#sztafeta

64
8195

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

36 278,34 + 5,58 + 8,55 + 8,39 + 5,28 + 16,35 = 36 322,49

Podsumowanko tygodnia - biegam na Garminowch sugestiach, czyli powoooli ale skutecznie zwiększam obciążenie. Nadal baza nie chce być bazą, ale jakieś tam przebłyski się pojawiają. Może jeszcze parę tygodni?

Dzisiaj fajny long, pozwiedzałem trochę miasta, trochę domów przystrojonych na Halloween.

#ziomanbiega #sztafeta

10dfe01b-5d1c-49c4-b31f-981566f52871
a2f8747f-e49e-489f-aac9-ca430d44e585

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

36 258,23 + 8,5 = 36 266,73

Miała być regeneracyjna godzinka ale kumpel napisał czy wpadnę pogadać więc zmieniłem plany i wypiłem herbatkę owocową. Mam trochę przemyśleń jak rozjeżdżają się zainteresowania i jednak jak alkohol ciągnie w błoto- bo przez 40 minut rozmowy zdążył wyzerować trzy browary (a ile przed tym to nie wiem) i dostał ten maślany wzrok alkoholika... Szkoda gadać. Dobrze, że zawróciłem z tej drogi ku przepaści i biegnę na pełnej piździe w drugą stronę.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

3b03544d-4a16-4317-a631-4e87af07e905

Zaloguj się aby komentować

36 189,08 + 14,59 + 12,08 + 5,02 + 4,95 + 5,01 + 6,13 + 21,37 = 36 258,23


No dobra, dawno nie było więc jest. Papatonik numer 134 odklepion


Niby niewiele się działo. Spokojne tuptanka w strefach luzackich strefach, ale z paroma fajnymi akcencikami


Najpierw w czwartek skoczyłem na siłkę i standardowo sobie na koniec przeleciałem piątkę. Tym razem nie było zapieprzania na maxa, bo byłem świeżo po obiedzie i za bardzo mi się przewalało w brzuchu xD Niemniej ruszyłem żwawo, od 11 km/h i już po 750m dobiłem do 15 km/h. Żeby nie przegiąć, potem robiłem sobie zabawy z tempem, okresowo zwalniając do 13 km/h, przyspieszając do 15,5 km/h i takie tam. Trening trwał równe 21:37


W sobotę miałem zamiar uczestniczyć w Biegu na Piątkę wokół Zalewu Nowohuckiego. Ponieważ w czasie gdy były zapisy nie miałem pewności co do tego czy będę w ten weekend w Krakowie, skończyłem goły i wesoły - zapisy zamknięte, rezerwowe numery będą albo ich nie będzie Więc wiedziałem, że lecę w ciemno - jako plan B miałem pomysł, by w razie braku numeru po prostu sobie pobiec coopera na sąsiedniej bieżni.


Ta sobota to był jeden wielki festiwal awarii. Oczywiście na miejsce chciałem dobiec - mam tam ok. 4-5 km w zależności od trasy. Najpierw pulsomierz się zbiesił, zegarek go nie wykrywał. Dobra, trudno. Potem okazało się, że coś się popierdzieliło micoachowi - naliczył mi kilometr grubo z 200m przed czasem, pierwszy kilometr spokojnego truchtu se wyliczył na 3:44 min/km xD Nic to, zakończyłem trening i poleciałem wyłączywszy micoacha. Doleciałem nad Zalew, 10 minut do startu... kurczę, gdzie jest biuro zawodów? ᶘᵒᴥᵒᶅ Heh, na stadionie obok! Poleciałem, już nie truchtem - i pytam błagalnie o pakiety... jest! Ostatni pakiet rezerwowy! Dobrze, że pisałem maila do organizatora, bo mnie kojarzył i stwierdził że i tak nikt już nie zdąży się po niego zgłosić I faktycznie, doleciałem do miejsca startu na niecałą minutę przed rozpoczęciem biegu.


