzystywanych umiejętności jest bardzo szerokie i próby wspomagania się na jednym polu, mogą szkodzić na innym. W klasycznych szachach na poziomie zawodowym sama partia szachów to tylko jeden z elementów ciężkiej codziennej pracy.


Żaden zawodowy szachista nie idzie na partię bez tzw przygotowania. Jeśli odpowiednio wcześnie zna skojarzenia, a na poważnych turniejach zna, to dzień wcześniej następuje solidne studiowanie przeciwnika. Przede wszystkim jego otwarć, nitek jakie ma opanowane, w jakich strukturach prezentuje się najlepiej. Przy pomocy głównego trenera obecnych czasów - komputera - szuka się wszystkich możliwych odgałęzień i ścieżek, których nie znajduje baza partii przeciwnika. Upraszczając, chcemy w fazie debiutowej osiągnąć przewagę wchodząc na rejony których przeciwnik nie zna/nie sprawdził/może znać nie do końca - i my dzięki głębszej analizie z silnikiem szachowym, możemy dostać "dobrą pozycję" na grę środkową. 


Poza tym koniec końców najistotniejsza jest struktura wszelkich rozgrywek i pojęcie "siły gry" szachisty. Różnica 200 oczek w rankingu FIDE to nie różnica, to kosmiczna przepaść. Już 100 punktów to bardzo, bardzo dużo. Zdarzają się oczywiście niespodzianki, szybkie remisy, ale ekstrapolując ich mecze na 100 partii, przewaga jednego nad drugim będzie wysoka. Stąd całe gro zawodników nic nie zyska nawet najzmyślniejszym dopingiem farmakologicznym, bo zmęczony wyżej notowany i tak wygra względnie tak samo i tyle samo partii.


W przypadku zawodników na tym samym poziomie dużo większe znaczenie będzie miało właśnie przygotowanie i ogólna dyspozycja dnia. Pojawiają się w przestrzeni medialnej różnego rodzaju metylofenidaty, Modafinil, beta-blokery i inne, ale koniec końców nie mają większego znaczenia. Partia jest naprawdę długa, czasu na namysł również. Zawodnicy lubią sobie wychodzić na fajkę, na kawkę, do toalety, niektórzy oglądają inne partie. Sposobów jest tyle ilu szachistów. Jednak próba grania na skupienie nie zda rezultatu, bo paradoksalnie nieraz lepiej jest złapać świeżość, złapać oddech. Nadmierne skupienie potrafi prowadzić zarówno do problemów z zegarkiem, jak i do trudności z podjęciem decyzji. Bardzo często tworzy też tak zwaną "ślepotę szachową", w której zawodnik liczy absolutnie wszystkie warianty przez długi czas, nie widząc że tak naprawdę ma tylko jeden nieprzegrywający ruch. To droga do tzw blundera.


Poza tym turnieje są długie. Gra się tydzień, nieraz dwa tygodnie i dłużej. Jedną partią ani się go nie wygra, ani nie przegra. Siły należy zachować na kolejne popartiowe przygotowania na następnego rywala. Nie warto się ani wypruć, ani "skacować" żadnymi stymulantami na te kilka godzin. Podobnie jak na kolejne turnieje. W tym sporcie nie ma tak wielkich pieniędzy, aby względnie ustawić się jednym kasowym turniejem w którym poszło się ponad stan. Stan konta szachisty buduje się przez ciągłą grę i ciągłe podróże, na kolejne i kolejne turnieje.


Oczywiście w teorii szachy są pod nadzorem antydopingowym, ale kontrole są rzadkie. Niektóre turnieje tego wymagają i szachiści bez problemu je przechodzą. Pojedyncze przypadki odmówienia poddania się kontroli moczu są spowodowane głównie tym, że wśród substancji zakazanych znajdują się też narkotyki, które część z szachistów mogło po prostu przyjmować w wolnym czasie i nie chcieli dla jednego turnieju narażać swojej reputacji. To przykład sprawy chociażby Vassily Ivanchuka. Wiedząc, że odmowa nie równa się dyskwalifikacji, woleli odmówić. Wszelkie pojedyncze przypadki "złapania" również są tym samym. Albo zawodnicy brali w celu poprawy wyników w innym hobbystycznym sporcie fizycznym, albo brali jakieś substancje rozrywkowo.


Tak więc czy problem dopingu farmakologicznego istnieje? 


Tutaj oddam głos, przed wami Arcymistrz, Mateusz Bartel, wypowiedź specjalnie dla Was:


W szachach doping farmakologiczny nie wzbudza większego zainteresowania. Owszem, nie można wykluczyć, że ma on miejsce, ale po co? Skoro ideą dopingu jest to, żeby wygrać "na skróty", to dużo łatwiej zrobić to za pomocą dopingu elektronicznego.


To jest realny problem szachów, to jest wyzwanie, które spędza szachom sen z powiek.


I o ile jestem zwolennikiem kontrolowania szachistów pod kątem ukrywania elektroniki (włącznie z badaniami laryngologicznymi, okulistycznymi czy wręcz - trochę żartując - proktologicznymi), to nie widzę sensu badań w kierunku dopingu farmakologicznego. 


Oczywiście, nie jest wykluczone, że ktoś mógłby w ten sposób wykorzystać "niszę" dopingową. Tylko wówczas musiałby już być bardzo silnym graczem, który tylko wzmacnia swoją koncentrację (?) i zdolność zapamiętywania (?), ewentualnie wzmacnie wytrzymałość (?). To przydatne rzeczy, ale jak ktoś chce oszukiwać, to ma potężniejsze narzędzia.


Reasumując: nie wykluczam, ale nie słyszałem, żeby ktoś w takim kierunku działał.


A czy słyszał Pan o dopingu insuliną?


Przyznam, że nigdy o tym nie słyszałem. Insulina, owszem, u osób chorych na cukrzycę. Poza tym - nie słyszałem.


------------------------


Wracamy zatem do prawdziwego problemu, który może tak naprawdę zabić grę w szachy. Wraz z rozwojem nauki i potencjalnym używaniem chipów i innych rzeczy "w ciele", może stać się nierealne odróżnienie uczciwego od oszusta.


Silniki szachowe od dawna są poziomem tam gdzie Sławosz Uznański, w kosmosie. Są na poziomie absolutnie niemożliwym do osiągnięcia dla żadnego ludzkiego umysłu, ani nawet dla wszystkich szachistów razem wziętych, myślących tydzień nad ruchem. W najlepszym przypadku od czasu do czasu udałoby się partię zremisować i tylko białymi. Choć i tutaj można mieć wątpliwości.


Stąd największą pokusą jest skorzystanie z silnika i można wygrać z każdym.


Czy takie oszustwa się zdarzają? Oczywiście, są wręcz plagą. Pominę tutaj już nawet grę w sieci, gdzie mnóstwo zawodników w tym nawet arcymistrzów potrafi oszukiwać. To sztuczna inteligencja wyszukuje "nazbyt dokładne" partie i "czyste silnikowe granie", stąd niektórych da się złapać. Niemniej na pewno nie wszystkich.


W świecie klasycznych szachów również tak jest. Mimo, że na najważniejszych turniejach zawodnicy są przeszukiwani wykrywaczem metali i zdają wszelkie elektroniczne urządzenia, to oszustwa nadal istnieją. Najczęściej jest to "wychodzenie do toalety", w której w jakiś sposób został przemycony po prostu telefon z silnikiem.


Ilu oszustów tyle pomysłów. Mamy do czynienia z sygnałami wibracyjnymi, okularami z wyświetlaczem, zegarkami etc. Były i przypadki w których to ktoś z widowni/trenerów posiadając dostęp do telefonu wykonywał ustalone znaki/gesty zrozumiałe tylko dla jego zawodnika i tak wskazywał najlepszy ruch. Żeby nie wzbudzać podejrzeń bywało, że takim znakiem nie były gesty, ale sam sposób poruszania się po sali gry.


Ostatnie przykłady:


Igors Rausis (2019) – łotewsko-czeski arcymistrz został przyłapany w toalecie z telefonem komórkowym podczas turnieju open we Francji. Zdjęcia z monitoringu doprowadziły do jego przyznania się do winy. Rausis stracił tytuł arcymistrza, a jego ranking został wyzerowany.


W 2015 roku bułgarski arcymistrz Borislav Ivanov wzbudził podejrzenia, gdy zaczął wygrywać z dużo silniejszymi zawodnikami. Mimo braku dowodów fizycznych, jego styl gry niemal identyczny z rekomendacjami silnika komputerowego wzbudził obawy o oszustwo. Ostatecznie został wykluczony z wielu turniejów, a w 2013 r. został poproszony o zdjęcie butów przed rundą – odmówił i wycofał się z zawodów.


Głośniejszy medialny - Hans Niemann vs. Magnus Carlsen (2022) – choć bez twardych dowodów, sprawa wywołała burzę medialną. Carlsen oskarżył młodego Amerykanina o oszustwa, po czym FIDE wszczęło śledztwo. Chess.com ujawnił, że Niemann miał historię oszustw online. Choć nie udowodniono mu oszustwa w turnieju na żywo, sprawa unaoczniła skalę problemu.


I tutaj wracamy do Pana Bartla i do moich słów. Jeśli ktoś chce oszukiwać, to nie ma najmniejszego sensu aby próbował to robić farmakologicznie. Zyski są praktycznie żadne, w wielu przypadkach mogą ostatecznie wyrządzić więcej szkód niż pożytku, bo szachy to specyficzna gra. Jeśli ktoś chce oszukiwać, to najlepszą i najskuteczniejszą drogą jest właśnie droga elektroniczna. To tutaj należy szukać rozwiązań.


W świecie szachowym panuje również konsensus, że jeśli ktoś chce się wspomagać medycznie, to niech się wspomaga. Nikomu to nie przeszkadza, bo efekty nie są wymierne i nikt nie dostrzegł realnego nagłego wzrostu poziomu czyjejś gry na tej podstawie. Dlatego tych kontroli krwi/moczu prawie nie ma i mało kto ich w ogóle chce. Natomiast wszystkie ręce na pokład w kwestiach dopingu elektronicznego.


Jeszcze ciekawostka na koniec. Kiedyś został złapany szachista na oszukiwaniu podczas turnieju... kobiet. Wiedząc, że są tam nagrody, wiedząc że ma wyższy poziom gry od nich, postanowił założyć burkę i udawać muzułmankę No niestety nie udało się. 


Nie mam czasu na więcej, ale wyjdzie seria wpisów. Należy bowiem jeszcze poruszyć temat szachów błyskawicznych w wydaniu zarówno na żywo, jak i w internecie. A to jeszcze w kontekście zarobków szachistów i zagrożeń. Bo temat nie jest zamknięty


Jeśli ktoś przeczytał to do końca, to miło będzie o jakąś zwrotkę, bo nie wiem czy kogokolwiek realnie to interesuje i czy kolejne wpisy są warte klepania


#tworczoscwlasna #szachy #ciekawostki

20d53da1-8326-43f7-a5ba-769fe1c2c301

Poza tym koniec końców najistotniejsza jest struktura wszelkich rozgrywek i pojęcie "siły gry" szachisty. Różnica 200 oczek w rankingu FIDE to nie różnica, to kosmiczna przepaść. Już 100 punktów to bardzo, bardzo dużo.



Sorry, ale nie. Podstawą skalowania elo jest 400 i może różnica 400 elo to przepaść, bo wtedy szanse na wygranie są jak 10 do 1, ale nie jakaś kosmiczna. Dla niższych elo tak to faktycznie wygląda, bo taki 1000 może grać i jak 500 i jak 1500, w zależności od tego, jak mu siądzie.


Ok, no ale w kontekście topki wygląda to już bardziej jak OP napisał, bo 2000+ są już bardzo stabilni i wyniki są dużo bardziej przewidywalne niż założenia matematyczne, szczególnie jak mają te 1.5h czasu, ale nadal 100 elo tam to definicja "liga niżej/wyżej", albo tytuł niżej/wyżej, a nie jakaś forma prawdziwej deklasacji.

Zaloguj się aby komentować

Czy to już popularność?


https://www.nowezyciepabianic.pl/2025/06/24/elektroniczna-podroz-przez-emocje-i-wspomnienia/


Lokalna gazeta wstawiła informację na temat mojego albumu


A także mój promo singiel został zagrany w największym polskim radio grającym muzykę elektroniczną w audycji "Elektroniczne Brzmienia" https://archiwum.el-stacja.pl/


Przypominam - 4 lipca jedziemy z koksem


#nootmusic #tworczoscwlasna #muzykaelektroniczna

NooT userbar

Zaloguj się aby komentować

Razem z kolegą @pingWIN , który (chwilowo mam nadzieję) zaginął w akcji wygraliśmy to rozdanie.

Przed nami kolejne:


Temat: poranny rytuał

Rymy: łoże - boże - dzień - cierń


Zasady:


  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


Opis zasad od kolegi @plemnik_w_piwie (bo lubię tą formę)


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Polak


Z trudem opuścił zapadłe łoże,

Patrzy do lustra - o k⁎⁎wa, o Boże,

Czemu tak musi zaczynać się dzień?

Patrzeć w tą mordę, ewolucji cierń.

Co dzień rano nim opuszczę łoże

Modły wznoszę ku Tobie Boże

Żebyś mi dopomógł mieć udany dzień

A tej mendzie somsiadowi wraził w oko cierń.

Gwałtowne opuściłem swe łoże

aż w oczach pociemniało, o Boże!

od porannej kawki zacznę znowu dzień

wyrwę za jej pomocą niedospania cierń

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,


Dużo czasu prywatnego mogę przeznaczyć ostatnio na sprawy nieco inne, więc i trochę wolniej posuwałem się z pracami artowymi na przód, a jednocześnie zacząłem robić ich kilka jednocześnie, co sprawiło że czułem już lekką frustrację z biegiem czasu. xD Na moje wielkie szczęście nie napotykam na poważne trudności i mogłem wreszcie skończyć kilka z tych rzeczy w niewielkim odstępie czasu od siebie, co dodało mi teraz dużo energii. Na ten moment została do robienia już tylko blaszana firanka z ostatniego wpisu, na której obecnie odrysowuję pomocnicze linie markerem.


Skończyłem numerek na drzwi tudzież więcej kotów-pocztówek. Najważniejsza była jednak mechaniczna ozdoba na ścianę, którą nazwałem "Niezbadane". Jest to prezent dla znajomych, wkrótce nowożeńców. Instalacja została wykonana przede wszystkim z ćwiczebnego talerza perkusyjnego, druta aluminiowego, kształtek metalowych, łożyska w obudowie, dwóch żarówek i znowu silnika od mikrofalówki, który o dziwo dzielnie kręci tym talerzem. Dużo ryzykowałem robiąc to w ciemno, nie wiedząc czy ten silnik poradzi sobie z takim ciężarem. Z dołu wystają dwa włączniki łańcuszkowe, które odpowiadają oddzielnie za sterowanie oświetleniem i obrotami.


#tworczoscwlasna

95874263-b442-4359-badb-fab3a7784dec
2ec52471-88b7-45d4-88f8-35e406aa7035
Szuuz_Ekleer userbar

Zaloguj się aby komentować

#uk może być ładne i słoneczne, a plaże czyste i piaszczyste.

Preston w pobliżu Weymouth.

Od biedy dało się kąpać w morzu. Woda mokra i orzeźwiająca.

#podroze #drony #tworczoscwlasna


Ps. W komentarzu więcej zdjęć.

Zaloguj się aby komentować

Zagramy w grę?


Już jutro wychodzi mój nowy singiel FLICKER TRACE, czyli utwór w klimacie #synthwave #chillwave


100 piorunów i publikuje go dziś ekskluzywnie i przedpremierowo tylko dla użytkowników Hejto ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#muzyka #muzykaelektroniczna #tworczoscwlasna #tworzeniemuzyki #produkcjamuzyki #gownowpis #am0k #chwalesie

25a16378-2864-4b73-b384-6abed6feb083

Zaloguj się aby komentować

W miarę minimalistyczny sonet, który nie ma zamiaru wygrać tej edycji o nieco przydługim tytule, bo podobno się nie liczy, a jak się nie liczy to wiadomo, że można nasrać. A skoro już przy tym jesteśmy:


Dzień zaczynam dźwiękiem

Pierd akompaniowany jękiem

Rura g(ł)ówna drożna

Zapełnić znów można


Sraczka ubiegła

Bielizna uległa

Majtki z Temu

Oddam bezdomnemu


Kapuchy nawalił

Twarogiem poprawił

Tron mnie wzywa


Z gówna grzywa

Minuty nie zeszło

Huraganem przeszło


-------------------------

Jak widać sonet szybki jak dwójka o... ojć, chyba nie zdążę dokończyć...

#zafirewallem #nasonety #diriposta #tworczoscwlasna

@pingWIN Schludnie, choć nasrane


Ogólnie widać, że pisane z pasją przez osobę z dużym doświadczeniem i obeznaniem w świecie fekaliów. Z angielska ten styl nieprzypadkowo odnosi się też do drugiej pasji autora, FAP - fecal adventures poetry. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Decyzją szanownego kolegi @fonfi niniejszym otwieram LXXXI edycję bitew #nasonety !

Bezpośrednio pod spodem znaleźć możecie #diproposta , natomiast na końcu znajdują się zasady dotyczące wygranej


-------------


Tadeusz Boy-Żeleński

Zdarzenie prawdziwe


Siedząc żałośnie nad bakiem

Dumałem o życiu takiem:

Żeby to tak było można,

By każda chęć płocha, zdrożna

Była ode mnie odległa,

By myśl moja zawsze biegła

Ku zacności, ku dobremu

I służyła tylko jemu.

I wciąż bym się doskonalił,

Tak żeby mnie każdy chwalił.

Ale, jak to zwykle bywa,

Że krótko trwa chęć poczciwa,

Jakoś mi to potem przeszło

I, co gorsza, się obeszło.


-------------


Zasady wygranej: W piątek, 27 czerwca 2025, w okolicach wieczornych będę robić podsumowanie, a wygra utwór o największej liczbie wyrazów (tytuły nie będą brane pod uwagę). W przypadku remisu o wygranej zdecyduje kolejno większa liczba piorunów, a następnie to, który sonet został dodany wcześniej.


Jak zawsze: powodzenia!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

938b7d6e-1efc-4c00-92b2-09f5c12d4a1e

Zaloguj się aby komentować

Panie i Panowie! Oto Yamaha XJ600N

#motocykle #feels #ciekawostki #motoryzacja #fotografia #tworczoscwlasna

Tak, ja wiem... Już wrzucałem nie raz. Stare moto. Myśl techniczna z lat 90tych. Retro fhój. Ale kurde.... Dzisiaj jak jeździłem, to w pewnym momencie, na jakimś postoju siadłem na ławce i ona stała przede mną. Mam rozkminy. Chcę kupić Adv, do dalszych wypraw. Ale dzisiaj przyglądając się jej, stwierdziłem, że nie oddam. Mam ten motocykl, już 11 lat. Jestem trzecim właścicielem. Utrzymuję go w stanie nienagannym. Moja Yamaha, to rocznik 2003 z ostatniego roku produkcji, po wszelkich liftach. Silnik nie do zdarcia. Naprawdę, k⁎⁎wa... Nic mi się z tym nie dzieje. Owszem, klepią zawory, ale jak zaznałem temat, to tam zawsze klepią zawory. I te zawory mi klepią już ponad 6 lat i w zasadzie nic się nie dzieje. Tylko rzeczy eksploatacyjne. Włączając w to synchro gaźników co jakieś 4 lata. Myślę, że jeśli będę o nią dbał, to moto jest wieczne. Chcę je nadal. Mimo, że pospolity i stary. Ale jak klasycznie wygląda dzisiaj. Kocham ten motocykl całym sercem i nie miałbym serducha się go pozbywać. Jest moim towarzyszem w dojeździe do pracy i w długich wyprawach po kraju. Nawet jestem do tego stopnia po⁎⁎⁎⁎ny, że jak wrócę nią do garażu po jakiejś dłuższej wyprawie, do klepię ją w bak i mówię: "Dzięki, za bezpieczną podróż"

4316547b-1954-4d8f-9f9f-2630136c485b
c4187c57-adfd-4f37-a937-71fbc61c5e3b
e7990458-c202-48d4-89bb-838ee50a762f

@Klamra to niestety już nie jest pospolite Moto, coraz mniej tego jeździ (moje obserwacje). Co do pozostałych kwestii wszystko się zgadza. Ja moją (2000) wyszykowałem dla mojej drugiej połóweczki, już miała iść na kurs a tu druga ciąża. Stwierdziła że już nie będzie jeździć (we will see he he he) i tak samo żal mi się było rozstać z tym gratem. To jest japoński pancerwagen, nudny, przewidywalny, idealny

Trzymaj, dbaj o niech nawija kilometry

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolejne manualne szkiełko które bardzo lubię. Carl Zeiss Jena Biotar 58f2, srebrna wersja z 10 listkami. Trochę mało wygodny w obsłudze bo pierścień przysłony trzeba "naciagnąć" od aparatu a potem dopiero przekręcić i puścić na dany stopień przysłony. Jest to mało precezyjne i czasem lubi się przycinać. Takie śmieszne rozwiązanie które na ustawionej przysłonie pozwala otworzyć ją przez zwykłe przekrecenie w celu lepszej widoczności w wizjerze aparatu. Oczywiście piękna plastyka, jego kopia jest Helios, oczywiście ruskie zerżnęli budowę ale Zeiss optycznie na pelnej dziurze jest ostrzejszy. Ten nie dość że pieknie myje to od 2.8 jest naprawdę przyjemnie ostry w centrum więc w połączeniu fajnym rozmyciem daje naprawdę dużo frajdy w fotografowaniu. Na dodatek jest to solidna konstrukcja i wygląda ciekawie na aparacie a powłoki zastosowane na soczewkach pomagają uniknąć denerwujących flar choć nie calkowicie a i spadek kontrastu pod swiatło bywa znaczny. Jak na szkło które ma pół wieku to raczej nie ma co narzekać a wady czasem można przekuć w zalety. Udało mi się go wyrwać za 100 zł razem ze starym niedziałającym Pentaconem i uważam, że to świetna budżetowa portretówka dla amatora jeśli ktoś nie wymaga autofocusa i daje lepsY obraz niż standardowe pięćdziesiątki z innych systemów (nie mówię o Batisie).

#fotografia #tworczoscwlasna i może jakiś tag nowy podrzucę #magiastarychszkiel bo troche mi tego zalega

5f702d8f-55f3-477e-a4e1-93f0674c670e
d331ea67-bbdd-4951-8f80-2b77c43b3baf
ea44c98b-175b-4a87-a59b-18b47dd5481b
59a498e1-f30e-4b85-a98f-005b50f53fde
8c648f46-9670-4463-9e94-f1a187eb8379

Zaloguj się aby komentować

Zawsze chciałem mieć coś z Leica ale że jestem je⁎⁎⁎ym biedakiem to kupiłem sobie szkiełko z projektora z lat 50tych Leitz Weltzar Hektor 8.5cm f2.5. Nawet przysłony to nie ma ale po zaadaptowaniu do aparatu nawet da się tym ostrzyć w całym zakresie i rysuje pięknie aż d⁎⁎a mięknie. No i wszystkie możliwe odblaski łapie ale osłony mu nie dorobię bo nie i c⁎⁎j Ostre to to nie jest ale ta plastyka!!!

#fotografia #tworczoscwlasna

171fb7ab-4698-468e-877b-a8269a5f793f
ace901e6-a5e8-4f43-8946-e93d7209f47a
1b6f88ba-7667-47a5-88fb-3d6fc9c62faf
233bb2c0-ee1b-4ab3-8225-22268f3ec47f
06a9fa36-f6dd-4ca6-bf34-b56c1d750b4e

@adam_photolive apropo obiektywow vintage, jakis czas temu byl szal na Heliosy 44, ludzie jakies wlasne przerobki do nich robili

@adam_photolive za⁎⁎⁎⁎sty zakup!


Miałem kiedyś takiego rozwalonego Diaplana i był to bardzo podobny klimat; zamglone kadry, przypominające te z filmów braci Quay. Komuś pożyczyłem i nie pamiętam komu. Nikt się nie przyznaje.


Świetne zdjęcia!

Zaloguj się aby komentować

Proszę mi wybaczyć. Jak się okazuje nie umiem pisać sonetów Niby człowiek wiedzioł, a jednak się trochę łudził.


Można się śmiać, bo wyszła mi bardziej praca domowa lat wczesnoszkolnych. Niemniej próbowałem. Zadeklarowałem się, że napiszę, więc po dużych męczarniach oto i moje wypociny. Za które siebie i Państwa przepraszam. Tematem oczywiście #rower bo ostatnio to mój główny sposób na złapanie wytchnienia i oddechu. Niemniej nie porzucam idei, w wielu rzeczach byłem beznadziejny i po wielu latach wytężonej pracy stałem się niezbyt dobry. A to już awans.


Jowej


Samotna droga, odarta z nędznych arbitraży,

Koła wścibsko przecinają gościńca grudki,

Sójka szczebiocze niby w rytm przerzutki,

kierując na manowce, chciwych dębu cykliniarzy.


Niezłomna natura z myślami mnie parzy,

Meandrycznym skinieniem dolewa odtrutki.

W milczeniu odrywa sędziwości skutki,

Na stół wykłada idee, mistrz kabalarzy.


Nie jadę naprzód – ja wracam - do zarania,

Do pierwszych pytań, do każdego wahania,

Do swoich starań, skutków owoce skromne.


Umysł mój błądzi, lecz ja go nie napomnę,

I tylko ślady kół w ziemi niezłomne,

Ulotnym świadectwem mego z sobą spotkania.


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #diriposta

@onpanopticon Ja nie wiem skąd ta samokrytyka. Jest na prawdę super! Zwłaszcza, że napisałeś "Rower" więc podniecony dalej nie czytałem. Żartuję oczywiście! No i same smaczki: "chciwi dębu cykliniarze", "myślami mnie parzy", "meandryczne skinienie" - no piękne!

@onpanopticon aa tylko taguj #diriposta bo później łatwiej do podsumowania znaleźć. Gdybym nie wiedział, że na ten sonet czekam, to o mały włos by mi umknął :P.

Zaloguj się aby komentować

Teraz nie ma już odwrotu Zapraszam na krótkie wideo.


Przyszły moje płyty. 100 sztuk. #muzyka, projekt, wszystko #tworczoscwlasna.


Premiera 4 lipca, nie mogę się doczekać. Jestem też zaskoczony jak wiele osób już odzywa się o moją płytę. Dzisiaj np. napisał do mnie kolega ze studiów, którego nie widziałem od 10 lat. Zrobiło mi się mega miło!


Jeszcze nie otwieram przedsprzedaży... Ale przypomnę piorunującym ten wpis kiedy się już to wydarzy


A gdyby ktoś już teraz chciał zapisać się na premierę online, to można to zrobić w 2 miejscach:

Spotify: https://push.fm/ps/breath-and-fire

YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=EjJ9fhzqWWw&list=PLqx9iz1TbFkxdK3XCp9Ay7eJem-uCn1LL&index=1


Udanego weekendu!


#muzykaelektroniczna #synthwave #nootmusic #chwalesie

NooT userbar

Zaloguj się aby komentować

Pułtusk analogowo. Światło podczas mojej wycieczki było koszmarne do robienia zdjęć, ale miasteczko jest całkiem ciekawe.

Idąc przez rynek napotkałem znanego mi z YouTube miłośnika analogowej fotografii. Gość prowadzi kanał "Fotografia jest fajna", sam mnie zaczepił i zagadnął o moim aparacie - Exa 1b. Pochwalił się też wspaniałą Leicą którą miał ze sobą 🤩

#fotografiaanalogowa #fotografia #tworczoscwlasna

f8062d27-8f4f-4aa5-8e02-47ee149143ac
4605f535-0448-4391-9bc3-89741bcd29d6
9be3216a-308f-4583-944a-98e17b84a46d

Zaloguj się aby komentować

Coś mało to dorzucę coś od siebie, nieliczące się w wyścigu


Kto na produkcji odpalał testy?!

Szef zaraz zmieni słowa na gesty

Praktykant cicho mówi, że działa

Czuję, że uratuje go już tylko gała

Oto rakiety SpaceX ważne, ostateczne testy

biegnie Elon, macha, wykonuje nerwowe gesty

dziwi się główny inżynier, no przecież leci, działa

temu pierwszemu została w ręku od sterowania gała

Zaloguj się aby komentować

Premierowy makaron penne własnoręcznie robiony.


200g mąki 00, dwa jajka eko 0 z biedronki, 1/3 łyżeczki soli himalajskiej różowej, łyżka oliwy z oliwek


wnioski:


  • spróbować rozwałkować na 7 (rozmiar na maszynce) i dopiero robić kwadraty do zwijania

  • kwadraty z bokami krótszymi o polowę

  • gotowac aż będzie ugotowany w przekroju, przez zwijanie makaron jest grubszy i ciężko dogotować wewnętrzną warstwę (może to kwestia grubości?)


#gotowanie #gotujzhejto #tworczoscwlasna

198270f3-736a-4094-ad4b-8bd1443095d0

Zaloguj się aby komentować

@moderacja_sie_nie_myje3 Tak, bez +18, odpowiedni dla dzieci.

Coś hejto musi odwalać bo mi też każe się logować


Zaraz sprawdzę inny

Zaloguj się aby komentować