BUM! Poszło, a ja stwierdziłem nagle że jadę na maxa. Średni to pomysł po dobiegu i całej tej szarpaninie - i już po pierwszym kilometrze, gdy zegarek mi pokazał czas 4:06, wiedziałem że rekordów bić nie będę. Z drugiej strony staruszek fenix różnie nalicza kilometry więc kto wie... Ale kolejne kilometry z czasami jeszcze większymi jasno mi pokazały że se po prostu fajnie pobiegam i tyle. Koniec końców i tak nieźle wyszło, bo 20:42 czyli bardzo blisko życiówki. Trzeba będzie popracować nad zejściem poniżej 20 minut


No i dzisiaj papatonik Niby miałem wstać koło 5 rano, ale wstałem koło 7 xD i jeszcze tak zamarudziłem, że wybiegłem o 8:30 Ikskurłade. Nie spieszyłem się zbytnio, jeszcze leciałem przez aptekę i piekarnię, potem doleciałem do Wałów Wiślanych, by wrócić przez Zalew Nowohucki i zamknąć trasę pod domem równiutkim #2137


No i to w zasadzie tyle. Tydzień zamknięty, generalnie wszystko zgodnie z planem a ja nawet dość wyluzowany.


Miłej reszty niedzieli!


P.S. Dziwnie mi przerobiło filmik na gifa, przez jakąś dziwną stabilizację wygląda jakbym się wkleił xD


#sztafeta #bieganie

359b35aa-7f02-4147-bf75-55d63dda8803

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

36 135,49 + 1,29 + 7,65 + 7,11 = 36 151,54

Dobra, nie oszukujmy się - skoro nie poszedłem z samego rana to już dzisiaj nie pójdę biegać, więc można wrzucić za ostatnie tygodnie. Wróciłem do treningów z grupą na stadionie, ale był to dla mnie jak na razie za duży szok i Pan Garmin krzyczał, że jestem przeciążony i tak też się czułem, więc na razie nie dorzucam żadnej bazy w tygodniu. Trzeba wrócić powoli, bo jak się zajadę to znowu się zniechęce, a tego bym nie chciał.

Poza bieganiem są jeszcze DPDki na rowerze, co zaraz wyląduje zresztą na Równiku, ale także łącznie 2h10' basenu na tydzień (rozbite na dwa treningi - 1,5h oraz 40'), także powoli do przodu. Jeszcze będzie przepięknie

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

cd2be196-a590-4d58-a8f0-f7d01b4589a8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

35 992,61 + 5,02 + 5,92 + 5,01 + 5,01 + 7,29 + 8,01 + 10,02 + 1,12 = 36 040,01

Parę treningów z ostatnich tygodni Niestety ponad dwa tygodnie przertwy ze względu na skurcze w prawej łydce i przeziębienie. Powoli wracam do treningów. Niedługo Bieg Niepodległości ,tym razem Radom nie Wawa. Bieg na 10 km i trzeba parę dyszek spróbować przebiec. Za duże tłumy w stolicy i pakiet już nike taki zachęcający cenowo. #biegajzhejto #bieganie #trening

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

35 968,61 + 24,0 = 35 992,61

Eleganckie, leśne tuptanko w komfortowym tempie. Zwiedzałem trochę nowych ścieżek więc papaton nie wyszedł i wpadło więcej kilometrów niż zakładałem i delikatnie już czułem to w braku kalorii (bardzo lekkie śniadanie i obiad). Wiatr przeraźliwie zimny poza lasem. W domu zasłużone kakauko.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

efd9460f-fe32-494d-b2a1-fd466342bcbf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Z_buta_za_horyzont Myślałem, że to jakaś okładka książki albo plakat filmowy o poległych, brytyjskich żołnierzach I wojny światowej.

@Z_buta_za_horyzont nie wolno przez 3 dni przed zjedzeniem ani 3 dni po lic alkoholu. Nawet najmniejszej ilości bo wchodzi w reakcję i tworzą się silne toksyny. Można się przekręcić.

Zaloguj się aby komentować

35 883,3 + 3,6 + 6,48 + 5,05 = 35 898,43

Regeneracja, tempo (które miało być progiem) i baza. Garmin zapodał wczoraj sugestię biegu w progu tlenowym, ale nie dałem fizycznie rady. Zabrakło pary w nogach i serducho jeszcze tak nie zapodaje. Mimo wszystko nie wyszło źle, bo pobiłem PR na 1 km (4'34"), 1 milę (7'29") i 5 km (25'50"). Dzisiejszą bazę klepałem już w nowych butach i komfort zdecydowanie na plus, ale mimo to nie biegło mi się zbyt przyjemnie, bo coś tam jeszcze czuję w nogach po wczorajszej harówce. W weekend pewnie odpoczynek, żeby się nie posypać.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować